28/06/2026
📅 28 czerwca 1946 roku w Czerninie koło Sztumu, zginął porucznik Zdzisław Badocha „Żelazny” – żołnierz Armii Krajowej, dowódca oddziału 5 Wileńskiej Brygady AK na Pomorzu, jeden z najbardziej legendarnych Żołnierzy Wyklętych.
Miał zaledwie 21 lat, kiedy dosięgła go kula funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Pomimo młodego wieku, był już doświadczonym partyzantem – walczył z Niemcami, a później z sowieckim i komunistycznym aparatem terroru, który niszczył niepodległościowe struktury w Polsce.
„Żelazny” zasłynął z odwagi, błyskotliwości i oddania sprawie. Był lojalnym żołnierzem mjr. „Łupaszki”, a jego oddział prowadził skuteczne akcje przeciwko UB, MO i NKWD w rejonie Borów Tucholskich. Dla jednych – groźny wróg „ludowej władzy”. Dla nas – bohater.
Jego śmierć była ciosem dla partyzantki niepodległościowej na Pomorzu. Ciało „Żelaznego” komuniści ukryli – do dziś nie odnaleziono jego szczątków. Pamięć jednak przetrwała – w sercach, w historii, w miejscach, które nadal mówią jego imieniem.
🕯 Dziś, w kolejną rocznicę jego śmierci, pochylamy głowy i dziękujemy.
Za odwagę. Za walkę. Za wolność.
Cześć i chwała Bohaterowi! 🇵🇱
🇵🇱 8️⃣0️⃣ lat temu, 28 czerwca 1946 r. zginął podczas walki, osaczony przez funkcjonariuszy UB ppor. Zdzisław Badocha "Żelazny". Jeden z najdzielniejszych żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego. Urodzony w .
➡ Zaledwie 21-letni w chwili śmierci „Żelazny" dowodził jednym z dywersyjnych patroli. Wśród komunistów na Pomorzu oddział Zdzisława Badochy wzbudzał ogromne przerażenie. Jego świetnie zaplanowane i błyskawicznie przeprowadzane akcje skutecznie paraliżowały działalność MO, UB i ówczesnej komunistycznej administracji.
➡ O jego akcjach wiadomości przekazywało nawet radio BBC - w trakcie rajdu po powiatach kościerskim i starogardzkim całkowicie sparaliżował działalność terenowego aparatu bezpieki, likwidując liczne posterunki, rozstrzeliwując najgroźniejszych funkcjonariuszy UB i ich dowódców z NKWD.
Podczas jednej z potyczek z UB w rejonie Sztumu na początku czerwca 1946 r. „Żelazny" został ranny. Pierwszej pomocy udzieliła mu wtedy sanitariuszka Danusia Siedzikówna „Inka".
➡ Ranny przebywał w majątku Czernin, gdzie został odkryty przez funkcjonariuszy UB z niedalekiego Malborka. Zginął z bronią w ręku nie chcąc się poddać. Zwłoki zostały pogrzebane przez UB, nie znamy miejsca jego pochówku...
Cześć i Chwała Bohaterom❗🇵🇱
Robert Warwas