02/09/2026
W punkt, czytać mi to prędko patoprawaki i nacjonaliści.
1 września, kolejna rocznica narodowej klęski.
Jej autorem był rząd nieodpowiedzialnych, pełnych buty bawidamków salonowych, napełnionych pychą nadludzi prawicy i nacjonalistycznych łajdaków zorganizowanej zbiorowej ucieczki z kraju ze swoim łupem.
Zostawili naród osamotniony w walce i krzyknęli na pożegnanie „z Sowietami nie walczyć” – po co, przecież mogli zginąć od strzału w tył głowy w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i innych miejscach kaźni.
Doprowadzili do zupełnej ruiny wielu miast i całego kraju.
Pozwolili wymordować 6 milionów Polaków, eksmitować na nieludzką ziemię kolejne miliony. Oddali Polskę w niewolę zdrady jałtańskiej na pół wieku.
Potomkowie tych nadludzi, krętaczy i wielbicieli krzyży ponownie zawładnęli i okupowali Polskę. Znowu rujnowali, okłamywali, skłócali i okradali. Teraz współczesna targowica Kaczyńskiego narzuciła Polsce Nawrockiego, który blokuje, wetuje i umacnia chaos ludobójców i terrorystów Putina. Kontynuuje dzieło zniszczenia Polski i zaganiania do rosyjskiej strefy pojałtańskich wpływów.
Historia już pokazała, jaki jest efekt takiej zabawy Polaków w prawicowe, nacjonalistyczne łajdactwo, ale nas niczego wciąż jeszcze nie nauczyła.
Polacy wolą wierzyć i modlić się, niż uczyć, wiedzieć i przeciwdziałać.
Wolą przelewać krew za wolność, niż pielęgnować pokój i zwalczać nienawiść.
Wolą drażnić, widzieć wroga w każdym sąsiedzie, niż podawać mu rękę.
Wolą pielęgnować złodziejstwo, niż bogacić się pracą, wiedzą i pasją.
Wolą ginąć szaleńczo, o potędze śnić, niż miłością żyć.
Nigdy więcej wojny i nieodpowiedzialnych nacjonalistycznych łajdaków przy władzy.
Mam wrażenie, że Polacy nie mogą korzystać z dobrobytu i wolności, bo muszą walczyć.
Ta walka ich napędza, a martyrologia i bohaterska śmierć to nieodzowny dodatek do życia dla tych, którzy przeżyją.
Adam Mazguła