Jestem z Bogucic

Jestem z Bogucic Bogucice (niem. Bogutschütz) – dzielnica Katowic położona około 2 km na północny wschód od centrum Ka

Brama do Bogucic. To, że od lat wiadukt jest niefunkcjonalny przypominam tylko z obowiązku. Wiemy o tym wszyscy. Coraz b...
14/12/2025

Brama do Bogucic.

To, że od lat wiadukt jest niefunkcjonalny przypominam tylko z obowiązku. Wiemy o tym wszyscy. Coraz bardziej wyblakły napis przenosi nas w czasie o ponad ćwierć wieku pokazując jak bardzo dzielnica się zmieniła.

Trzeba Wam wiedzieć, że już by go nie było. Jakby nie duże remonty dróg w okolicy
i oficjalny objazd puszczony ulicą Markiefki to od ponad roku byłoby po sprawie. Jak widać los chciał, że miasto myśli na poważnie o demontażu bramy do Bogucic dopiero teraz.
O sprawie napisał portal katowice24.info no i..... okazało się, że wiele osób tego nie chce.
W opinii boguciczan dominuje myśl, że kwota 1.5 miliona złotych (tyle miasto chce wydać na rozbiórkę) mogłaby zostać przeznaczona na przykład na remont wiaduktu.

Na temat wiaduktu piszą nie tylko lokalsi. Kilka portali pochyliło się nad nim. Dominuje narracja, że warto to przeanalizować. Zburzyć zawsze można. Tymczasem w mieście osoby decyzyjne zadają pytania następujące:
Co poza sentymentem? Po co tego starego strupa remontować? Jak go efektywnie wykorzystać?

No to ja się pytam Was. Boguciczanie. Przypatrzcie się. Przypatrzcie się dobrze. Wytężcie kreatywność swą i napiszcie. Po co nam ona. Po co nam Brama do Bogucic ?

PYRSK

AS

Foto: Anna Lewanska

⚽️ 🏆🥇🎖Turniej Piłki Nożnej im. Józefa Kocurka  za nami. Zanim napiszę kto jak grał i co wygrał to słowo wyjaśnienia dlac...
15/06/2025

⚽️ 🏆🥇🎖

Turniej Piłki Nożnej im. Józefa Kocurka za nami. Zanim napiszę kto jak grał i co wygrał to słowo wyjaśnienia dlaczego tak na ostatnią chwilę robiliśmy ten turniej.

Rok i dwa lata temu miasto poprzez program zwany Inicjatywa Lokalna wspierało nasz turniej. W tym roku ktoś uznał, że juz nie trzeba. Wniosek został odrzucony. Dlaczego? Też chciałbym to wiedzieć. 🙂 Na szczęście na wysokości zadania stanęli Bogucice- moje miejsce na ziemi. W stronę sprawiedliwej transformacji. Z ich programu udało się pokryć koszty czyli kupić posiłek, wodę, nagrody, statuetki oraz zrobić fantastyczną domową lemoniadę. Turniej miał też zapewnioną obsługę medyczną.

Graliśmy w naprawdę miłej atmosferze. Nie bez znaczenia na atmosferę miała pewnie obecność zawodowych sędziów z Katowicka Liga Szóstek 🙂 Zagraliśmy miniligę czyli w systemie każdy z każdym. Oto ostateczne wyniki :

1️⃣. Marian Team
2️⃣. Scousers FC
3️⃣. Chopcy z Wulca

Najlepszy bramkarz - Jarek Siejak
Najlepszy strzelec - Kamil Cholewa
Najładniejsza bramka - Kasia Małecka
Nagroda fair play dla drużyny FC Szuwarek
Najlepszy zawodnik turnieju - Sebastian Klaus

Rzucając okiem do Parku Boguckiego gdzie odbywało się święto dzielnicy nazwisko patrona naszego turnieju dość mocno rezonuje. Przynajmniej w moim przypadku. Nie doczekaliśmy się do dziś kogoś o podobnych możliwościach i zaangażowaniu choć nie można odmówić pracownikom MDK Bogucice - Zawodzie tego, że szyją z tego co mają i wychodzi to co najmniej dobrze. Rezerwy jednak są. Za rok będzie znów lepiej.

PYRSK

AS

Foto - Anna Wołoch

⚽️⚽️⚽️W sobotę od 10 zaczynamy grać Turniej Piłki Nożnej im. Józefa Kocurka . Zapraszamy na Wulc oglądać zmagania piłkar...
13/06/2025

⚽️⚽️⚽️

W sobotę od 10 zaczynamy grać Turniej Piłki Nożnej im. Józefa Kocurka . Zapraszamy na Wulc oglądać zmagania piłkarzy z dzielnicy i okolic. Drużyny zapraszamy pół godziny wcześniej w celu dokonania formalności.
🙂 Przy okazji dziękujemy Wyższa Szkoła Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach - WSZOP za udostępnienie swojego terenu bo pod zadaszeniem starego Oxfordu będziemy mieli nasze stanowisko. Prosimy jednak żeby nie wjeżdżać samochodami na teren szkoły. Najlepiej poszukać miejsca na Ścigały lub parkingu żwirowym na Żogały.

W ramach imprezy sportowej mały poczęstunek, woda, nagrody dla trzech pierwszych drużyn plus statuetki za indywidualne osiągnięcia sfinansowano z programu Bogucice- moje miejsce na ziemi. W stronę sprawiedliwej transformacji.

Wręczenie nagród o 18.00 na scenie w Parku Boguckim. Przy okazji tam też zapraszamy bo od mniej więcej 15.00 będą się tam odbywały występy z okazji Święta Dzielnicy przygotowanego przez MDK Bogucice - Zawodzie .

Zapraszamy

Foto : Anna Wołoch

⚽️🏆⚽️🏆⚽️Zapraszamy na Turniej Piłki Nożnej im. Józefa Kocurka . 14 czerwca. Zaczynamy o 10.00. Czekamy jeszcze na zgłosz...
07/06/2025

⚽️🏆⚽️🏆⚽️

Zapraszamy na Turniej Piłki Nożnej im. Józefa Kocurka . 14 czerwca. Zaczynamy o 10.00. Czekamy jeszcze na zgłoszenia. Zapewniamy posiłek, napoje oraz nagrody dla najlepszych drużyn i wyróżniających się zawodników.

Mieliśmy okazję zobaczyć niedawno mecz na kosmicznym, międzynarodowym poziomie. Nie mam niestety na myśli Polaków w piątek a Hiszpanów i Francuzów dzień wcześniej. 🙂 Na Wulcu też się zawsze dzieje co możecie zobaczyć na tej fotografii.

W tej edycji będziemy mieli profesjonalnych sędziów a także opiekę medyczną.

Zapraszamy raz jeszcze. Zgłaszajcie się mailowo na :

[email protected]

Do zobaczenia 👋

⚠️ Wiadomo, informacja była. I jak bardzo często się dzieje w przypadku miejskich ogłoszeń..... mało kto je czyta. Takie...
27/05/2025

⚠️ Wiadomo, informacja była.

I jak bardzo często się dzieje w przypadku miejskich ogłoszeń..... mało kto je czyta. Takie mam przynajmniej wrażenie.

No to niech to się odbije trochę większym echem.

Od 19 maja 2025, czyli od ponad tygodnia (jak informują znaki drogowe) miejsca parkingowe na Markiefki w okolicach budowy Centrum Himalaizmu zostały wyłączone z użytku.

Póki co za szybami aut są karteczki z informacją. Zapewne jeśli w niedalekiej przyszłości jakieś auto z budowy nie będzie miało się jak wykręcić do wjazdu czy wyjazdu to będzie mandat.

Dlaczego nie można parkować również pod Szpitalem Bonifratrów? Tego nie wiem. Może ktoś mnie oświeci. Może być w komentarzu 🙂

W każdym razie.....
.....dejcie pozór.

PYRSK.

AS

Jest nieźle. Znaczy się, widać poprawę Młodzi ludzie podczas wieczornych posiadówek na Hołdzie pijają markowe trunki a i...
05/04/2025

Jest nieźle.

