Łubnice z historią

Łubnice z historią Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Łubnice z historią, Punkt orientacyjny i miejsce historyczne, Łubnice.

15/07/2026

⚔️ POŁANIEC A BITWA POD GRUNWALDEM. CO NAS ŁĄCZY?

Dzisiaj obchodzimy wielką rocznicę. 15 lipca 1410 roku wojska polsko-litewskie pokonały Krzyżaków. Czy nasze miasto miało z tym starciem coś wspólnego? Okazuje się, że tak! Z kart lokalnej historii wyłaniają się bardzo ciekawe powiązania.

Najciekawszy ślad prowadzi do potężnego rodu Jastrzębców. Rodzina ta wywarła ogromny wpływ na losy Połańca. Bardzo znanym przedstawicielem tego rodu był Wojciech Jastrzębiec (1362-1436). Zrobił oszałamiającą karierę duchowną i dyplomatyczną. Co dla nas najważniejsze, wystawił własną chorągiew rycerską w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku. Z czasem jego krewni silnie związali się z naszym miastem.

Wojciech Jastrzębiec wywodził się z ubogiej szlachty z niedalekich Łubnic, ale okazał się niezwykle obrotnym człowiekiem. Szybko zrobił błyskotliwą karierę. W zaledwie dwa lata po bitwie pod Grunwaldem, w 1412 roku, został biskupem krakowskim i kanclerzem. Właśnie wtedy zaczął masowo wykupywać lokalne dobra, w tym rodzinne Łubnice, a także Rytwiany i Staszów. Zbudował również zamek w Rytwianach oraz klasztor w Beszowej, gdzie ostatecznie został pochowany.

Zwycięzca spod Grunwaldu, król Władysław Jagiełło (1362-1434), dobrze znał nasze tereny. Połaniec leżał na ważnym szlaku z Krakowa do Sandomierza. Królewski dwór często tędy podróżował. Wiemy na przykład, że jesienią 1389 roku w Połańcu nocowała królowa Jadwiga Andegaweńska (1373-1399). Rano wyruszyła na obiad do króla Jagiełły do Korczyna. Sam król Władysław Jagiełło osobiście decydował też o losach majątku naszego miasta.

Po wielkiej wojnie Jagiełło szukał oparcia u szlachty i możnowładców. Bardzo chętnie szafował więc przywilejami oraz królewskim majątkiem. Skorzystała na tym Dorota z Tarnowskich (zm. 1439), wdowa po wojewodzie łęczyckim Marcinie Jastrzębcu, który był rodzonym bratem Wojciecha. Zwróciła się ona do władcy z pokorną prośbą o pomoc w ciężkiej sytuacji życiowej. W efekcie, w 1420 roku król przekazał jej dochody z naszego wójtostwa połanieckiego w formie zapomogi.

Tak na marginesie dodajmy, że synem wspomnianej Doroty i Marcina był Dersław z Rytwian (1414-1478). Urodził się cztery lata po bitwie w 1410 roku. Wyrosła z niego szalenie barwna postać. Był awanturniczym rycerzem i prawdziwym zawadiaką piętnastowiecznej Polski. Z czasem dorobił się znacznej fortuny. W 1442 roku w Budzie pożyczył młodemu królowi Władysławowi Warneńczykowi (1424-1444) dużą sumę pieniędzy na wojnę z Turkami. W zamian otrzymał w zastaw starostwo sandomierskie, w tym właśnie nasz Połaniec oraz sąsiedni Osiek.

Z historycznych dokumentów m.in. z zapisków Jana Anioła (1898–1972) i Kazimierza Warchałowskiego (1927-1994) dowiadujemy się też, co działo się w Połańcu dosłownie chwilę przed wielką wojną. Zaledwie dwa lata przed Grunwaldem, w 1408 roku, lokalny wójt Marcin sprzedał swoje wójtostwo. Nabywcą został podkomorzy łęczycki Mikołaj z Łubnic, który zapłacił za nie 166 grzywien. Życie w mieście toczyło się więc swoim codziennym rytmem, podczas gdy w kraju dojrzewał konflikt z zakonem krzyżackim.

