Czerwoni Łódzkie

Czerwoni Łódzkie Strona organizacji Czerwonych w województwie łódzkim

🔴 3 marca odbył się kolejny już protest Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów. Całość protestu można obejrzeć pod linkiem: ht...
03/03/2026

🔴 3 marca odbył się kolejny już protest Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów. Całość protestu można obejrzeć pod linkiem: https://www.facebook.com/share/v/1DQ2owdyKG/

🔴 Protest miał się odbyć o 16:00 ze względu na to, że Zarząd Lokali Miejskich pracuje we wtorki do 17:00. Jednak w ostatnim momencie dyrektor ZLM kazał zamknąć urząd wcześniej. Byliśmy wśród ludzi, którzy przyszli załatwić sprawę w urzędzie - zostaliśmy zamknięci w środku i grożono nam policją.

🔴 Mimo butnych zapewnień urzędników i wicedyrektor, że dyrektor nie zejdzie, po paru minutach raczył się pojawić i pokazać protestującym - zamiast rozmawiać powiedział jednak tylko, że chce aby protestujący wybrali pięciu przedstawicieli i schował się z powrotem do środka. Taka postawa jasno pokazuje, jak ZLM traktuje Łodzian, zwłaszcza, że jest o czym rozmawiać - tej zimy cztery osoby zmarły z zimna w lokalach zarządzanych przez ZLM.

🔴 O problemie niedogrzanych mieszkań wiadomo było już w grudniu, było to ważne hasło na ostatnim proteście, który opisywaliśmy tutaj: https://www.facebook.com/share/v/189Fv3hbxC/

🔴 Gdyby miasto słuchało głosu mieszkańców, nie doszłoby do śmierci tych ludzi. Miasto jednak nie słuchało przed tragedią i nie nauczyło się niczego po - ZLM wręcz wysyła do Łódzkiego Stowarzyszenia Lokatorów pisma z pogróżkami... Musimy stanąć przed faktem, że jako ludzie nie znaczymy dla zarządu miasta nic, pogardę ZLM wobec mieszkańców również już opisywaliśmy tutaj: https://www.facebook.com/share/p/1Aou1tKa8L/

🔴 Zaledwie 40% lokali w zasobie miasta jest podłączonych do sieci cieplnej - reszta musi ogrzewać się piecami lub prądem. Często ludzie najbiedniejsi mają mieszkania nie przyłączone do sieci, a koszty ogrzewania prądem są jedne z najwyższych. Widać, że zbudowano system, który ma na celu trzymanie warstwy ludzi w skrajnej biedzie, a następnie systematyczne pozbywanie się ich z centrów miast (w ramach "rewitalizacji") przerzucając ich do coraz to gorszych lokali. Ewentualnie ich uśmiercenie również zadowala miasto - puste zaniedbane kamienice można będzie łatwiej sprzedać zainteresowanym deweloperom (w kamienicy przy Malinowej 9 zamarzli ludzie aż w dwóch różnych lokalach, większość mieszkań jest już niezamieszkana).

🔴 Uśmiercanie biednych, starych, "niepotrzebnych" już ludzi jest logicznym rozwiązaniem w systemie kapitalistycznym, który zarząd miasta popiera, zamiast chronić mieszkańców przed jego radykalnymi skutkami. Z każdym następnym protestem rośnie jednak słuszny gniew ludzi. Dyrektor nie chce rozmawiać z nami na ulicy, ale wyraźnie chce nas tam zepchnąć, a swoją postawą gwarantuje, że na ulicach pojawi się coraz to więcej wściekłych ludzi, a my jako Czerwoni będziemy razem z nimi!

