23/10/2025
No i ponownie po dłuższej nieobecności :)
Pewnego dnia zafascynował mnie temat studzienek w drogach .... ale nie tych współczesnych a tych jeszcze przedwojennych. Od tego momentu gdzie jestem tam się rozglądam pod nogi i przyglądam się studzienkom w drogach, chodnikach, placach i innych miejscach gdzie takowe mogą występować.
I tym razem było podobnie, wychodząc późnym wieczorem z moim kochanym pieskiem na spacer zdecydowałem się przyglądać studzienkom wzdłuż jednej z ulicy w naszych Nosocicach i ku mojemu zaskoczeniu natrafiłem na jedną przedwojenną studzienkę odpływową.
(Celowo nie podaję lokalizacji z dwóch powodów. 1. chciałbym WAS moi czytelnicy i obserwatorzy zachęcić to tego aby samemu ją znaleść :D 2. chciałbym uniknąć tego, że ktoś się pokusi o grabież tej studzienki).
Poniżej załączam zdjęcie owej studzienki, która najprawdopodobniej jest jedyną na naszym osiedlu.
Jak wszystko w uwczesnych Niemczech gdzie wszystko było sygnowana taki w tym wypadku mamy doczynienia z konkretnymi sygnaturami.
DIN 593 - skrót DIN: Deutsches Institut für Normung oznacza zbiór standardów technicznych opracowanych przez Niemiecki Instytut Normalizacyjny, zaś numer 593 jest to numer danej normy wedle której wykonano studzienkę.
GEBR MOMMA GLOGAU - Odlewnia żeliwa. Wytwórnia maszyn. Warsztaty mechaniki precyzyjnej.
Odlewnia metali kolorowych.
Parę słów o zakładzie:
,,Niemiecki zegarmistrz, Carl Weiss, założył w 1835 roku w Głogowie zakład produkujący zegary wieżowe. Z rozmachem udało się właścicielowi szybko rozwinąć fabrykę, gdyż był to okres rewolucji przemysłowej w Europie Środkowej, a Śląsk obfitował w przeróżne bogactwa. Już w 1860 roku firma zatrudniała około 20 rzemieślników.
Na początku XX wieku fabrykę sprzedał syn Carla Weissa inżynierom braciom Momma i wiele zegarów z tej wytwórni jest oznaczona jako „Fabryka braci Momma, dawniej C. Weiss. Głogów”. Fabryka wytwarzała także przeróżne zegary uliczne. Swego rodzaju przebojem na rynku na przełomie XIX i XX wieku był zegar z automatycznym naciągiem elektrycznym. Fabryka prosperowała bardzo dobrze. Marka „Carl Weiss” znana była nie tylko w całej Europie. Mechanizmy Weissa eksportowano do Rosji (w tym ziem polskich pod zaborem rosyjskim), Węgier, Turcji (był to bowiem okres politycznego zbliżenia Turcji i Niemiec), a nawet Francji, Australii czy Indii.
Fabryka prosperowała bardzo dobrze do czasów I wojny światowej. W trakcjie i po wojnie eksport, bardzo ważny dla przedsiębiorstwa, niemal całkowicie się załamał. Liczne mechanizmy zalegały w magazynie. Sytuacja wymusiła na firmie zmianę profilu produkcji. W fabryce rozpoczęto produkcję na masową skalę przeróżnych maszyn. Jeśli chodzi natomiast o zegary, zmniejszono znacznie ich produkcję. Wszystkie części w tym czasie już były odlewane. Ostatnie lata życia fabryki były bardzo trudne. Kryzys gospodarczy Niemiec po I wojnie światowej, a także kryzys ogólnoświatowy stawiały firmę na skraju bankructwa. Firma rozpoczęła ścisłą współpracę z hutą w Ciechanowie, która w latach 1930-36 w ogóle nie funkcjonowała z powodu regresu gospodarczego. Prawdopodobnie ze względu na nieopłacalność i reformę gospodarki fabrykę zamknięto w 1937 roku. Jej budynki runęły w 1945 roku w czasie walk o Głogów, w których zostało zniszczone około 70-80% zabudowy miasta. Z tym faktem wiąże się jeszcze jedna przykra historia. Resztki ocalałych gmachów rozbierano, a cegły wywożono do Warszawy w celu jej odbudowy.''
informacje ze strony: https://czasnawysokosci.pl/fabryka_carla_weissa.php
Na drugim zdjęciu reklama zakładu braci Momma, fabryka znajdowała się pomiędzy obecnymi ulicami Elektryczną a Adama Mickiewicza w Głogowie.