Licznik Obietnic

Licznik Obietnic „Licznik Obietnic” to obywatelski projekt kontroli władzy, który realnie wpływa na debatę publiczną.

Panie Krzysztof Habura Poseł na Sejm RP Reprezentuje Pan ugrupowanie, które ma w nazwie słowo „Obywatelska” - Koalicja O...
04/09/2026

Panie Krzysztof Habura Poseł na Sejm RP

Reprezentuje Pan ugrupowanie, które ma w nazwie słowo „Obywatelska” - Koalicja Obywatelska Koalicja Obywatelska - region łódzki . Obywatelskość to jednak nie szyld, lecz słuchanie głosu społeczeństwa obywatelskiego.

Przed Panem i Sejmem ważne głosowania – w tym wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Czołowe polskie organizacje pozarządowe – m.in. Sieć Obywatelska - Watchdog Polska , Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Fundacja Batorego – wydały wspólny apel, sprzeciwiając się kandydaturze dr. Macieja Berka do TK.

Wyznaczenie czynnego ministra i bliskiego współpracownika Premiera nie jest odbudową praworządności, lecz zastępowaniem jednego upolitycznienia drugim.

Jak słusznie zauważają organizacje: nie wystarczy, by sprawiedliwości stało się zadość – musi być także widać, że stało się jej zadość

Apelujemy do Pana Posła o głos przeciwko tej kandydaturze. Prawdziwa odbudowa zaufania do TK wymaga sędziów w pełni apolitycznych

Prosimy pokazać, że „obywatelskość” w Waszej nazwie to realny standard, a nie pusty slogan...

W Sejm Rzeczypospolitej Polskiej trwa posiedzenie poświęcone kandydaturom do TK - transmisja na stronie https://sejm.gov.pl/sejm10.nsf/transmisje.xsp?unid=725B9528E3C3657AC1258E450043BE2A # A my przypominamy stanowisko organizacji społecznych w tej kwestii - https://siecobywatelska.pl/stanowisko-organizacji-ws-wyboru-sedziego-tk/
--
Wpis: JGM [bit.ly/biuroSieci]

🚨 UCHWALA-BUBEL PRZEGŁOSOWANA, czyli jak ratowano skórę przewodniczącej na sesji w Pabianicach!Dzisiejsza (2 września 20...
02/09/2026

🚨 UCHWALA-BUBEL PRZEGŁOSOWANA, czyli jak ratowano skórę przewodniczącej na sesji w Pabianicach!

Dzisiejsza (2 września 2026 r.) ### sesja Rady Miejskiej w Pabianicach przyniosła rozstrzygnięcie w sprawie przekazania mojego wniosku według właściwości. Zgodnie z przewidywaniami uchwała została przyjęta, ale rzut oka na wyniki głosowania i przebieg obrad mówi absolutnie wszystko o kondycji samorządowej większości.

Statystyka głosowania:
* ZA: 14 głosów
* PRZECIW: 0 głosów
* WSTRZYMAŁO SIĘ: 5 głosów (Flajszer Waldemar, Gęs Tadeusz, Kaczorowski Adam, Lesman Jarosław, Miękina Katarzyna)

* OBECNI / NIEGŁOSUJĄCY / NIEOBECNI: Kozłowska Bożenna, Krebs Marcin, Rąkowski Krzysztof, Różycki Piotr.

Dyskusja która wyciągnęła na światło dzienne pewne fakty przy okazji tej ustawy była niezwykle burzliwa i niewygodna dla władz. Gdy argumenty merytoryczne zaczęły brać górę, z opresji uratował sytuację radny Gracjan A. Majewski , który złożył formalny wniosek o... zakończenie ciekawej i gorącej dyskusji kiedy radny Krebs z Projekt Pabianice zaczął domagać się konkretnych odpowiedzi od przewodniczącej - Tak Panie radny Marcin Krebs - aktywnie i społecznie to jest bardzo dobry kierunek, ja mam te wszystkie pisma, wszystkie wnioski o maile z prośbą o udostępnienie korespondencji radnym itd. - więc mogę Panu ję niezwłocznie udostępnić, będzie Pan miał okazję zweryfikować czy to co otrzyma Pan po sesji od przewodniczącej to jest to co powinien Pan otrzymać, czy czegoś brakuje...

Największy problem jest taki że wnioskiem radnego Majewskiego zamknięto usta polemice, by szybko przepchnąć głosowanie nad tym bublem...

Taka to jest ta nasza demokracja w Miasto Pabianice , radny Majewski raz zachwyca się lokalną demokracją, a raz z nią walczy - może się pan zdecyduje w którą stronę pan chce iść, czy będzie pan taką żaglówką, działania będzie pan podejmował w zależności od tego z której strony zawieje dla pana korzystny wiatr...