24/02/2026

Dość gminnych mieszkań, przez które umierają ludzie! Demonstracja pod ZLM ✊✊✊

3 marca 2026 (wtorek) 16:00
Zarząd Lokali Miejskich, Kościuszki 47 Łódź

Wyjątkowo mroźna zima odsłoniła wszystkie patologie łódzkiej polityki mieszkaniowej. Jako lokatorki i lokatorzy mówimy od lat - stan techniczny mieszkań gminnych zagraża naszemu życiu i zdrowiu. W tym sezonie mróz pokazał jak horrendalne kwoty możemy płacić i nadal mieć zimno w domu. Przez skandaliczne warunki w budynkach należących do miasta z wychłodzenia zmarły cztery osoby. Włodarze próbowali wmówić opinii publicznej, że to wina lokatorów, którzy mieli mieć “problemy społeczne”. Tak jakby jakikolwiek kryzys w naszym życiu mógł być usprawiedliwieniem śmierci z wychłodzenia. Każdy człowiek ma w życiu moment kryzysowy, zasługujemy wtedy na pomoc i szacunek. “Kryzysem społecznym” w tym przypadku było przede wszystkim mieszkanie zarządzane przez ZLM, którego nie dało się ogrzać niezależnie od środków finansowych. Zawilgocenie, nieszczelne okna, brak ocieplenia, dziurawe dachy, nieużywane i niszczejące lokale w budynku: to i wiele więcej powoduje, że mieszkań NIE DA SIĘ OGRZAĆ!

Pytanie brzmi, jak wychodzić z kryzysów, kiedy własne mieszkanie nas zabija? Jeszcze ważniejsze pytanie to KTO WEŹMIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA ŚMIERĆ CZTERECH LOKATORÓW Z UL. MALINOWEJ I UL. KALISKIEJ?

Tegoroczna zima to również pękające rury niszczące nasze dobytki i pozbawiające nas na wiele dni dostępu do bieżącej wody. Od pięciu lat mówimy również o innych problemach łódzkich komunalek: braku toalet, braku bieżącej wody, braku centralnego ogrzewania, odbierania zniżek za warunki w mieszkaniach, eksmisjach mimo spłat zadłużenia. Rewitalizacja, która miała dać lepsze życie lokalnym mieszkańcom, okazała się pretekstem do wysiedleń i totalną fuszerką. Pod świeżą warstwą farby budynki nadal są w fatalnym stanie. Warunki te uwłaczają ludzkiej godności. A za to wszystko mamy płacić coraz wyższe czynsze.

Mówimy temu stanowcze dość! Zasługujemy na godność i nie będziemy traktowani jak obywatele drugiej kategorii! Mieszkanie prawem nie towarem!

wśród fanów
Łódź dla ludzi Federacja Anarchistyczna Łódź Parasamba Łódź Food Not Bombs Łódź LDZ Zmotoryzowani Łodzianie Łódzka Akademicka Łódzka Inicjatywa Studencka

🚩Mieszkańcy Łodzi wyrażają oburzenie śmiercionośną polityką mieszkaniową miasta.🚩Mieszkanie, tak jak prawo do edukacji i...
10/02/2026

🚩Mieszkańcy Łodzi wyrażają oburzenie śmiercionośną polityką mieszkaniową miasta.

🚩Mieszkanie, tak jak prawo do edukacji i opieki zdrowotnej, powinno być prawem człowieka. Kapitalizm, poprzez kryzys mieszkaniowy, zarabia nawet na ograniczaniu dostępu do dobra, bez którego ludzie zamarzają na śmierć! Tej tragedii można było łatwo zapobiec!

Łódź wstrząśnięta tragicznymi wydarzeniami w mieszkaniach komunalnych.

Miejski program wsparcia dla najbogatszych kosztem najbiedniejszych trwa, mimo śmiertelnych ofiar.W ostatnich dniach czt...
06/02/2026

Miejski program wsparcia dla najbogatszych kosztem najbiedniejszych trwa, mimo śmiertelnych ofiar.

W ostatnich dniach czterech mieszkańców Łodzi zmarło z zimna w mieszkaniach należących do miasta.

To nie jest tragedia, której nie dało się przewidzieć - to zbrodnia zaniedbania ze strony władz miasta Łodzi i Zarządu Lokali Miejskich. Już od dziesięcioleci kamienice są niedogrzewane, a zaledwie 1/3 miejskich lokali jest podłączona do centralnego ogrzewania. Jeden na cztery lokale ogrzewany jest kozami lub piecami elektrycznymi, mimo że elektryczność jest droga, a opał trzeba systematycznie donosić, co jest wyzwaniem dla starszych i schorowanych ludzi. Również stan termoizolacyjny budynków to ruina: kamienica na Malinowej 9, w której aż w dwóch różnych lokalach doszło do śmierci, nie ma szyb w oknach na korytarzu, a większość mieszkań jest niezamieszkana. Brak jest podłączenia zarówno do ogrzewania, jak i wody.

