Barbara Dziekańska - Radna Rady Miasta w Giżycku

Barbara Dziekańska - Radna Rady Miasta w Giżycku Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Barbara Dziekańska - Radna Rady Miasta w Giżycku, Usługi publiczne i rządowe, Gizycko.

⚽️Wczoraj nasza drużyna przegrała z zespołem z Olsztyna 1:5, choć w Olsztynie wygraliśmy. Czyżby ktoś tu przyniósł pecha...
29/03/2026

⚽️Wczoraj nasza drużyna przegrała z zespołem z Olsztyna 1:5, choć w Olsztynie wygraliśmy. Czyżby ktoś tu przyniósł pecha…

Coraz bardziej niepokoi mnie sytuacja w giżyckim sporcie.

Spóźnione dotacje, brak grantów, rosnąca niepewność wśród klubów i trenerów. Teraz do grona zaniepokojonych dołączyła grupa biegowa, której grozi odwołanie zajęć – podobnie jak wcześniej na lodowisku.

Tak nie wygląda odpowiedzialne zarządzanie sportem w mieście. Utworzono kosztowne stanowisko pełnomocnika ds. sportu i zdrowia. Przeprowadzono reorganizację, która kosztuje mieszkańców około 2 milionów złotych rocznie. I jaki jest efekt? Chaos, opóźnienia i coraz większe problemy organizacyjne.

⛵️Tuż przed sezonem żeglarskim wciąż nie wiadomo, kto będzie zarządzał miejscami cumowania. W mieście, które żyje z żeglarstwa, taka sytuacja jest po prostu kompromitująca.

Wczoraj zobaczyłam facebookową relację Pani Burmistrz z pełnomocnikiem na stadionie i komentarz, że „było dużo kibiców”. Tylko że tym kibicom odebrano normalne warunki do oglądania meczów. Bez konsultacji postanowiono przenieść zabezpieczone 4 mln zł na budowę zadaszonych trybun na nieogrzewany obiekt na Twierdzy. To decyzja całkowicie oderwana od realnych potrzeb mieszkańców i kibiców.

Nie popieram takiego chaosu i nie będę popierać takiego sposobu zarządzania giżyckim sportem. Biegaczom życzę szybkiego powrotu na bieżnię naszego stadionu. Dziś wielu ludzi zaangażowanych w sport czuje przede wszystkim frustrację i niepewność. Mam coraz silniejsze wrażenie, że obecność pełnomocnika nie poprawiła sytuacji, a wręcz ją pogorszyła. Kuriozalne pomysły – jak ten z sesji, by nie remontować Orlika przy SP7 – tylko pokazują, jak bardzo brakuje dziś spójnej wizji rozwoju sportu w Giżycku.

Sesja Rady Miasta czy spektakl pod publiczkę? 🎪 Cyrk. To chyba najtrafniejsze określenie ostatniej sesji Rady Miasta. 🔴R...
09/03/2026

Sesja Rady Miasta czy spektakl pod publiczkę?

🎪 Cyrk. To chyba najtrafniejsze określenie ostatniej sesji Rady Miasta.

🔴Radni mieli głosować nad wygaśnięciem mandatu radnego Cezarego Piórkowskiego. Przed sesją odbywały się komisje, na których omawiany był ten punkt porządku obrad. Na jednej z komisji obecny był radny Paweł Andruszkiewicz, który słowem nie wspomniał, że radni chcą zmienić uchwałę. Nikt więc się tego nie spodziewał. Radni przybyli na obrady z nastawieniem dyskusji na temat projektu uchwały.

🔴Tymczasem na sesji wszystko się zmieniło. Nagle pojawił się wniosek zgłoszony przez radnego Andruszkiewicza o zmianę uchwały – tak, aby zamiast stwierdzenia wygaśnięcia mandatu przyjąć uchwałę o odmowie jego wygaszenia. Zmiana wniosku wprowadziła spory chaos. Wiceprzewodnicząca co chwilę ogłaszała przerwy, bo wnioskodawcy nowej uchwały byli kompletnie nieprzygotowani. Najpierw uchwała była bez uzasadnienia, potem okazało się, że jednak uzasadnienie istnieje… skopiowane z pierwotnej uchwały.

🔴Niech żyje profesjonalizm! Najbardziej zaskakujące jest to, że jeśli sześciu wnioskodawców uznało, że radny Piórkowski nie powinien utracić mandatu, wystarczyło po prostu zagłosować przeciwko już istniejącej uchwale. To zajęłoby kilka minut. Zamiast tego półtorej godziny poświęcono na poprawki, przerwy i proceduralne zamieszanie.

🔴Po co? Można było odnieść wrażenie jako próby pokazania się jako tych dobrych, szlachetnych i wspaniałomyślnych – dbających o samorząd. Jesteśmy dla radnego łaskawi – bijcie nam teraz brawo!

🔴Takiego chaosu w mieście jeszcze nie było. Nic o zmianie uchwały nie mówiono na komisjach, nikogo nie uprzedzono, a powstał taki bałagan, że co kilka minut ogłaszano przerwę.

🔴Cóż to za standardy? Projekt bez opinii radcy prawnego, skopiowane uzasadnienie? Czy to jeszcze samorząd, czy już matrix?

🔴Po ostatniej sesji czuję przede wszystkim zażenowanie taką sytuacją. Tak nie może funkcjonować samorząd: bez analiz, bez pomysłu, nieodpowiedzialnie i niekompetentnie.

🔴Samorząd powinien działać przejrzyście, odpowiedzialnie i z szacunkiem dla procedur. Mieszkańcy naszego miasta na to zasługują.

Chwila ciszy i… „Trochę się rozproszyłam” – to słowa Pani Burmistrz z ostatniej sesji po pytaniu radnego Marcina Łobodzi...
01/03/2026

Chwila ciszy i… „Trochę się rozproszyłam” – to słowa Pani Burmistrz z ostatniej sesji po pytaniu radnego Marcina Łobodzińskiego o żłobek.

🐻Chodzi o miejski żłobek, który ma powstać przy ulicy Obwodowej. Ten temat bardzo mnie interesuje, dlatego postanowiłam sprawdzić jak ma się inwestycja, na którą czekają mieszkańcy, w szczególności mamy malutkich dzieci.
Warto przypomnieć, że fundusze na budowę pozyskano jeszcze w poprzedniej kadencji i wówczas wszystko się zaczęło. Szkoda, że w tej kadencji tempo wyraźnie spadło.

🐻Wróćmy do sesji z 19 lutego. Na pytanie radnego: „Kiedy planujemy rozpoczęcie pracy żłobka?”, Pani Burmistrz odpowiedziała: „Na razie termin – czerwiec – jest zachowany”.
Moim zdaniem to była bardzo niemerytoryczna odpowiedź, świadcząca o tym, że Pani Burmistrz kompletnie nie orientuje się w bieżących sprawach miasta, a takie odpowiedzi tylko wprowadzają radnych i mieszkańców w błąd!

🐻Poprosiłam Naczelnika Wydziału Inwestycji o harmonogram prac. Wynika z niego, że budowa żłobka miała rozpocząć się w październiku ubiegłego roku. Tak się jednak nie stało, ponieważ nie było jeszcze pozwolenia na budowę. Zostało ono wydane 26 lutego 2026 r., czyli tydzień po sesji.

🐻Tymczasem Pani Burmistrz podczas sesji z uśmiechem odpowiada, że termin jest zachowany - a przecież kiedy to mówiła nie było jeszcze nawet pozwolenia na budowę. Jakim cudem żłobek ma zacząć działać w czerwcu, gdy mamy już marzec, a nawet nie ma jeszcze nowego harmonogramu? Na jakiej podstawie mówi się takie rzeczy publicznie? Mieszkańcy oraz radni mają prawo oczekiwać rzetelnych i precyzyjnych informacji w tak ważnej sprawie.

🐻Jak zaznaczył Naczelnik: "należy spodziewać się wydłużenia terminu realizacji inwestycji w związku z przedłużeniem terminów uzgodnień i trudnymi warunkami zimowymi." Dobrze, że chociaż urzędnicy orientują się w ważnych sprawach. Bo gdyby wierzyć tylko Pani Burmistrz - w czerwcu mielibyśmy żłobek - ale wśród trawy i krzaków - na świeżym powietrzu.
Na pewno jeszcze wrócę do tematu i będę Państwa informować na bieżąco.
A Pani burmistrz polecam skupić się na sprawach ważnych i nie być rozproszoną.

„Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” – ten cytat z filmu Miś wydaje się dziś bardziej aktualny niż kiedykol...
25/02/2026

„Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” – ten cytat z filmu Miś wydaje się dziś bardziej aktualny niż kiedykolwiek.

🔵Bo to, co wydarzyło się wokół odwołania Małgorzaty Czopińskiej z funkcji Przewodniczącej Rady, to nie polityczna korekta personalna ani rutynowa zmiana funkcji. To teatr absurdalny, w którym powaga miesza się z groteską, a życie prywatne radnych traktuje się jak element gry politycznej. Nie chodzi tylko o procedury, głosy czy polityczne etykiety.

🔵Chodzi o nas – ludzi, którzy mają dzieci, obowiązki i codzienne życie, które nagle zostaje wywrócone do góry nogami przez manipulacje i polityczne interesy. Paweł Andruszkiewicz dobrze wie, że mam maleńkie dziecko. Dobrze wie, co oznacza uczestniczenie sesji wieczorem, kiedy trzeba jednocześnie odwozić dzieci, pilnować ich rytmu dnia i bezpieczeństwa. Teraz on i jego żona, oboje radni, muszą łączyć sesje z wychowywaniem dzieci. Wyobraźcie sobie ten paradoks: nocne obrady, intensywne głosowania, napięcie polityczne, a w tle dzieci, które czekają na spokój i rutynę. Dlatego też, jeszcze przed sesją, ustaliłam z panią Małgorzatą, że o godzinie 20 muszę opuścić salę. Muszę położyć dzieci spać, jestem sama w domu, i nikt nie może tego zrobić za mnie. To nie jest wymówka ani kaprys – to realne życie codzienne. A mimo to pojawiają się zarzuty, że „nie byłam obecna do końca”, że „uciekałam od odpowiedzialności”. Obecność na sesji nie może przeczyć obowiązkom rodzinnym – to równie istotna odpowiedzialność, jak każda decyzja podjęta w Radzie.

🔵Nigdy nie starałam się zdobywać głosów, nigdy nie chciałam polityki – uważałam ją za obrzydliwą. A jednak znalazłam się w środku gry, w centrum absurdalnego teatru, gdzie decyzje nie wynikają z prawa ani rozsądku, ale z politycznych interesów. To zaburza moje życie prywatne, opiekę nad dziećmi i codzienne funkcjonowanie.
Jestem zdruzgotana. Gdyby ktoś jeszcze raz poprosił mnie o kandydowanie, nigdy bym się nie zgodziła.

🔵Do tego dochodzi absurd całej sytuacji wokół dokumentów i pism urzędników. Pisma od pracowników ratusza – wołania o pomoc, sygnały, że w urzędzie dzieją się rzeczy wymagające uwagi – stały się pretekstem do politycznej decyzji. Pismo Wojewody Warmińsko-Mazurskiego dotyczące mandatu radnego Piórkowskiego – nie pojawiło się znikąd. Ktoś wcześniej skierował do wojewody informację, że w sprawie radnego coś „jest nie tak”. Nie wiem, czy to był donos, czy zawiadomienie – nie mnie oceniać. Wiem natomiast jedno: dokument został potraktowany zgodnie z procedurami, co potwierdziła pani radca prawna. Nie było żadnego „zamrażania”, żadnego zatajenia ani manipulacji. A mimo to próbuje się budować narrację, że przewodnicząca coś ukrywała.

🔵Małgorzata Czopińska wykonywała swoją funkcję rzetelnie i zgodnie z prawem. Została odwołana nie dlatego, że złamała regulamin, nie dlatego, że źle prowadziła sesje, lecz dlatego, że pojawiły się niewygodne pytania i dokumenty – niewygodne dla niektórych środowisk politycznych.

🔵Ta cała sytuacja pokazuje, jak bardzo polityka na poziomie samorządu może wplątać życie prywatne w absurd. Nie jesteśmy w Radzie po to, by grać w gry personalne i manipulować faktami. Jesteśmy tu, by słuchać mieszkańców, reagować na sygnały z urzędu i podejmować decyzje w granicach prawa i przyzwoitości.

🔵Mieszkańcy mają prawo zobaczyć ten teatr w całej jego groteskowej odsłonie i wiedzieć, że decyzje polityczne kosztują realne życie – życie radnych, naszych rodzin i dzieci.

🔵Dopóki nie zaczniemy traktować poważnie faktów i procedur, dopóty absurd będzie rządził nad rozsądkiem, a cytat Barei stanie się smutną rzeczywistością naszego samorządu.

20/02/2026

Burmistrz Ewa Ostrowska i sztuka politycznej interpretacji.

Startowała w wyborach z komitetu „Sercem za Giżyckiem”.
Dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że to serce zostało gdzieś na etapie kampanii. Na wczorajszej sesji radni głosowali nad uchwałą dotyczącą stawek w nowej Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania. Autorem słów o bezpłatnych parkingach dla mieszkańców i autorem projektu uchwały jest oczywiście - Ewa Ostrowska.

Nie chcę jednak dziś skupiać się na samych opłatach. Chcę porozmawiać o uczciwości wobec mieszkańców.
Udostępniam fragment nagrania z kampanii wyborczej.
Pani Burmistrz zapewniała w nim wprost: bezpłatne parkingi przez cały rok dla mieszkańców Giżycka. Podczas ostatniej sesji oraz na swoim profilu w mediach społecznościowych stwierdziła, że tę obietnicę spełniła.

Jakie są fakty?

W kampanii padła jasna deklaracja: bezpłatne parkingi przez cały rok dla mieszkańców Giżycka. Bez gwiazdek. Bez drobnego druku. Bez przypisów. Dziś słyszymy, że obietnica została spełniona.

Naprawdę? Godzina gratis dla posiadaczy Giżyckiej Karty Mieszkańca to nie „bezpłatne parkingi przez cały rok”. To rozwiązanie ograniczone – dostępne tylko dla części osób i tylko w określonym czasie. Reszta płaci. Idźmy dalej. Bezpłatne parkowanie obowiązuje od października do kwietnia. To 7 miesięcy. Rok ma 12. Matematyka jest nieubłagana. Trudno uznać, że 7 to 12 – nawet przy najbardziej elastycznej interpretacji.

Pojawia się też inne pytanie: kto według tej definicji jest mieszkańcem? Tylko osoba z GKM? A ci, którzy mieszkają tu od lat, płacą podatki, prowadzą firmy, wychowują dzieci – ale nie mają karty? Czy oni przestają być mieszkańcami? Według Pani Burmistrz najwyraźniej tak. Tu nie chodzi o różnice interpretacyjne. Jeśli w kampanii pada deklaracja: „bezpłatne parkingi przez cały rok dla mieszkańców Giżycka”, a w praktyce mamy godzinę gratis dla posiadaczy karty i tylko przez 7 miesięcy – to trudno mówić o realizacji tej obietnicy. To nie jest kwestia semantyki. To zasadnicza rozbieżność między tym, co zostało powiedziane, a tym, co wprowadzono. I żadna retoryka nie sprawi, że 7 miesięcy stanie się całym rokiem.

Trzeba to jasno powiedzieć – to nie jest rozwiązanie dla mieszkańców, to jest polityczne oszustwo.

Szanowni Państwo ‼️Parkingi parkingami, ale…Jest mi niezmiernie przykro poinformować, że na wniosek radnych: Grażyny Dar...
19/02/2026

Szanowni Państwo ‼️
Parkingi parkingami, ale…
Jest mi niezmiernie przykro poinformować, że na wniosek radnych: Grażyny Darskiej , Michał Minikowicz, Paweł Andruszkiewicz z wizją , Leszka Łucko, Piotra Stopińskiego i Łukasz Zakrzewskirada miasta właśnie odwołała Przewodniczącą Rady Miejskiej Panią Małgorzatę Czopińską!!!!!!!!!!

To co się dzieje w tym mieście to już nie cyrk🎪a dramat!

Małgosiu współczuję i wspieram jak mogę …

Edit: W dniu dzisiejszym radni otrzymali autopoprawkę do projektu uchwały. Najważniejsze zmiany:1. W projekcie uchwały w...
18/02/2026

Edit: W dniu dzisiejszym radni otrzymali autopoprawkę do projektu uchwały.

Najważniejsze zmiany:

1. W projekcie uchwały wprowadza się następującą zmianę:
- §1 pkt. 3 otrzymuje brzmienie:
„3. Opłaty, o których mowa w ust. 2 pobiera się za postój pojazdów samochodowych w Śródmiejskiej Strefie codziennie w godzinach 8.00-20.00, w okresie od dnia 1 maja do dnia 30 września każdego roku.”

2. W załączniku nr 1 do projektu uchwały wprowadza się zmianę w punkcie 7 „Wysokość opłaty w złotych”
i otrzymuje brzmienie:
7. za abonament miesięczny na okaziciela 120,00

3. W załączniku nr 2 do projektu uchwały wprowadza się następujące zmiany:
- §4 ppkt 2) otrzymuje brzmienie:
„2) kierujących pojazdami samochodowymi pracowników Urzędu Miejskiego i Starostwa Powiatowego w Giżycku podczas wykonywania obowiązków służbowych związanych z kontrolą i nadzorem pasa drogowego dróg publicznych, wyposażonych w identyfikatory wydawane przez operatora strefy”

W czwartek Rada Miasta będzie głosować nad uchwałą dotyczącą Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania w Giżycku.

W obecnym kształcie nie mogę poprzeć tego projektu.

✔️ Rozumiem ideę strefy. Ma ona zapewniać rotację w centrum miasta. Tylko czy drastyczne podwyżki rzeczywiście tę rotację zwiększą?

Spójrzmy na liczby (2025 ➡️ 2026):
• pierwsze pół godziny: 2,00 zł ➡️ 3,00 zł
• pierwsza godzina: 4,50 zł ➡️ 6,00 zł
• druga godzina: 5,40 zł ➡️7,00 zł
• trzecia godzina: 6,40 zł ➡️ 8,00 zł
• czwarta i każda następna: 4,50 zł ➡️ 6,00 zł
• abonament miesięczny na okaziciela: 90 zł ➡️ 150 zł
• abonament dla posiadacza Giżyckiej Karty Mieszkańca: 20 zł➡️ 30 zł
• koperta (miejsce indywidualne): 400 zł ➡️ 500 zł
• bilet dzienny: 30 zł ➡️ 40 zł

Z cennika znika opłata tygodniowa.
To są podwyżki sięgające w niektórych przypadkach kilkudziesięciu procent.
Obawiam się, że efekt może być odwrotny do zamierzonego. Zamiast większej rotacji zobaczymy ucieczkę samochodów z centrum — na osiedla, pod markety i w boczne uliczki. A to oznacza problemy dla mieszkańców, którzy będą mieli pod oknami „parking zastępczy”.

✔️Wydłużenie strefy do końca października

Projekt zakłada także wydłużenie funkcjonowania strefy o miesiąc październik. Tymczasem w październiku nie mamy już natężenia ruchu turystycznego jak w sezonie letnim. Na wczorajszej Komisji Finansów i Gospodarki padło określenie, że ma to być „poligon doświadczalny”. Uważam, że mieszkańcy nie powinni być elementem eksperymentu finansowego.

✔️Darmowy postój — ale nie dla wszystkich

Uważam, że każdy powinien mieć minimum 30 minut darmowego postoju. Nie tylko posiadacze Giżyckiej Karty Mieszkańca. Nie tylko wybrane grupy. Co z mieszkańcami gmin ościennych, którzy tu pracują? Co z osobami przyjeżdżającymi do urzędu, starostwa, lekarza czy na zakupy? Miasto żyje również dzięki nim.

✔️Przywilej dla urzędników

Projekt przewiduje zerową stawkę opłaty dla pracowników Urzędu Miasta i Starostwa podczas wykonywania obowiązków służbowych. Dlaczego pracownik urzędu ma mieć przywilej, którego nie ma pielęgniarka, nauczyciel, przedsiębiorca, kurier czy sprzedawca? Oba urzędy znajdują się niemalże w ścisłym centrum — dokładnie tam, gdzie strefa ma rzekomo zwiększać rotację. To nie jest sprawiedliwe i nie jest spójne z ideą równego traktowania.

✔️A co z przedsiębiorcami?

Nie możemy zapominać o osobach prowadzących działalność w centrum miasta. To oni codziennie obsługują mieszkańców i turystów.
Czy nie powinniśmy rozważyć oddzielnego abonamentu dla przedsiębiorców prowadzących działalność w strefie? Rozwiązania w rozsądnej, stałej kwocie miesięcznej- takiej, która nie będzie dla nich dodatkowym obciążeniem, ale pozwoli normalnie funkcjonować.

✔️Plac Piłsudskiego — realne miejsce do poprawy rotacji

Mamy 160 miejsc parkingowych na Placu Piłsudskiego, który codziennie jest zapełniony. To właśnie może tam należałoby wprowadzić rozwiązania rotacyjne — np. pierwsza godzina gratis, a potem opłata?

✔️Ul. Turystyczna

Moim zdaniem ul. Turystyczna nie powinna trafić do strefy płatnego parkowania. Brakuje tam miejsc parkingowych – mieszkańcy i turyści odwiedzający Twierdzę Boyen czy Boyen Park parkują auta na poboczu. Wg mnie najpierw miasto powinno uporządkować teren i zapewnić parkingi, zanim zacznie pobierać opłaty.

✔️Jak to wygląda w innych miastach?

Dla porównania — w Olsztynie, który jest dużo większym miastem, pierwsza godzina w ścisłym centrum kosztuje 4,50 zł, a w drugiej podstrefie 3,00 zł. Mieszkańcy Olsztyna mogą wykupić roczny abonament za 50 zł❗️. Strefa działa w dni robocze, w określonych godzinach.
Czy naprawdę w Giżycku, mniejszym mieście o sezonowym ruchu turystycznym, musimy mieć stawki wyższe niż w stolicy województwa?

✔️Na dziś nie mogę poprzeć projektu w tej formie.

Zobaczymy, jak będzie wyglądała dyskusja na sesji i czy pojawi się przestrzeń do wprowadzenia rozsądnych zmian.

Wsłuchuję się w głosy mieszkańców — a tych krytycznych opinii jest naprawdę dużo.

Jestem otwarta na Państwa komentarze.

📸wygenerowane przez AI

04/02/2026
Szanowni Mieszkańcy,Gdybym wiedziała, że największym zagrożeniem dla lodowiska nie są temperatury dodatnie, tylko pytani...
04/02/2026

Szanowni Mieszkańcy,
Gdybym wiedziała, że największym zagrożeniem dla lodowiska nie są temperatury dodatnie, tylko pytania radnej- ubrałabym je w łyżwy 😉

Bo narracja była taka, że „Dziekańska torpeduje pytaniami”, „marnuje czas” i „przeszkadza pełnomocnikowi w robieniu innych fajnych inicjatyw”.

Tymczasem odpowiedź, którą otrzymałam, jest krótka, wybiórcza i w dużej części sprowadza się do: „to sprawa organizatora”.
W skrócie:
📌formalnym organizatorem jest UKS Short Track MOSiR Giżycko
📌a Miasto promuje inicjatywę jako „miejską”

Nie mam pretensji do klubu- przeciwnie, jeśli biorą na siebie takie zadanie, to szacunek.
❗️Ale jeśli w przedsięwzięciu uczestniczą: Miasto, MZK, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej, a finansowanie pojawia się w budżecie (dział 90095), to pytania o odpowiedzialność, bezpieczeństwo i koszty nie są „fanaberią”, tylko absolutnym minimum.

Bo to nie jest „lodowisko prywatne na podwórku”, tylko obiekt w centrum miasta, z którego korzystają dzieci i mieszkańcy.

Po ponad dwóch tygodniach od złożenia zapytania, na 38 pytań otrzymałam 14 odpowiedzi z czego 8 odpowiedzi typu „tak/nie”.

⁉️Skoro przygotowanie tak krótkiej odpowiedzi miało rzekomo „zabrać tak wiele czasu”, to zaczynam się zastanawiać, w jakim tempie muszą być realizowane inne sprawy przez pełnomocnika, które naprawdę wymagają pracy, analiz i decyzji.

Szanowni Mieszkańcy,wracam do tematu, który poruszałam już wcześniej i który wzbudził sporo emocji oraz pytań – chodzi o...
02/02/2026

Szanowni Mieszkańcy,

wracam do tematu, który poruszałam już wcześniej i który wzbudził sporo emocji oraz pytań – chodzi o pozostawienie na Plaży Miejskiej w Giżycku sezonowego wyposażenia (słomianych parasoli i drewnianych leżaków) na okres jesienno-zimowy.

W odpowiedzi na moją interpelację Miasto informuje, że pozostawienie wyposażenia nie było zaniedbaniem, a wynikało z „rozwiązań organizacyjnych”. Jednocześnie wskazano, że za utrzymanie, zabezpieczenie i przechowywanie wyposażenia odpowiada MOSiR.

I tu pojawia się największa wątpliwość:
📌 w załączonym Zarządzeniu Burmistrza nr 1086/2023 widnieje, że zadania dotyczące utrzymania terenu i urządzeń zostały powierzone Miejskiemu Zakładowi Komunalnemu (MZK).

Dodatkowo w odpowiedzi na interpelację czytamy, że w umowach i regulaminach nie przewidziano demontażu i magazynowania parasoli oraz leżaków po sezonie. Czyli w praktyce zabrakło jasnych procedur zabezpieczenia mienia zakupionego za publiczne pieniądze.

Nie piszę tego, żeby „szukać winnych”.
Piszę, bo uważam, że w sprawach dotyczących miejskiego majątku musi być jasno określone:
➡️ kto odpowiada,
➡️ na jakich zasadach,
➡️ i co konkretnie ma zostać zrobione, żeby sprzęt służył mieszkańcom przez kilka sezonów, a nie jeden.

Poniżej wrzucam:
📎 moje zapytanie (interpelację),
📎 odpowiedź Urzędu,
📎 oraz Zarządzenie Burmistrza.

Każdy może sam przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie. Ja natomiast będę dalej dopilnowywać, aby w Giżycku obowiązywały konkretne zasady i realna odpowiedzialność, a nie „organizacyjne niedopowiedzenia”.

Pozdrawiam serdecznie
Barbara Dziekańska
Radna Rady Miasta Giżycko

Szanowni Mieszkańcy, podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Giżycko wygłosiłam oświadczenie w związku z ostatnimi wydarze...
30/01/2026

Szanowni Mieszkańcy,
podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Giżycko wygłosiłam oświadczenie w związku z ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce w przestrzeni publicznej i które dotknęły mnie bezpośrednio jako radną.

Dziękuję wszystkim Mieszkańcom za liczne wiadomości, słowa wsparcia i życzliwość. Dziękuję również Radnym, którzy w tym czasie okazali mi dobre słowo i publiczne poparcie. To dla mnie naprawdę bardzo ważne. 💙

Poniżej zamieszczam treść oświadczenia.

21/01/2026

Szanowni Państwo,

chciałabym odnieść się do filmiku opublikowanego w mediach społecznościowych przez pełnomocnika burmistrza ds. sportu i zdrowia, Pana Mirosława Lubasa.

W nagraniu pan pełnomocnik publicznie zarzuca, że moje pisma przeszkadzają mu w realizacji zadań na rzecz mieszkańców.
➡️Przypominam, że zostałam wybrana przez mieszkańców i działam w ich imieniu.
➡️Zgodnie z art. 23 ustawy o samorządzie gminnym radny ma prawo składać zapytania i interpelacje.
➡️Złożone przeze mnie pisma dotyczyły wyłącznie sprawdzenia, czy funkcjonowanie tymczasowego lodowiska odbywa się zgodnie z przepisami prawa i zasadami bezpieczeństwa.

Jednocześnie należy podkreślić, że pan Mirosław Lubas jest zobowiązany do rzetelnego, bezstronnego i profesjonalnego wykonywania swoich obowiązków, zgodnie z art. 24 ustawy o pracownikach samorządowych.

Pan Mirosław Lubas nie jest uprawniony do oceniania pism składanych przez radnego. Jego zadaniem, wynikającym ze stosunku pracy i finansowanym z budżetu miasta, jest udzielanie odpowiedzi, a nie ich publiczne komentowanie.

❗️Uważam za skandaliczne, że urzędnik publicznie kwestionuje pracę radnego wybranego przez mieszkańców.

W związku z powyższym oczekuję zajęcia stanowiska przez przełożonych pana Mirosława Lubasa, a także stosownych wyjaśnień oraz publicznych przeprosin.

Poniżej nagranie wypowiedzi Pana Lubasa⬇️

Z poważaniem
Radna Rady Miasta Giżycko
Barbara Dziekańska

Adres

Gizycko

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Barbara Dziekańska - Radna Rady Miasta w Giżycku umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij