04/08/2024
Takie "znalezisko" z szuflady. Może mieć dobre 50 lat. Chustki do nosa, wielorazowe, z dobrej gatunkowo bawełny. Męskie - koniecznie w kratę. Prane, gotowane, prasowane i składane w "trójkącik". Świeże - noszone w kieszonce marynarki, posłużyły niejednej damie do otarcia łez. Używane - noszone w kieszeni spodni - do najbliższego prania. Współczesny ślad w męskiej garderobie to poszetki w brustaszy, a na otarcie łez - jednorazówki w damskiej torebce.