24/05/2026
IMPLEMENTACJA UNIJNEGO ROZPORZĄDZENIA MOŻE SIĘ OKAZAĆ CENZORSKIM NARZĘDZIEM POLITYCZNYM
⭕️Wdrażanie unijnego rozporządzenia dotyczącego przejrzystości oraz targetowania reklamy politycznej (2024/900), nad którym pracuje Senacka Komisja Praw Człowieka i Praworządności, może stać się instrumentem selektywnego ograniczania politycznych treści publikowanych w internecie - ostrzega Dariusz Lasocki, radca prawny oraz były członek Państwowej Komisji Wyborczej.
⚠️Prawnik podkreśla, że w unijnych przepisach znajdują się pojęcia i definicje pozostawiające szerokie pole do interpretacji, zwłaszcza w odniesieniu do tego, czym jest „niejasna lub wprowadzająca w błąd reklama polityczna”. Jednocześnie rozporządzenie przewiduje maksymalne kary dla podmiotów naruszających jego postanowienia - do 6% rocznego przychodu albo budżetu. Sankcje mogą dotyczyć zarówno sponsorów reklam politycznych, jak również platform oferujących usługi ich rozpowszechniania. Do kompetencji państw członkowskich UE należy wyznaczenie krajowych organów odpowiedzialnych za nadzór oraz kontrolę przestrzegania regulacji dotyczących przejrzystości reklamy politycznej.
👉W czasach dynamicznego wzrostu znaczenia reklamy internetowej, szczególnie politycznej, rozpowszechnianej za pośrednictwem największych platform medialnych, tworzenie przez administrację publiczną nowych mechanizmów umożliwiających blokowanie wybranych treści i nakładanie surowych sankcji musi budzić pytania o ryzyko potencjalnych nadużyć. W samym rozporządzeniu można przeczytać, że to „bezstronne organy” nadzorcze zgłaszają zastrzeżenia, na które cyfrowi giganci odpowiadają w sposób „obiektywny i niearbitralny”, jednak trudno zakładać, że w praktyce obie strony pozostaną całkowicie niezależne od politycznych wpływów oraz powiązań.
🔺Niepokój budzi również wysokość możliwych kar finansowych. Perspektywa tak poważnych sankcji może skutecznie zniechęcać do udziału w dystrybucji reklamy politycznej zarówno same środowiska polityczne, jak i współpracujące z nimi platformy medialne - z wyjątkiem tych podmiotów, które uznają, że polityczne sympatie organów nadzorczych sprzyjają właśnie im. Tego rodzaju sytuacja mogłaby w istotny sposób naruszyć zasady uczciwej konkurencji podczas nadchodzących kampanii wyborczych.
NIE dla ingerencji w proces wyborczy‼️