02/05/2026
Po dwóch sezonach bardziej świadomych obserwacji motyli postanowiłem zrobić kolejny krok i wziąć udział w szkoleniach poświęconych tym pięknym stworzeniom, prowadzonych w ramach unijnego projektu EPIC.
Zajęcia mają na celu powiększenie zastępów parataksonomów, prowadzących obserwacje na rzecz europejskiego monitoringu zapylaczy (EU PoMS), realizującego zapisy Dyrektywy UE w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych.
Koordynatorami projektu w Polsce są Marcin i Izabela Sielezniew (Łaskotani motyla skrzydłami) - badacze, dokumentaliści i autorzy wielu prac poświęconych motylom. Przy okazji polecam ich książkę "Fauna Polski. Motyle Dzienne", drugie wydanie z 2024 roku. Wreszcie mogę z większym przekonaniem odróżnić agestisa od ikara ;)
Czując się gotowy, aby zabrać się za monitoring poważnie (dzięki wykładom, książce i materiałom EPIC), wyznaczyłem dziś na terenie łąki na Cygańskiej Górze transekt, czyli stałą trasę, wzdłuż której będę regularnie liczył motyle. W tych badaniach, poza systematycznością, istotne jest trzymanie się metodyki pomiarów i prowadzenie ich przez kilka lat rzędu. Dopiero na tej podstawie będzie można wyciągać wnioski odnośnie zmian, trendów i sytuacji poszczególnych populacji.
Warunki pogodowe podczas dzisiejszego premierowego przejścia transektu były wymarzone: 22 stopnie, zerowe zachmurzenie, bardzo słaby wiatr. Mimo to, na 890-metrowej trasie zauważyłem tylko 4 motyle! Latem miejscami jest ich tam znacznie więcej, ale do tego potrzebny jest rozwój roślin, których nektarem się żywią.
W dalszej części spaceru, już poza trasą, spotkałem zorzynki rzeżuchowce (bez zdjęć - żałuję, bo to jeden z moich ulubionych gatunków) oraz dwie postaci, które prezentuję z bliska:
1. Modraszek iglicznik (agestis). Jak widać, rysunek wierzchniej oraz spodniej strony skrzydeł jest u tego motyla zupełnie różny. Sądząc po liczbie plam na wierzchniej stronie, mamy do czynienia z samcem.
2. Bielinek bytomkowiec. Ciemne smugi wzdłuż żyłek na skrzydłach nie pozostawiają wątpliwości odnośnie gatunku. Z kolei wzór na wierzchniej stronie skrzydeł wskazuje tym razem na samicę.
Z bielinków (rodzaj Pieris) na Aniołkach łatwo też spotkać rzepnika, natomiast kapustnik widoczny jest względnie rzadko.