16/02/2026
"Miłość z długim stażem.
Proszę Państwa, czy Walentynki to święto młodych? Kto tak powiedział?
Miłość, proszę Państwa, nie ma daty ważności. To nie jogurt. Kiedyś nie było tylu serduszek w sklepach. Nie było balonów, które fruwają pod sufit. Była za to ławka w parku i rozmowa… taka, która trwała dłużej niż bateria w smartfonie.
On przynosił kwiaty. Nie z dostawą, osobiście. Czasem trzy przystanki pieszo, bo akurat…”tak wyszło”. Ona mówiła: „Nie trzeba było”, a potem stawiała je w najlepszym wazonie. Tym na specjalne okazje, które zdarzały się niecodziennie.
Miłość z czasem się zmienia. Na początku - motyle w brzuchu…a po latach - „Weź szalik, bo Cie przewieje!”. I to jest, proszę Państwa, wyższy poziom romantyzmu. Bo prawdziwe „kocham” to nie tylko szepty przy świecach. To także wspólne oglądanie telewizji, w ostateczności - wiadomości. To dzielenie się ostatnim pierogiem albo pytanie co wieczór: „Chcesz herbatę?”. A największy dowód uczucia? Gdy po 40 latach ktoś wciąż wie, ile słodzisz...
Więc jeśli dziś ktoś mówi, że Walentynki są tylko dla młodych - uśmiechnijcie się. Bo miłość z długim stażem (lub bez) ma najlepszą gwarancję: sprawdzona w praktyce, odnawiana codziennie.
I, proszę Państwa, ona naprawdę nie wychodzi z mody."