06/09/2026
🇵🇱 TARNOWSKIE GÓRY. 500-LECIE MIASTA POD PRUSKIM GODŁEM? O CO TU WŁAŚCIWIE CHODZI?
Mamy świętować 500-lecie Tarnowskich Gór.
Za kilka dni rozpoczynają się "Gwarki" więc jaką historię naszego miasta chcemy przekazać następnym pokoleniom?
Ostatnio pojawia się kilka rzeczy, obok których trudno przejść obojętnie.
Na Sedlaczku odtworzono pruskiego orła.😡
Herb, który został zniszczony a który przez dziesięciolecia znajdował się na portalu Sedlaczka, nie był pięćsetletnim, oryginalnym herbem miasta. Został umieszczony tam w PRL-u, około 1954 roku, i nawiązywał do znacznie starszej symboliki związanej z tarnogórskim Urzędem Górniczym i pieczęcią z 1529 roku. Można więc stwierdzić: „To przecież nieoryginalny herb choć obserwował życie miasta przez 72 lata”
Ale wolę ten herb niż pruskiego orła.🤢
W 500-lecie Tarnowskich Gór naprawdę musimy przywracać na reprezentacyjny budynek symbol państwa pruskiego?😡
Orzeł pruski nie był symbolem Tarnowskich Gór. To symbol państwa pruskiego.❗
Dlatego mam z tym problem. Zniszczony herb, nawiązywał do pieczęci z 1529 roku i w sumie nigdy nie słyszałem aby przeszkadzał jakiemukolwiek środowisku w naszym mieście.
Dla Ślązaków Polaków🇵🇱 na Górnym Śląsku pruski aparat państwowy oznaczał germanizację, walkę z polskim językiem i kulturą, próbę wynarodowienia kolejnych pokoleń, kajdany germanizacji. Symbol państwa, polityki „kulturkampf” które próbowało wyprzeć polskość z tej ziemi. Co na szczęście przez mocny „kręgosłup moralny” mieszkańców, przywiązanie do kultury Polskiej i wiary katolickiej nigdy się nie udało. 💪
Dzisiaj ten znienawidzony przez wielu symbol ma wracać na Sedlaczek? Tarnowskie Góry były pod panowaniem Czech, Austrii, Prus i Niemiec, a od 1922 roku są znowu w Polsce. ❗Co w niesmak autonomistą. Nie ma powodu, żeby dziś na Sedlaczku eksponować symbol państwa, które próbowało wyprzeć polskość z tej ziemi i było wrogo nastawione do mieszkańców.
Można rekonstruować historię informować, co znajdowało się na budynku w 1786 roku. Ale nie dajmy sobie wmówić, że wszystkie symbole z przeszłości mają dla nas dzisiaj taką samą wartość.
Dokąd prowadzi takie myślenie oraz działania różnych środowisk?
Jeżeli podczas remontu któregoś z urzędów w pobliskim mieście na budynku odkryto by pod tynkiem swastykę z czasów III Rzeszy, to też powinniśmy ją odtworzyć i zostawić na elewacji, bo „taka była historia” ❓
Oczywiście, że nie. Chodzi o pewną przyzwoitość i zasady
Nie każdy symbol z przeszłości zasługuje na ponowne eksponowanie czym innym są badania historyczne i ich dokumentowanie, a czym innym przywracanie symbolu obcego państwa w reprezentacyjnym miejscu miasta, które było do Polski wrogo nastawione odpowiedzialne za rozbiory.
W 500-lecie Tarnowskich Gór pruski orzeł wraca na Sedlaczek, a równocześnie planowana jest uroczysta deklaracja tarnogórskich radnych 💛🖤, o której pisze portal „Gwarek”.
Radni mają w niej mówić o dziedzictwie poprzednich pokoleń, tradycji wolnego miasta gwarków, UNESCO, samorządzie, solidarności, odpowiedzialności, pracy i lokalnej wspólnocie.
Brzmi fajnie tak "europejsko" .
Tylko gdzie w tym wszystkim jest Polska ❓
Ani słowa
Nie ma polskich działaczy narodowych.❗
Nie ma powstańców śląskich.❗
Nie ma plebiscytu.❗
Nie ma roku 1922.❗
Nie ma ludzi, którzy walczyli o polskość tej ziemi.❗
Naprawdę przy 500-leciu Tarnowskich Gór nie znalazło się miejsce nawet na jedno zdanie o Polsce ❓
Czy historię Tarnowskich Gór miasto dzisiaj chce opowiadać według jednej, mocno regionalistycznej optyki???
Spójrzmy na „twórczość” pewnego chłopaka, który pod logiem jednego ze stowarzyszeń tarnogórskich oprowadza wycieczki po mieście, zobaczmy jaką prezentuje „wrażliwość”😳 wrzucę tylko kilka cytatów z jego publikacji o mieście czy regionie.