Zmarli byli uprzednio pod opieką MOPSu, ale łódzki MOPS jest niedofinansowany i jak widać, rezultaty oszczędzania na pomocy społecznej mierzone są krwią. Pracownicy nie tylko są przeładowani obowiązkami pracując za niskie pensje, brakuje również osób przeszkolonych do opieki nad osobami mającymi problemy psychiczne lub z uzależnieniami. Pracownicy łódzkiego MOPSu w przeszłości strajkowali i zgłaszali swoje problemy, ale władze miasta pozostały głuche i teraz widzimy tego konsekwencje.

Jak już wspomnieliśmy główną winę ponosi tutaj miasto, ale śmierć tych wszystkich ludzi nie jest błędem systemu - jest jego bezpośrednim rezultatem. Doprowadzanie lokali komunalnych do ruiny pozwala miastu "oszczędzić" pieniądze kosztem życia i zdrowia mieszkańców - a kiedy lokal jest już nie do odratowania można go łatwo sprzedać zaprzyjaźnionym deweloperom i holdingom.

Wyprzedawanie zasobów komunalnych to zbrodniczy proceder na którym, w imię zysków dla nielicznych, cierpią i umierają zwykli ludzie.

Większości z nas bliżej jest do śmiertelnych ofiar tej zbrodniczej polityki, niż do bogaczy zasiadających w spółkach. Nieszczęśliwy wypadek lub choroba może kiedyś pociągnąć na dno nas lub bliskie nam osoby - nawet będąc tak zwaną "klasą średnią" policzmy, ile nieopłaconych rat kredytu dzieli nas od bezdomności. Zapewne chcielibyśmy wtedy, aby mieszkania komunalne zapewniły nam przeżycie, a nie pochówek, i aby nasza rodzina mieszkała w ocieplonym budynku z dostępem do wody, zamiast w świadomie zrujnowanej kamienicy. Dlatego ważne jest, aby wspierać systemowe zmiany i walczyć z władzą, kiedy ta nie chce wspierać polityki mieszkalnej lub społecznej. Jest to kwestia naszego życia lub śmierci 🚩

19/01/2026
NASTĘPNY PROTEST:Piotrkowska Centrum, Pomnik Jednorożca07.01.2026 (Środa) Godzina 18:00Wczoraj zarówno w całej Polsce, j...
05/01/2026

NASTĘPNY PROTEST:
Piotrkowska Centrum, Pomnik Jednorożca

07.01.2026 (Środa)

Godzina 18:00

Wczoraj zarówno w całej Polsce, jak i na świecie, odbyły się spontaniczne protesty przeciw inwazji Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę. Główny polski protest odbył się pod ambasadą USA w Warszawie, ale również w Łodzi mieszkańcy przyszli zamanifestować swój sprzeciw.

W naszych mediach, bardzo posłusznych wobec rządu Stanów Zjednoczonych, jesteśmy karmieni obrazkami jakoby Wenezuelczykom odpowiadało bycie przejętymi z rąk Maduro w ręce innego dyktatora - Donalda Trumpa. Obrazki przedstawiające często skrajnie prawicową diasporę wenezuelskią w Stanach Zjednoczonych są w kółko publikowane i podbijane przez algorytmy. W rzeczywistości setki tysięcy ludzi na ulicach Caracas domagają się zaprzestania inwazji - to nie są jednak filmy, które dotrą do nas z anten TVP ani TVN.

https://vm.tiktok.com/ZNRMqrt3C/

https://vm.tiktok.com/ZNRMVRBM8/

https://vm.tiktok.com/ZNRM43ok3/

Wenezuelczycy usłyszeli jasno i wyraźnie, co Trump im wprost powiedział: USA mają ukraść wszystkie zasoby naturalne ich kraju, ropa zostanie przejęta przez amerykańskie koncerny, a mieszkańcy Wenezueli będą żyć pod kontrolą Trumpa. Nie było nigdzie mowy o wolnych wyborach ani o bezpieczeństwie obywateli Wenezueli. Bombardowania trwające od tygodni, w których zginęły już setki cywilów, kradzież ropy i zapowiadane dalsze zbrodnie jak przejęcie wszystkich zasobów przez amerykańskie korporacje i masowe zsyłki migrantów z USA - oto plan Trumpa dla Wenezueli. Imperialistyczna inwazja, na którą nie może być naszej zgody.

