17/03/2026
Ze strony Bogdan Czaplicki . Samorząd to trochę jak rodzinna narada przy stole. Każdy ma coś do powiedzenia, każdy ma pomysł, a na końcu i tak ktoś musi zdecydować, czy kupujemy nową ławkę do ogrodu, czy jednak grill 😄
I tu na scenę wchodzi Fundusz Sołecki – niby niewielki, ale potrafi wywołać sporo emocji. Dlaczego?
Dlaczego niektórzy samorządowcy trochę się go boją? 🤔
Po pierwsze – bo to oznacza oddanie kawałka decyzji mieszkańcom. A to już nie jest takie proste. Bo kiedy mieszkańcy zaczynają decydować, pojawiają się pytania:
„A czemu u nich jest wiata, a u nas tylko ławka?”
„A czy ta droga musiała być akurat tam?”
No i nagle trzeba więcej tłumaczyć, rozmawiać, konsultować… czyli robić to, co w demokracji bywa najtrudniejsze – słuchać ludzi 😉
Po drugie – fundusz sołecki wprowadza trochę twórczego chaosu. Zamiast jednego wielkiego planu z góry pojawia się kilkanaście małych pomysłów z dołu. A jak wiadomo, pomysł mieszkańców potrafi być bardzo… kreatywny 😅
A dlaczego niektórzy sołtysi i sołtyski też mają obawy?
Bo nagle okazuje się, że trzeba być trochę menedżerem, trochę dyplomatą, a trochę psychologiem.
Na zebraniu wiejskim każdy ma swoją wizję:
– jedni chcą plac zabaw 🛝
– inni lampy przy drodze 💡
– a jeszcze inni scenę na festyn 🎤
I teraz spróbuj pogodzić wszystkich tak, żeby po zebraniu nadal mówili sobie „dzień dobry” na ulicy 😄
Do tego dochodzi papierologia, terminy, wnioski… i nagle funkcja sołtysa zaczyna przypominać mały urząd projektowy.
A dlaczego tak naprawdę nie powinni się bać? 😊
Bo Fundusz Sołecki to nie problem – to supermoc lokalnej społeczności.
Dzięki niemu mieszkańcy:
✔ zaczynają się interesować swoją miejscowością
✔ uczą się wspólnie decydować
✔ widzą realne efekty swoich pomysłów
A samorząd? Zyskuje coś bezcennego – zaangażowanych mieszkańców, którzy nie tylko narzekają, ale też działają.
Sołtys czy sołtyska przestaje być „tym od wszystkiego”, a staje się liderem społeczności. A samorząd przestaje być odległym urzędem, tylko partnerem.
I nagle okazuje się, że ta ławka, ta wiata czy te lampy to nie tylko inwestycje…
To dowód, że wieś potrafi działać razem 💪
A gdy ludzie działają razem, to nawet najtrudniejsze zebranie wiejskie kończy się jak dobra biesiada:
trochę dyskusji, trochę śmiechu… i poczucie, że zrobiliśmy coś wspólnie 😊