Kampinoski Park Narodowy

Kampinoski Park Narodowy Kampinoski Park Narodowy
(285)

🐇 Mistrz otwartych przestrzeni​Choć zając i królik wydają się podobne, w rzeczywistości dzieli je bardzo wiele. Zając sz...
03/06/2026

🐇 Mistrz otwartych przestrzeni
​Choć zając i królik wydają się podobne, w rzeczywistości dzieli je bardzo wiele. Zając szarak, jeden z trzech przedstawicieli zającowatych w Polsce, to prawdziwy mistrz życia na otwartej przestrzeni. Uwielbia łąki i pola uprawne, natomiast w głębi rozległych lasów można go spotkać niezwykle rzadko.
​Szaraka łatwo rozpoznać po szarawo-rdzawej sierści, długich uszach (słuchach) oraz krótkim ogonie (omyku), który z wierzchu jest czarny, a od spodu biały. Jego silne nogi (skoki) pozwalają mu uciekać przed drapieżnikami z imponującą prędkością - nawet 70 - 80 km/h! Co więcej... potrafi takie tempo utrzymać przez kilka do kilkunastu minut! 🐇
​Na zdjęciach możecie zobaczyć zające w charakterystycznej, „słupkującej” pozycji. Stając na tylnych skokach, zyskują znacznie lepsze pole widzenia, co pozwala im na błyskawiczną obserwację terenu i wykrycie zagrożenia. Te konkretne kadry udało się uchwycić tuż przy samej dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego w Izabelinie! 🌲
​W przeciwieństwie do królika, zając prowadzi samotniczy tryb życia i nie kopie nor. Śpi w specjalnych nieckach wyciśniętych w ziemi, zwanych kotlinkami. Co ciekawe, jest wyłącznie roślinożercą i rzadko pije wodę – najczęściej zadowala się rosą.
​Jego młode rodzą się od razu owłosione i z otwartymi oczami. Matka zostawia je ukryte w trawie, a sama odchodzi, by się pożywić i nie przyciągać drapieżników. Pamiętajcie: jeśli znajdziecie takiego malucha, nigdy go nie zabierajcie ani nawet nie dotykajcie! Matka po niego wróci.
​Niestety, obecnie zajęcy jest w Polsce bardzo mało. Oprócz chorób oraz dużej liczby lisów polujących na młode, największym zagrożeniem są zmiany w rolnictwie – zanik miedz i śródpolnych zadrzewień. Los zająca przypomina nam, jak ważna dla ochrony przyrody jest różnorodność krajobrazu.🐾

📷Agnieszka Kacprzyk

🚶‍♀️🚴‍♂️Nie macie pomysłów na czerwiec? Popatrzcie w grafik i zaplanujcie wycieczkę w  Kampinoskim Parku Narodowym 👇Prze...
02/06/2026

🚶‍♀️🚴‍♂️Nie macie pomysłów na czerwiec?
Popatrzcie w grafik i zaplanujcie wycieczkę w Kampinoskim Parku Narodowym 👇
Przed nami kolejny miesiąc pełen pieszych i rowerowych wycieczek z przewodnikami po Kampinoskim Parku Narodowym 🫎🌿. To doskonała okazja, aby aktywnie spędzić czas na łonie natury i lepiej poznać przyrodę, historię oraz niezwykłe zakątki Puszczy Kampinoskiej.
📅 W grafiku GPA - Grodziskie Przewozy Autobusowe znajdziecie wycieczki piesze oraz rowerowe odbywające się przez cały czerwiec.
Do Parku dojedziecie liniami 92 i 93 kursującymi z Grodzisk Mazowiecki przez Gmina Błonie i Gmina Leszno.
👉 Wycieczki piesze nie wymagają wcześniejszej rezerwacji.
👉 Na wycieczki rowerowe oraz przewóz rowerów obowiązują zapisy: https://kampinos.zbiorkom.live/
Zabierzcie rodzinę, znajomych lub po prostu dobry humor i dołączcie do zobaczenia na szlaku! 👋🌲

