27/10/2025
Ewa Zajączkowska
Ewa Zajączkowska: Co tu się dzieje⁉️ Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, poinformował wprost, że wszyscy, w tym Donald Tusk, zgodzili się na umowę UE z Mercosur, która uderzy w polskie rolnictwo i bezpieczeństwo żywnościowe!
Donald Tusk od początku przekonywał Polaków, że sprzeciwiał się umowie, więc od razu rodzi się pytanie - kto kłamie, kanclerz Niemiec, czy nasz premier?
Jeśli słowa kanclerza Merza są prawdą (a podkreślmy, że Tusk błyskawicznie zrezygnował z jakichkolwiek prób budowania mniejszości blokującej), to mamy do czynienia z rządem, który od początku tylko pozorował sprzeciw wobec umowy z Mercosur, bezczelnie okłamywał polskie społeczeństwo i z pełną premedytacją pozwolił na ogromny cios w nasze rolnictwo. I to podwójny - bo umowa z Mercosur to jedno, a poza tym przecież rząd Tuska dopiero co oficjalnie poparł nową umowę handlową z Ukrainą!
Efekt będzie taki, że z obu stron zaleją nasz rynek tanie produkty rolno-spożywcze, które nie są obciążone kosztownym regulacjami zielonej agendy i nie muszą spełniać restrykcyjnych norm unijnych, przez co łatwo wypchną polskie towary i doprowadzą do ruiny tysiące polskich gospodarstw. Krótko mówiąc, dojdzie do zaorania naszego rolnictwa.
Kto na tym wszystkim najbardziej zyska? Oczywiście Niemcy. Kto straci najmocniej? Rzecz jasna Polska. Obie te umowy są skrajnie szkodliwe dla polskich interesów i trzeba się przed nimi bronić, a nie je popierać. To działanie sprzeczne z polską racją stanu! Czyli dokładnie w stylu Tuska i całej jego koalicji, którą trzeba raz na zawsze rozgonić na cztery wiatry.