Śmierć imperialistom!
Śmierć podżegaczom wojennym!
USA łapy precz od Wenezueli!

04/01/2026

„Nie będziemy oceniać ruchów naszego sojusznika" – tymi słowami rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych skomentował imperialistyczną napaść USA na terytorium Wenezueli, skutkującą kilkudziesięcioma ofiarami (również cywilnymi) i porwaniem prezydenta Nicolasa Maduro wraz z Cilią Flores. Tym samym władze naszego kraju po raz kolejny okazują wsparcie dla zachodniego imperializmu.

Nikt chyba nie wierzy tępej propagandzie, tłumaczącej bezprawną agresję USA „zaangażowaniem Maduro w handel narkotykami". Największe złoża złota w Ameryce Południowej i największe złoża ropy naftowej na świecie - oto prawdziwy powód amerykańskiej „interwencji". Każdy wie, że amerykańscy imperialiści zwyczajnie postawili krzyżyk w miejscu surowców, które chcą zagarnąć od lat. Imperialistyczna zachłanność Stanów to fakt: dlatego w sobotę 3 stycznia Trump posłał amerykańskie jednostki specjalne, które pojmały prezydenta Nicolasa Maduro. Ta sama jednostka, Delta Force, wcześniej działała w Iranie, Iraku i Panamie; dzisiaj prezentuje te same metody.

Według szacunków koszty, które USA poniosło w Iraku to ok. 2−3 bln USD (głównie straty, w tym długoterminowe), niemal tyle samo w Afganistanie. Wenezuelskie rezerwy ropy to 303 mld baryłek, potencjalna produkcja 2 mln baryłek osiągalne dziennie po inwestycjach (15−20 mld USD) mogłaby dać w przybliżeniu 50−60 mld USD rocznie, licząc 80 USD za baryłkę. Zyski mogłyby przewyższyć straty poniesione w każdej wcześniejszej wojnie Stanów z XX i XXI wieku. Wszystko to są obliczenia hipotetyczne, zależne od kosztów interwencji i odpowiedzi rynku, ale dają jasny obraz: kontrola Amerykanów nad Wenezuelą to potencjalny motor napędowy amerykańskiej machiny zbrojeniowej.

Wspierana przez zachodnich imperialistów, marionetkowa opozycja już ostrzy sobie zęby, by przypuścić atak na interes pracowników - María Corina Machado (laureatka Pokojowej Nagrody Nobla) wyraziła chęć masowej prywatyzacji po przejęciu władzy. Trump zadeklarował natomiast, że Stany Zjednoczone będą rządzić krajem do czasu transformacji.

Maska opadła. Ameryka, która atakowała, podbija, odbiera, zabija i finalnie stwarzała pozory, walcząc cudzymi dłońmi, pokazała światu krew, którą ma na rękach, o której teraz nie możemy zapomnieć. Już koniec tej maski imperializmu, która odeszła wraz z latami agresji na Bliskim Wschodzie, zbrojeniem Izraela i dziś, wraz z porwaniem Nicolasa Maduro i mordami cywilów w imię dostępu do ropy naftowej.

Nie damy się wciągnąć w cudze wojny, prowadzone w imię cudzych zysków budowanych na cudzym cierpieniu. Nasza lojalność jest przy tych, którzy płacą za cudzą władzę. Solidarność z Wenezuelą, precz z imperializmem USA! Antyimperializm, antykapitalizm, antyfaszyzm - na zawsze.