📷GPA

W lesie są dźwięki oczywiste i dźwięki, których zrozumienie wymaga odrobiny wiedzy i wyobraźni. Szum sosen nikogo nie dz...
02/06/2026

W lesie są dźwięki oczywiste i dźwięki, których zrozumienie wymaga odrobiny wiedzy i wyobraźni. Szum sosen nikogo nie dziwi, krzyk sójki brzmi jak sąsiedzki alarm i też jest dość łatwy do rozpoznania. Śpiew drozdów, trzepot skrzydeł gołębia, chrobot wiewiórki w korze, wszystko to układa się w dobrze znaną pieśń lasu. Ale potem nagle rozlega się seria suchych, wcale nie szybkich uderzeń, jakby ktoś w głębi drzewostanu postanowił zmontować szafkę bez czytania instrukcji. Las na moment milknie, człowiek podnosi głowę, a gdzieś wysoko pracuje dzięcioł.

Dzięcioły to ptaki osobliwe, bo z jednej strony powszechnie znane, z drugiej zaskakująco słabo rozumiane. Każdy wie mniej więcej, jak wygląda dzięcioł. Czarno biały, czerwony akcent, siedzi pionowo na pniu, stuka. Problem w tym, że równie dobrze można by powiedzieć, że każdy zna samochody, bo widział kiedyś Toyotę. Za tym stukaniem kryje się świat zdumiewająco precyzyjnych rozwiązań, rodzinnych dramatów, architektury mieszkaniowej oraz pracy, z której korzysta pół lasu.
W Kampinoskim Parku Narodowym słychać to szczególnie dobrze. Są tu stare sosny, dęby, olchy, fragmenty łęgów, bory i miejsca, gdzie drzewa- owszem stoją już z godnością ludzi emerytowanych, trochę spróchniałe, ale nadal potrzebne. A właśnie takie drzewa dzięcioły cenią najbardziej. Nie idealne, nie wypolerowane, nie równe jak z katalogu ogrodniczego, tylko prawdziwe. Z bliznami, pęknięciami, z ukrytym życiem pod korą. Dzięcioł patrzy na pień inaczej niż człowiek. Tam, gdzie my widzimy stare drewno, on widzi spiżarnię, mieszkanie, salę koncertową i przyszłość swojej rodziny!
Najbardziej teatralny z nicj jest chyba dzięcioł czarny. Gdyby las miał urząd skarbowy, dział techniczny i wydział do spraw równouprawnienia, zapewne kierowałby nim właśnie on. Wielki, niemal wielkości wrony, cały czarny, z jasnym okiem i czerwonym berecikiem samca albo skromniejszą czerwienią samicy z tyłu głowy, wygląda jak ktoś, kto przyszedł załatwić sprawę konkretnie i oficjalnie. Jest ptakiem tak charakterystycznym, ale wciąż pomylić go można z kawką czy gawronem, pod warunkiem że gawron przeniesie się do lasu, nagle dostawnie świądu dzioba i zacznie uderzć w pnie drzew.