Koniecznie odsłuchajcie jutrzejszego nagrania z sesji – warto na własne uszy usłyszeć, jak unikano merytorycznej rozmowy

CO DALEJ Z TYM BUBLEM PRAWNYM?

Przyjęta uchwała to bubel prawny oparty na błędnej interpretacji zapisów k.p.a., stanowiący bezskuteczną próbę ucieczki od ustawowej kontroli nadzoru właścicielskiego. Sprawa nie kończy się na dzisiejszym głosowaniu.

W najbliższych dniach wdrożone zostają rygorystyczne kroki prawne:

-Skarga do Wojewody Łódzkiego jako organu nadzoru nad legalnością aktów samorządowych – mi.in. z zarzutem rażącego naruszenia przepisów ustawy o samorządzie gminnym oraz przepisów k.p.a. , wniosek o stwierdzenie nieważności uchwały w trybie nadzorczym, a w dalszej kolejności, skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).

Konsekwentnie domagamy się jasnych standardów i transparentności przy strategicznych inwestycjach spółek komunalnych i nie tylko

Mieszkańcy zasługują na prawde, a nie na polityczne zamiatanie problemów pod dywan.





Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej

URZĘDOWA FARSA W PABIANICACH i ### sesja Rady Miasto Pabianice w tle, czyli jak Przewodnicząca Rady Miejskiej pogubiła s...
01/09/2026

URZĘDOWA FARSA W PABIANICACH i ### sesja Rady Miasto Pabianice w tle, czyli jak Przewodnicząca Rady Miejskiej pogubiła się we własnych pismach, terminach i prawie

Jutro, w środę 2 września 2026 r., odbędzie się ### sesja Rady Miejskiej w Pabianicach. W porządku obrad znalazł się projekt uchwały w sprawie przekazania wniosku Licznik Obietnic według właściwości. Projekt ten to podręcznikowy dowód na to, jak władze miasta próbują zamieć pod dywan sprawę transparentności przy strategicznym projekcie dekarbonizacji Zakładu Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. o wartości ok. 80 mln zł.

Jako koordynator Inicjatywy Społecznej „Licznik Obietnic” prowadzę tę sprawę od lipca 2026 r. Zamiast merytorycznej dyskusji o standardach nadzoru właścicielskiego, otrzymałem od Biura Rady serię sprzecznych decyzji, naruszeń procedur i w mojej opinii jawnego mataczenia terminami.

Oto fakty, numery pism i cytaty, które obnażają tę urzędową farsę krok po kroku:

KROK 1 to pierwotny wniosek i ucieczka od merytoryki 21 – 28 lipca 2026 r.

-21 lipca 2026 r. – Składam formalny wniosek do Prezydenta Miasta i Rady Miejskiej m.in. w sprawie standardów nadzoru właścicielskiego nad ZEC Sp. z o.o. przy projekcie za 80 mln zł.

-28 lipca 2026 r. (Pismo nr BRM.0004.63.2026) – Przewodnicząca Rady Miejskiej Iwona Marczak wydaje jednoosobowe pismo, w którym twierdzi, że Rada nie ma kompetencji kadrowych, i bezprawnie „uznaje przedmiotowy wniosek za rozpatrzony”.

-Zarzut: Przewodnicząca odniosła się do żądań, których... nigdy nie sformułowałem. Co więcej, zignorowała art. 19 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym – Przewodniczący organizuje pracę Rady, a nie rozstrzyga jednoosobowo wniosków obywatelskich z pominięciem właściwych komisji.

KROK 2 to przebudzenie Biura Rady i skierowanie do komisji 6 sierpnia 2026 r.

-5 sierpnia 2026 r. – Składam twardy sprzeciw wobec tego bezprawnego zagrania, wykazując przeinaczenie intencji wniosku.

-6 sierpnia 2026 r. (Mail z Biura Rady od Naczelnik Izabeli Wojtczyk) Urząd wycofuje z jednoosobowego „załatwienia sprawy” i informuje: „Pana wniosek został przekierowany do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji celem zaopiniowania i podjęcia dalszej procedury”. Skoro sprawa trafiła do komisji, to znaczy, że zaczyna się normalny tryb rozpatrywania.

KROK 3 to w mojej opinii mistrzostwo świata w mataczeniu terminami 26 sierpnia 2026 r.

-26 sierpnia 2026 r. (Pismo nr BRM.1511.1.2026 od Przewodniczącej Iwony Marczak) – Zostaję oficjalnie poinformowany, że działając na podstawie art. 245 k.p.a., Przewodnicząca przedłuża termin rozpatrzenia mojego wniosku do dnia 28 września 2026 r. z powodu „konieczności przeprowadzenia dodatkowych czynności wyjaśniających”.

