Historyczny Lubomin i okolice

Historyczny Lubomin i okolice Lubomin- wieś królewska położona w gminie Stanisławów, pierwsze wzmianki pochodzą z XVIw

Dawno na naszej stronie nie było genealogii. No to dziś przypomnę śluby  w Lubominie w 1926r, czyli 100 lat temu! 😀A wię...
28/06/2026

Dawno na naszej stronie nie było genealogii. No to dziś przypomnę śluby w Lubominie w 1926r, czyli 100 lat temu! 😀
A więc:
-3.08.1926 (wtorek): Antoni Bieńkowski lat 23 syn Adama i Karoliny z Wocialów i Franciszka Wiercioch lat 18, córka Karola i Marianny z Kopaczów, oboje z Lubomina.
-22.11.1926 (poniedziałek): Henryk Józef Sieradzki lat 27, syn Anieli Sieradzkiej (zamieszkały w Lubominie, urodziny w Warszawie) i Felicja Kruszewska lat 32, córka Antoniego i Józefy z Kossowskich, z Lubomina.
-24.11.1926 (środa): Stanisław Przysowa lat 25, (urodzony i zamieszkały w Mistowie) syn Stanisława i Rozalii ze Świtkowskich i Janina Marczak, córka Tadeusza i Marianny z Reków lat 21 z Lubomina.
👦👩‍🦰
Prezentowane zdjęcie ślubne ostatniej pary młodej, czyli Janiny Marczak i Stanisława Przysowy, to jedno z kilku jakie posiadam z tej uroczystości. W tle widać dom rodzinny Marczaków w Lubominie.
Z posiadanych dokumentów ustaliłem, że ślubu udzielał Ksiądz Józef Rek, prefekt szkół w Warszawie za pisemnym pozwoleniem Stanisławowskiego Księdza Proboszcza Bolesława Ziemnickiego. Prywatnie był to wuj panny młodej, czyli brat jej mamy. Para młoda po ślubie zamieszkała w Mistowie, miała kilkoro dzieci i szczęśliwie dożyła późnej starości. Jak potoczyły się losy innych rodzin...? Setna rocznica ślubu to dobry pretekst do wspomnień... 😀🧐
Autor postu: Bartłomiej Marczak.

Wiedzieliście kiedy powstała "obwodnica Lubomina"? 😃
23/06/2026

Wiedzieliście kiedy powstała "obwodnica Lubomina"? 😃

W najnowszym numerze Rocznika Stanisławowskiego wydanym przez Stanisławowskie Towarzystwo Historyczne znajduje się artyk...
21/06/2026

W najnowszym numerze Rocznika Stanisławowskiego wydanym przez Stanisławowskie Towarzystwo Historyczne znajduje się artykuł napisany przez Różę Marczak, która zafascynowana historią swojej babi Basi, przepisała wywiad z nią ze starej gazety "Nasz Sklep" z 1978r 😀
Fragment artykułu opisujący ścieżkę zawodową Barbary Mazur w latach 1954-1978:
"....Barbara Mazur z domu Cudna (ur. 1933r w Ładzyniu) zatrudniona została w Gminnej spółdzielni „SCh” w Stanisławowie w październiku 1954 roku na stanowisku sprzedawcy w wielobranżowym sklepie wiejskim w Ładzyniu. Po dwóch latach pracy przeniesiono ją do dużego sklepu spożywczego w Stanisławowie, a w roku 1958 Zarząd Spółdzielni powierzył jej kierownictwo sklepu tekstylno-pasmanteryjnego w Stanisławowie. W tym czasie pani Barbara podnosiła swoje kwalifikacje zawodowe, kończąc kurs dla sprzedawców II stopnia, kursy BHP, oraz technikum sanitarne. Z powierzonych obowiązków wywiązuje się bardzo dobrze. Jest pracownikiem obowiązkowym, zdyscyplinowanym, dba o należyte zaopatrzenie sklepu, a także o czystość i porządek powierzonej placówki. Jest również uprzejma dla klientów i współpracowników.
Za dobrą i długotrwałą pracę wielokrotnie otrzymywała nagrody i odznaczenia. W roku 1964 została odznaczona odznaką „Wzorowego sprzedawcy” III stopnia, a w 1969 taką odznaką II stopnia. Zarząd Gminnej Spółdzielni „SCh” w Stanisławowie uważa koleżankę Barbarę Mazur za przodownicę pracy i ma dla niej wielkie uznanie.
Prezes Zarządu GS Stanisławów
Jan Zając..."
Zachęcam do nabycia Rocznika Stanisławowskiego w sklepie Domator Stanisławów lub poprzez kontakt prywatny. 😃
Autor postu: Bartłomiej Marczak

Uwaga! ;)"Skradziono dnia 2-go lipca 1918r konia z wozem. Koń 16-letni, na prawym boku sierść obłazi. Za odnalezienie 20...
02/05/2026

Uwaga! ;)
"Skradziono dnia 2-go lipca 1918r konia z wozem. Koń 16-letni, na prawym boku sierść obłazi. Za odnalezienie 200 marek nagrody. Władysław Grabowski we wsi Ludwinowie, gm. Jakubów, w powiecie mazowiecko-mińskim."
Tego typu artykuły odnajdziecie w nowej publikacji Stanisławowskie Towarzystwo Historyczne autorstwa Bogdan Kuć "Powiat Miński na łamach Gazety Świątecznej 1881-1939
Autor postu:
Bartłomiej Marczak
PS.
Jeśli ktoś znalazł tego konia z wozem, prosimy o kontakt ;) 🐎🫏🐎

Czołem! Kolejny raz najstarsze zdjęcie OSP Lubomin Tym razem poddane naprawie i pokolorowane. 🙂Do tworzonej publikacji, ...
12/04/2026