Dzięcioła czarnego łatwiej jednak usłyszeć niż zobaczyć. Jest płochliwy, ostrożny i ma opinię stworzenia, które ceni prywatność. Za to jego głos niesie się po lesie w sposób trudny do zignorowania. Dawniej mówiono, że to diabeł urządza wesele, dziś powiedzielibyśmy pewnie, że ktoś testuje dziwny, długi i cienki instrument dęty. Ten gwizdo-pisk doprawdy trudno nie-usłyszeć, ale jeśli ktoś nie wie, że to właśnie dzęcioł – to sam się raczej nie domyśli. Jak przystało na dzięcioła, czarny uderza także w drewno. Wiosną samiec bębni tak donośnie, że sygnał słychać nawet z kilometra. To nie jest głos dobywający się z dzioba, ile dźwięk perkusji, czyli uderzeń w drewno tegoż dzioba, wcale nie subtelna sugestia, tylko komunikat w rodzaju: mieszkam tu, jestem w formie i proszę nie zawracać sobie głowy próbami dyskusji do kogo ten kawałek lasu należy. Werblowanie ma przyciągnąć samicę i jeśli jest wystarczająco mocne i donośne- owszem przyciąga.
Potem zaczyna się praca. Para wspólnie wykuwa nową dziuplę, często wysoko, głęboko i z rozmachem godnym dewelopera lat 90. Powstaje komora lęgowa i to całkiem głęboko w dół, która po sezonie zostanie przekazana kolejnym użytkownikom. Gągoły, siniaki, wiewiórki, popielice, nietoperze, rozmaite stworzenia ustawiają się niemal w kolejce. Dziuplę zajmują nawet puszczyki, bo otwór 12/18 cm daje sporo możliwości. Prawda -daje też możliwości drapieżnikom, ale dorosła para potrafi zniechęcić nawet kunę – zawodowego rabusia gniazd. Tak, czy siak gdyby leśne sowy prowadziły księgę wieczystą, nazwisko dzięcioła czarnego pojawiałoby się tam bardzo często. To jeden z najważniejszych deweloperów lasu, ale uczciwych, bo nigdy nie ląduje na stronach gazet w atmosferze afer i przekrętów.

Dzięcioł czarny żywi się głównie larwami chrząszczy, owadami ukrytymi w drewnie, mrówkami, czasem owocami. Jego język działa jak narzędzie specjalistyczne, stworzone do wydobywania tego, czego inni nawet nie zauważą. Tam, gdzie on pracuje, zamierające drzewo staje się źródłem życia dla całej sieci zależności.
A jeśli czarny jest administracją lasu, to dzięcioł zielony będzie jego ekscentrycznym kuzynem, który trochę się przykłada do rodzinnego interesu, ale już nie tak bardzo. Drugi co do wielkości, zielonkawy, z czerwonym beretem i żółtawym kuprkiem widocznym w locie, wygląda jak ptak zaprojektowany przez kogoś, kto uznał, że brązy są zbyt nudne..ba! wygląda w zasadzie jak papuga, gdyby nie ten prosty dziób. Zresztą z tymi egotycznymi ptakami bywa właśnie mylony. Ktoś zobaczył go przed domem w ogrodzie i powiedział - papuga!
Ma falisty lot jak inni krewniacy, ale pod wieloma względami idzie pod prąd. Przede wszystkim nie przepada za klasycznym dzięciołowym bębnieniem. Owszem, potrafi, ale robi to niechętnie. Zamiast tego woli śmiech. Donośny, niosący się po okolicy głos, brzmiący jak seria „ha ha ha ha ha!”, potrafi zaskoczyć spacerowicza bardziej niż nagłe pojawienie się sarny. Jest to zatem ptak, który ogłasza swoją obecność nie werblem, lecz kpiną. Jego głos często mylony bywa zresztą, z głosem większego kuzyna, ale w przeciwieństwie do dzięcioła czarnego, „kpiny” zielonego nie są poprzedzane przeciągłym zawołaniem. Czyli jak ktoś zaczyna śmiać się z miejsca i tak samo – to wiemy że to dzięcioł zielony, a nie czarny. Nawiasem mówiąc, tam gdzie żyje czarny, czyli w środku lasu, tam raczej nie usłyszymy zielonego. I vice versa – czarnego usłyszymy (i zobaczymy) w parku narodowym, ale nie parku miejskim, jak zielonego. Tam, gdzie oba gatunki będą obok siebie to najczęściej stare, nadrzeczne łęgi. Druga osobliwość polega na tym, że zielony spędza zaskakująco dużo czasu na ziemi. Dla wielu dzięciołów pień drzewa to centrum świata. Dla niego to tylko część planu dnia, bo bardzo często schodzi na trawę, rozkopuje mrowiska z zapałem archeologa i wyjada mrówki długim, lepkim językiem (jest naszym leśnym odpowiednikiem mrówkojadów). Jeśli gdzieś w Kampinosie zobaczymy zielonkawego ptaka skaczącego po ziemi z miną człowieka, który właśnie przypomniał sobie ważną sprawę, istnieje spora szansa, że to właśnie on. Dzięcioł zielony gniazduje w miękkim drewnie topól, wierzb, osik. Szuka miejsc, gdzie da się pracować skutecznie, bez heroicznego wysiłku w kuciu. To cecha godna szacunku, wcale nie oznaka lenistwa.

No i jest też dzięcioł duży, najpowszechniejszy i dla wielu ludzi po prostu ten dzięcioł. Czarnobiały, z czerwonym podogoniem, samiec z czerwoną plamką z tyłu głowy, energiczny, zdecydowany, obecny w lasach, parkach, ogrodach, a czasem tuż za oknem. Jeśli ktoś słyszy regularne wiosenne werble na osiedlu, istnieje spora szansa, że właśnie duży prowadzi lokalną politykę informacyjną. Jak każdy dzięcioł jest doskonale przystosowany do nadrzewnego trybu życia i poruszania się tam, gdzie inni mieliby problem. Jego stopy chwytają korę z precyzją alpinisty, ogon służy jako podpórka, czaszka amortyzuje wstrząsy, a mózg jest zabezpieczony lepiej niż muzealna porcelana w przesyłce kurierskiej. Bębni szybko, krótko i skutecznie. Potrafi też wykorzystać do tego metalowe rynny, latarnie czy parapety, bo skoro można nagłośnić przekaz, to dlaczego nie. Aha - co do tego bębnienia…jeśli słyszysz szybkie, głosne i regularne uderzenia -to jest to wiadomość i cel bębnienia sam w sobie. Informacja, że jest gotowy do godów, że szuka partnerki, że tu właśnie jest i się nie wybiera nigdzie indziej. Jeśli natomiast to dźwięk przypominający kłucie dłutem w drewnie, nieregularne, wolne, przypadkowe – to nie jest żadna wiadomość, ale zwyczajnie odgłos towarzyszący jego pożywianiu się - trochę jak nasze mlaskanie. My co prawda mlaskaniem komunikujemy, że nie słuchaliśmy rodziców, którzy zwracali uwagę przy stole, mówimy o sobie że brak nam kultury, ale dzięcioł nie ma wyboru; wyciąga z drewna bezkręgowce, a cicho się tego zrobić nie da.
Nie jest zresztą wybredny; zjada owady, larwy, nasiona z szyszek, czasem owoce, bywa oportunistą. Potrafi zaklinować szyszkę w szczelinie kory i rozłupywać ją systematycznie, tworząc tak zwane kuźnie. Pod takim miejscem leżą potem stosy obdartych szyszek, wyglądające jak ślady obecności wiewiórki chorej na świąd siekaczy.
No i jest jeszcze dzięcioł średni, mniej znany, subtelniejszy, trochę jak człowiek kompetentny, ale skromny, wręcz wstydliwy. Ma intensywnie czerwoną czapeczkę u obu płci, łagodniejszy wyraz twarzy, krótszy dziób i zwyczaje odbiegające od stereotypu. Rzadziej kuje drewno, rzadziej werbluje, częściej porusza się po gałęziach jak sikora czy kowalik. Zbiera owady z kory i liści, używa dzioba raczej jak pęsety niż dłuta do drewna. Lubi stare lasy liściaste, szczególnie z dębami, grabami, wiązami. Potrzebuje drzew dojrzałych, prześwietlonych, z martwym drewnem, z naturalnym nieporządkiem, którego nowoczesne porządki drzewostanów gospodarczych tak nie lubią. Jest przez to świetnym wskaźnikiem jakości lasu. Jeśli jest średni, znaczy że środowisko nie ma się najgorzej.

