02/05/2026
Jakże prawdziwe i bardzo niesprawiedliwe.
Do mojego biura zgłosiła się kolejna rodzina osoby z niepełnosprawnością, która mimo wysokiej punktacji potwierdzającej potrzebę wsparcia nie może otrzymać świadczenia wspierającego. Powód? Pobyt w prywatnym domu opieki, opłacanym w całości przez rodzinę. Dla tych osób to niezrozumiałe i po prostu niesprawiedliwe, bo świadczenie zależy wówczas nie od potrzeby wsparcia, ale od tego, w jakiej formie zapewniono opiekę.
Rodziny są sfrustrowane, bo problem był już zgłaszany, także w interpelacjach poselskich. Ministerstwo zapowiadało analizę w ramach przeglądu ustawy o świadczeniu wspierającym, ale w opublikowanych rekomendacjach nie ma propozycji rozwiązania tej sprawy. Ten temat w ogóle się tam nie pojawia. Tymczasem umieszczenie bliskiej osoby w prywatnej placówce często nie jest wyborem, lecz koniecznością, gdyż wynika z braku dostępnych usług, choroby, wieku, pracy opiekunów albo skali potrzeb osoby zależnej.
Dlatego kieruję kolejną interpelację do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pytam, czy resort planuje zmianę przepisów, ile decyzji odmownych wydano z powodu obecnego wykluczenia oraz czy rozważane są rozwiązania pośrednie, np. częściowa wypłata świadczenia albo wsparcie rodzin, które samodzielnie ponoszą pełne koszty całodobowej opieki. Dopytuję również, czemu wątek problemu z prywatnymi domami opieki nie został w ogóle poruszony w opublikowanym przeglądzie ustawy.
Świadczenie wspierające powinno odpowiadać na rzeczywistą potrzebę wsparcia osoby z niepełnosprawnością. Nie powinno karać rodzin za to, że w sytuacji bez wyjścia musiały zapewnić bliskiej osobie opiekę w prywatnej placówce. Dla nich to też spore wyzwanie finansowe. Państwo nie może udawać, że tego problemu nie ma.