Na ostatniej kondygnacji najstarszego budynku Uniwersytetu Łotewskiego w Rydze (dawny gmach Politechniki Ryskiej) znajduje się niewielkie pomieszczenie, które było niemym świadkiem konsekwencji bujnego życia studenckiego. W latach 1869-1903 było ono wykorzystywane jako studencki karcer i szczęśliwym zbiegiem okoliczności zachowało się do dzisiejszych czasów. Ściany małego pokoiku o wymiarach 6,6 x
3 m i wysokości 4 m są niemalże w całości pokryte różnego rodzaju inskrypcjami, malowidłami i innego rodzaju świadectwami pozostawionymi przez przebywających w nim studentów. Napisy wykonane są w czterech językach (polskim, niemieckim, rosyjskim i francuskim), jednak większość „pamiątek więziennych” sporządzona jest w języku polskim i ręką polskiego studenta. Dekoracje, będące swoistym rodzajem twórczości naściennej, nie odpowiadają w sensie dosłownym pojęciu malowideł, są one bowiem ryte, rysowane bądź malowane. Mimo że dominuje ołówek i kredka, część inskrypcji wykonana jest za pomocą kolorowych tuszów czy nawet farb. W sensie ideowym graffiti związane są przede wszystkim z przyczynami odbywania kary oraz jej długością. Częstym elementem dekoracji są insygnia polskich korporacji akademickich, do których należeli uwięzieni – Arkonii i Welecji. Korporacyjne monogramy (tzw. cyrkle), wstęgi w barwach korporacyjnych czy nawet korporacyjne zawołania nierzadko towarzyszą adnotacjom o mniej poważnej treści, jak np. rysunkom roznegliżowanych kobiet czy umieszczonym na szubienicach wyobrażeniom nielubianych wykładowców. Towarzystwo Tradycji Akademickiej prowadzi w karcerze prace konserwatorskie ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także Senatu RP i Uniwersytetu Łotewskiego.