I tu dochodzimy do sprawy ważniejszej niż same ptaki. Dzięcioły nie są jedynie ozdobą drzew ani leśnym efektem dźwiękowym. To inżynierowie ekosystemu, którzy kując dziuple, tworzą mieszkania dla dziesiątek innych gatunków. Wyjadając larwy spod kory, ograniczają liczebność owadów żerujących w drewnie. Rozkuwając martwe pnie, przyspieszają obieg materii. Wskazują miejsca cenne przyrodniczo. Są jak zespół techniczny, sanitarny i budowlany w jednym. Problem w tym, że ich świat zależy od czegoś, czego ludziom często brakuje najbardziej, czyli cierpliwości. Dzięcioł potrzebuje drzewa starego. A stare drzewo potrzebuje czasu. Nie da się go zamówić na jutro. Nie da się go przyspieszyć aplikacją. Nie da się wyhodować dojrzałego lasu do końca tygodnia, a kiedy usuwa się martwe pnie, bo wyglądają nieestetycznie, albo ktoś lamentuje, że wszystko za chwilę spłonie ze szczętem i sami będziecie sobie robić meble z plastiku, kiedy porządkuje się każdy zakątek hodowli leśnej, a nawet miejskiego parku, kiedy wszystko ma być równe w rzędach, bezpieczne i przewidywalne, znika przestrzeń dla dzięciołów. A kiedy znikają dzięcioły, po cichu ubożeje cały system. Mniej dziupli, mniej schronień, mniej naturalnych procesów, mniej życia tam, gdzie z pozoru wszystko nadal wygląda zielono.

Dlatego Kampinoski Park Narodowy, ze swoją mozaiką borów, olsów, wydm i bagien, z drzewami młodymi, starymi i całkiem martwymi, jest miejscem tak ważnym. Nie tylko dla wielkich ssaków, które trafiają na okładki folderów i na banery edukacyjne, ale także dla ptaka, który przez pół godziny wali dziobem w sosnę, po czym odlatuje i drugie pół godziny krzyczy sobie z czubka drzewa. Także więcej niż warto następnym razem, gdy w lesie rozlegnie się ten suchy werbel, nie traktować go jak tła. To nie hałas, tylko komunikat, że mechanizmy przyrody wciąż działają. Że ktoś właśnie patroluje pień, ktoś buduje przyszłe mieszkanie dla nietoperza, ktoś wydobywa larwę spod kory, ktoś ogłasza światu, że żyje.
A w czasach, w których tyle rzeczy milknie i to coraz szybciej, taki odgłos ma w sobie zaskakująco dużo nadziei…
✍️Antoni Gąssowski

🌿 Szukamy osoby, która chce pracować tam, gdzie przyroda jest najważniejsza!Kampinoski Park Narodowy prowadzi nabór na s...
02/06/2026

🌿 Szukamy osoby, która chce pracować tam, gdzie przyroda jest najważniejsza!

Kampinoski Park Narodowy prowadzi nabór na stanowisko podleśniczego. To propozycja dla osób, które chcą aktywnie uczestniczyć w ochronie jednego z najcenniejszych obszarów przyrodniczych w Polsce.

Praca na tym stanowisku to znacznie więcej niż opieka nad lasem. To codzienna troska o ekosystemy leśne i nieleśne, monitoring przyrody, udział w działaniach ochronnych, patrolach przeciwpożarowych oraz współtworzenie rozwiązań służących ochronie przyrody i udostępnianiu Parku odwiedzającym.

Podleśniczy bierze również udział w planowaniu i nadzorowaniu zabiegów ochronnych, współpracuje przy gospodarowaniu zasobami Parku oraz uczestniczy w działaniach związanych ze szkodami wyrządzanymi przez zwierzęta łowne.

Jeśli bliska jest Ci ochrona przyrody, lubisz pracę w terenie, jesteś odpowiedzialny i chcesz mieć realny wpływ na zachowanie Puszczy Kampinoskiej dla przyszłych pokoleń – zapraszamy do aplikowania. 🦌🍃

📅 Zatrudnienie od 1 lipca 2026 r.
📌 Pełny etat
📄 Umowa na rok z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony

🔗 Szczegóły naboru i wymagania – link w komentarzu.

