Porozumienie Samorządowe gminy Młynarze

Porozumienie Samorządowe gminy Młynarze Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Porozumienie Samorządowe gminy Młynarze, Organizacja polityczna, Młynarze.

18/06/2026

🚑 Zapraszamy na trening z pierwszej pomocy! 🚑

Czy wiesz, jak zareagować w sytuacji zagrożenia życia? Chcesz nauczyć się udzielania pierwszej pomocy lub odświeżyć swoje umiejętności?

Dołącz do naszego praktycznego treningu, podczas którego m.in.:
✅ nauczysz się prawidłowo oceniać stan poszkodowanego,
✅ przećwiczysz resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO),
✅ poznasz zasady użycia AED,
✅ dowiesz się, jak postępować w najczęstszych sytuacjach nagłych.

📅 Termin: 20 czerwca 2026
📍 Miejsce: Maków Mazowiecki, parking przy Urzędzie Miejskim
⏰ Godzina: 10:00-11:00

Nie trzeba mieć wcześniejszego doświadczenia – trening jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych. Wiedza i umiejętności zdobyte podczas szkolenia mogą kiedyś pomóc uratować czyjeś życie.

Na dyżurze klubu radnych Porozumienie Samorządowe GM. odwiedził nas radny powiatu Makowskiego Stanisław Strzelecki, któr...
17/05/2026

Na dyżurze klubu radnych Porozumienie Samorządowe GM. odwiedził nas radny powiatu Makowskiego Stanisław Strzelecki, który przedstawił nam planowane inwestycje drogowe na terenie Gminy Młynarze, na odcinkach dróg powiatowych Załęże Wielkie - Sieluń, oraz Guty Duże - Załęże Ponikiewka. Jak również przedstawił plany inwestycji prowadzonych przez Starostwo Powiatowe.

05/05/2026

🩸Najważniejsze założenia rządowego projektu ustawy anty-SLAPP

28 kwietnia 2026 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej. To pierwsza w Polsce tak szeroka próba systemowego ograniczenia pozwów typu SLAPP (o których dwukrotnie pisałem i co wzbudziło gorącą dyskusję)– nadużywanych przez silniejsze podmioty pozwów, których celem nie jest dochodzenie praw, lecz uciszenie krytyki i wywołanie efektu mrożącego.

Nowe przepisy wdrażają standardy unijne, ale w kilku aspektach idą dalej niż dyrektywa UE. To odpowiedź na rosnącą liczbę spraw, w których prawo cywilne wykorzystywane jest jako narzędzie nacisku na dziennikarzy, aktywistów, organizacje społeczne czy obywateli ujawniających nieprawidłowości.

Poniżej najważniejsze rozwiązania projektu.

1. Szybka eliminacja bezzasadnych pozwów
Państwo chce dać sądom możliwość natychmiastowego reagowania, zanim pozew stanie się instrumentem presji. Co się zmienia. Wczesna weryfikacja. Sąd będzie mógł od razu odrzucić lub oddalić sprawę, jeśli pozew jest oczywiście bezzasadny lub stanowi nadużycie prawa procesowego. Krótki termin na ocenę „oczywistej bezzasadności” sąd dostanie maksymalnie 3 miesiące.
Identyfikacja zastraszania.
W przepisach pojawią się wskazówki, jak rozpoznawać SLAPP-y: Rażąco wygórowane roszczenia, seria podobnych pozwów wobec tej samej osoby, działania utrudniające pozwanym obronę. To ma przerwać dotychczasową praktykę, w której osoba pozywana musi przez lata „czyścić się” z zarzutów, ponosząc koszty i stres, nawet gdy pozew był od początku absurdalny.

