31/03/2026
Miało być nowocześnie, funkcjonalnie i z korzyścią dla mieszkańców. Nowy obiekt, przedszkole, rozwój, dobra oferta dla rodzin i pracowników parku. Na papierze wszystko wyglądało dobrze.
Tym bardziej dziś trzeba postawić pytanie, czy ktoś to w ogóle dobrze policzył i przemyślał?
Złożyłem interpelację do Prezydenta Miasta Bydgoszczy w sprawie działań BPPT związanych z rozwiązaniem umowy najmu z Fundacją prowadzącą przedszkole w tym obiekcie.
Bo jeśli w tej sprawie zabrakło rzetelnych analiz, rozmowy i elastyczności, to mamy klasyczny przykład problemu, w którym miejska spółka bardziej chce postawić na swoim, niż znaleźć rozsądne rozwiązanie.
A tu chodzi przecież przede wszystkim o dobro dzieci, spokój rodziców, stabilność funkcjonowania placówki i wreszcie o publiczne pieniądze oraz majątek miejski.
Obiekt jest nowoczesny i sam w sobie robi bardzo dobre wrażenie. Tym bardziej niezrozumiałe byłoby, gdyby na końcu okazało się, że pierwotne założenia dotyczące zapotrzebowania na przedszkole w tym miejscu były błędne, a konsekwencje tych błędów mają dziś ponosić najemca, rodzice i dzieci.
Z dostępnych mi informacji wynika, że Fundacja podejmowała działania promocyjne i sygnalizowała gotowość do rozmów oraz wypracowania porozumienia. Dlatego tym bardziej zasadne jest pytanie, czy naprawdę zrobiono wszystko, aby ten projekt utrzymać.
W interpelacji pytam m.in.:
- jakie analizy poprzedziły decyzje BPPT,
- czy prowadzono realne negocjacje,
- czy rozważano obniżenie czynszu lub inne rozwiązania pośrednie,
- jakie jest ryzyko pustostanu i koszty dalszego sporu,
- oraz czy ktokolwiek rzetelnie ocenił skutki społeczne tej sytuacji.
Bo w dobrze zarządzanym mieście nie wystarczy mieć nowoczesnego budynku. Trzeba jeszcze umieć rozmawiać z ludźmi, przewidywać skutki decyzji i działać odpowiedzialnie.
Do sprawy będę wracał.