26/04/2024
Kilka dni temu (19-20-21.04.2024) miałem przyjemność skrzyżować polską szablę husarską z szablą japońską (kataną). Do spotkania doszło w Kątach Wrocławskich, a jego organizatorem był Wrocławski Klub Signum Polonicum. Moim adwersarzem był mój przyjaciel Francuz shihan Roland Marotoaux ze szkoły Takeda ryu Maroto ha. Spotkanie miało charakter seminarium, w którym przedstawiliśmy nasze szkoły i omówiliśmy, a następnie zaprezentowaliśmy techniki użycia obu szabel . Ja zaprezentowałem techniki polskiej szabli bojowej zwanej husarską wg szkoły Signum Polonicum, natomiast shihan Roland Maroteaux szablę japońską wg szkoły Takeda ryu Maroto ha.
Obie szkoły różniące się zakresem technik i samą konstrukcją broni wykazały też kilka podobieństw technicznych, na które zwrócił uwagę nie tylko shihan, ale i zebrani widzowie i goście. To co jednak było najbardziej oczekiwane przez wszystkich, to pewnego rodzaju „próba” użycia obu tych broni w pozorowanym pojedynku, na który dał się namówić (nie bez oporu) nasz gość. Samo „starcie”, acz bardzo ostrożne i wyważone wykazało, że obie bronie mają swoje niezaprzeczalne atuty bojowe, które odpowiednio użyte mogły sprawić sporo kłopotu przeciwnikowi. Z tego starcia wyniosłem kilka istotnych spostrzeżeń co do obu tych świetnych broni.
Na pewno szabla japońska posiada przewagę w tzw. złożeniu na zastawę, a to ze względu na trzymanie oburącz, które jest silniejsze od trzymania jednorącz, dlatego walcząc szablą husarską należy unikać technik na zastawę i klasycznych „przepychanek” przy tak trzymanej broni. Na pewno w walce sprawdzają się cięcia nadgarstkowe, a zwłaszcza nasze słynne cięcie „nyżkiem”, na które shihan nie miał dobrej techniki obronnej. Jak sam zresztą stwierdził, „po powrocie do Francji będę musiał popracować nad znalezieniem właściwych technik obronnych na ten rodzaj ataków”. Bardziej obszerne sprawozdanie postaram się dać wkrótce.
W sumie było to dla mnie spotkanie fascynujące i pożyteczne zarazem. Mogłem po raz pierwszy w naszej historii skonfrontować technikę polskiej szabli bojowej zwanej husarską z szablą japońską na tak wysokim poziomie technicznym jaki reprezentował shihan Roland Maroteaux i towarzyszący mu dwaj jego wielcy mistrzowie:
- Serge Charlopea 8 dan Hanshi i Rene Pachurka 5 dan.
Osobiście cieszę się również z tego względu, że spotkanie to uważam za swego rodzaju
dalszą część „prób” szabli polskiej i japońskiej zapoczątkowanej wiele lat temu przez prof. Wojciecha Zabłockiego z prof. Wojciechem Cynarskim.
Całe spotkanie miało świetny patronat 4 organizacji:
1/ L’European Sobukai Takeda-Ryu Marotoha (ESTAM) – president dr Roland Maroteaux 9 dan shihan
2/ L’Union Nationale D’Aiki-Jujutsu & Disciplines Associées (UNADA) – president Serge Charlopeau 8 dan hanshi
3/ L’Association Polonaise Signum Polonicum (PSA) – president dr Zbigniew Sawicki GM
4/ La Société Scientifique Internationale des Arts Martiaux & Sports de Combat (IMACSSS) – president prof. dr hab. Wojciech Cynarski.
dr Zbigniew Sawicki GM Signum Polonicum