21/05/2026
Ppor. Kazimierz Gurbiel jako pierwszy wdrapał się na zajęte ruiny Monte Cassino. Wkrótce polecił jednemu z ułanów Józefowi Brulińskiemu, aby na szczycie gruzów wetknął słynny proporczyk 12. Pułku Ułanów Podolskich, wkrótce też powiewała tam flagą Polski 🇵🇱
To jednak nie była ostatnia batalia naszego bohatera. Walczył on o Piedimonte, a podczas walk pod Anconą został ciężko ranny, w wyniku czego konieczna była amputacja nogi.
Z obawy o komunistyczne represje zdecydował się na powrót do kraju, swojego Przemyśla, dopiero w 1974 roku.
Mimo, że dwa dni przed śmiercią awansowano go na stopnia kapitana, jego pogrzeb przebiegał bardzo skromnie.
Zabrakło pożegnania godnego bohatera narodowego.
Bez asysty wojskowej i bez salwy honorowej.