Znaczy się, widać poprawę

Młodzi ludzie podczas wieczornych posiadówek na Hołdzie pijają markowe trunki a i śmieci jakby mniej. Cywilizacja? Dobrobyt? Wzrost społecznej świadomości? Kto to może wiedzieć? 🙂

A tak bardziej na poważnie to faktycznie jest lepiej niż kilka lat temu. Niech każdy powodów tego stanu rzeczy poszuka sobie sam. Czy to bliskość wyremontowanego Parku Wełnowieckiego? Możliwe. Większa popularność Hołdy sprawia, że wywalenie śmieci tak po prostu jest już obarczone ryzykiem nagrania, sfotografowania lub przegonienia przez tubylców korzystających z uroków dzikiego kawałka miasta.

Jakby nie było to dzisiejsze sprzątanie było bardzo miłe. Dziękujemy za obecność wszystkim sprzątającym a Bogucice- moje miejsce na ziemi. - za przygotowanie akcji.🤝

Kontenery podstawili nam ludzie z MPGK Katowice. Wam również dzięki. 💪

Apel na koniec posta. Dajcie znać swoim dzieciom, żeby po imprezie spakowali puste flaszki i znieśli je do Parku Wełnowieckiego. Koszy na śmieci jest tam od groma 🙂

Majówka wnet. Poleje się znów trochę Malibu na Alpach. Co za czasy.... my pijaliśmy trochę inne napoje 🙃

Dobrego weekendu

PYRSK

AS

Szanghaj. Waleczni Baptyści i Centrum Himalaizmu. 2025 rok wkroczył do Bogucic. Trochę nami potrząśnie bo dzielnica wcho...
06/01/2025

Szanghaj. Waleczni Baptyści i Centrum Himalaizmu.

2025 rok wkroczył do Bogucic. Trochę nami potrząśnie bo dzielnica wchodzi w kolejny etap transformacji. Zacznę od Centrum Himalaizmu i centrum dzielnicy w ogóle. Jeszcze w styczniu mają zacząć się prace przy budowie instytucji, która budzi sporo emocji. Znaków zapytania jest wiele, od miejsc parkingowych począwszy, przez utrudnienia podczas budowy po zasadność wydawania tak sporej kwoty dla czegoś co nie wiadomo jak będzie funkcjonowało. Wizualizacje i koncepcje mają w naszym mieście już długą historię i raczej częściej są powodem do tworzenia później memów niż odzwierciedlają końcowy rezultat. Oby nie było tak w tym wypadku. Co nam da Centrum Himalaizmu? Na pewno zmieni wizualnie, i to poważnie, skrzyżowanie przy Kościele, które jest po prostu okropne. Odrapana kamienica i blaszoki po jednej stronie (to ta okropność), a po drugiej Kościół i Zakon Jadwiżanek (przyjemniejsze dla oka – nie powiem). Po wybudowaniu CH pozostanie do wyremontowania jedynie kamienica na rogu Ludwika i Katowickiej żeby to jakoś znośnie wyglądało. Kamienica nie jest miejska jakby co. Na remont bym więc za szybko nie liczył chyba, że …. ktoś ją kupi od dotychczasowego właściciela / właścicieli. Ziemia w Bogucicach zaczyna być bardzo pożądanym towarem. Ale do tego jeszcze nawiążę później. Idąc dalej od kościoła w głąb dzielnicy ulicą Markiefki dotrzemy za chwilę do drugiego blaszanego ciągu handlowego. I do zaczętej parę lat temu budowli naprzeciwko poczty, która być może się w końcu zmieni w coś funkcjonalnego. Chcielibyśmy tego chyba już wszyscy. Szansa jest. Blaszoki, a raczej kupcy, być może przeniosą się sprzedawać swoje towary do tego budynku przed pocztą a plac przed Szpitalem Bonifratrów, już bez handlowych budek, stałby się centralną częścią Bogucic. To nie jest mrzonka tylko realny plan. Przedstawiony przez wiarygodnych informatorów. Ale trochę wątpię czy w tym roku to pyknie. Choć bardzo bym chciał. Kontynuując spacer w dół ulicy znajdziemy kolejne miejsce, które powoduje gęsią skórkę. Bynajmniej nie z euforii. To Dom Kowala. Radny Damian Stępień donosił jesienią, że w końcu dojdzie do rozbiórki. Ma tak być w istocie, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał ruinę rozebrać, fundusze są, nawet ktoś już wygrał tą robotę ale…. nie zdążył się zmobilizować do pracy przed końcem roku 2024. Demolka i sprzątanie ma się wydarzyć na dniach. W styczniu ma być po ptokach. Pamiętacie, że nie udało się znaleźć wszystkich właścicieli i rozbiórka dokona się za pieniądze nasze i Wasze? Może być tak, że jak plac będzie posprzątany to się właściciele znajdą. I ziemię sprzedadzą. A nowy właściciel postawi jakiś budynek. Na przykład mieszkalny. Jeśli o mieszkalnych budynkach mowa to na końcu naszej wirtualnej wycieczki po głównej ulicy Bogucic stajemy na skrzyżowaniu Markiefki i Kopalnianej. Blaszane ogrodzenie to zapowiedź wysokiego na dziewięć pięter bloku. Postawionego w kwadracie 50 x 50 metrów. Budowa zacznie się lada chwila. Parę kroków od zabytkowej kamienicy. Dwukondygnacyjnej. Pięknie to będzie się nam komponowało, prawda? Oczywiście żartuję, bo nie będzie. Miejsce na blok całkiem przyjemne, ktoś kupił i chce budować, jego święte prawo lecz według mnie nie powinien dostać pozwolenia na zrobienie takiego długiego, przepraszam za wyrażenie, klocka. Jednak jest już po sprawie. Blok powstanie. Żeby nie było deweloperom z tego winkla za smutno to Śląsko Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa sprzedała też plac po drugiej stronie tej starej kamienicy. Jeśli i tam powstanie coś podobnego to w okolicy Parku Boguckiego dojdzie 150 mieszkań. Czyli lekko licząc 200 samochodów. Wspomniana ŚDSM zgarnęła parę baniek za teren. Mogliby chociaż do spółki z deweloperami wyremontować najstarsze przedszkole w dzielnicy, to na Kopalnianej właśnie. Bo jak na razie administrator robi tam coś dopiero jak kapie z sufitu a przedszkolny plac zabaw ostatni raz wyremontowano ćwierć wieku temu. Gdzieś dzieciaki nowych mieszkańców będą musiały się podziać, jak rodzice będą zasuwać na ratę kredytu za mieszkanie w „niezwykłym połączeniu nowoczesnej architektury z unikatowym dziedzictwem śląskiej kultury” (cytat ze strony inwestora – małopolskiego inwestora, jakby kto pytał) . Kończąc spacer po Markiefki zadaję pytanie. Czy jest w centrum dzielnicy coś co pozwoli nam, mieszkańcom być jednoznacznie zadowolonym? Tak. Miasto w tym roku wyremontuje i podłączy do sieci ciepłowniczej trzy kamienice. W kolejnych latach ten proces będzie kontynuowany. I to jest bardzo dobra wiadomość. To i oddanie nowych połączeń drogowych oraz ciągów pieszych. To też udogodnienie. Od Markiefki do Ordona przez Mieroszewskiego. No i Katowicka jest skomunikowana z Roździeńskiego poprzez ulice Dobrowolskiego i ….. Bonifraterską. Tak się już oficjalnie nazywa łącznik zaczynający się przy Nadgórników i kończący na nowym rondzie przy Katowickiej. Obok dokonującego żywota Pekinu.

Szanghaj i inne budowy.