Czasy bitwy pod Grunwaldem to również początek wielkich zmian społecznych na naszych ziemiach. Polskie rycerstwo, które tak świetnie walczyło w 1410 roku, z czasem zaczęło zmieniać swój sposób życia. Dawni wojownicy stopniowo zajmowali się uprawą roli. Zaczęli masowo zakładać folwarki pańszczyźniane i powoli przekształcali się w stan ziemiański.

Jak mawiali dawni kronikarze: wielkie czyny wymagają wiecznej pamięci. Chwała zwycięzcom spod Grunwaldu i duma dla naszych ziem!

Na grafice obraz Jana Matejko (1838-1893) "Bitwa pod Grunwaldem".

03/07/2026
08/04/2026

Zdjęcie wraz z opublikowanym poniżej tekstem przesłała pani Pauline Lolo Bardzo dziękuję!

Marianna z d. Nalepa (1881-1973)

Zawsze gdy patrzę na to zdjęcie, doceniam wiejskich gospodarzy,
przypominam sobie dziecięce lata, gdy jeździłam do pradziadków na wieś- smak ogórków prosto z grządki, czy mleka prosto od krowy.

"Doświadczałam" wsi po swojemu, po trochu. Nie było mi dane czerpać z niej pełnymi garściami, bo najzwyczajniej w świecie jestem mieszczuchem. Ale patrzę na to zdjęcie i widzę, że wieś nie jest dla każdego, nie jest "łatwa", nie zawsze jest "przyjemna"...

Poznajcie moją praprababkę Mariannę.
de domo Nalepa
primo voto Matuszewska
secondo voto Lolo

Marianna była najstarszą córką Piotr i Magdaleny Nalepów- w sumie dzieci było ośmioro.

Niestety poszukiwania przodków to ciężki kawałek chleba, ale ja w swoich bojach jestem nieugięta. Tak też dotarłam do Marianny.

A właściwie najpierw do wnuczki jej młodszej siostry. Zabawna historia, jak jeden pośliniony patyczek może otworzyć Ci wrota do przeszłości. Zrobiłam test DNA, który dostałam w prezencie na święta. I nagle jak grom z jasnego nieba pojawiła się "rodzina z Ameryki", po długich dywagacjach rozpoczęliśmy wspólne poszukiwania

Dwie młodsze siostry Marianny- Anna i Rozalia wyruszyły szukać lepszego życia w USA, tam osiedliły się, Anna założyła rodzinę. Marianna podobno chwilowo tam z nimi przebywała, ale wróciła i osiadła tu na stałe...

Po powrocie wyszła za dzietnego wdowca Adama Matuszewskiego, z którym miała 3 córki i syna. Niedługo po narodzinach najmłodszego dziecka Adam zmarł i pozostawił ją samą z gospodarstwem.

W 1922 Marianna wyszła za młodszego o 15 lat kawalera- Stanisława Lolo i miała z nim córkę i syna.

Co ciekawe około roku 1930, jej córka Aniela Matuszewska wyszła za brata Stanisława, Andrzeja.

Marianna została wdową w 1953 roku. Sama dożyła sędziwego wieku 91 lat, zmarła 1973. Jest pochowana na cmentarzu parafialnym w Zborówku wraz z mężem Stanisławem.

Wielkanocnych chwil pełnych chwały i spokoju! Niech historia ożywa przy rodzinnym stole.
02/04/2026

Wielkanocnych chwil pełnych chwały i spokoju!
Niech historia ożywa przy rodzinnym stole.

29/03/2026
Długo szukałem i jest. Dzięki Konrad Maj, Archiwum Państwowe w Kielcach za udostępnienie.Pierwszy status powstałej w Łub...
29/03/2026

Długo szukałem i jest. Dzięki Konrad Maj, Archiwum Państwowe w Kielcach za udostępnienie.
Pierwszy status powstałej w Łubnicach Ochotniczej Straży Pożarnej. Rok 1928.
Jest też wykaz straży z roku 1927 powiaty stopnickiego i ich daty zarejestrowania.

