09/04/2026
Pałac w Bożkowie, jeden z najcenniejszych zabytków Ziemi Kłodzkiej, znajduje się obecnie w krytycznym stanie technicznym. Niedawne informacje o kolejnych uszkodzeniach konstrukcyjnych (zawalenie się stropu w marcu 2026 r.) zmuszają do postawienia pytań o skuteczność nadzoru państwowego nad zabytkami.
Sytuacja, w której obecnie znajduje się zabytek, jest pokłosiem decyzji Starostwa Powiatowego w Kłodzku przez z 2005r (którego władze zdominowane były przez lewicę) o sprzedaży obiektu bez twardych gwarancji terminowego przeprowadzenia rewaloryzacji otworzyła drogę do wieloletniej degradacji pałacu.
Zaniedbania kolejnych właścicieli pałacu oraz obecna sytuacja, w której właścicielka reprezentowana jest przez pełnomocnika (poprzedniego właściciela, wobec którego toczyły się postępowania karne), skutecznie paraliżują działania naprawcze. Mimo nakazów konserwatorskich i postępowań prokuratorskich, obiekt niszczeje w tempie zagrażającym jego całkowitemu unicestwieniu.
Nie pozwólmy, by dalszy brak działań i opieszałość ze strony organów nadzorczych doprowadził do zniknięcia z krajobrazu powiatu kłodzkiego tak cennego zabytku!
LIST MANIFESTACYJNY
w sprawie dramatycznego stanu Pałacu w Bożkowie
Szanowni Państwo, Mieszkańcy regionu, przedstawiciele władz, instytucji kultury oraz wszyscy, którym bliskie jest dziedzictwo historyczne Dolnego Śląska i Ziemi Kłodzkiej,
Zwracamy się do Państwa z głębokim niepokojem i poczuciem pilnej potrzeby działania w sprawie postępującej degradacji Pałacu w Bożkowie – jednego z najcenniejszych zabytków naszego regionu.
Czas na bierne wyczekiwanie aż ktoś coś z własnej inicjatywy rozwiąże nawarstwiające się problemy naszego wspólnego dziedzictwa minął bezpowrotnie. Teraz nadszedł czas by każdy z nas wziął w swoje ręce odpowiedzialność za zabytek naszej małej ojczyzny.
Ten wyjątkowy obiekt, będący świadkiem historii, kultury i tożsamości lokalnej, znajduje się dziś w stanie poważnego zaniedbania i dewastacji. Pałac w Bożkowie ma bogatą i wielowiekową historię sięgającą XVI wieku, kiedy to powstała w tym miejscu pierwotna rezydencja szlachecka. Na przestrzeni lat był wielokrotnie przebudowywany, szczególnie w XVIII wieku, kiedy nadano mu barokowy charakter. Obiekt należał do znanych rodów arystokratycznych, m.in. von Magnis i pełnił funkcję reprezentacyjnej siedziby otoczonej rozległym parkiem krajobrazowym. Po II wojnie światowej pałac został znacjonalizowany i wykorzystywany m.in. jako ośrodek szkoleniowy oraz budynek użyteczności publicznej.
Niestety, wraz z upływem czasu i brakiem odpowiedniej opieki, jego stan techniczny zaczął się systematycznie pogarszać. Jak wynika z najnowszych doniesień, sytuacja pałacu osiągnęła stan krytyczny – w ostatnim czasie zawalił się kolejny strop, a wcześniej runęły już trzy inne oraz fragment dachu. Kontrola przeprowadzona 24 marca 2026 roku przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, w asyście policji, potwierdziła postępującą degradację obiektu, w tym zawalenie części dachu wraz z lukarną oraz zalegający gruz blokujący dostęp do wnętrz. Od marca 2025 roku pałac ma nową właścicielkę, która – jak wskazano – nie prowadzi żadnych prac zabezpieczających ani konserwatorskich, mimo wcześniejszych nakazów i kar. Sprawą zajmuje się prokuratura w Kłodzku, badając możliwość popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu zabytku.
Apelujemy!
Do władz lokalnych i regionalnych o podjęcie natychmiastowych działań zabezpieczających.
Do właścicieli obiektu o odpowiedzialne podejście i współpracę w celu ratowania pałacu.
Do instytucji państwowych i organizacji zajmujących się ochroną zabytków o wsparcie finansowe i merytoryczne.
A przede wszystkim do społeczności lokalnej o nagłośnienie sprawy i aktywne zaangażowanie.
Wzywamy do stworzenia realnego planu ratunkowego, który obejmie: zabezpieczenie konstrukcji budynku, ocenę stanu technicznego przez specjalistów, pozyskanie środków na renowację, nadanie obiektowi nowej funkcji, która pozwoli na jego utrzymanie i rozwój.
Nie pozwólmy, aby Pałac w Bożkowie stał się kolejnym zapomnianym symbolem zaniedbania. Mamy jeszcze czas, by go uratować – ale ten czas szybko się kończy.
Niech nasz wspólny głos odbije się echem po salach obrad i gabinetach decydentów. Niech ludzie mający możliwość realnego i namacalnego działania przypomną sobie, że głosu ludzi nie wolno ignorować.