2. Ochrona finansowa dla osób pozwanych

Jednym z głównych celów SLAPP-ów jest wciągnięcie kogoś w kosztowny proces. Projekt to uwzględnia. Najważniejsze narzędzia. Kaucja na koszty postępowania. Pozwany będzie mógł żądać, by powód wpłacił zabezpieczenie pokrywające koszty procesu. Jeśli pozew okaże się nadużyciem, pieniądze wrócą do pozwanego. Pełna rekompensata kosztów. Gdy pozew zostanie uznany za bezzasadny, powód pokrywa wszystkie koszty, w tym wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w pełnej wysokości (a nie jak dziś w stawkach ryczałtowych). To ma realnie wyrównać siły między np. lokalnym aktywistą a korporacją lub politykiem.

3. Surowe kary dla inicjatorów SLAPP

Aby zniechęcić do składania pozwów w celu uciszenia krytyki, projekt przewiduje dotkliwe sankcje. Sąd będzie mógł nałożyć. Grzywny do 20-krotności minimalnego wynagrodzenia (ok. 96 tys. zł w 2026 r.), a w skrajnych przypadkach – nawet 100-krotność (ponad 480 tys. zł).
Obowiązek publikacji przegranej – powód może zostać zobowiązany, by na własny koszt ogłosić informację o nieuzasadnionym pozwie. To jeden z elementów, w których projekt wykracza poza ramy dyrektywy i wprowadza realny środek odstraszający.

4. Wzmocnienie roli organizacji społecznych

Rząd zakłada, że walka ze SLAPP-ami wymaga wsparcia instytucjonalnego. NGO-sy otrzymają prawo przystąpienia do sprawy jako podmioty wspierające osobę pozwaną,
możliwość przedstawiania informacji i stanowisk istotnych dla sprawy. Tym samym organizacje będą mogły uczestniczyć w ochronie interesu publicznego, szczególnie w sytuacjach, gdy sprawa ma szeroki wymiar społeczny.

Projekt ustawy przyjęty tworzy nowy system ochrony przed nadużywaniem prawa w celu tłumienia debaty publicznej.
Jeśli ustawa przejdzie proces legislacyjny bez osłabienia proponowanych instrumentów, będzie to jeden z najmocniejszych w Europie mechanizmów ochrony wolności słowa i udziału obywateli w debacie publicznej.

03/05/2026

🌸 Drogie Koła Gospodyń Wiejskich – startujemy!

Od dziś (30 kwietnia) do 30 września 2026 r. możecie ubiegać się o wsparcie na realizację Waszych działań statutowych 💪

To świetna okazja, żeby rozwinąć inicjatywy, które integrują lokalną społeczność, pielęgnują tradycje i wspierają rozwój wsi ❤️

💰 Ile możecie otrzymać?
✔️ 8 000 zł – do 30 członków
✔️ 9 000 zł – 31–75 członków
✔️ 10 000 zł – powyżej 75 członków

🖥️ Jak złożyć wniosek?
Online przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE)

🤝 Potrzebujecie wsparcia?
Możecie skorzystać z pomocy w Biurach Powiatowych

Nie odkładajcie na później – działajcie i rozwijajcie swoje Koło! 🌿

Szczegóły👉https://tiny.pl/nghvrb0kp

26/04/2026

RADNY IDEALNY.

Zastanawiałem się jaki powinien być radny "idealny"?
Nie najpopularniejszy, nie najbardziej medialny, tylko taki, który naprawdę realizuje konstytucyjny i ustawowy standard służby publicznej.

Odpowiedź wcale nie jest prosta, ale spróbujmy ją uporządkować.
Z odrobiną humoru, bez przesady, z oparciem w praktyce.

▪️Fundament –
prawo i odpowiedzialność

Radny idealny traktuje swój mandat poważnie. Zna przepisy, na których opiera się jego funkcja: Konstytucję, ustawę o samorządzie gminnym, ustawę o pracownikach samorządowych, finanse publiczne. Nie musi być prawnikiem, ale rozumie, że działa wyłącznie na podstawie i w granicach prawa. Najważniejsze dla niego hasło to nie „polityka”, ale „wspólnota”. Każdą decyzję filtruje przez pytanie: czy to służy mieszkańcom? To nie jest romantyczna wizja. Są tacy radni — rzadko, ale są.