Na swoim profilu swoją uczelnię, Uniwersytet Wrocławski, określa jako „Śląski Uniwersytet im. Fryderyka Wilhelma w Breslau”. Co znajdziemy w jego tekstach? Polska historia Górnego Śląska została przez niego określona jako „polski epizod”, a budowanie symboli polskości jako efekt „propagandy XX wieku”, artykuł o obozie w Lasowicach zatytułował „Polski obóz koncentracyjny na Śląsku. Dziś rośnie tu bujny las. Nie został nawet ślad” 🤢🤮🤮🤮
Pozostawię to bez komentarza ale przypominają mi się podłe czasy z naszej historii....
Problem pojawia się wtedy, kiedy regionalistyczna wyobrażenie zaczyna być używane do pomniejszania polskich bohaterów i polskich dokonań.
Czy właśnie w taki sposób chcemy dzisiaj opowiadać historię naszego miasta?
Punkt widzenia regionalistów ma być tym, która kształtują obraz Tarnowskich Gór w oczach mieszkańców i turystów z innych rejonów Polski?
Czy miasto naprawdę nie widzi problemu w tym, że równolegle polscy bohaterowie mogą być przedstawiani jako element „polskiej narracji”, a polskość jako „epizod”? Ja takie zagrożenie widzę.
Polscy działacze narodowi działali tutaj na rzecz Polski 🇵🇱 wystarczy wspomnieć ŚP Jana Bondkowskiego czy Teofila Królika.
Powstańcy śląscy walczyli o przyszłość tej ziemi, na cmentarzach parafialnych w mieście czy całym powiecie bez trudu odnajdziemy groby Powstańców Śląskich oznaczonych przez IPN znakami pamięci „Tobie Polsko” .
Plebiscyt był częścią wielkiego konfliktu o przynależność Górnego Śląska.🇵🇱
A w 1922 roku Tarnowskie Góry znalazły się w granicach odrodzonej Rzeczypospolitej dlaczego? bo mieszkańcy całego powiatu tak zadecydowali, wybierając Polskę w plebiscycie a następnie stając z bronią w ręku do walki z Niemcami w Powstaniach Śląskich ukształtowali granicę państwa Polskiego .
Nie „polski mit”,Nie „polski epizod”, Nie propaganda.
To jest historia Tarnowskich Gór.
Pytanie do Rady Miasta Tarnowskie Gór:
Czy przyjmując uroczystą deklarację z okazji 500-lecia miasta, zamierzacie odnieść się również do polskości Tarnowskich Gór?
Czy w dokumencie, który ma symbolicznie opowiadać o 500 latach naszego miasta, znajdzie się miejsce dla polskich pokoleń tarnogórzan, dla polskich działaczy, dla powstańców śląskich, dla plebiscytu i dla roku 1922? Czy władze Tarnowskich Gór zamierzają w 500-lecie miasta mówić przede wszystkim o jego „europejskości i regionalnej tożsamości”, zapominając jednocześnie o Polsce i polskiej historii Tarnowskich Gór?
Jeżeli to ma być deklaracja o dziedzictwie wszystkich poprzednich pokoleń, to nie można wybierać z historii tylko tego, co pasuje do jednej wizji miasta.
Nie oczekuję historii pisanej pod żadną ideologię tylko historii prawdziwej. Także tej, która przypomina, że Tarnowskie Góry są częścią Rzeczypospolitej nie przez przypadek jak sugerują kłamliwie niektóre środowiska, ale dzięki wysiłkowi i walce konkretnych ludzi, mieszkańców powiatu czy miasta.
500-lecie powinno być świętem całej historii miasta, a nie historii wybranej pod aktualną modę.
Chcemy pamiętać o gwarkach, początkach miasta, rozwoju górnictwa.
Ale chcę również pamiętać o polskich tarnogórzanach, polskich działaczach i wielkich Polakach zamieszkujących te ziemie.🇵🇱 I nie zgadzam się na ich przemilczanie.
W którą stronę właściwie zmierzacie? miasta świadomego całej swojej historii, czy miasta, w którym polskość staje się niewygodnym „epizodem”?
jeżeli mieszkańcy przestaną mówić o własnej historii, bardzo szybko znajdą się inni, którzy opowiedzą ją za nas, co już „ziomkowskie” środowiska próbują robić.
Tarnowskie Góry mają 500 lat historii.
I nie pozwólmy, żeby właśnie w 500-lecie miasta ktoś próbował tę część naszej historii przemilczeć.
🇵🇱 Polska i Tarnowskich Góry to jedność
Konfederacja Tarnowskie Góry - serwis informacyjny Nowy Ład wPolsce.pl