04/01/2026

Dotarła do nas wieść, że jutro o 17:00 mieszkanki i mieszkańcy Łodzi spotkają się pod Pomnikiem Jednorożca, by spontanicznie zaprotestować przeciwko inwazji na Wenezuelę i pokazać solidarność z ofiarami amerykańskiego imperializmu.

Przekazujemy Wam tę informację w nadziei, że spotkamy się, by zażądać:

1. Natychmiastowego zaprzestania wszelkich form agresji wobec Wenezueli: militarnej, ekonomicznej i dyplomatycznej,
2. Zniesienia sankcji ekonomicznych, które stanowią formę zbiorowej kary wobec ludności,
3. Poszanowania prawa obywatelek i obywateli Wenezueli do decydowania o własnej przyszłości,
4. Zakończenia polityki "zmiany reżimów" jako narzędzia imperialnej ekspansji,
5. Ukarania sprawców i demontażu imperialistycznej machiny śmierci.

Solidarność naszą bronią! Podaj dalej!

21/12/2025

W związku z dochodzącymi do nas informacjami o pomówieniach i dziesiątkach wersji wydarzeń, postanowiliśmy wydać oświadczenie odnośnie wydalenia z organizacji osób, które wspomniane, nieprawdziwe informacje rozprzestrzeniają.

Chcielibyśmy na początku podkreślić, że zdajemy sobie sprawę z trudności w obiektywnej ocenie sytuacji dla osób z zewnątrz, biorąc pod uwagę, że opierać się można jedynie na deklaracjach obu stron. Z racji na wrażliwy charakter danych żadna ze stron nie jest w stanie zaoferować dowodów na prezentowane przez siebie tezy, ewentualną ocenę sprowadzając do sympatii względem jednych bądź drugich.

To coś, czego druga strona nie zaznaczyła w żaden sposób, prezentując swoje założenia jako fakty absolutne. W najlepszych momentach są one jednak selektywnym przedstawieniem przebiegu zdarzeń, w najgorszych, zwyczajnymi kłamstwami.

Nie chcemy sprawiać wrażenia zgody na rozpowszechnianie wobec nas fałszywej narracji, stąd nasze oświadczenie.

Zaczynając od początku i wykluczenia regionów „Mazowieckiego, Małopolskiego i połowy Pomorskiego”, które „stanowiły większą część składu całej organizacji”. Jakie są fakty? W Czerwonych pozostało ponad 60% osób członkowskich (nie, jak głoszą dochodzące nas plotki „ledwie 20%”). Na Pomorzu jest to natomiast ponad 70% (a propos wykluczenia „połowy regionu Pomorskiego” i luźnego podejścia do kwestii faktów przez osoby wykluczone). Wyrzucenie stanowiło niemalże jednogłośną decyzję tychże pozostających członków.

Wyrzucenie nie było również, jak przedstawia to druga strona, motywowane niechęcią wobec wewnętrznych zmian. Czerwoni, wedle oskarżeń osób wyrzuconych, mieli dokonać wydalenia pod przewodem i inspiracją członków nazywanych w docierających do nas plotkach „starą gwardią”. Nadmieńmy, że pomijając fałszywość tego obrazu, jest to bardzo wygodna pozycja do budowania własnej narracji w oparciu o kreowanie się na „młodą gwardię z pomysłami represjonowaną przez stary konserwatywny beton”. Grupa, która dokonała próby ratowania organizacji stanowi jej niekwestionowaną większość i składa się zarówno z osób będących w organizacji od jej początków, jak i z takich o krótszym stażu członkowskim.

Usunięcie części osób nie było spowodowane niechęcią wobec wewnętrznych reform, a uniemożliwiającą organizacyjną pracę atmosferą wprowadzoną przez część grupy wyrzuconych osób. Czerwoni przez miesiące mierzyli się z wewnętrznymi konflikatami, których źródło znajdowało się w działaniach części wyrzuconych osób. Ich próby rozwiązania okazywały się bezskuteczne: próby personalnego wyjaśnienia źródeł konfliktów były ignorowane, a statutowe sprytnie omijane (na przykład obchodząc wyrok Sądu Koleżeńskiego poprzez ogólnoorganizacyjne głosowanie nad unieważnieniem wyroku bez możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym, sprowadzając głosowanie do konkursu popularności stron konfliktu i grożąc wyjściem z organizacji, jeśli wyrok nie zostanie odwołany).