Na roboczo tak nazywam pokopalniane tereny gdzie od kilku lat stawiane są wysokie i bardzo wysokie budynki mieszkalne. Jak na razie rozgościły się tam trzy deweloperskie firmy. Pierwsza Dzielnica już buduje swój trzeci etap, Noho jest aktualnie pomiędzy oddawaniem mieszkań inwestycji nazywanej N 14 a rozpoczęciem kolejnego etapu no i jeszcze Atal. Atal dłubie wciąż przy swoich wieżach zlokalizowanych bliżej MCK. Jak już wszyscy skończą to w tej okolicy przybędzie około dwóch tysięcy mieszkań. Dużo. W kolejnych latach mieszkań będzie jeszcze więcej. Dlaczego? Nie należy zapominać o dwóch sprawach. Pierwsza , że niedługo padnie Pekin, miasto czeka na ostatnich mieszkańców, by się w końcu wyprowadzili oraz druga – na sprzedaż wystawiono działkę obok Pierwszej Dzielnicy. Miała być pierwotnie terenem zielonym ale już nie musi. Miasto zmieniło zdanie. Jeśli znajdzie się chętny to może postawić tam kolejny blok. Pekin czeka według mnie dokładnie ta sama przyszłość. W końcu działka przy Pierwszej Dzielnicy wielkości mniej więcej 3500 metrów kwadratowych wystawiona jest za 6.5 miliona złotych. Kwadracik 60 x 60 metrów. Nieźle, co? Nazywając Szanghajem nowy kawałek Bogucic poszukałem trochę w sieci. Okazuje się, że w prawie 25 milionowym, jednym z najnowocześniejszych miast świata jest mnóstwo parków. Zieleń jest obowiązkowa nawet w dzielnicy Pudong słynącej ze skupiska największej ilości wieżowców na świecie. Jak idę po naszym Szanghaju (a łażę tam często) to jednak tej zieleni jeszcze nie widać choć deweloperzy coś tam markują i chwalą się każdą włożoną w gruz, przepraszam, w ziemię - sadzonką. Ale jakie miasto taki Pudong. Tam do centrum pojedziesz 30 kilometrów kolejką magnetyczną w siedem minut a u nas na dworzec też się spokojnie bujniesz w kilka chwil na przykład metro rowerem. Musisz tylko objechać wykopy na Muzeum Śląskim. Dobre i to.

Szanghaj (ten nasz) to nie wszystko. Będziemy dalej się zagęszczać. Prema, czyli firma z łożyskami na Wiązowej też sobie zamarzyła pobawić się w mieszkaniówkę. Ponoć na 11 pięter wysoką. Papiery o pozwolenie złożyli latem 2024. Jak się im uda to pewnie ruszą z budową w tym roku. Na Obrzeżu odwiertów badawczych niedaleko boiska też nie robili by poszukiwać drogocennych złóż tylko pewnie określali profil geologiczny. A to zazwyczaj pierwszy krok przed sprzedażą terenu. O tym miejscu nie zdołałem się niczego dowiedzieć. Jeśli macie jakieś info to komentujcie śmiało. Kawałek dalej na wschód czyli w chaszczach za Biedronką czai się kolejna inwestycja. Duży gracz ogólnopolski chce tam zbudować 400 mieszkań. Czyli szykuje się tam osiedle wielkości mniej więcej osiedla Ścigały. To się nie stanie w 2025 roku. Ale się stanie na pewno. Temat jest już na takim etapie, że słyszałem o nim z kilu źródeł. Czyli żadna, wielka tajemnica. Budować będzie również Wawel Service. Inwestycję nazywaną Semiramis postawi pomiędzy ulicami Bohaterów Monte Cassino a Wiertniczą. Szef Wawelu postanowił dokonać swoistego eksperymentu i zanim wbito łopatę pod budowę to oddano teren mieszkańcom na cele, powiedzmy społeczne. Weekendowo można się było tam napić i coś zjeść, kupić rośliny, wyprowadzić psa, pohuśtać się w hamaku a i jakiś koncert się odbył. Zawodowi maruderzy, których w Bogucicach nie ma ani więcej, ani mniej niż gdzie indziej zaraz komentowali, że deweloper robi to tylko po to by ogrzać swój wizerunek. No jasne, że tak. Ale musiał? Nie za bardzo. Czyli fajnie, że to zrobił. Na nich (na Semiramis) patrzę z największą ciekawością. Na osiedlu Kukuczki nie zmieni się chyba nic. Pastor Kościoła Babtystów bohatersko odparł atak inwestorek (dwóch pań) przy swoim kościele. Zawiązano nawet Komitet Ochrony Bogucic (co za chwytliwa nazwa) i jak na razie budynek na Wrocławskiej / Wróblewskiego nie powstanie. Kluczowy jest zwrot „na razie”. Bo teren jest w rękach prywatnych, cena rośnie z roku na rok i w końcu właściciel dopnie swego. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tak będzie. Na zakręcie Ryszarda/ Wróblewskiego wycięto ostatnio całą dziką roślinność i myślałem, że właściciele czyli Skanska i Layetana (hiszpański deweloper) też będą budować. Chcieli to robić już w 2016 roku. Mają jak widać czas bo po wycince nastała cisza. Nikt mi znany nie wie co i kiedy tam się podzieje.