W ostatni, majowy piątek - 29 maja - w ramach współpracy wolontariackiej gościliśmy ekspertów BOŚ Bank Ochrony Środowisk...
01/06/2026

W ostatni, majowy piątek - 29 maja - w ramach współpracy wolontariackiej gościliśmy ekspertów BOŚ Bank Ochrony Środowiska, którzy przeprowadzili szkolenie, poświęcone cyberbezpieczeństwu oraz nowym obowiązkom wynikającym z przepisów dotyczących ochrony systemów informacyjnych i zarządzania ryzykiem związanym z ich wykorzystaniem.
Podczas spotkania omówiono m.in. kwestie samoidentyfikacji podmiotów ważnych i kluczowych, zarządzania bezpieczeństwem informacji, reagowania na incydenty, bezpieczeństwa łańcucha dostaw oraz odpowiedzialności kierownictwa za zgodność z przepisami.

Szkolenie poprowadzili Krzysztof Trela, Dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa BOŚ oraz Piotr Włazowski, Menedżer ds. Bezpieczeństwa Transakcji Elektronicznych. Uczestnikiem warsztatów był również Marcin Chudzik, Ekspert ds. Rozwoju Produktów Faktoringowych.

Nasi goście podzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem w zakresie ochrony systemów informacyjnych oraz budowania odporności cyfrowej instytucji. Umiejętność rozpoznawania prób wyłudzeń informacji lub oszustw to dziś praktyczna wiedza, ułatwiająca bezpieczne i świadome unikanie zagrożeń oraz właściwe korzystanie z narzędzi komunikacyjnych.

Dziękujemy prowadzącym za ciekawe spotkanie, a uczestnikom za aktywny udział. Wspólnie budujemy świadomość i kulturę bezpieczeństwa w świecie cyfrowym.

💚 Bezpieczne dzieciństwo w cieple miłości - tego  życzymy dzisiaj wszystkim maluchom! 🐦1 czerwca - wyjątkowy, radosny na...
01/06/2026

💚 Bezpieczne dzieciństwo w cieple miłości - tego życzymy dzisiaj wszystkim maluchom! 🐦

1 czerwca - wyjątkowy, radosny nastrój już na poczatku tygodnia! Obchodzimy jedno z najpiękniejszych świąt w roku – Dzień Dziecka! 🎈Z tej okazji składamy wszystkim dzieciom, tym mniejszym i tym nieco większym życzenia spełnienia marzeń! Życzymy Wam, aby Wasz świat był zawsze pełen magii, uśmiechu i niegasnącej ciekawości, a każdy dzień przynosił nowe, fascynujące odkrycia. Niech Wasze dzieciństwo upływa beztrosko, bezpiecznie i w otoczeniu głębokiej, troskliwej miłości rodziców, która daje siłę do zdobywania świata. 👪
​W tym wyjątkowym dniu nasze myśli wędrują jednak nie tylko do ludzkich pociech. Dokładnie tego samego czyli spokoju, bezpieczeństwa i pięknego dorastania życzymy również najmlodszym, dzikim mieszkańcom Puszczy Kampinoskiej! 🦌
W trawach, zaroślach i leśnych gęstwinach Kampinoskiego Parku Narodowego trwa właśnie czas nowego pokolenia. Na świecie są już małe sarny, łoszaki, zające... One także mają swoich kochających i niezwykle opiekuńczych rodziców, którzy dbają o nie według własnych, mądrych praw natury. Dzika mama często zostawia swojego malucha w ukryciu, by nie przyciągać drapieżników, ale zawsze czuwa w pobliżu i wraca, by go nakarmić. ​Świętując Dzień Dziecka i spacerując po leśnych szlakach, podarujmy leśnym maluchom najpiękniejszy prezent: nasz szacunek i spokój. Szacunku do najmłodszych mieszkańców Puszczy uczmy też nasze dzieci. Jeśli pokochają przyrodę w przyszłości będą ją chronić.
💚 Pamiętajmy o złotej zasadzie – nie zabierajmy, nie dotykajmy i nie płoszmy napotkanych zwierząt! Ich domem jest las, a ludzki zapach czy nieprzemyślana pomoc mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Reagujmy tylko wtedy, gdy zwierzę jest wyraźnie ranne lub grozi mu bezpośrednie niebezpieczeństwo. Pozwólmy młodemu pokoleniu Puszczy wychowywać się w cieple naturalnej, matczynej troski. 🥰 Wspaniałego, bezpiecznego i pełnego empatii Dnia Dziecka dla wszystkich małych i większych mieszkańców naszej planety bo przecież każdy z nas w głębi serca jest dzieckiem 🦔.