▪️ W relacjach z innymi radnymi. Kultura sporu

Radny idealny nie musi wszystkich lubić, ale potrafi rozmawiać. Umie oddzielić różnice polityczne od spraw publicznych. W debacie jest rzeczowy, nie personalny. Gdy krytykuje, robi to merytorycznie, a nie po to, by wywołać efektowny cytat z sesji. Dopuszcza myśl, że inny radny może mieć rację. A to, jak dobrze wiemy, jest w radach rzadziej spotykane niż kometa Halley’a.

▪️Komisje
Prawdziwa robota

Radny idealny rozumie, że komisje to nie formalność przed sesją. To miejsce, gdzie analizuje się projekty, pyta, zgłasza poprawki i ocenia skutki decyzji.
Czyta materiały wcześniej,
zadaje pytania konkretne,
rozumie konsekwencje finansowe i prawne uchwał. Nie chodzi o to, żeby być najgłośniejszym w sali, tylko żeby być najbardziej przygotowanym.

▪️Relacje z urzędnikami. Szacunek i profesjonalizm

Pamięta, że urzędnik nie jest ani jego podwładnym, ani przeciwnikiem politycznym.
Nie wydaje poleceń, bo nie ma do tego kompetencji. Nie wykorzystuje pozycji, by coś „przyspieszyć”, „załatwić” czy „obejść”. Ale też nie jest bezkrytyczny. Egzekwuje rzetelność, domaga się informacji, patrzy na ręce wszędzie tam, gdzie trzeba.To trudna równowaga, ale bez niej samorząd łatwo wchodzi w schemat konfliktu albo podporządkowania.

▪️Relacje z wójtem/burmistrzem/prezydentem. Kontrola bez wojny

Radny nie jest od tego, by głosować „jak trzeba”, ale od tego, by myśleć. Nie jest automatycznym sojusznikiem władzy wykonawczej, ale też nie jej naturalnym przeciwnikiem.
Umie powiedzieć „tak”, gdy rozwiązanie jest dobre,
umie powiedzieć „nie”, gdy uchwała szkodzi mieszkańcom,
nie głosuje według klucza partyjnego, lecz według argumentów. Polityczna odwaga w samorządzie bywa deficytowa. W radnym obowiązkowa.

▪️Relacje z mieszkańcami. Jawność i dostępność

Radny idealny nie znika po wyborach. Jest dostępny. Dyżury, spotkania, komunikacja online, odpowiedzi na wiadomości. Nie obiecuje rzeczy, których zrobić nie może. Wyjaśnia, edukuje, tłumaczy. Nawet trudne decyzje.
Mieszkańcy nie muszą być ekspertami. Radny idealny to rozumie. Nie wykorzystuje tej niewiedzy, tylko pomaga ją wypełnić.

▪️Etyka. Standard, nie bonus

Etyka to nie dodatek.
To podstawa.
Radny unika konfliktu interesów,
nie łączy mandatu z prywatnymi korzyściami, nie uczestniczy w głosowaniach, które dotyczą jego spraw, reaguje na nieprawidłowości, a nie zamiata je pod dywan. Nie trzeba od niego bohaterstwa. Wystarczy elementarna przyzwoitość — a ta, paradoksalnie, bywa najbardziej wymagająca.

▪️Kompetencje.
Gotowość do uczenia się

Radny idealny nie uważa, że „wszystko już wie”. Szuka wiedzy, pyta, szkoli się, konsultuje.
Nie wstydzi się przyznać, że czegoś nie rozumie. Wie, że decyzje rady mają realne skutki dla gminy.

Radny idealny. Po co nam taki wzorzec?

Nie po to, by tworzyć pomnik, ale by ustalić kierunek. Radny idealny nie jest figurą z bajki.
Jest punktem odniesienia. Im bardziej precyzyjnie go opiszemy, tym łatwiej ocenić czy działa na rzecz wspólnoty, czy przestrzegają standardów, czy ich praca wzmacnia samorząd, czy tylko struktury polityczne.
A przede wszystkim:
czy mieszkańcy mogą im ufać.

