26/05/2026
Większość ludzi spacerujących po lesie nawet nie przypuszcza, że gdzieś pomiędzy trzcinami, pod taflą spokojnej wody lub w cieniu podmokłych olsów żyje stworzenie pamiętające czasy, gdy polskie lasy wyglądały zupełnie inaczej niż dziś.
Żółw błotny.
Jedyny gatunek żółwia naturalnie występujący w Polsce. Zwierzę niezwykle rzadkie, tajemnicze i objęte ścisłą ochroną. To prawdziwy relikt dawnych epok — mieszkaniec mokradeł, bagien i śródleśnych oczek wodnych, których z roku na rok jest coraz mniej.
W lasach Nadleśnictwa Chojnów Lasy Państwowe nadal można znaleźć miejsca, które dają mu schronienie. Ciche torfowiska, ukryte zbiorniki wodne, podmokłe polany i stare leśne rozlewiska tworzą świat, którego większość ludzi nigdy nie dostrzega. A właśnie tam, w absolutnej ciszy, żyje ten niezwykły gad.
Żółw błotny nie szuka kontaktu z człowiekiem. Wręcz przeciwnie — jest mistrzem znikania. Wystarczy delikatny dźwięk kroków lub drganie ziemi, by błyskawicznie zanurkował pod wodę i rozpłynął się wśród roślinności. Dlatego spotkanie go w naturze jest czymś wyjątkowym. Dla wielu przyrodników to moment niemal magiczny.
Najczęściej można go zobaczyć w słoneczne dni, gdy wygrzewa się na pniach drzew lub kępach traw wystających z wody. Potrzebuje słońca, ciepła i spokoju. Samice w maju oraz czerwcu opuszczają wodę i odbywają długie wędrówki przez las, szukając odpowiednio nagrzanej, piaszczystej ziemi do złożenia jaj. Czasem przecinają leśne drogi, narażając się na ogromne niebezpieczeństwo.
I właśnie dlatego żółw błotny stał się symbolem kruchości mokradeł.
Każde oczko wodne, każda zachowana bagienna polana i każdy fragment dzikiego lasu mogą mieć dla niego ogromne znaczenie.
To zwierzę potrafi żyć kilkadziesiąt lat. Zimę spędza zakopane w mule na dnie zbiorników wodnych. Żywi się owadami, ślimakami, kijankami i drobnymi organizmami wodnymi. Jest cierpliwe, spokojne i doskonale przystosowane do życia, którego większość ludzi nigdy nie zauważa.
A jednak nadal tu jest.
Ukryty gdzieś w ciszy chojnowskich mokradeł.
Niepozorny strażnik dawnych bagien.
Świadek świata, który powoli znika.
Może następnym razem podczas spaceru po lesie warto na chwilę się zatrzymać.
Posłuchać trzcin.
Bo być może właśnie tam obserwuje nas jeden z najbardziej niezwykłych mieszkańców polskich lasów… 🐢🌿