- Absurd i fikcja jakie z tego wynikają to to, że w tym samym momencie dowiaduję się, że na ### sesję w dniu 2 września 2026 r. trafia projekt uchwały ucinający całą sprawę i przekazujący wniosek Prezydentowi. Odsyłam go do analizy prawnej

Ciśnie mi się na usta pytanie do Przewodniczącej Marczak: Jakie dodatkowe czynności wyjaśniające ma prowadzić Komisja do 28 września, skoro już 2 września Rada Miejska ma podjąć uchwałę kończącą postępowanie?

To pusta fikcja prawna i dowód na to, że przedłużenie terminu było zwykłym mydleniem oczu.

KROK 4 to prawny absurd z art. 243 k.p.a.

Przygotowany na jutrzejszą sesję projekt uchwały zakłada odesłanie wniosku Prezydentowi Miasta na podstawie art. 243 k.p.a.

Przypomnijmy: wniosek dotyczy m.in. zbadania, jak Prezydent sprawuje nadzór właścicielski nad spółką. Zgodnie z art. 18a ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, to Rada Miejska kontroluje Prezydenta, a nie odwrotnie...

Przekazywanie wniosku dotyczącego kontroli działań organu wykonawczego... samemu temu organowi to prawny i logiczny absurd. Urząd chce, aby Prezydent skontrolował sam siebie.

ja widzę farsę i kpinę z demokracji lakalnej, Władze Pabianic miały ponad miesiąc na rzetelną dyskusję o standardach zarządzania majątkiem mieszkańców. Zamiast tego zafundowały nam:

-Jednoosobowe, bezprawne „załatwianie” pism przez Przewodniczącą z pominięciem procedur,

-Fikcyjne przedłużanie terminów prac komisji do 28 września przy jednoczesnym ukręcaniu sprawy 2 września,

-Próby zasłaniania się brakiem kompetencji tam, gdzie mowa o ustawowej kontroli nadzoru właścicielskiego.

Dokumenty nie kłamią, zastanawiam się co zrobią jutro radni Lewica Pabianice Koalicyjny Klub Radnych Pabianice Koalicja dla Pabianic - klub radnych Projekt Pabianice Włodzimierz Stanek Radny Rady Miejskiej w Pabianicach z Prawo i Sprawiedliwość Gabriel Grzejszczak z Koalicja Obywatelska - region łódzki i pozostali, zajrzyjcie w skrzynki e-mail i zapytajcie się przed sesją rady czy są jakieś wiadomości do was na skrzynce e-mailowej rady miasta.






Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej

Koniec wakacji... plecaki wracają na plecy, budziki znów będą dzwonić zdecydowanie za wcześnie… A jeśli już dziś Uczniow...
01/09/2026

Koniec wakacji... plecaki wracają na plecy, budziki znów będą dzwonić zdecydowanie za wcześnie…

A jeśli już dziś Uczniowie zastanawiacie się kiedy następne wolne? 😎 - oto mała ściąga:

14 października (środa) – Dzień Edukacji Narodowej — dzień wolny od lekcji. Jeśli Wasza szkoła wyznaczy tzw. dni dyrektorskie 12-13 lub 15-16 października, może się zrobić naprawdę długi weekend!

11 listopada (środa) – Święto Niepodległości. Jeśli Wasza szkoła wyznaczy tzw. dni dyrektorskie, np. 9–10 lub 12–13 listopada, może się zrobić kolejny naprawdę długi weekend!

23 grudnia 2026 – 3 stycznia 2027 to zimowa przerwa świąteczna. Święta, Nowy Rok i weekend w jednym, do szkolnych ławek wracacie dopiero 4 stycznia!

Ferie zimowe – w 2027 roku potrwają od 18 stycznia do 31 stycznia

No dobra… teraz znając te pozytywne informacje możecie spokojnie zacząć rok szkolny z mniejszym stresem 👍

Powodzenia, Uczniowie, a z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2026/2027 Inicjatywa Społeczna Licznik Obietnic życzy Wam wyrozumiałych nauczycieli, świetnych koleżanek i kolegów, jak najmniej tych niezapowiedzianych kartkówek (tych zapowiedzianych zresztą też 😉) i przede wszystkim dużo radości z nauki - ale to już zależy przede wszystkim od nauczycieli !

A rodzicom życzymy… dużo cierpliwości, spokoju i mocnej kawy każdego poranka. Pamiętajcie też że szkoła jest instytucją publiczną i podlega prawu do informacji, więc macie prawo wiedzieć, jak działa szkoła Waszego dziecka.