29/03/2026

Pierwszy dzień wiosny to dla rodu Lubomirskich również dzień wspomnień – 21 marca przypada rocznica śmierci Elżbiety Heleny z Lubomirskich Sieniawskiej.

Elżbieta była córką Stanisława Herakliusza Lubomirskiego i Zofii Opalińskiej. Dzięki wpływom ojca długo przebywała na dworze Marii Kazimiery, gdzie nawiązała szereg przydatnych znajomości. Aktywna politycznie, gospodarczo i kulturalnie, w pamięci potomnych zapisała się jako „królowa bez korony” ze względu na zakres podejmowanych działań i konsekwencję w ich realizowaniu.

W lipcu 1687 roku wyszła za mąż za Adama Mikołaja Sieniawskiego. Para doczekała się córki, której Elżbieta zapewniła gruntowne wykształcenie. Jednocześnie sama budowała wokół siebie coraz szerszy krąg klienteli. Dzięki kontaktom nawiązanym na dworze szybko stała się jednym z czołowych działaczy stronnictwa profrancuskiego w Rzeczypospolitej, mimo to była jednak w stanie rzetelnie ocenić niemożliwe do spełnienia obietnice księcia Contiego i na elekcji udzieliła mu wsparcia jedynie symbolicznego. Szybko zaczęła też nakłaniać męża do nawiązania porozumienia ze świeżo koronowanym Augustem II.

Aktywnie uczestniczyła w planach politycznych rodu Lubomirskich, a po śmierci ojca coraz częściej podejmowała samodzielne inicjatywy. Wsparła powstanie węgierskie i udzieliła schronienia Franciszkowi Rakoczemu. W czasach zamieszania politycznego w Rzeczypospolitej wszystkie działania podejmowała z rozwagą i dbała o utrzymywanie dobrych relacji z wieloma wpływowymi politykami, dzięki czemu często służyła jako mediatorka w konfliktach.

W czasie choroby męża to Elżbieta zajmowała się większością spraw gospodarczych i majątkowych małżeństwa, nie zapominając przy tym o stałym śledzeniu sytuacji politycznej. Postulowała rozbudowę kopalń, pilnowała handlu i inicjowała próby modernizacji zakładów przemysłowych; po śmierci Sieniawskiego zarządzała także hutami szkła pod Lubaczowem. Jednocześnie zakładała szkoły dla chłopów i uboższej szlachty. Dbała o pracowników; w okresie nieurodzaju zwalniała ich z podatków i wprowadzała ulgi. Budowała i odrestaurowywała kościoły i klasztory. Sprawnie przeprowadzała inicjatywy rolnicze i gromadziła dobra ziemskie. Szczególnie upodobała sobie Oleszyce, Puławy i Międzyrzec Podlaski. Wiele posiadłości rozbudowała i wyremontowała. Wykupiła również od Sobieskich Olesko, Tarnopol i Wilanów, a dzięki współpracy ze znamienitymi architektami przywróciła temu ostatniemu dawną świetność. Osobiście doglądała prac w posiadanych włościach i korespondowała z zarządcami. Angażowała się także w działalność kulturalną. Na wzmiankę zasługuje także zainteresowanie Sieniawskiej myślistwem – żartowano nawet, że przedkładała polowania nad bale i zabawy.

Elżbieta Helena z Lubomirskich Sieniawska prowadziła niezwykle aktywne życie. Łatwo nawiązywała nowe kontakty, dbała o wszechstronny rozwój należących do niej terenów i często podróżowała. Zmarła 21 marca 1729 roku, na dzień przed kolejną planowaną podróżą. Życie „królowej bez korony” udowadnia, że dzięki ambicji i konsekwencji można zdziałać naprawdę wiele i na zawsze zapisać się w historii.

Adres

Łubnice
28-232

Telefon

509618711

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Łubnice z historią umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij