11/05/2026
Bardzo podobne myśli wyrażał ostatnio na Spotkaniu Chrześcijańskim w Łężycach br. Wiktor Szpunar w wykładzie "Trudności w przyjmowaniu Łaski Bożej"
Link do nagrania w komentarzu.
Czy zdarzyło Wam się kiedyś pomyśleć: „Bóg może wybaczyć każdemu, ale nie mnie... Ja wiedziałem lepiej, a jednak upadłem”? Jeśli tak, to ten wpis jest właśnie dla Ciebie. Często najtrudniejszą rzeczą w chrześcijaństwie nie jest „bycie dobrym”, ale... pozwolenie Bogu, by był dobry dla nas.
Oto kilka kluczowych lekcji o Bożej Łasce.
1. Pułapka „pobożnej” pychy
Często myślimy, że nasze poczucie winy to szczyt pokory. Ale czy wiedzieliście, że twierdzenie: „Mój grzech jest zbyt wielki dla Bożej łaski” to w rzeczywistości forma ukrytej pychy? Dlaczego? Bo zakłada, że Ty miałeś być „inny”, lepszy od reszty grzesznej ludzkości.
Musimy „zbankrutować” w swoich własnych oczach. Przed Bogiem stajemy jako żebracy – nie mamy nic na sprzedaż, nic na wymianę. Łaska to niezasłużona przychylność. Jeśli na nią zapracujesz, przestaje być łaską, a staje się zapłatą. A my na zapłatę nie mamy ani grosza.
2. Dwa etapy Twojego ratunku
Warto zrozumieć różnicę między tym, co Jezus już zrobił, a tym, co robi teraz:
Wybawienie od potępienia: To dzieje się natychmiast, gdy chwytasz się zasługi Krwi Chrystusa (Okupu). Twoje długi zostają wymazane. To jest dar, którego nie wypracujesz dziesięcioma dobrymi postami w internecie czy datkami.
Wybawienie od mocy grzechu: To proces na całe życie. To „szkoła Chrystusowa”, w której uczymy się panować nad upadłą naturą. Bóg nie wymaga od Ciebie doskonałości ciała (które jest skażone), ale doskonałości intencji.
3. Bóg, który biegnie
W przypowieści o synu marnotrawnym jest pewien niezwykły szczegół: Ojciec nie czekał na ganku, aż syn padnie mu do nóg. On wybiegł mu naprzeciw. W tamtej kulturze starszy człowiek nie biegał – to było „poniżej godności”. Bóg jednak „biegnie” w Twoją stronę, robiąc więcej kroków niż Ty kiedykolwiek zdołasz zrobić. On nie chce widzieć Twojej pobrudzonej szaty – On chce Ci dać nową.
4. Głoś Prawdę swoim emocjom
Nasze uczucia bywają zdradliwe. Możesz czuć się odrzucony, mimo że jesteś przyjęty. Możesz czuć chmury nad głową, ale pamiętaj: nad chmurami zawsze jest błękitne niebo Bożej miłości.
Rada: Głoś Prawdę swoim emocjom, zamiast pozwalać emocjom dyktować Ci, jaka jest Prawda. Mów swojemu sercu: „Mój Pan umarł za wszystkich, więc umarł i za mnie. On jest moim Orędownikiem”.
Synu, daj mi serce swoje
Bóg nie szuka transakcji. On nie chce Twoich pieniędzy, Twojej wielkiej wiedzy ani Twoich idealnych wyników. On mówi: „Daj mi swoje serce”. Nawet jeśli to serce jest jak nadłamana trzcina lub tlący się knotek – On go nie złamie i nie ugasi.
Pamiętaj: Przyp. 24:16 "Sprawiedliwy upada siedem razy, ale siedem razy powstaje." A Bóg już biegnie do ciebie!