Więcej w artykule Sieć Obywatelska - Watchdog Polska : https://siecobywatelska.pl/witaj-szkolo

Lokalnie, w Miasto Pabianice i Powiat Pabianicki możecie się też zwrócić o pomoc do



Wniosek   staje na ### sesji Rady Miejskiej. Co zrobią radni ?Urzędnicze próby unikania tematu i zamiatania sprawy pod d...
28/08/2026

Wniosek staje na ### sesji Rady Miejskiej. Co zrobią radni ?

Urzędnicze próby unikania tematu i zamiatania sprawy pod dywan zostały przełamane. Po stanowczej ripoście Biuro Rady Miejskiej Miasto Pabianice oficjalnie wprowadziło obywatelski wniosek Inicjatywy Społecznej Licznik Obietnic do porządku obrad ### sesji Rady Miejskiej w Pabianicach (2 września).

To ważny moment, aby szczegółowo podsumować całą ścieżkę - od tego, o co dokładnie wnioskowałem, przez to, co już udało się uzyskać, aż po kluczową batalię, która rozstrzygnie się na najbliższej sesji.

Jakie były na 3 postulaty i co udało się osiągnąć ?

W pierwotnym wniosku postawiłem władzom miasta trzy jednoznaczne postulaty:

- Postulat I: przekazania sprawy do Komisji Rewizyjnej oraz Komisji Skarg, Wniosków i Petycji w celu przeanalizowania, jak Prezydent Pabianic Grzegorz Mackiewicz sprawuje nadzór właścicielski nad spółką ZEC sp. z o.o. (Osiągnięte – sprawa trafiła do organów Rady).

Postulat II: dot. formalnego rozpatrzenia wniosku przez całą Radę Miejską i podjęcia w tej sprawie wiążącej uchwały lub stanowiska (Osiągnięte – wniosek staje oficjalnie na ### sesji).

Postulat III : dot. przedłożenia pod obrady Rady Miejskiej sprawy przyjęcia stanowiska wprowadzającego obligatoryjne, otwarte, konkurencyjne i wolnorynkowe nabory na stanowiska w spółkach komunalnych Gminy Miejskiej Pabianice.

Dwa pierwsze punkty to jakieś niewielkie zwycięstwo proceduralne. Teraz na szali kładziemy Punkt III – fundament pod prawdziwą zmianę jakościową w zarządzaniu miastem.

Dlaczego zmiana zasad rekrutacji w spółkach miejskich jest kluczowa?

Gdy zapytałem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji o zasady naboru, resort oficjalnie potwierdził: w prawie krajowym istnieje luka – brak jest odgórnych przepisów nakazujących przeprowadzanie konkursów na stanowiska w spółkach komunalnych, czyli że odpowiedzialność za wyznaczenie standardów leży wyłącznie w rękach lokalnego samorządu.

Brak lokalnych uchwał i ładu korporacyjnego tworzy przestrzeń do tego, by miejskie spółki stawały się bezpieczną przystanią dla działaczy politycznych, obsadzaną bez weryfikacji faktycznych rynkowych kompetencji.

Spółki miejskie obracają publicznymi milionami, a jakość ich kadry bezpośrednio przekłada się na wysokość naszych opłat. Najlepszym przykładem jest Zakład Energetyki Cieplnej (ZEC sp. z o.o.), który staje przed realizacją strategicznego projektu dekarbonizacji o wartości blisko 80 milionów złotych.

Z perspektywy wieloletniego praktyka w zarządzaniu projektami i zespołami w branży budowlanej powiem wprost: tak potężne i skomplikowane inwestycje infrastrukturalne wymagają rygorystycznego reżimu projektowego i zespołu najwyższej klasy eksperckiej.

Brak wolnorynkowych rekrutacji w spółkach komunalnych prowadzi do prostej zależności:

Nominacje polityczne zamiast konkursów ➔ ryzyko braku twardych kompetencji projektowych,

Brak kompetencji ➔ błędy w realizacji, opóźnienia i milionowe kary,

Możliwy Finał ➔ koszty niegospodarności wliczone w wyższe stawki za usługi dla mieszkańców Pabianic.

Dlatego otwarte konkursy to bezpośrednia tarcza ochronna dla domowych budżetów pabianiczan.