Uff, to chyba koniec. Koniec spaceru po Bogucicach. Zrobiłem go po to byście mieli świadomość zmian i tego, że każda piędź ziemi (po naszemu – szpana) będzie w najbliższych latach wykorzystana by jeszcze zagęścić zaludnienie. Czy można liczyć na to, że potrzeby dotychczasowych mieszkańców dzielnicy w zakresie odpoczynku, relaksu i estetyki zaspokoi miasto? Z jednej strony w ostatnich latach wydano ładne parę złotych na dwa parki w dzielnicy, z drugiej widzimy co się dzieje wkoło nas. Z jakim trudem i mozołem remontowane są kamienice czy drogi i chodniki a jak szybko rosną prywatne inwestycje. Chciałbym wierzyć, że ktoś ważny w magistracie nad tym chociaż myśli. Że krytyczne opinie znanych urbanistów i poważnych architektów (bo wiem, że takie są wyrażane i to dość głośno) będą brane pod uwagę przy wydawaniu pozwoleń na budowę. Katowice, taką mam nadzieję, doszły już do momentu, że mogą coraz częściej dyktować swoje warunki a nie z pochyloną głową być wdzięczne każdemu kto kupi kawałek ziemi i ma ochotę zbudować blok. No i dobrze jakby na Młyńskiej nie zapomnieli, że z Bogucic płyną do kasy miasta podatki. Niektóre rodziny płacą już od kilku pokoleń. Żabka i sklep z winami w Pierwszej Dzielnicy czy gabinet dentystyczny w wieży Atala (bo pewnie taki tam będzie) ma dla mieszkańca Ścigały, Markiefki, Hoppego czy Karpackiej zerowe znaczenie. Prosty chodnik, nowa ławka w cieniu drzewa, bezpieczna huśtawka oraz czysta piaskownica – i owszem.

Najlepsze życzenia na 2025 rok.

PYRSK

AS

foto : ja i Marek Mierzwa Fotografia (ta ładna, gołębia perspektywa)

Co się dzieje z Naszym Muzeum? Perspektywa mieszkańca. Spacerowicza. Czyli moja. I części z Was zapewne też. Pierwsze zd...
15/12/2024

Co się dzieje z Naszym Muzeum? Perspektywa mieszkańca. Spacerowicza. Czyli moja. I części z Was zapewne też.

Pierwsze zdanie nie jest przypadkowe. Taki neon wita wjeżdżających na parking przy ulicy Dobrowolskiego. Duży napis „Nasze Muzeum”. Widać go też z Parku Boguckiego. Duży i zachęcający. Ten wciąż działa. No to co się dzieje, że nie da się przejść przez Muzeum z Parku pod NOSPR i dalej do Spodka. Postaram się to wyjaśnić. Nieodzowna będzie krótka podróż w czasie bo mamy wszyscy tendencję do zapominania. Zaczynamy.

W 2014 roku zakończono budowę nowej siedziby Muzeum Śląskiego. Oznaczało to dla mieszkańców Bogucic, że naturalna bariera pomiędzy naszą dzielnicą a śródmieściem przestała istnieć. Przez lata tą barierą była Kopalnia KWK Katowice. Teren kopalni po zakończeniu eksploatacji, a dokładnie kilka lat później bo w 2004 roku przekazano Muzeum Śląskiemu. Stronami transakcji były : Spółka Restrukturyzacji Kopalń, Miasto Katowice, Katowicki Holding Węglowy i Województwo Śląskie. Dekadę trwało rozmyślanie, projektowanie i budowa. W końcu, w 2014 roku otwarto pierwsze wystawy a my, boguciczanie przez kładkę z Parku Boguckiego mogliśmy w pięć minut przejść i popatrzeć na tereny pokopalniane i nie ukrywam, że robiło to wtedy wrażenie. Wymuskana roślinność, szklane budynki, odnowiona wieża szybu Warszawa, chodniki i trawniki. Kolorowy neon z napisem Strefa Kultury widać było wieczorem z daleka. To było coś. Niestety z każdym rokiem czar przygasał. Rośliny na skarpie już nie były takie zadbane a sama skarpa podczas deszczu spływała coraz bardziej na chodnik poniżej. Przy każdym podlewaniu piekielnie drogim, automatycznym systemem nawadniania działo się to samo. Podlewanie się skończyło. Prace na terenach zielonych ograniczono do niezbędnego minimum. Wieżę zamknięto dla zwiedzających, już nie dało się na nią wjechać. Neon zgasł najpierw tylko trochę wyświetlając Strefę Kultu, następnie Stre Ku a później na amen. Strefa Kultury na poziomie „zero” przestała spełniać jakiekolwiek funkcje. Przypominam, że nie minęło sto lat. Ani nawet pół wieku. Od stanu nówka – sztuka do teraz nie upłynęła nawet dekada.

W międzyczasie, a dokładnie w 2022 roku przy okazji World Urban Forum po naszym mieście i po Strefie Kultury „przejechał” się znany (w swoich kręgach) duński urbanista Mikael Colville-Andersen i napisał, że takiego badziewia jeszcze nie widział. Ostro pojechał, bo aż zatrzęsło ze złości większością mieszkańców i nawet samym prezydentem Marcinem Krupą. No bo jak? Taka rewitalizacja, duma miasta a ktoś ośmiela się krytykować? Ale jak to? Ano …. tak to. Pan duński urbanista zwrócił uwagę między innymi, że w Strefie Kultury drzew jak na lekarstwo. I, że jest mało przyjazna dla ludzi i natury. Powiedział jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy ale nie czas i nie miejsce by o tym pisać. Wróćmy do teraźniejszości.

Niezbędny stał się naprawdę gruby remont polegający na wykonaniu od nowa hydroizolazji. Tajemnicą nie jest, że problemy z przeciekaniem w podziemnej części muzeum są praktycznie od początku jego istnienia. Remont odbywa się też na wieży szybowej Szybu Warszawa. Łaźnia Gwarek i jej otoczenie to inna historia. To część zaplanowanego wcześniej procesu renowacyjnego tych budynków pokopalnianych, jakie jeszcze nie zostały do tej pory udostępnione. Ogólnie wygląda to na armagedon. Przynajmniej dla mnie. Byłem ciekawy o co w tym chodzi tymczasem na ogrodzeniu przy wieży ciśnień pojawiły się plakaty, a w internecie zobaczyłem, że rodzi się koncepcja nazwana Park – Muzeum i zaproszenie na spotkanie. Otwarte spotkanie z Dyrekcją Muzeum. Byłem na takich dwóch. Czego się dowiedziałem? Kto wymyślił Park – Muzeum? No i po co to komu?

W tym galimatiasie remontowym, który opisałem wyżej pełniący obecnie obowiązki Dyrektora Muzeum Karol Makles spotkał się kilka miesięcy temu ze znanym architektem Robertem Koniecznym i panowie sobie pogadali. O remontach właśnie, o planach na rewitalizację części północnej Muzeum, o projektach i finansach. W dużym skrócie można napisać, że Robert Konieczny wziął sobie za cel naprawienie tego, co na powierzchniowej części Muzeum Śląskiego zostało popsute. To JUŻ się dzieje. Powstał zespół złożony z architektów, urbanistów, fachowców od zieleni i projektantów krajobrazu. Na spotkaniach nie widziałem za to nikogo z Rady Miasta. A na pewno nie Radnych z naszego okręgu wyborczego. Przynajmniej nie na tych dwóch spotkaniach na których byłem. Może się jeszcze pokażą bo było trochę mediów ;) . Wracając do spotkań. Konsultuje się różne rozwiązania i co najważniejsze dla mnie, nie wyłącza się z tej dyskusji nas, mieszkańców. Co prawda nie stanowimy jakiejś sporej grupy ale nasze uwagi póki co zostają przez zespół projektantów notowane. Notowane i wprowadzane do koncepcji. Mamy jedną ważną cechę jakiej brakuje każdej z osób, która będzie projektować na nowo powierzchnię Muzeum Śląskiego. Mamy doświadczenie w życiu obok tego miejsca. Jesteśmy z Bogucic. Tego nie da się nauczyć nawet w najlepszej szkole. :) Czego się możemy spodziewać? Jak już podebatują i zaczną działać?

Podstawowym założeniem jest stworzenie przestrzeni gdzie dałoby się odpocząć i popracować (jeśli ktoś na przykład pracuje on line). Będzie strefa dla dzieci i (mam nadzieję) dla sportowców – amatorów. Póki mnie z tych spotkań nie wyrzucą to za każdym razem będę powtarzał, że sport musi być obecny w Strefie Kultury. W końcu to też kultura. Tyle, że fizyczna. Rozbudowana ma być przestrzeń dla ogrodów społecznych. Będzie woda w jakiejś formie i mnóstwo roślin. Rodzimych. Prostych. Bez konieczności ciągłego plewienia. Takich jak najbardziej samowystarczalnych. No i drzewa. Zanim wyrosną na takie jakie mamy w Parku Boguckim to niestety nas już nie będzie, ale warto mieć z tyłu głowy, że nasze dzisiejsze decyzje wpływają na to co zobaczą nasze dzieci i wnuki.

Oczywiście miga mi też jakaś lampka ostrzegawcza. Przecież konsultowano pewnie i poprzedni projekt. Po niecałej dekadzie funkcjonowania musimy go zmieniać bo zawiódł zarówno w fazie koncepcji jak i na etapie realizacji. Jak będzie w tym wypadku? Jak zwykle musimy się zdać na to czego dziś nikt nie ma w nadmiarze. Na czas. No i na to, że powinniśmy się uczyć na błędach. Jak za pięć lat wpadnie do nas ten duński urbanista to może powie, że stworzyliśmy w końcu coś dla ludzi. Nie na ozdobę.

PYRSK

AS

Foto : ja. Jedna z wizualizacji oraz stan obecny na głównej ścieżce trasy Park Bogucki - NOSPR

Muzeum Śląskie
KWK PROMES
Katowice - oficjalny profil miasta

⏳️✒️⏳️✒️⏳️✒️Jasny gwint.... długo mnie tu nie było.  Właściwie w tym roku byłem tylko kilka razy. Przepraszam Was za to ...
07/11/2024

⏳️✒️⏳️✒️⏳️✒️

Jasny gwint.... długo mnie tu nie było. Właściwie w tym roku byłem tylko kilka razy. Przepraszam Was za to lenistwo. 🙂 Wczorajsze odświeżenie logo przypomniało mi o Jestem z Bogucic .....🙂

Przypomniało mi też, że nie jestem pomysłodawcą ani tego logotypu ani nazwy strony. Otrzymałem administrowanie w prezencie dokładnie pięć lat temu od Mariusz Zieliński . Dzięki Zielak 👌. Ten fanpejdż spowodował, że ośmieliłem się pisać.

W naszych Bogucicach sporo się dzieje. Nie wiem czy jestem w stanie objąć tekstem te wszystkie zmiany ale postaram się.

Centrum Himalizmu, wykopy na Muzeum Śląskie , duże inwestycje mieszkaniowe na powierzchniach mniejszych od piłkarskiego boiska. I parę innych, pomniejszych historii. Podsumuję to. Obiecuję 🙂

Do zobaczenia, poczytania. 🙂

AS

foto : ja, Pekin nocą.

Adres

Ścigały
Katowice-Bogucice
40-208

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jestem z Bogucic umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Jestem z Bogucic:

Udostępnij