14/07/2018
10 lipca 1941 roku doszło do zbrodni w Jedwabnem, zamordowanych zostało kilkuset Żydów. Mężczyzn, kobiety i dzieci spędzono do stodoły, a następnie spalono.
Podczas obchodów 60 rocznicy tej tragedii prezydent Aleksander Kwaśniewski w imieniu swoim oraz “tych Polaków, których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią”, przeprosił za nią.
- (…) Dzisiejsza Polska ma odwagę spojrzeć w oczy prawdzie o koszmarze, który omroczył jeden z rozdziałów jej historii. Uświadomiliśmy sobie odpowiedzialność za nasz stosunek do czarnych kart przeszłości. Zrozumieliśmy, że złą przysługę wyświadczają narodowi ci, którzy namawiają, aby tej przeszłości zaprzeć się. Taka postawa wiedzie do moralnej samozatraty. My tu zgromadzeni, wraz ze wszystkimi ludźmi w naszym kraju o wrażliwych sumieniach, wraz ze świeckimi i duchownymi autorytetami moralnymi, umacniającymi w nas przywiązanie do podstawowych wartości, czcząc pamięć pomordowanych i wyrażając najgłębsze ubolewanie z powodu nikczemności wykonawców tego mordu. Wyrażamy nasz ból i wstyd, dajemy wraz naszej determinacji w dążeniu do poznania prawdy, odwagi w pokonaniu złej przeszłości, niezłomnej woli porozumienia i zgody. Z powodu tej zbrodni winniśmy błagać o przebaczenie cienie zmarłych i ich rodziny. Dlatego też dzisiaj, jako obywatel i jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, przepraszam. Przepraszam w imieniu swoim i tych Polaków, których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią,W imieniu tych, którzy uważają, że nie można być dumnym z wielkości polskiej historii, nie odczuwając jednocześnie bólu i wstydu z powodu zła, które Polacy wyrządzili innym (...) – powiedział 10 lipca 2001 r. ówczesny prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.
Stoimy na stanowisku, iż świadomość, iż nasi rodacy dokonywali niemoralnych i tragicznych w skutkach wyborów jest drogą do prawdy i pojednania, a nie demonstracją antypolskiej postawy.