10/08/2026
Niezwykłe muzyczne znalezisko z ruin! 🏛️✨
Kto by pomyślał, że w starych ruinach można odnaleźć... muzykę sprzed ponad stu lat? 😮 Ostatnio udało nam się trafić na wyjątkowy artefakt - mocno nadgryzioną zębem czasu, metalową tarczę perforowaną. Mój pracownik odłożył znalezisko na kupkę złom - wszelaki metal 😅
Po nitce do kłębka - i udało się ustalić, co to dokładnie jest! To oryginalny, cynkowy pierścień muzyczny do zabytkowej pozytywki pierścieniowej - tzw. organette marki Ariosa, produkowanej na przełomie XIX i XX wieku przez fabrykę w Lipsku.
Organette to taka miniaturowa, domowa katarynka. Kręcenie korbą poruszało mechanizmy, a obracający się metalowy pierścień (taki jak mój!) otwierał odpowiednie zawory dzięki tym małym, prostokątnym otworom. W ten sposób urządzenie samo wygrywało melodię!
Na płycie jest napis "anfang" - czyli początek utworu.
Co znaleziony krążek miał zakodowane w swoich perforacjach? 🎼
Udało mi się odczytać tytuł: "La Czarine". To skomponowany w 1889 roku przez Louisa Ganne rosyjski mazurek, który na początku XX wieku był gigantycznym, międzynarodowym hitem. Ponad sto lat temu w pałacu nakręcano cudowną Ariosę i słuchano dokładnie tego utworu! Niebywałe😍
Choć tarcza jest popękana i zmęczona czasem, to dla mnie niesamowity, namacalny dowód na to, jak wyglądała dawna domowa rozrywka. Magia historii w czystej postaci! 📻📜 Uwielbiam takie chwile gdy z ruin wydrapujemy takie smaczki. Teraz czas upolować taką organette na targu staroci.
Na pierwszych zdjeciach - nasze znalezisko.
Pozostałe to przykłady organette - źródło internet. Ariosa i Intona.