29/03/2026
⚽️Wczoraj nasza drużyna przegrała z zespołem z Olsztyna 1:5, choć w Olsztynie wygraliśmy. Czyżby ktoś tu przyniósł pecha…
Coraz bardziej niepokoi mnie sytuacja w giżyckim sporcie.
Spóźnione dotacje, brak grantów, rosnąca niepewność wśród klubów i trenerów. Teraz do grona zaniepokojonych dołączyła grupa biegowa, której grozi odwołanie zajęć – podobnie jak wcześniej na lodowisku.
Tak nie wygląda odpowiedzialne zarządzanie sportem w mieście. Utworzono kosztowne stanowisko pełnomocnika ds. sportu i zdrowia. Przeprowadzono reorganizację, która kosztuje mieszkańców około 2 milionów złotych rocznie. I jaki jest efekt? Chaos, opóźnienia i coraz większe problemy organizacyjne.
⛵️Tuż przed sezonem żeglarskim wciąż nie wiadomo, kto będzie zarządzał miejscami cumowania. W mieście, które żyje z żeglarstwa, taka sytuacja jest po prostu kompromitująca.
Wczoraj zobaczyłam facebookową relację Pani Burmistrz z pełnomocnikiem na stadionie i komentarz, że „było dużo kibiców”. Tylko że tym kibicom odebrano normalne warunki do oglądania meczów. Bez konsultacji postanowiono przenieść zabezpieczone 4 mln zł na budowę zadaszonych trybun na nieogrzewany obiekt na Twierdzy. To decyzja całkowicie oderwana od realnych potrzeb mieszkańców i kibiców.
Nie popieram takiego chaosu i nie będę popierać takiego sposobu zarządzania giżyckim sportem. Biegaczom życzę szybkiego powrotu na bieżnię naszego stadionu. Dziś wielu ludzi zaangażowanych w sport czuje przede wszystkim frustrację i niepewność. Mam coraz silniejsze wrażenie, że obecność pełnomocnika nie poprawiła sytuacji, a wręcz ją pogorszyła. Kuriozalne pomysły – jak ten z sesji, by nie remontować Orlika przy SP7 – tylko pokazują, jak bardzo brakuje dziś spójnej wizji rozwoju sportu w Giżycku.