W odpowiedzi na zawiadomienie z Biura Rady przesłałem oficjalne stanowisko, informując, że nie wezmę osobistego udziału w obradach sesji. Ta decyzja wynika ze stałych standardów działania Inicjatywy Społecznej , zdania nie zmieniłem i uważam że rolą niezależnego monitoringu obywatelskiego jest diagnozowanie luk w procedurach i egzekwowanie najwyższych standardów zarządzania publicznym majątkiem. Stanowisko LICZNIK OBIETNIC zostało w całości sformułowane na piśmie i przesłane do Biura Rady Miejskiej. Oczekuje od Radnych merytorycznego odniesienia się do faktów a nie udziału w jałowych polemikach na sesji. No i otrzymanie zawiadomienia kilka dni przed sesją uniemożliwia osobom aktywnym zawodowo zmianę kalendarzy.

Wskazałem obszar do naprawy i dałem narzędzia. To radni dysponują wyłącznym mandatem do stanowienia prawa – teraz ruch należy do nich.

Jest to test dla Rady Miejskiej i radnych Koalicja dla Pabianic - klub radnych, Lewica Pabianice Włodzimierz Stanek Radny Rady Miejskiej w Pabianicach Gabriel Grzejszczak, Projekt Pabianice i pozostałych.

2 września dowiemy się, którzy radni opowiedzą się za kompetencjami, rynkowymi standardami i ochroną pieniędzy mieszkańców, a kto wybierze obronę politycznego status quo, a może odbiją piłeczkę?…



Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
Fundacja Wolności

Bezprawne tamowanie jawności i próba kneblowania kontroli obywatelskiej?, bo Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zostawi...
22/08/2026

Bezprawne tamowanie jawności i próba kneblowania kontroli obywatelskiej?, bo Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zostawiło suchej nitki na Arkadiuszu Jaksie

Zastanawiałem się czy mamy do czynienia z Europejskimi ambicjami, ale wschodnim standardem jawności w Powiecie Pabianickim ? , więc sprawę do zbadania otrzymała już Komisja Petycji , może komisja rozwieje moje wątpliwości ?

Całą tę historię krok po kroku, udokumentowaną czarno na białym w urzędowych "papierach", można przedstawić bardzo prosto:

Część I: Sprawa SKO, czyli 32 faktury i urzędowy absurd o „prywatnym hobby”

W państwie prawa granica między rzetelnym informowaniem obywateli a krypto kampanią za publiczne środki musi być ostra jak brzytwa. Dostałem od was kilkanaście sygnałów że coś jest nie tak. Z tego powodu 11 maja 2026 r. złożyłem do wniosek o udostępnienie informacji publicznej, w którym zapytałem:

-Jaki był łączny koszt wykonania i zakupu materiałów promocyjnych opatrzonych imieniem i nazwiskiem Starosty Arkadiusza Jaksy w latach 2024–2026?

-Jaki był cel wykonania i eksponowania wskazanych materiałów promocyjnych?

-Na podstawie jakich zasad, wytycznych, decyzji lub dokumentów przyjęto formę graficzną materiałów, w której imię i nazwisko Starosty stanowi dominujący element przekazu?

-Czy Starostwo Powiatowe w Pabianicach posiada wewnętrzne regulacje, procedury, wytyczne lub zasady dotyczące promocji osób pełniących funkcje publiczne przy wykorzystaniu środków publicznych?

Ostateczna odpowiedź Starosty (Decyzja Nr 1/2026 z 7 lipca 2026 r.) to był w mojej ocenie podręcznikowy przykład urzędniczego uniku i stosowania tzw, efektu mrożącego. Wniosek odrzucono. Co więcej, uważałem że w toku urzędowej polemiki posunięto się do absurdalnego argumentu, że moje zapytanie nie ma istotnego znaczenia dla interesu społecznego, a cała inicjatywa wynika niemal z mojego „prywatnego hobby”. Urząd uznał też, że wyliczenie tych kosztów to rzekomo „informacja przetworzona”, a jej przygotowanie wymagałoby niewspółmiernego nakładu pracy, co mogłoby sparaliżować normalne funkcjonowanie instytucji… serio.

Zawiadomiłem o sprawie , a 20 lipca dostarczyłem do Starostwa moje odwołanie i sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi. Decyzja SKO z 4 sierpnia 2026 r. (sygn. SKO.4103.207.2026 całość, 10 stron znajduje się w komentarzach pod postem) wydaje się dla Starosty po prostu miażdżąca. SKO w całości uchyliło jego decyzję, punktując krok po kroku prawne i logiczne nadużycia:

-SKO ustaliło, że wniosek dotyczył zaledwie 32 faktur. Kolegium jednoznacznie orzekło, że wyselekcjonowanie i zsumowanie danych z 32 dokumentów księgowych to zwykła, rutynowa czynność analityczna urzędnika, a nie proces tworzenia jakościowo nowej informacji.

-W ocenie organu odwoławczego, urząd nie przedstawił absolutnie żadnych dowodów na to, że obsługa tych kilkudziesięciu faktur mogłaby jakkolwiek zakłócić pracę instytucji. Argumentacja Starosty została uznana za całkowicie bezpodstawną.