Czołem! Kolejny raz najstarsze zdjęcie OSP Lubomin Tym razem poddane naprawie i pokolorowane. 🙂
Do tworzonej publikacji, poszukuję zdjęć, wspomnień, dokumentów i wszelkich materiałów związanych ze strażą w Lubominie- od Waszych rodziców, dziadków, pradziadków. [email protected]

Mapa z początku XIX w., Obejmująca obszar od Osiecka po Serock. Jest tam m.in Stanisławów, Ladzin a najważniejsze, że je...
06/04/2026

Mapa z początku XIX w., Obejmująca obszar od Osiecka po Serock. Jest tam m.in Stanisławów, Ladzin a najważniejsze, że jest Lubomin 😀
Źródło: AGAD

Za niedostarczenie wyznaczonego kontyngentu zboża na mocy art. 10. punktu i ustawy o obrocie ziemiopłodami w roku gospod...
05/03/2026

Za niedostarczenie wyznaczonego kontyngentu zboża na mocy art. 10. punktu i ustawy o obrocie ziemiopłodami w roku gospodarczym 1919/20 dnia 18 listopada 1919 r. zostali ukarani niżej wymienieni.
Z Lubomina: Kruszewski Antoni, Rek Adam, Rek Ignacy. 🤨😀

To jeszcze raz szkoła w Wólce Czarnińskiej! 😃Tym razem dzieci urodzone w 1959r.Ktoś rozpoznaje siebie/rodzica/dziadka/są...
11/01/2026

To jeszcze raz szkoła w Wólce Czarnińskiej! 😃
Tym razem dzieci urodzone w 1959r.
Ktoś rozpoznaje siebie/rodzica/dziadka/sąsiada? 😁

W ten świąteczno - noworoczny poranek, mam dla Państwa prawdziwą perełkę! 😀 Wspomnienia naszego czytelnika, urodzonego w...
01/01/2026

W ten świąteczno - noworoczny poranek, mam dla Państwa prawdziwą perełkę! 😀 Wspomnienia naszego czytelnika, urodzonego w Ładzyniu, w 1938r, zamieszkującego obecnie we Wrocławiu, Wojciecha Kruszewskiego.
"Kolacja wigilijna to taka chwila i wspomnienia tego co już za nami. Sięgamy pamięcią do momentów niepowtarzalnych. Chcę oddać sytuację i atmosferę w roku 1944. Roku strasznym dla rodaków ale budzącym nadzieję na zakończenie wojny. Na zdjęciu dom podobny do domu rodzinnego w Ładzyniu, w połowie okupowany przez stacjonującą czerwoną armię. Zajęte jest siedlisko, w stajni ich konie. W sadzie, w ogrodzie ich ziemianki i polowa kuchnia. Jesteśmy ściśnięci i znosimy straszną higienę sołdatów, wyjadają wszystko.
ldą święta, choinka stoi ściśnięta w kredens, a moje stanowisko (miałem 6 lat) było w oknie, obserwatora tzw. kacapów i informowanie głównej szefowej. Mama wychodziła, dawała im lekcje i tylko słyszałem:
"Chaziajka nie kriczi" (Gospodyni nie krzyczy)
Do tej ciasnoty, w tej tzw. otwartej kuchni (dość dużej) doszła jeszcze jedna lokatorka, Mama urodziła nam siostrzyczkę i właśnie w Boże Narodzenie był jej chrzest (na plebanii bo kościół właśnie spłonął podczas walk).
Wigilia, goście z rodziny mamy i taty i teraz zmierzam do pustego miejsca przy stole dla nie oczekiwanego gościa.
Tym gościem był Mamy stryjeczny brat, Ukrainiec, Czerwonoarmista. Przyjechał postawny, radziecki oficer obwieszony medalami, przy nim ordynans, a przywiózł go stangret w dwa piękne konie wozem.
I tu następuje moment nie do opisania.
Powitanie, uściski, toasty, wiwaty, wzruszenie, łzy i tylko słyszałem: "Aleksiej to ty żyjesz"
Skąd się wziął?
Historia zaczyna się w 1914 roku kiedy trzech braci, mój dziadek i dwóch stryjów mamy, idą w kamasze do carskiej armii na wojnę. Dziadek i jeden z braci wracają cali z wojny. O trzecim wieść ginie. Później wyjaśnia się, uciekając przed czerwonymi, konno wpadł do chutoru. Tam ukrywają go Ukraińcy. Będąc u nich, poznał
Ukrainkę, ożenił się i tam pozostał, solidnie gospodarząc. Urodziły im się dzieci. Żyli dobrze i szczęśliwie do czasu stalinowskiego głodu. Mama mi opowiadała że wysyłali im paczki z żywnością. Najprawdopodobniej do nich nie dochodziły. Później wiadomości ustały, bo na pewno pomarli z głodu, i tak też się stało. Ocalał ten jedyny syn Aleksy (dostał imię po moim dziadku). Czerwona armia wzięła go do siebie i z nią doszedł pod Warszawę. On, stacjonując w 1944r nie daleko, złożył właśnie w Boże Narodzenie wizytę krewnym, gdzie jego korzenie. Będąc tym z zaświatów gościem wigilijnym. Wojnę szczęśliwie zakończył w zdrowiu. Po wojnie wrócił na Mazowsze na swoje włości. Założył rodzinę, dochowali się dzieci. Był dobrym gospodarzem, dobrym kompanem i bardzo rodzinny. Tamto Boże Narodzenie, nieoczekiwany gość i spontaniczność powitania pozostaje w mojej pamięci."

Adres

Boniewo
05-304

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Historyczny Lubomin i okolice umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Historyczny Lubomin i okolice:

Skróty

Udostępnij