27/08/2026
Panie Prezydencie Krzysztof Kukucki.
Zanim znów wyjdzie Pan na mównicę i zacznie rzucać nam w twarz oskarżeniami o „brunatne zagrożenie”, proponujemy jedno proste ćwiczenie. Niech Pan stanie przed lustrem. Ale tak uczciwie, bez partyjnych frazesów. Widzi Pan tam demokratę? Bo my - i setki tysięcy wkurzonych ludzi, których codziennie doicie z pieniędzy i godności widzimy kogoś zupełnie innego. Widzimy politycznego spadkobiercę systemu, któremu z kieszeni wciąż wystaje czerwona legitymacja.
Nie wciągniesz nas w to swoje żałosne przepychanki. Wy i P*S odgrywacie na sesjach Rady Miasta tani cyrk dla naiwnych. Żrecie się o stołki, o wpływy, o to, kto dorwie się do koryta. To jest wasz chlew, my do niego nie wchodzimy. Ale nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na to, żeby przedstawiciel formacji, która jest nieodrodną córą stalinizmu, przyprawiał nam faszystowską gębę.
Chcesz wywoływać demony historii? Proszę bardzo. Wyciągnijmy trupy z waszych szaf. Zderzmy wasze mity z brutalną, nagą prawdą:
• Prawdziwa postawa w godzinie próby: Kiedy w czterdziestym czwartym nasi dziadkowie dławili się popiołem i własną krwią w kanałach płonącej Warszawy, wasi ideowi ojcowie grzali tyłki za Wisłą. Stali z bronią u nogi. Patrzyli przez sowieckie lornetki na rzeź miasta, czekając, aż wujek Stalin łaskawie szarpnie za smycz. Narodowcy szli na rzeź za wolność, a komuniści - wasi polityczni protoplaści - w tym samym czasie układali się z oprawcami, jak tu najszybciej założyć Polakom chomąto.
• Aparat terroru vs. czyste sumienie: My was oszczędzamy. Nie krzyczymy na każdym kroku „stalinowcy!”, chociaż z historycznego punktu widzenia mamy do tego niepodważalne prawo.
Obóz Narodowy nie ma na rękach krwi swoich oponentów. A z czego ulepiona jest władza, której zaplecze odziedziczyła dzisiejsza lewica? Z terroru, z ubeckich katowni, z wyrwanych paznokci patriotów, z przestrzelonych potylic i systemowego wrzucania polskich bohaterów do bezimiennych dołów z wapnem. To jest wasz rodowód. Cuchnie trupem na kilometr.
Machasz Pan sondażami? Radzimy nabrać trochę pokory, bo pycha kroczy przed upadkiem. Konfederacja to dziś twarda, stabilna siła. Mamy dwucyfrowe poparcie, bo ludzie przejrzeli na oczy. Mają dość waszego moralizatorskiego bełkotu. Z kolei pańska formacja to polityczny wrak, który przy każdych wyborach błaga o tlen, żeby tylko nie spaść pod próg wyborczy. Jesteście na politycznym marginesie, czyli tam gdzie wasze miejsce.
Zamiast straszyć ludzi wyimaginowanymi faszystami tylko po to, by ratować swój kurczący się elektorat, proponujemy wziąć się za robotę. W stygmatyzowaniu i szczuciu jesteście mistrzami świata. Szkoda tylko, że wasza polityczna skuteczność kończy się dokładnie tam, gdzie zaczynają się realne problemy ludzi.
Idźcie załatać dziury w drogach. Zajmijcie się rachunkami, które zarzynają lokalne biznesy. Przestańcie produkować wrogów, a zacznijcie wreszcie pracować.