Jeśli tak to doskonale, bo zaraz zdradzę wam ten sekret. Zacznijmy od początku: F = Federacja, bo tak się nazywają nasze struktury; M= Młodych, bo lubimy podkreślać, że jesteśmy w wieku „kędy – jak pisał Mickiewicz- zapał czyni cuda”; S= Socjaldemokratów, bo takie są nasze poglądy. Tak, jesteśmy Federacją Młodych Socjaldemokratów! Skoro już wszystko jest jasne opowiem wam trochę o naszej organizac
ji, a konkretnie o jej dąbrowskim oddziale. Młodzieżówka istnieje na terenie miasta Dąbrowa Górnicza już od wielu lat. Obecnie tworzy ją kilkanaście osób w przedziale wiekowym od 18 do 30 roku życia, czyli „młodzież uczniowska”,„młodzież studencka” i „młodzież pracująca”. Zróżnicowanie wiekowe jest na tyle duże, że nasze środowe „burze mózgów” -wtedy się spotykamy- owocują w masę fajnych pomysłów na akcje społeczne i jednocześnie na tyle małe, że potrafimy, a co więcej uwielbiamy wspólnie się bawić. Podejmowane przez FMS działania pozostają oczywiście w ścisłym związku z polityką. W czasie poprzedzającym ostatnie wybory samorządowe, czynnie zaangażowaliśmy się w wspieranie reprezentujących nasze poglądy polityczne kandydatów. Sięgnęliśmy po cały dostępny nam kapitał ludzki (najcenniejszy z istniejących na świecie kapitałów), po czym ruszyliśmy do pomocy naszemu koledze, Kazimierzowi Karolczakowi. Kazik startował w naszym okręgu wyborczym z pierwszego miejsca z listy SLD do sejmu. Niestety zła kondycja SLD wpłynęła również na jego wynik wyborczy i do sejmu się nie dostał. Taki sam los spotkał naszą kandydatkę do senatu, Panią Prof. Znaleźli się tacy, którzy odwrócili się od znaczka SLD. My jednak nie zmieniamy zdania. Nadal jest nam bliska idea „Lidera dla Zagłębia” (Kazika), mająca na celu pokazanie potencjału Zagłębia Dąbrowskiego w województwie śląskim przy jednoczesnym podkreśleniu znaczenia wzajemnej współpracy i szacunku między ślązakami i zagłębiakami. Dlatego właśnie cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w kampanii Kazika. Kampanii bogatej w wiele nowatorskich, ciekawych pomysłów jak np. niezbędnik zagłębiaka, gazeta lidera dla zagłębia. Interesuje was zapewne jak wyglądał nasz wkład w wybory. W miesiącach wakacyjnych przed Pałacem Kultury Zagłębia, a także w czasie imprezy plenerowej w Parku Hallera w Dąbrowie Górniczej zbieraliśmy podpisy pod listą poparcia dla kandydatury Kazimierza Karolczaka na posła RP i Pani Genowefy Grabowskiej na senatora RP. Równocześnie wszystkim zainteresowanym rozdawaliśmy program wyborczy SLD oraz długopisy z logiem partii. Staraliśmy się rozmawiać z każdym przechodniem, odpowiadaliśmy na pytania związane z kandydatami. Po zarejestrowaniu kandydatów rozpoczęła się właściwa agitacja wyborcza. Rozdawaliśmy gadżety przygotowane przez komitet wyborczy kandydatów. Wraz z Kazikiem byliśmy na wszystkich ważnych imprezach organizowanych w Dąbrowie i w pobliskich zagłębiowskich miastach. Byliśmy m.in. w Sosnowcu, gdzie odbył się mecz o puchar „Lidera” czy też w Siewierzu,gdzie wspólnie bawiliśmy się na dożynkach. Z prowadzonych akcji najbardziej zapadły nam w pamięci „Pieczonki Zagłębiowskie”. Powód pierwszy: ogrom pracy; powód drugi: świetna zabawa połączona z promocją tradycji naszego regionu i powód trzeci: smak pieczonek, które był …mniam. W końcu nadszedł dzień wyborów i ogłoszenia wyników. Wyniki przyniosły najpierw smutek i rozczarowanie a potem refleksję. SLD potrzebuje nowego przewodniczącego, a wraz z nim napływu świeżej gotowej do wytężonej pracy „krwi”. Najwyższy czas na młodych. Pokażmy, na co nas stać!! My już zabraliśmy się do pracy, nadal chcemy robić coś dobrego dla mieszkańców naszego miasta, chcemy zmieniać naszą małą ojczyznę na lepsze.