-SKO wytknęło Staroście złamanie fundamentalnych zasad Kodeksu postępowania administracyjnego (m.in. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a.).

-Kolegium przypomniało (powołując się na utrwalone orzecznictwo WSA i NSA), że pochopne uznawanie informacji za „przetworzoną” stanowi bezzasadną próbę ograniczania konstytucyjnego prawa obywatela do kontroli wydatków publicznych (art. 61 Konstytucji RP).

Wnioski chyba są jednoznaczne: próbowano zamknąć mi usta, zasłaniając się mitem o rzekomym paraliżu urzędu i kwestionując społeczny wagę sprawy.

Urząd został teraz związany oceną prawną SKO i musi ponownie rozpatrzyć mój wniosek. Ale skoro podliczenie zaledwie 32 faktur oraz wyjaśnienie, dlaczego nazwisko włodarza dominuje w materiałach promocyjnych, wywołuje w urzędzie tak paniczny strach, to co władza próbuje przed nami ukryć?

Cześć II: 650 tysięcy złotych za system, w którym rzecznik nie zna definicji „komunikacji”

Sprawa kosztów materiałów z nazwiskiem Starosty to nie wszystko. Z wcześniejszych zapytań o dostęp do informacji publicznej wynika, że Powiat Pabianicki wydał na komunikację medialną tylko za 2025 rok 649 813,35 zł.

Ustalenie tych, wydawałoby się, prostych danych finansowych zajęło mi aż 5 miesięcy i wymagało złożenia serii pięciu kolejnych wniosków (sygn. OR.1431.03.2026, OR.1431.26.2026, OR.1431.29.2026, OR.1431.42.2026, OR.1431.68.2026).

Dlaczego musiałem toczyć z urzędem tak wyniszczającą batalię o każdy skrawek papieru? Z dokumentacji i urzędowej zwłoki - w mojej opinii wyraźnie wynikało, że Biuro Rzecznika Prasowego miało ogromny problem z precyzyjną definicją i wskazaniem, czym w ogóle jest „komunikacja medialna”. Urząd rozdzielał pojęcia, dawkował dane i mnożył problemy tam, gdzie profesjonaliści działają od ręki. Serio, proste pytanie o komunikację medialną w biurze rzecznika prasowego sprawiło tyle problemów…

Aby to obnażyć, wystarczy spojrzeć na administrację rządową. Złożyłem analogiczny wniosek, w tym samym dniu do Tam nikt nie miał najmniejszego problemu z definicją "komunikacji medialnej". Otrzymałem wyczerpujące, pełne informacje (w tym dziesiątki umów, setki faktur, wyszczególnienie kosztów itd) wręcz przed ustawowym terminem. Jedna odpowiedź, jedno pismo z Kancelarii Premiera i kilka maili z uwagi na ilość załączników z dokumentami. Sprawa załatwiona bez problemu.

Tymczasem w Pabianicach, przy ułamku tej skali, urzędnicy Starostwa Powiatowego potrzebowali 5 miesięcy, pięciu wniosków i całej batalii, żeby policzyć własne wydatki…

Widząc powtarzające się problemy i konieczność złożenia aż pięciu odrębnych wniosków, by wydobyć podstawowe dane finansowe, 23 czerwca 2026 r. skierowałem do Starosty Arkadiusza Jaksy oficjalne pismo. Zasugerowałem w nim braki kompetencyjne rzecznika prasowego w definiowaniu zadań komunikacyjnych i stanowczo zażądałem objęcia całego procesu udzielania informacji publicznej w urzędzie osobistym nadzorem Starosty. Wykazałem, że obecna ścieżka wydobywania danych, przypominająca drogę przez mękę, jest dla obywateli po prostu nieakceptowalna.

W piśmie tym zwróciłem uwagę na poważne trudności merytoryczne Biura Rzecznika w definiowaniu zadań komunikacji medialnej i wskazałem konkretne rozwiązanie. Zażądałem, aby urząd niezwłocznie podniósł standardy i zadbał o właściwe merytoryczne przygotowanie kadr odpowiedzialnych za kontakt z mieszkańcami.

No i ... do dziś Starosta nie odpowiedział na to pismo. Milczy... może inicjatywa społeczna zadając niewygodne pytania zasługuje tylko na milczenie lub deprecjonowanie jej istoty dla lokalnej demokracji przez urzędników?. Przecież jawność i transparentność wydatków publicznych powinny być dla każdego włodarza bezwzględnym priorytetem, a nie niewygodnym kłopotem.

Dlaczego tak jest? - nie wiem, może ktoś z Was wie?

Cześć III: Jak obsadzono fotel rzecznika?

Odpowiedź na wniosek o dostęp do informacji publicznej że Starostwa (sygn. OR.1431.26.2026) mówi mi coś więcej. W 2024 roku przeprowadzono aż cztery nieudane nabory na stanowisko Rzecznika Prasowego. Przez 5 miesięcy gabinet świecił pustkami.

Zamiast otworzyć urząd na rynek, przeprowadzić wolnorynkową rekrutację i zatrudnić za pieniądze obywateli niezależnego eksperta z branży, to zastosowano tryb awansu wewnętrznego (art. 20 ustawy o pracownikach samorządowych). Obsadzono stanowisko lokalnym działaczem . Czy ma odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie i wykształcenie do piastowania tego stanowiska - tego nie wiem.

Dlatego warto postawić otwarte pytanie: czy łańcuch czterech nieudanych konkursów i późniejszy bardzo szybki awans partyjnego działacza na to stanowisko to jedynie nieszczęśliwy zbieg okoliczności? Czy może mamy do czynienia z układem, w którym stanowisko rzecznika, poniekąd przekształcone w „event-managera” realizującego dziesiątki zadań, służy bardziej wizerunkowej promocji lokalnych władz niż rzetelnej, otwartej komunikacji z mieszkańcami?

Warto w tym miejscu zapytać czy ktoś z was widział Pana rzecznika udzielającego wywiadów czy komunikującego się w mediach społecznościowych Starostwa z mieszkańcami?

Cześć IV: Będzie ciąg dalszy !

Sprawa ta, wraz z kompletem kopii urzędowych dokumentów, została już oficjalnie złożona jako petycja do , a w dniu 21-08-2026 otrzymałem email potwierdzający jej dostarczenie. Zatytułowana jest: Systemic breach of public access to information and transparency standards by local authorities in Poland. Teraz oczekuje na dalszy bieg, merytoryczne rozpatrzenie i mam nadzieję przyjęcie bez zastrzeżeń czy wymaganych poprawek

Będzie to druga petycja Inicjatywy do Parlamentu Europejskiego. Pierwsza opierająca się na przykładzie z zatytułowana: Potential chilling effect on civic oversight and access to public information at local level in Poland - została już przeanalizowana pod względem formalnym, i w całości przyjęta przez Parlament Europejski w maju tego roku

Ta sprawa zostanie również szeroko opisana w nadchodzącym Raporcie Społecznym Inicjatywy o standardzie jawności

Prawo do informacji publicznej to nie jest urzędnicza łaska, lecz nasz konstytucyjny fundament (art. 61 Konstytucji RP). Kiedy jednak jako obywatel, czy jako koordynator Inicjatywy Społecznej zaczynam pytać mi.in. gdzie kończy się promocja powiatu, a zaczyna budowanie prywatnego wizerunku władzy za publiczne pieniądze, urzędnicza machina stawia twardy opór.

Dziś, po wygranej przed , przedstawiłem dowody na systemowy kryzys transparentności w Powiat Pabianicki. W mojej ocenie kierowany przez Starostę Arkadiusza Jaksę urząd właśnie oblał egzamin z jawności. Niestety...

Cześć V: Europoseł - może lepiej nie...

Zestawiając to z faktem, że Arkadiusz Jaksa niedawno aspirował do mandatu Europosła, osobiście uważam, że to prawdziwa ulga dla standardów życia publicznego, iż ostatecznie tam nie trafił, bo Unia Europejska, opiera się na fundamentach, które w Pabianicach zdają się być nieznane.

Wspólnota promuje koncepcję otwartego rządu. Zgodnie z art. 10 i 11 Traktatu o Unii Europejskiej, decyzje muszą być podejmowane w sposób „jak najbardziej otwarty i zbliżony do obywatela”, a instytucje mają obowiązek umożliwiać nam realną kontrolę i publiczną wymianę poglądów. UE wdraża dyrektywy, które nakazują urzędom udostępnianie informacji publicznych w sposób przejrzysty, bezpłatny i dostępny, żeby obywatel mógł faktycznie sprawdzać, na co idą jego pieniądze.

Tymczasem w Pabianicach wniosek o jawność, który zawierał niewygodne pytanie o wydatki, potraktowany został jak zamach na dobre samopoczucie władzy. Walka o podstawowe zestawienie 32 faktur skończyła się batalią przed SKO i absurdalnym zarzutem, że kontrola społeczna to tylko moje „prywatne hobby”...

Różnica jak widać jest drastyczna: w Europie dostęp do informacji to fundament demokracji, w Pabianicach zobaczyłem urzędniczy problem, który rzekomo „paraliżuje pracę instytucji” kiedy tylko pytania są niewygodne. Jeśli wygląda na to że włodarz nie potrafi zrozumieć standardów, które w UE są codziennością od lat, to jak chciałby reprezentować nas w Parlamencie Europejskim?





Arkadiusz Jaksa - Starosta Pabianicki przegrywa  przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Łodzi . To jest miażdżąca dec...
18/08/2026

Arkadiusz Jaksa - Starosta Pabianicki przegrywa przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Łodzi . To jest miażdżąca decyzja Kolegium w sprawie wydatków na promocję. Istotne jest to że to nie są takie zwykłe wydatki na promocje...

Krótko, konkretnie i z faktami. Dziś otrzymałem, a właściwie mój pełnomocnik, oficjalne rozstrzygnięcie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi (decyzja z 4 sierpnia 2026 r., sygn. SKO.4103.207.2026).

Ja od początku widziałem w tej sprawie samowolę i próbę blokowania jawności przez Starostę Powiat Pabianicki. Jego decyzja odmowna została uchylona w całości przez SKO

O co pytałem?

11 maja br. złożyłem wniosek o podanie łącznego kosztu zakupu materiałów promocyjnych (roll-upów, standów, banerów i materiałów ekspozycyjnych), na których umieszczono imię i nazwisko Starosty Pabianickiego Arkadiusza Jaksy w latach 2024–2026.

Co zrobiło Starostwo?

Urzędnicy zidentyfikowali 32 faktury, po czym 7 lipca Starosta wydał decyzję odmowną. Organ próbował wmawiać, że wyciągnięcie danych z 32 dokumentów to "informacja przetworzona", a kontrola społeczna wydatków na promocję imienną włodarza to jedynie moja... „indywidualna pasja i zainteresowania”, które nie wnoszą korzyści dla społeczności lokalnej. Poważnie - takie mają podejście do Naszych konstytucyjnych praw !

Jak odpowiedziało SKO?

SKO w Łodzi w pełnym składzie orzekającym nie zostawiło na decyzji Starosty suchej nitki, kluczowe ustalenia prawno-faktyczne kolegium to:

-To jest informacja prosta, a nie przetworzona:
SKO jednoznacznie wskazało, że wyselekcjonowanie i zsumowanie danych z 32 faktur finansowych to rutynowa czynność analityczno-techniczna. Nie tworzy ona jakościowo nowej informacji i nie wymaga przetworzenia w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.

-Gołosłowność i brak dowodów Starosty:
Starostwo w żaden sposób nie wykazało, by obsługa 32 dokumentów paraliżowała pracę urzędu. Organ nie podał nawet szacunkowego czasu ani nakładów potrzebnych do przygotowania zestawienia.

-Naruszenie zasad postępowania administracyjnego:
SKO zarzuciło Staroście rażące naruszenie art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego zbadania sprawy i dowolną ocenę stanu faktycznego.

-Niedopuszczalność ograniczenia jawności:
Kolegium przypomniało (powołując się na orzecznictwo WSA i NSA), że pochopne uznawanie informacji za „przetworzoną” stanowi bezzasadną próbę ograniczania konstytucyjnego prawa obywatela do kontroli wydatków publicznych (art. 61 Konstytucji RP)

Co to oznacza w praktyce?

Sprawa wraca do Starostwa Powiatowego w Pabianicach. Starosta ma związane ręce, a ocena prawna SKO jest wiążąca i organ nie może już zasłaniać się bajkami o "przetwarzaniu danych" czy "prywatnym hobby".

W najbliższych dniach szykuje dla Was obszerną publikację, wraz z opublikowaniem kilku stron uzasadnienia tej decyzji jakie wydało SKO, oraz ze szczegółami tej batalii oraz analizą prawną mechanizmów unikania jawności przez Starostę Pabianickiego

Jest to doskonały przykład efektu mrożącego który próbowało zastosować Starostwo Powiatowe, kolejny - w mojej opinii - udokumentowany przykład kpiny z Konstytucji RP i lokalnej demokracji .

Jest to też kolejny udokumentowany przykład do raportu o stanie jawności w Miasto Pabianice i Powiat Pabianicki - który będzie elementem kolejnej petycji Inicjatywy Społecznej Licznik Obietnic do European Parliament

Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co idą ich podatki!, już niedługo będziemy mieli okazję przekonać się jak organ podejdzie do realizacji tego wniosku po raz drugi... Starostwu przysługuje jedynie prawo do wniesienia sprzeciwu od decyzji kasacyjnej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi w terminie 14 dni, co jednak nie wstrzymuje wykonania decyzji SKO.

Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej



Adres

Pabianice
95-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Licznik Obietnic umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij