30/05/2026
Sześcioletni Gucio, marzący by zostać detektywem, nieoczekiwanie musi ruszyć tropem Stefana, zaginionej świnki morskiej jego przyjaciela Franciszka. U boku Gucia stają wierny kot (czy raczej kotopies) Migot i oczywiście Franciszek. 🐱
Ta lekko i dowcipnie napisana detektywistyczna opowieść Małgorzaty Kur o PRZYJAŹNI (która zobowiązuje) będzie też dobrym tematem do rozmowy z dzieckiem o LĘKU. Lęku, który łatwiej pokonać, gdy ma się u boku przyjaciela. Lęku o ulubioną kawię (ech, nawet Stefan nie może się przyzwyczaić, że jest teraz kawią domową), tym większym, że nadchodzi burza, a burza to nie przelewki…
Z pewnością bohaterowie książki Małgorzaty Kur wzbudzą podziw małych czytelników swą odwagą, spostrzegawczością, logiką godną Sherlocka Holmesa i znajomością natury zwierząt.
A z nastolatkami warto po przeczytaniu „Klubu latających ciotek” Rafałą Witka porozmawiać o rosnącym PODZIWIE i SZACUNKU dla trzech dziwacznych ciotek, które (jak się okazało) potrafią znacznie więcej niż piec ciasto za ciastem i narzekać – jak sądzili „skazani” na wyjazd na wieś Emil i Sonia. Tymczasem zamiast nudnych wakacji czekały ich niesamowite przygody i odkrywanie starych tajemnic.
Obie te książki, nagrodzone w Konkursie im. A. Lindgren, czyta się jednym tchem, i obie aż proszą się o rodzinne dyskusje: o lęku, odwadze, szacunku, podziwie i prawdziwej przyjaźni! ❤