25/10/2024
Dawny cmentarz ewangelicki w Osowie.
Już za kilka dni Wszystkich Świętych, a zaraz po nim Dzień Zaduszny. Czas, w którym zwyczajową ciszę cmentarzy zakłóca gwar ludzi odwiedzających groby swoich zmarłych. W tych dniach nekropolie lśnią tysiącami świateł. Groby zdobią kwiaty i znicze.
Ale nie wszędzie tak będzie.
Po okolicznych miejscowościach rozsiane są stare, zapomniane, poniemieckie cmentarze protestanckie. Kiedy po II wojnie światowej Niemców wysiedlono, ich domy stały się polskie, ich cmentarze- niczyje.
Dziś zapraszam na spacer po jednym z nich. Dla mnie to podróż sentymentalna. Kiedy byłam dzieckiem, prababcia przyprowadzała mnie na ten cmentarz i modliłyśmy się za spoczywających tu dawnych mieszkańców wsi. Dla mojej babci spoczywali tu nie protestanci czy Niemcy, a po prostu ludzie. Chcemy czy nie, stanowią część naszej historii. Może w tych dniach warto zatrzymać się na chwilę i wspomnieć tych, którzy tu żyli przed nami? Karczowali las pod pola, które uprawiamy, osuszali łąki, zbudowali domy, w których wielu z nas mieszka, zasiadali w ławach miejscowej szkoły, którą niejeden pamięta...
Dawny cmentarz ewangelicki w Osowie znajduje się na skraju lasu w odległości ok. 100 m od drogi w kierunku Trzebicza. Z szosy nie sposób go dojrzeć. Splądrowany, zdewastowany. Ukryte wśród drzew nagrobki wzięła w swoje posiadanie natura.