25/08/2026
Choć sezon lęgowy gawronów już za nami i w kolonii jest spokojniej niż kilka miesięcy temu, gawrony wcale nie stały się ciche. Wręcz przeciwnie – można zauważyć dwa szczególne momenty, kiedy ich głosy wyraźnie się nasilają.
Pierwszy z nich to oczywiście pojawienie się zagrożenia. Kiedy w pobliżu kolonii pojawi się krogulec, sowa, jastrząb albo inne potencjalne zagrożenie, gawrony natychmiast zaczynają się nawoływać. Jeden ptak zauważa niebezpieczeństwo, podnosi alarm, a po chwili dołączają kolejne. Cała grupa może wtedy zerwać się z drzew, krążyć nad intruzem i wspólnie próbować go przepędzić.
Drugi moment jest zdecydowanie spokojniejszy – to główny powrót z żerowisk na ulubione drzewa. Gdy późnym popołudniem nadlatują kolejne i kolejne gawrony oraz kawki, w koronach drzew robi się naprawdę głośno. Ptaki nawołują się, witają, przemieszczają pomiędzy gałęziami i stopniowo zbierają w większe grupy.
Obecnie możemy często wyróżnić około trzy większe grupy wracające późnym popołudniem z tego samego kierunku. Nie oznacza to jednak, że wszystkie gawrony i kawki przebywały wcześniej na tym samym żerowisku. Wręcz przeciwnie – poszczególne grupy mogły żerować w zupełnie różnych miejscach, a dopiero podczas powrotu spotkać się po drodze i wspólnie skierować się w stronę kolonii.
To bardzo ważne, bo obserwując stado z ziemi łatwo odnieść wrażenie, że skoro ptaki wracają razem, bo cały dzień spędziły razem. Tymczasem w ciągu dnia gawrony mogą rozdzielać się na mniejsze grupy, wybierać różne żerowiska i dopiero później ponownie się łączyć.
Można odnieść wrażenie, że podczas wieczornego spotkania ptaki „wymieniają się informacjami” o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia. Nie możemy oczywiście dosłownie przetłumaczyć ich głosów, ale krukowate wykorzystują wokalizacje do utrzymywania kontaktu, ostrzegania przed zagrożeniami i koordynowania zachowania grupy.
Być może właśnie dlatego wieczorny gwar w koronach drzew jest tak charakterystyczny Ptaki spotykają się w jednym miejscu, a następnie odpoczywają, porządkują pióra, utrzymują kontakty społeczne i przygotowują się do odlotu na nocleg.
A następnego ranka wszystko zaczyna się od nowa – wspólny start, podział na mniejsze grupy i ponowne poszukiwanie najlepszych żerowisk.
Iłżecka kolonia to nie tylko miejsce gniazdowania. To również codzienny punkt spotkań, w którym gawrony ponownie łączą się po całym dniu spędzonym w różnych częściach okolicy. 🌾