29/05/2026
Panie Radny,
dziękujemy za obszerny komentarz. Skoro tak chętnie operuje Pan słowem „FAKT”, pozwolimy sobie również odnieść się do kilku faktów.
Po pierwsze – artykuł nie był zmanipulowany. Jako redakcja nie jesteśmy ani rzecznikiem Burmistrza, ani jego przeciwników. Tak samo kibicujemy rozwojowi miasta, jak i powiatu. Jednocześnie nie zamierzamy udawać, że nie widzimy personalnych ataków, szczególnie wtedy, gdy ich adresatami są kobiety. Krytyka działań publicznych jest czym innym niż publiczne wycieczki personalne.
Po drugie – przedstawiana przez Pana narracja o „ucieczce pracowników z urzędu” jest co najmniej uproszczeniem. Zmiany kadrowe nie są równoznaczne ze zwolnieniami. Z tego, co wiadomo publicznie, jedynie dwie osoby zakończyły pracę w okolicznościach związanych z decyzjami kadrowymi: była skarbnik oraz kierowniczka USC. Próba przedstawiania każdej zmiany personalnej jako dowodu na katastrofę w urzędzie jest po prostu nadużyciem.
Po trzecie – zarzuca Pan Burmistrzowi brak wizji rozwoju miasta, jednocześnie pomijając fakt, że rozpoczęto prace nad nową strategią rozwoju. Co ciekawe, w poprzedniej kadencji sam Pan nie szczędził krytyki wobec wcześniejszych koncepcji rozwojowych miasta, w tym projektu „Złotowskie Zdroje”. Trudno więc jednocześnie krytykować poprzednią wizję i krytykować próbę stworzenia nowej.
Po czwarte – skoro tak wiele miejsca poświęca Pan "utracie" (jak można utracić coś, czego się nie uzyskało) Funduszy Szwajcarskich, my jak i mieszkańcy mamy prawo zapytać: jaki był Pana osobisty wkład w ich pozyskanie? Jakie działania podjął Pan jako radny, aby wesprzeć ten proces? To są pytania równie zasadne jak te, które kieruje Pan pod adresem Burmistrza.
Po piąte – twierdzenie o braku nowych inwestycji brzmi dość osobliwie w sytuacji, gdy kończy się budowa żłobka miejskiego, trwa realizacja amfiteatru, a miasto prowadzi kolejne zadania inwestycyjne. Można dyskutować o ich skali, priorytetach czy tempie, ale trudno udawać, że ich nie ma.
Po szóste - odnosząc się do sprawy radnego Kopinke – w demokratycznym państwie prawa ostateczne rozstrzygnięcia wydają sądy, a nie radni, komentatorzy internetowi czy polityczni przeciwnicy. To właśnie dlatego istnieją odpowiednie procedury.
Po siódme - w kwestii diet warto przypomnieć mieszkańcom, że podczas jednej z sesji padła informacja, iż to właśnie Pan jako jeden z pierwszych interesował się powodami pomniejszenia diety radnego w pierwszym miesiącu nowej kadencji. Dlatego tym bardziej zaskakuje dzisiejsza troska o publiczne pieniądze przedstawiana w zupełnie innym tonie. Z resztą warty wyjaśnienia jest wątek poruszony przez radnych odnośnie próby podpisania umowy z kancelarią prawniczą, gdzie ponoć znacząco różniły się kwoty podane przez Pana, jak i później przez tą samą kancelarię w zapytaniu ofertowym.
Na koniec mała uwaga. Powtarzanie słowa „FAKT” przed każdym zdaniem nie sprawia automatycznie, że staje się ono faktem. W debacie publicznej liczą się argumenty, dane i konsekwencja. A z tym bywa już różnie.
I nie, nie zniknie pański komentarz, nawet zrobiliśmy dla niego osobny artykuł - bo przecież liczy się transparentność, rzetelność, pokrycie FAKTAMI.
Pozdrawiamy,
Redakcja