Co gorsza, ludzie działający w owych regionach milczeli bądź kryli problematyczne zachowania swoich kolegów. Próba unieważnienia wyroku jest tylko jednym z wielu przykładów funkcjonowania wspomnianych regionów jak grup znajomych — było to dla nich ważniejsze od dobra organizacji i sprawiedliwości.

Doprowadziło to do stworzenia sytuacji, gdzie wyciągnięcie konsekwencji wobec osób narażających Towarzyszy na (fizyczne) niebezpieczeństwo swoimi zachowaniami było praktycznie niemożliwe, konflikty personalne rzutowały na praktycznie każde podejmowane przez organizację działanie, a członkowie zaczęli doświadczać silnego wypalenia i zmęczenia powtarzającym się schematem.

Organizacja zaczęła się rozpadać, w przeciągu ostatniego roku nieustannie malała, a proces odejść zaczął się gwałtownie intensyfikować w przeciągu ostatnich miesięcy. Spadek organizacyjnych morali można zaobserwować chociażby obserwując media społecznościowe organizacji — ostatnie miesiące to nieustanny spadek częstotliwości publikacji. Patrząc na pogorszenie zewnętrznego wizerunku nie sposób oddać wewnętrznego stanu organizacji.

Wewnątrz wykluczonych regionów powtarzały się sytuację, w których każda krytyka czy niezgoda z grupą odpowiedzialną za tworzenie toksycznej atmosfery spotykała się z agresją, racjonalizowanym zbywaniem (np. poprzez określanie wyartykułowanego poczucia dyskomfortu z racji trudnych życiowych doświadczeń mianem „emocjonalności”), i wrogością.

Wykluczona grupa była w stanie dostrzec problem, jednak identyfikowała jego źródło w problemach strukturalnych, próbując zmienić stan rzeczy poprzez zwiększenie wewnątrzorganizacyjnej biurokracji, poświęcając się praktycznie wyłącznie tworzeniu nowego statutu, mającego być cudownym lekiem na dławiące organizację problemy. Projekt ten posiadał wiele problemów, a kiedy został demokratycznie odrzucony, sama niezgoda z potencjalnie szkodliwymi zmianami została określona na forum wykluczonych regionów mianem „sabotażu”, dobrze ilustrując wrogie podejście i paranoiczną atmosferę wprowadzane przez wspomnianą grupę.

Warto dodać, że poświęcenie całych sił przerobowych pracy wewnętrznej ogromnie odbiło się na działalności regionów. Przykładowo: w Warszawie jeszcze dwa lata wcześniej Czerwoni byli grupą odpowiedzialną za organizację fali pierwszych ogromnych protestów propalestyńskich, aktywną i widoczną na ulicach. W przeciągu ostatnich miesięcy, podczas fali największych protestów antyfaszystowskich, Czerwoni byli na Mazowszu praktycznie nie widoczni. W regionie małopolskim pojawiła się wrogość wobec działań tak elementarnych dla organizacji socjalistycznej jak pomoc związkowi zawodowemu w organizacji strajku, określona jako „bycie młodzieżówką związku zawodowego”.

W związku z brakiem możliwości wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji, jedynym sposobem na uratowanie organizacji, niechybnie zmierzającej w kierunku rozpadu, stało się usunięcie grupy osób odpowiedzialnej za szkodliwe zachowania, konflikty i tworzenie uniemożliwiającej pracę atmosfery.

Przed samym wyrzuceniem wspomnianych osób, odbyły się dyskusje wewnątrz regionów, które to każdorazowo owocowały tymi samymi wnioskami — nie ma innego wyjścia jak pozbawić ich członkostwa. Dodatkowo, duża część osób, które odeszło lub pozostawało nieaktywnymi w przeciągu ostatnich miesięcy, po wydaleniu wspomnianych osób, w sporej części powróciły do aktywności lub zadeklarowały chęć ponownego członkostwa w Czerwonych.

