18/07/2026
Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego Kolegi, Andrzeja.
Odszedł człowiek pełen życzliwości, serdeczności i pasji. Andrzej był osobą, która zawsze dostrzegała drugiego człowieka. Nigdy nie przechodził obojętnie - zawsze serdecznie się witał, znalazł chwilę na rozmowę i obdarzał innych życzliwym uśmiechem. Tą codzienną dobrocią budował relacje i sprawiał, że ludzie czuli się zauważeni i ważni.
Zapamiętamy Andrzeja jako dobrego człowieka, oddanego nauczyciela i serdecznego kolegę. Pozostawił po sobie wiele pięknych wspomnień oraz ślad w sercach uczniów, współpracowników i wszystkich, którzy mieli szczęście Go poznać.
Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia. Niech spoczywa w pokoju.🖤
Śmierć zawsze jest nie na miejscu i zawsze nie w porę - za szybko, zbyt nagle..... Przychodzi i zostawia ból. Ból, który ukoić mogą tylko wspomnienia...
.............................................................................
◼️Andrzejku miałeś w sobie to „coś” co sprawiało, że kochały Ciebie wszystkie zwierzęta. Nawet najgroźniejszy pies jak Ciebie widział to szalał z radości. Łączył nas Klub Owczarków Niemieckich, zawsze zostaniesz w moim sercu i sercach moich piesiolków.
Beata W
◼️Andrzeju, pamiętam naszą rozmowę podczas strajku. Oboje jej wtedy potrzebowaliśmy. I oboje wyszliśmy z niej podbudowani, silniejsi. Na co dzień rozmawialiśmy rzadko, ale rozumieliśmy się. Czuwaj nad nami, gdziekolwiek teraz jesteś. Spoczywaj w pokoju.
Iwona M
◼️Odszedł cudowny Człowiek... świetny nauczyciel, kumpel z pracy...zawsze rano jak szłam do pracy, spotykałam go idącego z słuchawkami w uszach, słuchającego muzyki, już widząc mnie z daleka uśmiechał się, wyciągał słuchawki i rozmawialiśmy, czasem narzekaliśmy, życzyliśmy sobie dobrego dnia i rozchodziliśmy się przy ochronie...będzie nam Ciebie brakować Waluś🖤
Ania L-K
◼️Nie zapomnę Twojej życzliwości, uśmiechu, machnięcia ręką na powitanie i tego ciepłego „cześć Stefek!”, gdy spotykałeś mojego pieska. Te małe gesty mówiły wiele o tym, jak dobrym i serdecznym byłeś człowiekiem. Dziękuję za te chwile. Takim Cię zapamiętam, Andrzeju. Do zobaczenia tam, gdzie nie ma już bólu ani pożegnań.
Klaudia G
◼️Andrzejku! Nagle i po cichu zakończyłeś swój życiowy bieg, pozostawiając we mnie wspomnienie osoby pięknej, dobrej i bardzo mi życzliwej. Rozmowy z Tobą zawsze wywoływały we mnie radość i spokój. Bardzo będzie mi Ciebie brakowało.
Ewa M
◼️Byłeś moim nauczycielem, a później kolegą z pracy. Zawsze potrafiłeś poprawić mi nastrój - wystarczyło na Ciebie spojrzeć, by na twarzy pojawił się uśmiech. Takim Cię zapamiętam. Nigdy Cię nie zapomnę. Spoczywaj w pokoju.
Aneta S
◼️ Dziękuję Ci, Andrzejku, za Twoje codzienne, ciepłe „Cześć, Aguś!” na szkolnym korytarzu. Dziękuję za uśmiech, życzliwość i Twój nietuzinkowy humor, który potrafił rozjaśnić nawet najbardziej zwyczajny dzień.
Takim Cię zapamiętam – serdecznym, pogodnym i zawsze pełnym ciepła dla innych. Spoczywaj w pokoju. Będzie Nam Ciebie bardzo brakowało.
