W obecnie obowiązującej “odsłonie” polskiej sceny prawnej, nie można jednoznacznie zdefiniować Prawa. Wiemy, że składa się ono z norm, czyli przepisów które z jednej strony służą samemu dookreśleniu i wypełnieniu tej definicji, a z drugiej są istotą Prawa, stanowiąc o sile Prawa, a co za tym idzie, także sile całej administracji i społeczeństwa, jako uporządkowany zbiór elementów składniowych określający ramy każdej czynności, jaką każdego dnia obowiązywania tego Prawa, każda jednostka będąca pod mocą Prawa, ma możliwość (choćby potencjalną) podjąć, albo jakiej może zaniechać.
Jednym z takich potężnych elementów składniowych jest Prawo Karne, które dzieląc się na kolejne elementy składniowe, stanowi: o granicach takich zachowań i karach za ich przekroczenie, a zabraniając lub nakazując dane zachowanie czasem bardzo specyficznie dookreśla też podmiot który mógłby pogwałcić wyznaczone granice lub sposób działania w jaki ten gwałt zaistnieć może, jak i często pozostawia pewną dowolność w interpretacji w tej sferze.
Drugą stroną prawa karnego, jest szereg zachowań też określonych w przepisach tego Prawa, które w szczególny sposób, pozwalają przekraczać granice uprzednio wyznaczone jako czyn zabroniony.
Kolejnym aspektem, prawa Karnego jest ujęcie, podmiotów które będą egzekwować i jednocześnie w swoich kompetencjach odpowiadać za tą egzekucję, działając także na mocy wybranych przepisów Prawa, przy jednoczesnym zastrzeżeniu, iż również w granicach konkretnie określonych Prawem – przepisami osobnymi. Na ten aspekt składa się także stanowienie o nowych z założenia potrzebnych przepisach, a dalej zapewnić ich rzetelne i powszechne przestrzeganie, by ostatecznie konsekwentnie karać, tych którzy przepisy Prawa nawet nieświadomie nie-stosują. Należy zaznaczyć, iż wspominanymi wyżej podmiotami, są m. im. Organy Ścigania oraz Organy Sprawiedliwości, które określa także samo prawo, a dalej także konkretnie dzieli, te Organy na kolejne elementy jednostkowe przy pomocy następnych przepisów nadanych jako pewne uprawnienia, a także jako konkretne obowiązki w ramach których Organy te mają w obowiązku wykonać cel swojego istnienia, a do których Prawo je powołało. Dobrze ... tyle słów o prawie, a temat zdjęcia w tle, głosi w swojej treści “DOCHODZENIÓWKA”, więc co to jest ta dochodzeniówka?
To działająca w sposób wyżej opisany, Organizacyjna komórka/referat/pion/Wydział Kryminalny - już nie do końca Policji, a jeszcze długo nie Organu Sprawiedliwości, który parafrazując: “dla/poprzez/na mocy/w imieniu tego PRAWA, niejako dzierży w jednej ręce miecz Silnego, a w drugim tarczę w obronie pokrzywdzonych, walczy dzień w dzień na terenie całego państwa. Niestety także z hipokryzją, odbiorem społecznym, niechęcią przełożonych, stronniczością mediów, niedoskonałością przepisów i z ograniczonością czasu i zasobów do samej walki, czasem broniąc się samemu przed karą, będąc pomówionym. Często poświęcając zdrowie fizyczne i psychiczne, a w konsekwencji często tracą także bliskich... a to wszystko po to, by wspomnianym uprzednio orężem, z każdym dniem ostrzonym wiedzą, skutecznie dowodzić przeciwko sprawcą, a także zasłaniać im, obrany przez nich cel zamachu. Dochodzeniówka, jest to więc posiadanie, aktualizowania i poszerzanie wiedzy na temat: prawa i jego stosowania czy postępowania nim, jest to doskonalenie wiedzy z wielu innych zakresów, bo i medycyna, lub fizyka, czy socjologia prawie w każdym dochodzeniu jest potrzebna, a to z grubsza z brzegu wymienione dziedziny wiedzy, której lepsza znajomość pozwala wywiązać się z nałożonych obowiązków, nie lepiej wywiązać (bo to też), ale często w ogóle wywiązać. Po za wiedzą, dochodzeniówka, to empatia, bez niej nie sposób na czas zrozumieć motywów działania osób których praca nasza obejmuje. Dochodzeniówka to także stres o który przez pokorę, dla jego wielowarstwowości pozwolę sobie nie pisać, by nie narazić się na uchybienie, jego randzie, jako dygresji. Dochodzeniówka to wreszcie poświęcenie - bo w żaden sposób nie da się zmierzyć, trudów włożonej pracy w proces dochodzenia, względem choćby samo satysfakcji co do wyniku i jakości dochodzenia, a nie mówiąc już o porównaniu do oczekiwań przełożonych, pokrzywdzonych lub pomówionych, które zawsze są większe, względem tych możliwych do osiągnięcia. Poświęcenie, to zawiera także jak wcześniej wspominany stres, wielopłaszczyznowość zasługującą na osobne omówienie. To więc jest to moim zdaniem jest dochodzeniówka. Teraz Ty mi odpowiedz, gościu/obywatelu/referencie po fachu, czym jest Dochodzeniówka? Walką z wiatrakiem Don Kichota? Czy może, niezłomnością Żołnierza w obliczu przeważającej Siły wroga? Może jednym i drugim? Sam nie wiem, bo przykładów na jedno i drugie wiele przytoczyć mogę, pomimo tego że krótką mam jeszcze brodę…