Jednocześnie osoby odpowiedzialne za największe dotychczasowe sukcesy Czerwonych: nawiązanie współprac ze związkami zawodowymi, organizację Czerwonego Bloku podczas Marszu Antyfaszystowskiego, bezpośrednie akcje Samoobrony Pracowniczej pokazujące sprekaryzowanym pracownikom siłę pracowniczej solidarności, stworzenie własnej organizacji lokatorskiej mającej na koncie kilka zwycięstw w walce o prawa lokatorów — to wszystko ludzie, którzy pozostali w strukturach organizacji.

Kolejnym poważnym oskarżeniem kierowanym pod naszym adresem jest rzekoma „kradzież kluczy do warszawskiego magazynu”. W jaki sposób odbyła się owa „kradzież”? Otóż, wbrew oświadczeniu osób wyrzuconych z organizacji, nie wszystkie osoby należące do regionu mazowieckiego zdecydowały się na budowanie z nimi nowych struktur poza Czerwonymi. Osoby te posiadały klucze do magazynu od dawna i zwyczajnie użyły ich by zabezpieczyć mienie stowarzyszenia, w postaci materiałów stworzonych w większości przez osoby należące teraz do szeregów Czerwonych. Nie doszło więc do „kradzieży kluczy”.

Domyślamy się, że autorzy oświadczenia użyli mylącego skrótu myślowego (zakładając ich dobrą wolę nie powiemy, że było to celowe przeinaczenie faktów mające na celu postawienie organizacji w złym świetle), odwołując się do wyjęcia z magazynu mienia stowarzyszenia, traktując to jako kradzież. Biorąc pod uwagę, że nawet po wyrzuceniu osób Czerwoni zachowali ponad 60% składu osobowego, nie wydaje nam się niczym dziwnym rościć sobie prawo do mienia stowarzyszenia, w szczególności tego stworzonego przez osoby pozostające w naszych szeregach. Faktem jest jednak, że magazyn znajdował się na terenie regionu, którego większość tworzy teraz nową inicjatywę wyrzuconych osób. Stosując pokrętną logikę można dojść więc do wniosku, że ponieważ wyjęcie mienia z magazynu zostało przeprowadzone przez mniejszość regionu, to odbyło się to w sposób niedemokratyczny względem regionu.

Stosując tę samą logikę prosimy wyrzuconych o zwrot środków organizacji będących w posiadaniu wykluczonych osób — choć oczywiście nie użyjemy słowa „kradzież”, nie chcąc zarysowywać błędnego obrazu sytuacji, faktem jest, że posiadane aktualnie przez nowe struktury organizacyjne wyrzuconych osób środki w większości pochodzą bowiem od członków Czerwonych.

Warto też wspomnieć o tym, że część osób z wyrzuconego środowiska dopuściło się zachowań takich jak upublicznienia osobistego numeru telefonu jednego z działaczy Czerwonych na facebookowej grupie publicznej. To symptomatyczne dla podejścia do innych osób działających w ruchu socjalistycznym i bezpieczeństwa ich danych osobowych.

Podsumowując, Czerwoni istnieją i działają dalej — w lepszej atmosferze, wzmocnieni poprzez uzdrowienie środowiska naszej politycznej i społecznej pracy!

Mamy nadzieję, że powyższy tekst rozjaśnia to, co wymaga rozjaśnienia w opisanej sytuacji i skłoni do refleksji osoby, które bez zawahania przyjęły wersję o wyrzuceniu grupy osób „bez powodu”.

Zaprzyjaźnione z Czerwonymi organizacje otrzymały już nasze wyjaśnienia, natomiast skala pomówień i ich niekontrolowane rozprzestrzenianie się, zmusiło nas do wydania publicznego oświadczenia. Jest to też pierwsze i ostatnie oświadczenie na temat zaistniałej sytuacji — w centrum naszych zainteresowań nigdy nie były internetowe afery i nie planujemy tego zmieniać.

Z socjalistycznym pozdrowieniem 😉,
Czerwoni

🚩Pozdrowienia z wczorajszych strajków pracowników Kaufland, organizowanych przez Konfederacja Pracy!🚩Czerwoni byli z pra...
15/12/2025

🚩Pozdrowienia z wczorajszych strajków pracowników Kaufland, organizowanych przez Konfederacja Pracy!

🚩Czerwoni byli z pracownikami także w Łódzkim!

🚩Dziś odbywają się negocjacje z zarządem Kaufland, w sprawie podwyżki o 1200 zł brutto. Trzymamy kciuki!

🚩Niech żyje siła zjednoczonej klasy pracującej!

12/12/2025

🛠️ Przygotowania do strajku trwają pełną parą

To, czy osiągniemy realne efekty, zależy od mobilizacji WSZYSTKICH pracowników Kauflandu, nie tylko osób zrzeszonych w związku. Tylko wspólne działanie całej załogi może wymusić zmiany, na które czekają nie tylko pracownicy Kauflandu, ale cały sektor handlu.

🤝 Zachęcamy także pracowników innych sieci handlowych - Biedronka, Dino, Aldi, Auchan, Lidl, Carrefour, i innych - do wsparcia (w miarę możliwości) akcji oraz dołączenia do związku zawodowego ✊

Im więcej nas będzie, tym większa szansa na poprawę warunków pracy w całej branży ✊

Najważniejsze informacje w pigułce:
📅 14 grudnia
⏰ 12:00 - 14:00
📍 Sklepy Kaufland w całej Polsce

ℹ️ Zasady dotyczące strajku ostrzegawczego
🔸 Strajk ostrzegawczy trwa maksymalnie 2 godziny - jest to forma przewidziana w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych
🔸 Każdy pracownik objęty sporem zbiorowym ma prawo w nim uczestniczyć, niezależnie od tego, czy jest członkiem związku zawodowego
🔸 W czasie strajku pracownik nie wykonuje pracy - może odejść od stanowiska, odłożyć narzędzia pracy i udać się w wyznaczone miejsce zbiórki
🔸 Udział w strajku nie może być powodem wyciągania konsekwencji - pracownik jest objęty ochroną wynikającą z przepisów
🔸 Pracodawca nie może żądać od pracownika zastąpienia strajkujących, tzw. łamania strajku
🔸 Wynagrodzenie za czas strajku nie przysługuje, ale pracownik zachowuje pełnię praw pracowniczych i socjalnych

12/12/2025

3 grudnia na wniosek prezydenta Nawrockiego Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję o uznaniu działalności Komunistycznej Partii Polski za niekonstytucyjną. Jest to kolejny krok w systemowym zwalczaniu lewicy przez konserwatywno-liberalny mainstream. Stanowczo sprzeciwiamy się bezpodstawnemu, niesprawiedliwemu i motywowanemu politycznie wyrokowi.

Nikogo nie dziwi jednak fakt, że w tym samym czasie legalnie istnieją i działają neofaszystowskie ugrupowania takie jak Młodzież Wszechpolska, Konfederacja Korony Polskiej, a nawet Narodowe Odrodzenie Polski i nikt nie podejmuje nawet minimalnych działań w kierunku legislacyjnej walki z ich istnieniem.

Hipokryzja prawicowego mainstreamu i polityczny charakter wyroku są ewidentne. Prawica, naturalnie stojąca po stronie właścicieli i szefów musi wykorzystać okazję do likwidacji jedynej antykapitalistycznej partii politycznej w Polsce, choćby w ramach symbolicznego gestu.

KPP to niewielka partia, ale próba jej likwidacji jest atakiem na lewicę w ogóle, i otwiera drogę do dalszych represji wobec środowisk lewicowych. Dlatego jako socjaliści solidaryzujemy się z KPP i cieszymy się że partia będzie kontynuować działalność pomimo wyroku - jednocześnie wyrażamy dezaprobatę wobec parlamentarnej lewicy, której kompletny brak wsparcia wobec KPP jest krótkowzroczny - jeszcze niedawno podobne próby delegalizacji próbowano zastosować chociażby wobec partii Razem.

Nigdy nie będzie naszej zgody na polityczne sądy i represje wymierzone w lewicę. Cios w jednych to cios we wszystkich!

Komunistyczna Partia Polski

Adres

Łódź

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czerwoni Łódzkie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij