Lets get married. WTF?

Lets get married. WTF? Są to perypetie trójki przyszłych panien młodych i potrójnej świadkowej. Cała sytuacja zaczyn

18/10/2016

Strona wraca do życia. Wybaczcie za tak długą przerwę, ale troszkę się w życiu nam działo. Wypatrujcie kolejnych fragmentów książki. :-)

11/05/2015

Elegancki studencki, przedsesyjny czwartek w ulubionym miejscu pań barmanek (tu wprowadź dowolną nazwę ulubionego lokalu/baru/klubu, w którym pracują nasze ukochane barmanki). Andzia i C. czekają na Świadkową, leniwie sącząc piwo, przepalane raz po raz fajką.
W końcu mają co świętować. Andźka is still safe... (nie, żeby Panny Młode nie chciały mieć dzieci, ale ich ustalony plan życia mówi: najpierw studia, potem dobrze płatna praca, ewentualnie małżeństwo, a POTEM dopiero dzieci). Śmiechy, aurę dymu i alkoholowe upojenie przerywa gwałtowne wejście wkurwionej Świadkowej.
-Czemu nie powiedziałaś mi, że masz obawy, dotyczące ciąży, Ty wstrętna małpo?!- wydarła się na pół lokalu. C. spiorunowała wzrokiem kilkadziesiąt twarzy, gapiących się na scenerię, która g***o powinna ich obchodzić.
-Bo nie było k***a o czym mówić! -odkrzyknęła Andzia. -Nie ma, to nie ma! Jak się coś pojawi, to ci powiem Matko Chrzestna! -pogroziła.

11/05/2015

Wieczór w niedużym mieszkanku, które wynajmują Andzia z C.
C. jak co dzień po pracy, przygotowuje dwa drinki w kuchni, podśpiewując sobie (z fałszem oczywiście) hity radia Eska.
Do kuchni żółwim krokiem wpełza blada Andzia.
-Jesteś jakaś niewyraźna - rzuca C. z przekąsem, nie przerywając szejkowania składników na drinka. -Chcesz Rutinoscorbin?
Andźka wściekle nadyma się.
-Chcę k***a test ciążowy right now!
-Co k***a?!- zawołała C, łapiąc Andźkę pod rękę, nie patrząc, że szejker pierdolnął o linoleum.

***

Cztery testy później... dwa wieczorem, dwa rano... i butelkę wina (żeby nie było, litrową). Wszystkie próby ciążowe okazały się negatywne.
Kolejne wino, znalezione w barku plus kubełek orzechowych lodów okazały się pomocne w ciążowym procesie badawczym.
-Przynajmniej nie zaszłaś zbyt daleko - mruczy złośliwie C.
-To gdzie jest k***a mój okres???

29/04/2015

- No k***a fatum. Przekleństwo instruktora vol.2- pomyślała K. wsiadając do samochodu, żeby zawieźć swojego narzeczonego na pogotowie stomatologiczne, po tym jak wrócił z pracy z połową twarzy jak u trola.
-Nie miałeś kiedy puchnąć? Musiałeś 3 dni przed ślubem kretynie?
- Ne boja wiba...
- Gdybyś pieprzone 2 lata temu usunął te zęby, wszystko byłoby okej. Ale nie, bo jaśnie książę nie może znieść odrobiny bólu. To se k***a poprawiłeś. Zajebiście w c**j.
***
- Za 5 dni powinno zejść.
- Słucham? Będziesz na ślubie wyglądał jak półguziec?
- No ale Mynia...
- Ja pierdole. Za jakie grzechy? No za jakie!?

22/04/2015

-Ciekawe co ona mu zrobi...? - rzuciła Andzia, wyciągając z limuzyny butelkę szampana i kosmetyki. (Andzia 'Laleczka nr 1' zawsze z pełną kosmetyczką
w swojej malutkiej torebeczce) - No dawaj Skarbek! Naprawię twoją mordkę
i samopoczucie.
-Cokolwiek mu zrobi, przyjedzie do ołtarza ledwie stojąc na tych swoich pierdolonych, krzywych nóżkach.- odpowiedziała C.
***
C. Panna Młoda nr 3 - studentka ostatniego roku filmoznawstwa (cokolwiek to k***a jest...), wiecznie poszukująca pracy. Oficjalnie barmanka nr 2, przygarnięta przez Andźkę. Obie podbijają miasto (gdziekolwiek to k***a jest), żyjąc z napiwków. Wiecznie pozytywna i otwarta dla ludzi. Wiecznie pobudzona, zawsze gotowa do działania. Motto: 'Sesję najlepiej zdaje się po piwku, ewentualnie po siedmiu'.
***
- Jeśli w ogóle przed nim się pokaże- skwitowała K.

13/04/2015

Jedna najważniejsza, naj naj, naj zasada pisania książki:
PIŁAŚ? PISZ!!!!

13/04/2015

Let`s get start:
Piękny, letni pejzaż, rozciągający się pod synagogą.
( Miesiąc przed wielkim wydarzeniem, ślubem starej znajomej).
Świadkowa i trzy przyszłe panny młode w orszaku ślubnym Panny Młodej, na otwartej przestrzeni dotleniają się świeżą, ostatnią już fajką firmy ###, robiąc ostateczne poprawki wizerunku młodej panny; wspominają niezapomniany wieczór panieński...
- Lena ale przyznaj się nam, bzyknęłaś barmana?- zagadnęła Andzia, poprawiając sobie piersi w obcisłej kreacji.
***
Andzia (Panna Młoda nr 1) - najstarsza z całej grupy, wieczna studentka (dwa razy wywalona, raz zmieniała kierunek), jedna z najbardziej znanych barmanek
w swoim mieście. Z wyglądu Top Model, z zachowania typowa chłopczyca.
Motto: 'Z każdym się dogadam, z każdym się napiję!'. Wewnętrznie bardzo dobra kobieta i od urodzenia pi****ła, czym kupiła swego mężczyznę. Chociaż udaje silną kobietę, pająka wielkości pchły zabije krzykiem.
***
Panna Młoda pokręciła od niechcenia głową:
- Nie pamiętam... Może bym więcej przyswoiła, gdyby nie twoje śliwowice i dwie komory gazowe.
- Jakie k***a komory?! - spytała świadkowa.
***
Najmłodsza z całego towarzystwa; kuzynka Panny Młodej nr 1, ale nie dajcie się zwieść. Oprócz temperamentu równego kuzynce, zgłębiła tajniki zielarstwa (If You know what I mean...). Pierwsza w kolejce, do której zgłaszają się Panny Młode, w kryzysie przedmałżeńskim. Zatwardziała singielka z długą listą partnerów i partnerek. Dla kobiet jest niczym latarnia morska na wzburzonym morzu.
***
Dryń, dryń...
Panna Młoda odbiera niespodziewany telefon. Po chwili rzuca słuchawką w szybę białej limuzyny.
-Co jest k***a?! - warknęła K.
-Ten k***s nie przyjdzie! - wydarła się zapłakana Panna Młoda.
-To co, idziemy się najebać? Mamy całą salę i w c**j alkoholu- rzuciła Andzia.
-Przekażę gościom- podsumowała spokojnie C.

Adres

Łódź
90-272

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Lets get married. WTF? umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria