07/01/2021
Ręboszewo i Łapalice.
W Gdańsku szaruga, ale na Kaszubach piękna zima! W wolną od zajęć akademickich środę udałam się ponownie na wycieczkę na Kaszuby.
Moim celem był słynny Wiatrak w Ręboszewie, główna atrakcja malowniczej wsi położonej między dwoma jeziorami - Brodnem i Wielkim Brodnem.
W lato można spać w samym sercu wiatraka, czy wypić kawę.
I chociaż ten punkt wycieczki podobał mi się, następny przystanek zwalił mnie z nóg chociaż wcale nie był w planach. (Zdjęcie numer 10 i 11).
Po spacerze wokół Wiatraka, udałam się do samochodu, nawigacja jednak oszalała i obrała za cel Zamek w Łapalicach. Stwierdziłam, że skoro to kilkanaście minut drogi od Wiatraka to czemu nie.
Po dojechaniu okazało się, że to bardzo popularne miejsce, ponieważ dookoła mnie przebywało wiele rodzin z dziećmi i czworonogami czy zakochanych par.
Zamek robi wrażenie, jest ogromny, chociaż graffiti szpecą jego ściany.
Przez myśl przeszedł mi pomysł, że jest to inwestycja turystyczna, ale zabrakło na nią funduszy przez obecną sytuacje epidemiologiczną, ale gdy zobaczyłam jak wiele graffiti jest w środku, doszłam do wniosku, że budowla jednak musi stać pusta dłużej.
Czułam się w tym miejscu bardzo swobodnie, oczami wyobraźni ujrzałam warkocz Roszpunki zwisający z wieży i Żelazny Tron w największej sali. W głowie miałam również obraz balowej sukni, mogłabym ją założyć gdyby to miejsce faktycznie było salą balową.
Po powrocie do domu niezwłocznie sprawdziłam historię budowli.
Okazuje się,że zaczęła być budowana pod koniec XX wieku ,mianowicie w 1983 rok Piotr Kazimierczak, otrzymał pozwolenie na rozpoczęcie prac budowlanych,
ALE
pozwolenie dotyczyło wybudowania domku jednorodzinnego wraz z pracownią rzeźbiarską. W to miejsce powstał zamek z 12-stoma wieżami, które noszą imiona każdego z 12-nastu apostołów i 365-cioma oknami (tak jak dni w roku).
Kolejnym symbolem jest liczba 52,tyle tygodni ma rok i taka jest ilość komnat w zamku. Powierzchnia to przeszło 5 tysięcy metrów kwadratowych.
W jednym z wywiadów Pan Piotr Kazimierczak, przyznał, że miało to być dzieło jego życia.
Mimo ,że budowa nie została ukończona, przez zawiłą biurokracje, kłopoty finansowe i wiele innych problemów, można by powiedzieć ,że mężczyzna odniósł sukces.
Zamek w Łapalicach jest jedną z największych atrakcji na malowniczych Kaszubach.
W 2015 roku fani serii o Harrym Potterze zainteresowani byli kupnem zamku. Powstała nawet zbiórka pieniężna, jednak nie udało się uzbierać wystarczająco pieniędzy.
Niestety nie zrobiłam zbyt dużo zdjęć przez słabą baterię i mróz, więc musicie uwierzyć mi na słowo ,że warto tam pojechać.
Możecie też obejrzeć mnóstwo zdjęć na Instagramie, wystarczy wpisać w lupkę hasło „Zamek Łapalice” i waszym oczom ukaże się kilkaset wyników. Sama byłam w szoku, organizowane są tam sesje zdjęciowe, nagrania do teledysków, a nawet rozgrywki w paintball.
Mała rada, uważajcie gdzie parkujecie, policja upodobała sobie miejsce przed zamkiem na wlepienie mandatów (zakaz),więc lepiej skorzystać z odpłatnego parkingu (10 zł) położonego przed zamkiem i niewielki odcinek przespacerować.