Agnieszka W
◼️ Ostatnio rozmawialiśmy o tym, co w życiu jest ważne. Wiedziałam, że przewartościowałeś swoje priorytety. Ważne stało się zdrowie, dotrwanie do końca pracy i dom, do którego chciałeś wracać. Twój wręcz stoicki spokój i ciepły uśmiech pozostaną w mojej pamięci. Andrzeju, spoczywaj w pokoju na zasłużonej, ale zbyt szybkiej emeryturze.
Maria D-O
◼️ Andrzeju byłeś nie tylko naszym Kolegą z pracy, w młodości trenerem, ale przede wszystkim prawdziwym przyjacielem. Byłeś człowiekiem, na którego zawsze można było liczyć. Pamiętałeś o naszych urodzinach i imieninach, a życzenia składałeś z właściwym sobie, niepowtarzalnym poczuciem humoru.
Kanciapka była NASZYM miejscem codziennych spotkań – rozmów, wymiany poglądów, żartów i wspólnego przeżywania codzienności. To właśnie tam powstawały wspomnienia, które dziś mają dla nas szczególną wartość. Byłeś dla Nas, młodych i energicznych nauczycielek, oazą spokoju. Kiedy emocje brały w nas górę, potrafiłeś zachować rozwagę, uspokoić atmosferę i pomóc znaleźć rozwiązanie. Dzieliłeś się z nami swoją wiedzą, doświadczeniem zawodowym i miłością do sportu. Miałeś niezwykły dar słuchania i łączenia ludzi.
Pozostaniesz w naszych sercach jako człowiek uczciwy, tolerancyjny, wierzący i zawsze gotowy do rozmowy oraz niesienia pomocy.
Takiego Walusia będziemy pamiętać – z uśmiechem na twarzy, słuchawkami w uszach, otwartym sercem i życzliwością, którą obdarzał każdego, kogo spotkał na swojej drodze.
Dziękujemy Ci, Andrzeju, za wspólnie spędzone lata, rozmowy, śmiech, wsparcie i obecność. Pozostaniesz z nami we wspomnieniach i w naszych sercach.
Nie mówimy do widzenia, mówimy do zobaczenia. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało.
Gabi, Ewel i Maja-Majonez
◼️ Mimo, że ponad 10 lat nie ma nas - Grażyny, mnie w Bogatyni, to miejsce to i Wy wszyscy jesteście chyba na zawsze w świadomości, ważni, obecni i co istotne - żywi, bo w żywym doświadczeniu. Wieść o Andrzeju nagła tak i przykro bezwzględna. Strata. Kieruję do Ciebie Andrzeju słowa wdzięczności, że Cię spotkałem. Ile słów zdawkowych, naprędce, niby niechcący ale teraz o wielkim znaczeniu. Miałeś wyjątkowe, specyficzne poczucie humoru a za tym stał konkret, postawa faceta, wojownika, stawiającego sobie wysokie cele. Moje myśli, uczucia i słowa teraz potrzebują czasu by się na tyle urealnić, aby jednoznacznie rzec, byłeś i jesteś ważną dla mnie osobą na mojej drodze życia. Jeszcze refleksja, jak życie, śmierć dziwnie się uzupełniają, dzięki Andrzeju!
Bogdan S
◼️”Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci".
Dziękuję za Twój uśmiech, życzliwość, uważność, zainteresowanie i dobre słowo. Twoja obecność wnosiła duży spokój i poczucie, że spojrzenie z dystansu w wielu momentach jest najlepszym rozwiązaniem. Będziemy tęsknić. Spoczywaj w pokoju.
Małgorzata C-M
⬛️ Andrzeju pamiętam dokładnie naszą ostatnią rozmowę przed wakacjami na temat tego, ile zawdzięczamy naszym zwierzętom, zresztą często o nich rozmawialiśmy, zawsze miałeś ten błysk w oku, który świadczył, że połknąłeś bakcyla na dobre. Zdecydowanie za szybko nas tu zostawiłeś pozostawiając ogromne niedowierzanie i smutek. Chcę wierzyć, że gdziekolwiek teraz jesteś, to u Twego boku jest już i m***a ogonem Twój poprzedni czworonożny przyjaciel.
Małgorzata T