08/06/2024
Od pierwszego lipca czeka nas kolejna terapia szokowa. Na finansowanie planów bangsterki światowej rozpoczną się szokowe podwyżki energii i ograniczenia. Oczywiście będzie to tłumaczone zmianami klimatu i innymi przyczynami, jak wojna amerykańsko rosyjska na Ukrainie, ale generalnie dla każdego kto po prostu umie czytać ze zrozumieniem i mieć własne zdanie jest oczywiste, że jest to kolejny krok w kierunku pełnej kontroli nad populacją. Ciekawe jest w tym wszystkim to, że masa społęczna w ogóle nie widzi mechanizmów i trendów z tym związanych, jak np. całkowite oderwanie rzeczywistych kosztów paliw i energii a ich cen dla klienta końcowego. Nie zauważa też działań związanych z gigantycznymi i absolutnie niczym nie uzasadnionymi podwyżkami - działaniami tzw. osłonowymi i dotacjami dla klientów, aby wykazać że to dzięki temu wspaniałemu rządowi i państwu płacimy mniej, bo nam dali.. Szanse na obudzenie się populacji oceniam na mało możliwe, mimo buńczucznych poglądów oderwanej od rzeczywistości grupki oświeconych, którzy uważają że wzrost świadomości pewnej części społeczeństwa jest przełomowy.
Z drugiej strony masy nie świadomych i ogłupionych mediami głównego ścieku umacniają się w swych poglądach - chociażby przez kompletny brak samodzielnego myślenia i braku odporności na programowanie medialne i narastające zjawisko wyparcia, które blokuje ich przed jakąkolwiek opcją sięgnięcia do źródeł wiedzy alternatywnej.
Kłania się tu skuteczna do bólu polityka dziel i rządź - więc z punktu widzenia systemu - pozwolenie jakiejś grupce alternatywnej podziałać, aby skumulować energie tłumu i nakierować obie grupy na siebie - jest działaniem z każdego punktu widzenia interesu globalistów - rozwiązaniem słusznym.
Od kilku miesięcy próbowałem zaktywować grupę aktywnych osób we wspólnych i skoordynowanych działaniach, w tym w zakresie energii i zmian w indywidualnym wykorzystywaniu jej. Konieczne staje się zmienienie podejścia i skupienie każdego w zasadzie gospodarstwa domowego na osiąganiu samowystarczalności, czy też może - co jest bardziej realne - zwiększaniu niezależności od systemowych źródeł energii.
Jesteśmy regularnie okradani nie tylko przez zawyżone o kilkaset procent ceny energii, ale też przez okradanie nas na skutek stosowanych rozwiązań naliczania jej zużycia. Np. zmiany liczników na elektroniczne, powoduje że kradnie nam się niemal zgodnie z prawem czasami nawet i 100% opłat, przez to że liczniki te zawyżają zużycie. Technicznie jest to świetnie dopracowane i wykorzystywane, ponieważ cały system rozliczania energii pobranej wykorzystuje pewne mechanizmy i cechy odbiorników energii, które generują technologicznie zawyżenie poboru energii. Np. ładowarka do telefonu potrafi w nocy zawyżyć nawet ponad 5-krotnie ilość pobranej energii według wskazań nowych liczników. W dziale technicznym jednego z projektów związanych z działaniem Wspólnoty Rdzennego Ludu Polskiego testujemy obecnie różne rozwiązania aby to zniwelować i mimo obiecujących efektów, brakuje nam środków na badania - mierniki do pomiaru wartości jakości zasilania to koszty w zakresie około 12 tysięcy złotych, a bez tego i wielu innych urządzeń mierzących zakłócenia harmoniczne czy dających możliwość pomiaru wobuloskopowego charakteru sieci - są to działania oparte na metodzie prób i błędów. Da się tak coś oczywiście zdziałać, ale potrzebne są na to bardzo długie okresy czasu. Obecnie zainstalowane są instalacje testowe ale ich skuteczność ocenić można dopiero po co najmniej 3 miesięcznym działaniu. To trochę bez sensu.
Pytanie - czy byłby ktoś zainteresowany wsparciem takiego projektu, czy też nawiązaniem współpracy w zakresie technicznym?
Zastanawiałem się, czy nie zrobić jakiejś zbiórki publicznej, ale w obecnych czasach taki konkretny projekt i działanie może być potraktowany jako kolejna próba wyciągnięcia kasy od ludzi. Może pomysłem było by stworzenie systemu wspólnego finansowania takiego projektu, z opcją priorytetowego zaopatrzenia osób, które wpłaciły by darowiznę na sfinansowanie takich badań i wykonania urządzenia generującego oszczędności?
Są rozwiązania które są już obecnie działające i umożliwiające ograniczenie wskazań liczników o około 30% ale jest to ich forma działania wykorzystująca efekty uboczne, a nie celowe.
Ciekaw jestem Waszej opinii i zdania w tym temacie.