05/08/2026
Najbardziej zaskakujący wynik ankiety ostatnich miesięcy? Ludzie bardziej boją się dezinformacji niż sztucznej inteligencji.
Przy okazji wracamy do aplikacji Sedno, którą jak pamiętacie, testujemy od kilku tygodni. W ostatnim poście zwracaliśmy uwagę, jak dobrze aplikacja radzi sobie z clickbaitami, de facto odfiltrowując je i przekazując użytkownikowi newsy bez manipulujących tytułów.
Przeglądając ostatnio ich feed natrafiliśmy na bardzo ciekawy ficzer.
Mianowicie w aplikacji regularnie prowadzone są ankiety na różne, aktualne tematy. Sprytne narzędzie do angażowania użytkownika w coś więcej, niż tylko czytanie streszczeń newsów. I ta jedna ankieta przykuła szczególnie naszą uwagę:
Na fali ostatnich niepokojących wydarzeń, takich jak pożary we Francji i Hiszpanii czy wszechobecnym napięciom geopolitycznym, zadano w aplikacji pytanie*:
🤔 „Co dzisiaj, Twoim zdaniem, stanowi największe zagrożenie dla bezpieczeństwa świata?”
❗Ku naszemu zdziwieniu, choć i niepohamowanej satysfakcji, już na 2 miejscu użytkownicy wskazali za największe zagrożenie cyberataki i dezinformację. Pozycja ta wyprzedziła nawet zmiany klimatu, rozwój AI czy pandemie (pozostawiając je de facto mocno w tyle). Wynik ten daje dużo do myślenia ale i napawa optymizmem: Społeczeństwo wydaje się jednak posiadać dużą świadomość tego, jak niebezpieczne dzisiaj są dezinformacje.
Coś, co kiedyś uważane było za nieszkodliwy trolling, śmieszne newsy czy manipulujący clickbat, który „przecież zawsze był i nic nikomu złego nie zrobił” dzisiaj staje się jednym z największych zagrożeń, jakie dostrzegamy.
🤔 O czym to świadczy? Z jednej strony o naszej rosnącej świadomości, która może wynikać m.in. z ciężkiej pracy wielu inicjatyw i portali walczących z fake-newsami ale również wykładniczo rosnącej ilości manipulujących, kłamliwych nagłówków i fałszywych informacji. Dostrzegamy, że coś, co kiedyś było dla nas najpierw śmiesznym trollingiem, potem niesmacznym żartem, dzisiaj jest orężem do wygrywania sporów politycznych, manipulowania nastrojami społecznymi, wpływania na słupki wyborcze, a ostatnio nawet do… przelewania krwi na polskich ulicach. Tak – manipulacje w sieci doprowadziły do takich skrajności, w których ludzie rzucili się drugim prawie do gardeł.
Co jest najgorsze w manipulacjach i w*jnie cybernetycznej, to ciche wsparcie algorytmów największych graczy. Po cichu, bez konsekwencji, nieoficjalnie, zza sceny. Wydawać by się mogło, że istnieje jednak jakieś prawo, czy kręgosłup moralny, którym kierują się najwięksi. Niestety. Ponieważ światem cyfrowym rządzi jedna zasada – informacja musi umieć zarobić na siebie czyli wygenerować odpowiednią ilość wyświetleń. Nudy, pozytywny i nieangażujący news jest usuwany z feeda, a na jego miejsce ląduje informacja, która angażuje, irytuje, budzi lęki, złość, frustrację. A że negatywne informacje ze świata już nie wystarczają, powstał cały przemysł tworzący manipulacje i fake-newsy, który ma dwa zadania – zarobić potężne pieniądze i zmienić naszą percepcję postrzegania świata (na ich korzyść).
🔥 Informacja o pożarach we Francji zestawiona z faktem o niezaprzeczalnym wpływie globalnego ocieplenia nie przebija się. W jej miejsce ląduje news o manipulacjach pogodą, HAARP, depopulacji i celowym „wypalaniu bi*łej r*sy, aby w jej miejsce mogli wejść imigr*nci”. Ludziom podaje się proste wytłumaczenie na trudne tematy – ciężkie, skomplikowane choroby to przecież wymysł lobby farmaceutycznego. Wyleczy Cię witamina C, ale oczywiście tylko ta, z naszego sklepu, nieprzypadkowo dziesięciokrotnie droższa niż z apteki (która oczywiście też jest w spisku z lobby farmaceutycznym).
Przestraszeni ludzie o niskiej odporności na manipulacje kotłują się pod tego typu postami. Algorytm to widzi i szybko przelicza, że takie zaangażowanie bardzo szybko można zamienić na zyski z reklam. Clickbait, manipulacja, fake-news jest podbijany i wyświetla się kolejnym użytkownikom. Spirala się nakręca. Niesensacyjna, nieangażująca prawda niknie w gąszczu fałszu i manipulacji. Kiedy algorytmy dużych graczy skupiają się tylko na czystym zysku, ludzie wpadają w bańki dezinformacyjne – algorytm widząc, że dobrze reagujesz na jedną informację (nawet jeśli jest zmyślona) podaje Ci kolejne podobne. I robi to przecież „dla twojego dobra”, żebyś poczuł się, że tak właśnie świat wygląda. Kliknąłeś w link o martwych płodach w szczepionkach? Algorytm już przygotowuje dla Ciebie dopasowane treści składające się tylko z takich tematów. Po tygodniu jesteś już pewny – to musi być prawda, bo wszyscy o tym piszą. Ci wszyscy to zaledwie skrajny promil treści w sieci, które niestety algorytm zamienił dla Ciebie w 99% feedu.
🤔 Chyba każdy chciałby zadać sobie teraz pytanie, czy jest jakaś metoda na walkę z tą patologią?
Jest – po pierwsze dobrze jest się czasami wyrwać z sideł algorytmów wielkich koncernów i zobaczyć, co jest po drugiej stronie kotary. Sposobów jest na to wiele – można podjąć się próby zresetowania algorytmu (są liczne poradniki na sieci) albo korzystać z niezależnych źródeł informacji, które nie są kierowane przez algorytmy dużych platform medialnych.
⬅️ I tutaj wrócimy do początku, czyli aplikacji Sedno, którą testujemy i która przekonuje nas z dnia na dzień, że jest elegancką bronią na mniej cywilizowane czasy. Nie znajdziecie tutaj algorytmu, który będzie robił Wam dobrze i zniekształcał świat pod Wasze podglądy. Sedno pokaże Wam świat taki, jaki jest, bez straszenia, sensacji i manipulacji. Podobnych aplikacji jest wiele, w przyszłości zapewne będziemy testować również inne rozwiązania. Niemniej dzisiaj to Sedno przekonuje nas, że cele naszej walki o lepszy Internet są cholernie zbieżne.
Polecamy i będziemy do nich jeszcze wracać. Warto wspierać takie i podobne inicjatywy 🤝
*W ankiecie wzięło udział prawie 1000 osób, dzięki czemu można ją wziąć za reprezentatywną
Źródło 👇
https://www.facebook.com/share/p/19WJVAhQ7h/