13/08/2026
Ależ to był dzień!
Pełen sportowych emocji, śmiechu, rodzinnej rywalizacji i przede wszystkim – wspaniałej międzypokoleniowej zabawy.
Na Stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sokółce odbyły się Międzypokoleniowe Zawody Sportowe oraz spotkanie przy ognisku. Tego dnia metryki zostały w domu, bo na starcie stanęli wszyscy: babcie, dziadkowie, ciocie, dzieci i całe rodziny.
I szybko okazało się, że sportowy duch nie pyta o wiek.
Konkurencje wymagały nie lada umiejętności. Był rzut piłeczką do pudełka, gdzie liczyło się celne oko i pewna ręka. Wyścig z przeszkodami, podczas którego szybkość czasami wygrywała z gracją… ale za to śmiechu było co niemiara!
Prawdziwym sprawdzianem opanowania okazała się piłeczka na łyżce.
Tu trzeba było wykazać się sprawnością, równowagą i elegancją godną największych sportowych aren. Jedni pędzili do mety, inni szli dostojnie, pilnując swojej piłeczki jak największego skarbu. Najważniejsze, że każdy znalazł własną, niezawodną technikę.
Nie zabrakło też piłkarskich emocji. Szukaliśmy następcy Roberta Lewandowskiego! ⚽ Strzały do bramki pokazały, że w Sokółce talentów zdecydowanie nie brakuje. Kto wie, może za kilka lat będziemy wspominać: „A wszystko zaczęło się właśnie na tych zawodach…” ?
Sportowe zmagania z ogromną energią i uśmiechem poprowadził niezastąpiony Mateusz Szczebiot. Nie tylko zadbał o fantastyczną atmosferę i mnóstwo pozytywnych emocji, ale również na bieżąco instruował zawodników,
jak prawidłowo i najlepiej wykonywać poszczególne konkurencje.
Dzięki niemu było sportowo, bezpiecznie, profesjonalnie, ale przede wszystkim – radośnie.
Zwycięskie pary w poszczególnych konkurencjach otrzymały symboliczne nagrody, a wszystkie dzieci – sakiewki pełne słodkości. Bo przecież tego dnia każdy był zwycięzcą!
Po sportowych emocjach przyszedł czas na zasłużony odpoczynek przy ognisku. I wtedy rozpoczęła się… druga część zawodów – kto najbarwniej opowie o swoim sukcesie!
Z wypiekami na twarzach analizowaliśmy rzuty, biegi, strzały, piłeczki, które posłusznie trzymały się łyżek, i te, które postanowiły pójść własną drogą.
Było dużo śmiechu, żartów i wspomnień z dopiero co zakończonych zmagań.
A nad płytą stadionu unosił się obłędny zapach ogniska, który skutecznie przypominał, że po takim wysiłku należy się solidna porcja pysznych kiełbasek.
Ten dzień pokazał jednak coś znacznie ważniejszego niż wyniki i zdobyte nagrody. Pokazał, jak niewiele potrzeba, żeby połączyć pokolenia. Wystarczy trochę ruchu, odrobina zdrowej rywalizacji, dużo uśmiechu i chęć bycia razem.
Dzieci dopingowały dorosłych, dorośli dzieci, a babcie i dziadkowie po raz kolejny udowodnili, że energii i sportowego ducha mogą im pozazdrościć znacznie młodsi.
To właśnie jest prawdziwa integracja pokoleń – wspólne przeżycia, śmiech, rozmowa i wspomnienia, które zostają z nami na długo.
Bo kiedy razem bawią się dzieci, rodzice, ciocie, babcie i dziadkowie – wygrywa nie najszybszy ani najcelniejszy - wygrywamy wszyscy.
I już dziś możemy powiedzieć jedno: rewanż musi być!
Ogromne podziękowania kierujemy do naszego współorganizatora – Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sokółce.
Dziękujemy za gościnność, udostępnienie stadionu, pomoc organizacyjną i stworzenie warunków, w których mogliśmy bezpiecznie bawić się, rywalizować i – co najważniejsze – łączyć pokolenia poprzez sport i wspólnie spędzony czas. Bez Waszego wsparcia ten pełen radości dzień nie wyglądałby tak samo.
A osobne, ogromne brawa i podziękowania należą się naszemu wspaniałemu i absolutnie niezastąpionemu Mateuszowi Szczebiotowi!
Mateuszu, dziękujemy za energię, cierpliwość, profesjonalizm i poczucie humoru. Za to, że potrafiłeś zmobilizować do sportowej walki zarówno najmłodszych, jak i tych… młodych nieco inaczej! Za każdą instrukcję, podpowiedź, doping i uśmiech. Pod Twoim okiem nawet piłeczka na łyżce wydawała się niemal dyscypliną olimpijską ❤️
Do zobaczenia przy następnych wspólnych przedsięwzięciach – bo po takim dniu wiemy już jedno: pokolenia najlepiej łączy wspólna zabawa!
Fot: Tadeusz Otoka