📷Agnieszka Gaś

wśród fanów

Do 22 czerwca w Muzeum - Miejsce Pamięci Palmiry – Miejscu Pamięci Palmiry można oglądać wystawę  , przygotowaną przez A...
01/06/2026

Do 22 czerwca w Muzeum - Miejsce Pamięci Palmiry – Miejscu Pamięci Palmiry można oglądać wystawę , przygotowaną przez Arolsen Archives. Ekspozycja jest dostępna w godzinach otwarcia muzeum (wtorek–niedziela, 10.00–18.00).
Projekt przywraca pamięć o ofiarach II wojny światowej poprzez odnajdywanie ich rodzin i przekazywanie zachowanych depozytów – osobistych przedmiotów odebranych więźniom podczas wojny. Wśród nich znajdują się m.in. fotografie, listy, zegarki, biżuteria czy drobne pamiątki. Dla wielu rodzin są to bezcenne świadectwa losów bliskich i często jedyne materialne ślady ich życia.
Palmiry, położone na terenie Puszczy Kampinoskiej, są jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej na Mazowszu. Na tutejszym cmentarzu spoczywają ofiary masowych egzekucji przeprowadzanych przez niemieckich okupantów podczas II wojny światowej. Muzeum przypomina o tych wydarzeniach, zachęcając do refleksji nad historią i jej wpływem na kolejne pokolenia.
Otwarcie wystawy oraz towarzyszące mu prelekcje poświęcone historii Palmir i idei projektu odbyły się w ramach Bielańskiego Festiwalu Kampinosu.
Zapraszamy do odwiedzenia Muzeum – Miejsca Pamięci Palmiry i poznania historii zapisanych nie tylko w dokumentach, ale także w przedmiotach, które po wielu latach wracają do rodzin swoich właścicieli.

Urząd Dzielnicy Bielany
Grzegorz Pietruczuk - Burmistrz Dzielnicy Bielany
Włodzimierz Piątkowski - zastępca burmistrza Dzielnicy Bielany

Boska Kampinoska – o sośnie prawie wszystko! 🌲​To była wyjątkowo udana sobota w Kampinoskim Parku Narodowym! Uczestnicy ...
31/05/2026

Boska Kampinoska – o sośnie prawie wszystko! 🌲
​To była wyjątkowo udana sobota w Kampinoskim Parku Narodowym! Uczestnicy kolejnej wyprawy z cyklu wycieczek edukacyjnych "Przyroda na horyzoncie" z ruszyli śladem sosny kampinoskiej, by odkryć tajemnice tego najważniejszego drzewa w Puszczy.
​Przewodnikiem był prof. Szymon Jastrzębowski znany jako „Zielony Profesor”. Ten pełen pasji dendrolog z Instytut Badawczy Leśnictwa w fascynujący sposób wprowadził grupę w genetyczne sekrety lokalnych drzew. Przygodę rozpoczęto w Gospodarstwie Szkółkarskim w Gmina Leszno, gdzie obecna i emerytowana kierowniczka, Anna Otręba oraz Hanna Zacharczuk, pokazały kulisy hodowli sadzonek służących do odtwarzania puszczańskiej przyrody. Cennymi wspomnieniami z dawnych lat podzielił się również emerytowany, wieloletni dyrektor KPN Jerzy Misiak.
​Ogromne wrażenie na wszystkich zrobiła specjalna plantacja nasienna. To właśnie tam chroni się najcenniejsze geny kampinoskich sosen. Finałem spotkania był długi spacer po malowniczych borach Roztoki. Dzięki licznym rekwizytom i opowieściom profesora, skomplikowana wiedza leśna stała się prosta i wręcz namacalna.
​Dziękujemy wszystkim za wspaniałą atmosferę, a Przewodnikom za potężną dawkę pasji.🌱
Kto nie dotarł, niech żałuje – po tej wycieczce sosna nie ma już przed nami żadnych tajemnic!
📷Andrzej Dąbrowski - dziękujemy!

🎈 Trwa świętowanie Dnia Dziecka w Kancelaria Premiera!Zapraszamy dzieci i ich rodziny do wspólnej zabawy w otoczeniu prz...
31/05/2026

🎈 Trwa świętowanie Dnia Dziecka w Kancelaria Premiera!
Zapraszamy dzieci i ich rodziny do wspólnej zabawy w otoczeniu przyrody. Czeka na Was dzień pełen radości, odkrywania tajemnic natury i wyjątkowych atrakcji przygotowanych przez polskie parki narodowe! 🦋🌿
W Strefie Polskich Parków Narodowych będzie można poznać niezwykły świat dzikiej przyrody, wziąć udział w grach i konkursach edukacyjnych, rozwiązywać przyrodnicze zagadki, spotkać parkowych edukatorów oraz odkryć najciekawsze zakątki naszych parków narodowych. 🐾🦌🌳
📅 Dzisiaj (31 maja)
📍 Aleje Ujazdowskie 1/3 ⏰ 10:00–17:00 (ostatnie wejście do godz. 16:00)
🎟️ Wstęp wolny!
Do zobaczenia! 👋💚

Kle, kle, kle... Dziś obchodzimy Dzień Bociana Białego! 🪽Trudno wyobrazić sobie polski krajobraz bez tego majestatyczneg...
31/05/2026

Kle, kle, kle... Dziś obchodzimy Dzień Bociana Białego! 🪽
Trudno wyobrazić sobie polski krajobraz bez tego majestatycznego ptaka. Bocian biały od wieków zajmuje szczególne miejsce w naszej kulturze, symbolizując szczęście, pomyślność i nadejście wiosny. Nic dziwnego, że niektórzy uważają, iż to właśnie on powinien znaleźć się w godle Polski. 😉
Na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego i jego otuliny znajduje się około 150 bocianich gniazd. Każdego roku zasiedlanych jest mniej więcej połowa z nich. Najwięcej gniazd można spotkać w pobliżu podmokłych łąk i terenów rolniczych, które dostarczają bocianom obfitości pożywienia – od owadów i dżdżownic po płazy, gady i drobne gryzonie.
Choć bociany kojarzą się przede wszystkim z charakterystycznym klekotem, są ptakami raczej małomównymi. To właśnie stukot dziobów zastępuje im śpiew. Co ciekawe, nawet kilkudniowe pisklęta próbują już wydawać pierwsze „klekoczące” dźwięki.
Od końca czerwca do początku lipca młode bociany z naszego Parku są obrączkowane. Dzięki temu naukowcy mogą śledzić ich losy, poznawać trasy migracji oraz miejsca zimowania w Afryce. Bociany pokonują tysiące kilometrów, lecąc przez Bosfor, Bliski Wschód i Egipt, by dotrzeć na afrykańskie zimowiska.
Bocian biały jest jednym z najważniejszych symboli polskiej przyrody. Polska, wraz z Hiszpanią, należy do krajów najchętniej wybieranych przez ten gatunek na miejsce lęgów.
Czy w Waszej okolicy jest bocianie gniazdo? Podzielcie się w komentarzach!
📷Agnieszka Socha, Andrzej Pachowski

Adres

Tetmajera 38
Izabelin
05-080

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 07:30 - 15:30
Wtorek 07:30 - 15:30
Środa 07:30 - 15:30
Czwartek 07:30 - 15:30
Piątek 07:30 - 15:30

Telefon

+48227226001

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kampinoski Park Narodowy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Kampinoski Park Narodowy:

Udostępnij

Kategoria