22/07/2026
Podobno jesteśmy krajem szybko i niebezpiecznie zadłużającym się. Jednak są pieniądze na betonowanie brzegów i wycinanie drzew zagrażających ludziom.
Ścieżka będzie nadawała się politykom (przynajmniej fragmentami) do sfotografowania się, podobnie jak planowane mega-korty tenisowe.
Koszty jakie poniesie przyroda korytarza ekologicznego wzdłuż Kłodawki są trudne do oszacowania. Zmniejszenie osłony drzew i krzewów spowoduje większy dostęp promieni słonecznych do wody, podniesie się jej temperatura (zapewne wielu słyszało o tragedii jaką jest podniesienie o 1 stopień Censjusza temperatury wód oceanów, ale losy uroczej rzeczki niewielu zainteresują).
Poza rybami i innymi organizmami wodnymi, ptakom będzie trudniej ukryć swoje gniazda. Wyniosą się, ich miejsce zajmie kaczka krzyżówka i gołębie, czyli ptactwo, które lubi społeczeństwo, bo stary chleb jedzą prawie z ręki.
Śmiecenie światłem dokończy dzieła.
Podobno były już wśród urzędników miejskich szkolenia/wykłady na temat renaturyzacji (zapewne z myślą o Kłodawce).
Czyli teraz przyrodę ze środków publicznych się zabija, a potem też ze środków publicznych (inaczej nazwanych w budżecie) będzie się ją odtwarzało.
Współczuję Wam mieszkańcom Gorzowa gospodarności Waszych władz.
Niestety choroba fotografowania się polityków przy tym co za pieniądze podatnika zrobili jest zaraźliwa. Gdyby ktoś mnie chciał słuchać jak nie zabijać wszystkiego co cenne, wydając już te ... zaplanowane na to dzieło pieniądze, to z pokorą służę czasem i wiedzą. Za darmo.
Marek Pogorzelec
Projekt nowej ścieżki rowerowej powstał z poszanowaniem naturalnego charakteru rzeki Kłodawki.