Postaw kawę autorowi. Stać Cię 😄😄 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

26/04/2026

PSYCHOPACI SĄ WŚRÓD NAS (?)
[wersja uzupełniona]

Zaburzenia osobowości w samorządzie – temat tabu czy realne zagrożenie?

Osobowość to zestaw cech psychicznych, emocjonalnych i społecznych, które decydują o tym, jak się zachowujemy, myślimy, przeżywamy emocje i budujemy relacje. U większości ludzi rozwija się ona w sposób harmonijny, pozwalający na względnie stabilne funkcjonowanie w życiu prywatnym i zawodowym.

Jednak u części populacji proces ten zostaje zaburzony – pojawiają się trwałe wzorce myślenia i zachowania, które utrudniają normalne funkcjonowanie.

W psychiatrii nazywamy je zaburzeniami osobowości. A szacunki są niepokojące. Według badań zaburzenia osobowości mogą dotyczyć 10–13% populacji. Oznacza to, że na każde 100 osób w naszym otoczeniu, nawet kilkanaście może mieć takie problemy.

Skoro w administracji samorządowej w Polsce pracuje ok. 250 tysięcy osób, to statystyka podpowiada, że kilkadziesiąt tysięcy osób związanych z samorządem może zmagać się z różnymi formami zaburzeń osobowości.

I tak jak w każdej innej grupie zawodowej – część z nich trafia na stanowiska kierownicze, a niektórzy zdobywają nawet władzę polityczną. Zostają wójtami, burmistrzami, prezydentami, starostami czy marszałkami.

Trzy wiązki zaburzeń osobowości

Psychiatria porządkuje zaburzenia osobowości w trzy grupy, zwane „wiąz­kami”:

▪️Wiązka A – dziwaczni i egocentryczni.
Paranoiczni, schizoidalni, schizotypowi – osoby nieufne, wycofane, widzące wszędzie spiski i niechętne do współpracy.

▪️Wiązka B – dramatyczni i ekspansywni
Antyspołeczni, narcystyczni, borderline, histrioniczni – impulsywni, konfliktowi, przekonani o własnej wyjątkowości, poszukujący uwagi i władzy.

▪️Wiązka C – lękliwi i zahamowani
Unikający, zależni, anankastyczni (obsesyjno-kompulsywni). Perfekcjoniści, kontrolujący, nadmiernie lękowi i zależni od innych.

W praktyce te cechy rzadko występują w „czystej” formie. Najczęściej mamy do czynienia z mieszanką – np. narcystyczny lider, który bywa też podejrzliwy (paranoiczny) albo nadmiernie kontrolujący (anankastyczny).

Dlaczego polityka i władza przyciągają osoby z zaburzeniami osobowości? Tu działa kilka mechanizmów:

▪️Potrzeba władzy i uznania
osobowość narcystyczna czy histrioniczna czuje się dobrze w blasku fleszy i w roli „pierwszego obywatela gminy”.
▪️ Brak empatii cecha charakterystyczna dla osobowości antyspołecznej czy narcystycznej. Taka osoba łatwiej podejmuje trudne decyzje kosztem innych, a czasem wręcz czerpie satysfakcję z dominacji.

▪️Manipulacja i urok osobisty
badania Roberta Hare’a (twórcy skali psychopatii) i Paula Babiaka (Snakes in Suits) pokazują, że psychopaci świetnie wypadają w pierwszym kontakcie. Są charyzmatyczni, pewni siebie, potrafią „sprzedać” siebie i swoje wizje. Dzięki temu awansują, zanim otoczenie dostrzeże ich prawdziwe oblicze.

▪️Systemowa słabość bo w samorządach lokalnych kontrola nad liderem bywa iluzoryczna. Jeśli wójt ma poparcie rady i lokalnych środowisk, przez lata może rządzić niemal absolutnie.

