18/07/2026
⤵️⤵️⤵️
🔴 Jestem szczerze zszokowany personalnymi atakami i manipulacjami, których dopuścił się Kacper Płażyński wobec dużej grupy członków Prawa i Sprawiedliwości❗️
Kacprze, Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji. Gorsze jest to, że na poziomie cynicznej politycznej technologii to jest skuteczny zugzwang.
Pozostawiony bez odpowiedzi spowoduje, że przez wielu kłamstwa i manipulacje zostaną potraktowane jako prawda. Zaś odpowiedź oderwiesz od własnej twórczości i polecicie z nią na Nowogrodzką z komentarzem „Panie Prezesie, Pan zobaczy jak ci z Rozwój Plus jątrzą i i atakują, to trzeba wreszcie przeciąć i ich wyrzucić”. To, że kolejna grupa czytających jeszcze bardziej się zniesmaczy do P*Su jako takiego (znów się kłócą na X i piorą publicznie brudy), to poświęcenie, na które byliście w gronie miłośników nabiału gotowi od początku tej akcji.
Dawaliśmy się tym szantażować i wiele zmilczeliśmy, ale zawsze przychodzi moment, kiedy miarka się przebiera. Jeżeli nie da się inaczej to trudno. Mam taką życiową maksymę, która mnie jak dotąd nie zawiodła: nigdy się nie zaczynać i zawsze oddawać. Jedźmy więc po kolej:
1. Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego. W czasach, gdy w naszej partii był w tym jeszcze w zdecydowanej mniejszości. W czasach, gdy całe Wasze środowisko popierało innych kandydatów. Wykonał tytaniczną pracę w kampanii aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty.
2. Kłamiesz twierdząc, że Mateusz Morawiecki ma jakiś swój osobisty budżet do dyspozycji w P*S. Być może mylisz to z okresowym skromnym finansowaniem konkretnych przedsięwzięć Zespołu Pracy Państwowej – kolejnych raportów i konferencji wspierających działania P*S i podporządkowanych P*S. Nawiasem mówiąc koszty takich wydarzeń są wyraźnie niższe od kwot, którymi Mateusz Morawiecki ze swoich prywatnych pieniędzy wspiera P*S. Jest prawdopodobnie największym indywidualnym darczyńcą w tym zakresie. Ale fakt, czasem drukowanie raportów Zespołu kosztuje tyle co papier i farba drukarska. Jaki w tym osobisty interes Mateusza Morawieckiego, żeby P*S miał porządne propozycje programowe? Przy okazji – gdzie mogę się zapoznać z owocami prac zespołu ds. rozliczania rządu kierowanego przez Jacka Sasina? Niewątpliwie ma bogaty dorobek, ale niestety jakoś nie mogę na niego natrafić?
3. Serio twierdzisz, że Mateusz Morawiecki zawsze mógł liczyć na Twoje wsparcie? Serio? Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur P*S to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025 ani na żadnym z analogicznych wieców wsparcia kampanii Andrzeja Dudy w 2020 - a to tylko przykłady pierwsze z długiej listy. Mam przypominać, że wyborach samorządowych Twoi współpracownicy startowali pod marką „drużyna Płażyńskiego” z dyskretnie ukrywanym P*Sem? I ty zarzucasz premierowi Morawickiemu osobiste ambicje? Nie daliście rady znaleźć kogoś bardziej wiarygodnego w tym dziele?
4. Dlaczego nie można zrobić „grilla” pod szyldem P*S? Bo to luźna w formie ale ważna w treści rozmowa o poważnych problemach, która w założeniu ma polegać na przekonywaniu nieprzekonanych. Ilu nieprzekonanych do P*S przychodzi na P*Sowską imprezę? Jeżeli chcemy do P*S kogoś przekonać to właśnie musimy podejmować inicjatywy, rozmowy, wydarzenia na które owi nieprzekonani w jakiejś znaczącej liczbie będą chcieli przyjść.
5. Twierdzenie, że dzielimy wyborców P*S na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji.
6. Bardzo chcę się mylić, ale wasze wzmożenie w rozpalaniu na nowo wygasłego wewnętrznego sporu sprawia wrażenie rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi od coraz bardziej widocznego bankructwa lansowanej przez Wasze środowisko od roku strategii odbierania głosów konfederacjom, zwłaszcza tej Brauna. Po roku realizacji tej strategii oni notują rekordowe wyniki, a P*S co najwyższej stoi w miejscu. W tej sytuacji próbujecie twierdzić, że problemem jest, że jest w P*S jakieś widoczne inne środowisko. Środowisko, które daje szansę, aby wyborcy, którzy nie akceptują nurtu P*S robiącego z naszej partii Konfederację z Temu, mogli przy naszej partii pozostać. Innymi słowy: od roku walicie głową w mur, a główny problem widzicie w tym, że nie wszyscy chcą walić równie mocno i z wielkim entuzjazmem.
7. Ryszard Kalisz jest dla nas autorytetem tylko w jednym. W tym, że zrobi wszystko, żeby nawet w sposób nielegalny pozbawić P*S subwencji. Naciągnie, nagnie a jak trzeba to i złamie prawo. Więc jeżeli nawet on nie używa wyssanego z palca argumentu o zabieraniu pieniędzy z powodu stowarzyszenia to znaczy, że ssanie było wyjątkowo mocne. A dlaczego skoro to tak ważki argument nie użyło go PKW wtedy, kiedy nam nielegalnie zabierano dotację? Przecież już wówczas – jak od wielu lat – działało wiele organizacji, stowarzyszeń i tym podobnych powiązanych z politykami P*S? Przecież sam – jako polityk P*S – całkiem niedawno wzywałeś do wpłat na fundację Twojej żony. Nie miałeś wówczas obaw o odebranie P*S subwencji? Ale tak, sprawa jest czysta. Twoja żona wystąpiła z P*S. Przypomnij bo już nie pamiętam – przed czy po zdobyciu mandatu do Sejmiku Wojewódzkiego z pierwszego miejsca listy P*S?
8. Myślę, że nie powinieneś w negatywnym tonie wypominać PMM, że od pewnego momentu nie przychodzi na obrady PKP. Przecież zawsze forsować uchwały nas atakujące mieliście odwagę, jak go nie było na sali. Czasem wymagało to wielogodzinnych obrad, żeby doczekać momenty kiedy nie będzie już mógł zostać ze względu na obowiązki. Na wiele godzin trzeba było rozpisywać głosy w chórze. Teraz oszczędza wam tego wysiłku. Wiesz doskonale jaka jest nierównowaga w składzie tego gremium i że jedną z konstruktywnych i od wielu miesięcy zgłaszanych propozycji była odpowiednia korekta. Niestety nic takiego się nie stało i nie dało się czekać w nieskończoność.
9. Ja też mam nadzieję, że pozostaniemy w P*S. Jest to niezwykle proste w realizacji – wystarczy, że przestaniecie nas wypychać. Po prostu nic nie róbcie. A my będziemy robić swoje i poszerzać bazę P*S o nowe osoby i środowiska. Każdy się zajmie tym, w czym się dobrze czuje i ma duże doświadczenie.
*S