25/01/2026
Pamiętasz Zelmer?
Sprzęt, który działał latami i którego nie trzeba było wymieniać po dwóch sezonach.
Mało kto dziś wie, co wydarzyło się później. W 2013 roku markę przejął niemiecki koncern BSH, później produkcja małego AGD w Polsce została wygaszona, zakłady zamknięte, a w 2020 roku prawa do marki trafiły do hiszpańskiej firmy. Od tego momentu Zelmer stał się już tylko nazwą handlową dla importowanego sprzętu.
Ale ludzie, wiedza i doświadczenie nie zniknęły.
Zelmotor przetrwał. Zachował park maszynowy, kompetencje i zespoły, które przez dekady budowały rzeszowski Zelmer. I właśnie z tego miejsca powstała marka SMAPP. Sprzęt produkowany w całości w Polsce, od projektu, przez komponenty, po finalny montaż. Nie składany z gotowców, nie robiony „pod marketing”, tylko tworzony przez ludzi, którzy wiedzą, jak robi się urządzenia na lata.
Ważnym elementem jest też naprawialność, bo Zelmotor od dekad produkuje silniki elektryczne, czyli kluczowy element wielu urządzeń AGD. To sprawia, że sprzęt nie musi być jednorazowy, a awaria nie oznacza automatycznie wyrzucenia całości.
To nie jest historia o wielkiej skali ani o podbijaniu rynku. Raczej o tym, że można iść trudniejszą drogą, zachować produkcję w kraju i brać odpowiedzialność za to, co się wypuszcza na rynek. Bez udawania, że problem nie istnieje, bez przerzucania wszystkiego na konsumenta.
Dla mnie to ciekawy przykład, jak po przejęciach, likwidacjach i przenoszeniu produkcji za granicę, czasem zostają ludzie, którzy robią swoje dalej. Ciszej, bez wielkich haseł, ale konsekwentnie.
Tyle ode mnie.
Grzegorz Kusz
Post zainspirowany filmem u Piotra „Think-About”