Samorząd jako środowisko sprzyjające.

W administracji lokalnej pojawia się kilka czynników, które mogą wzmacniać problem.
▪️Mała skala i duża zależność. W niewielkich gminach wszyscy się znają, co sprzyja zależnościom osobistym i utrudnia przeciwstawienie się autokratycznemu liderowi.
▪️Słabe mechanizmy kontroli. Radni często nie mają wystarczających kompetencji albo odwagi, aby faktycznie patrzeć wójtowi na ręce. ▪️Polityczne zaplecze. Osobowości dramatyczne świetnie odnajdują się w medialnym sporze, budując swój wizerunek „silnego lidera”.

Raporty NIK i RIO regularnie pokazują przykłady „silnych liderów”, którzy podejmują decyzje bez konsultacji, ignorują przepisy prawa i opinie radców, traktują radę gminy jako ciało fasadowe, stosują mobbing wobec pracowników (doniesienia o poniżaniu, krzykach, nadmiernej kontroli).

To nie są pojedyncze przypadki złego charakteru – wiele z opisanych zachowań odpowiada kryteriom utrwalonych wzorców osobowościowych z wiązki B (narcystycznej, antyspołecznej) czy wiązki A (paranoicznej).

Konsekwencje dla urzędu i mieszkańców

Obecność lidera z zaburzeniami osobowości w strukturze samorządowej oznacza toksyczną atmosferę w urzędzie. Strach, brak zaufania, rotację kadr. Paraliż decyzyjny. Lider paranoiczny widzi wszędzie wrogów, tonie w kontrolach i procedurach. Zamknięcie na krytykę. Każdy głos sprzeciwu odbierany jest jako atak. Upolitycznienie i show medialne. Narcystyczny włodarz zamiast realnej pracy wybiera autopromocję. Straty dla mieszkańców. Gmina staje się areną osobistych dramatów i ambicji, zamiast sprawnie działającą wspólnotą. Czy mamy dowody naukowe?

Tak – choć badań stricte o samorządach w Polsce brakuje, to istnieją wyniki z innych krajów i sektorów:

Badania Hare’a i Babiaka wskazują, że do 4% menedżerów wyższego szczebla spełnia kryteria psychopatii (dla porównania w populacji ogólnej – 1%). Brytyjskie badania wśród parlamentarzystów pokazały nadreprezentację cech narcystycznych i histrionicznych.W Polsce raporty NIK i sprawy sądowe o mobbing w JST dostarczają pośrednich dowodów, że osobowości toksyczne realnie funkcjonują w administracji.

Postaw kawę autorowi. Stać Cię 🙂🙂 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogduchy

W dniu 06.03.2026r, na naszym dyżurze radnych, gościliśmy posła na Sejm RP pana Marcina Grabowskuego, dziękujemy za przy...
09/03/2026

W dniu 06.03.2026r, na naszym dyżurze radnych, gościliśmy posła na Sejm RP pana Marcina Grabowskuego, dziękujemy za przybycie i owocne rozmowy💪🇵🇱🇵🇱🇵🇱

07/03/2026

🩸NEPOTYZM

Są w samorządzie tematy, o których wszyscy wiedzą, wszyscy je widzą, ale mało kto mówi o nich wprost.

Jednym z takich tematów jest nepotyzm. Najczęściej kojarzy się on z prostym obrazkiem: wójt/burmistrz/prezydent zatrudnia syna w urzędzie.

W rzeczywistości samorządowe życie bywa jednak znacznie bardziej „kreatywne”. Bo nepotyzm rzadko przychodzi w tak oczywistej formie.

Czasem zaczyna się niewinnie.
W jednej jednostce pracuje córka. W innej syn. W kolejnej szwagier. W jeszcze innej – kuzynka.

Nagle okazuje się, że w strukturach samorządu pojawia się całe rodzinne drzewo genealogiczne: ojciec, matka, córka, syn, brat, siostra, teść, teściowa, zięć, synowa, kuzyn, kuzynka, szwagier, szwagierka.

Czasem dochodzą jeszcze bardziej „kreatywne” konfiguracje: była żona, dziecko z drugiego małżeństwa, chrześniak, chrzestny, chrzestna czy jakaś bliżej nieokreślona – jak mówią mieszkańcy „przyszywana ciocia”.

I nagle okazuje się, że rodzinne powiązania zaczynają przypominać schemat organizacyjny gminy. Bo przecież stanowisk w samorządzie nie brakuje.

Można być naczelnikiem wydziału, dyrektorem jednostki, kierownikiem referatu, głównym specjalistą, inspektorem czy referentem. Ale są też inne funkcje – często mniej widoczne, lecz równie potrzebne: pomoc administracyjna, księgowa, kadrowa, intendentka, higienistka, pedagog, konserwator, pracownik gospodarczy, stróż, kierowca czy woźny.

A gdy w jednym miejscu robi się zbyt ciasno – samorząd oferuje jeszcze szeroki wachlarz instytucji.

Jest urząd gminy lub miasta. Jest starostwo powiatowe. Są ośrodki pomocy społecznej, powiatowe centra pomocy rodzinie, biblioteki, domy kultury, szkoły, przedszkola, domy pomocy społecznej, spółki komunalne, ośrodki sportu, jednostki organizacyjne różnego typu. W wielu miejscowościach są też ochotnicze straże pożarne czy różne instytucje współpracujące z samorządem.

I nagle okazuje się, że w promieniu kilku kilometrów funkcjonuje cała sieć instytucji publicznych, w których – zupełnym przypadkiem – pracują osoby o bardzo znajomych nazwiskach. Oczywiście wszystko odbywa się zgodnie z procedurami.

Były ogłoszenia o naborze. Były konkursy. Były komisje. Formalnie wszystko jest w porządku.
A jednak mieszkańcy często odnoszą wrażenie, że wyniki tych konkursów bywają zadziwiająco przewidywalne.

I tu dochodzimy do sedna problemu. Bo nepotyzm nie zawsze polega na jawnym łamaniu prawa. Często mieści się w granicach formalnych procedur. Problem polega na czymś innym – na zaufaniu do instytucji publicznych. Bo jeśli mieszkańcy zaczynają wierzyć, że w samorządzie nie liczą się kompetencje, doświadczenie czy wiedza, ale przede wszystkim nazwisko i rodzinne powiązania – wtedy zaufanie do instytucji publicznych zaczyna się powoli kruszyć.

A to jest dla samorządu bardzo niebezpieczne. Bo samorząd nie działa wyłącznie dzięki ustawom, procedurom i uchwałom.

Działa także dzięki zaufaniu mieszkańców i poczuciu elementarnej sprawiedliwości.
Gdy tego zaczyna brakować, pojawia się frustracja.

Pojawia się przekonanie, że jedni muszą walczyć o każdą szansę, a inni dostają ją „z urzędu”.
I właśnie dlatego temat nepotyzmu w samorządzie wraca tak często w rozmowach mieszkańców, pracowników urzędów i lokalnych społeczności.

Bo nawet jeśli wszystko jest formalnie zgodne z procedurami, ludzie bardzo szybko wyczuwają moment, w którym granica między przypadkiem a systemem zaczyna się zacierać.

A wtedy pojawia się pytanie, które w wielu miejscach pada coraz częściej:
Czy w samorządzie naprawdę wygrywają najlepsi?
Czy może po prostu… ci, którzy są czyimiś?

To dopiero początek rozmowy o tym zjawisku.

Bo obok nepotyzmu istnieją jeszcze inne mechanizmy powiązań, które w samorządach potrafią działać równie skutecznie.

Ale o tym – już w kolejnych Pogaduchach.

Postaw kawę autorowi. Stać Cię 😀 Espresso tylko 10 zł. Kliknij w link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

Adres

Młynarze

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Porozumienie Samorządowe gminy Młynarze umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij