Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach

Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach Misją Ośrodka jest kształtowanie i upowszechnianie postaw patriotycznych i obywatelskich oraz budzenie poczucia dumy z dokonań przeszłych pokoleń, dorobku cywilizacyjnego, gospodarczego i naukowego mieszkańców miasta i regionu.
(18)

Ośrodek jest częścią nowej jednostki budżetowej „Wzgórze Zamkowe”. Mieści się w części odrestaurowanego dawnego kieleckiego więzienia. W odnowionych pomieszczeniach znajdzie się ekspozycja stała, której scenariusz przygotowali kieleccy historycy, a koncepcja została opracowana w pracowni architektonicznej Mirosława Nizio. W pomieszczeniach piwnicy, gdzie funkcjonowało stworzone społecznym wysiłkiem Muzeum Pamięci Narodowej 1939-1845 zachowane zostały dawne więzienne karcery. Celem działalności Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej jest: kształtowanie szacunku do tradycji narodowej oraz tworzenie wzorca osobowego współczesnego patrioty; inspirowanie i prowadzenie działalności edukacyjnej, naukowo – badawczej i popularyzatorskiej w zakresie edukacji patriotycznej o obywatelskiej; inicjowanie przedsięwzięć patriotycznych o charakterze wychowawczym wśród młodzieży na terenie miasta oraz prezentowanie dorobku młodzieży szkolnej w zakresie wychowania patriotycznego. Chcemy pokazać głównie młodym mieszkańcom naszego miasta i regionu, że możemy być dumni z dokonań i przodków: ich pracy dla Polski i patriotycznej postawy. To właśnie tu, w Kielcach i okolicy patriotyzm nie był pustym hasłem, a do walki o Polskę i wolność stawały pokolenia.

Dzisiaj przedstawiamy postać niezwykłą. Poznaj historię Stanisława Mikołajczyka ps. "Harpun"!Pochodzącego z Bielin polic...
08/05/2020

Dzisiaj przedstawiamy postać niezwykłą. Poznaj historię Stanisława Mikołajczyka ps. "Harpun"!

Pochodzącego z Bielin policjanta w Nowej Słupi, członka SZP-ZWZ. Wyznaczonego na wykonawcę zamachu na Franza Wittka - szefa konfidentów kieleckiego Gestapo.

Zdradzony i aresztowany w Nowej Słupii, zmarł w więzieniu kieleckim 15 kwietnia 1941 roku.

Cały artykuł nt. tego bohatera znajdziecie tutaj ⬇️⬇️⬇️
http://ompio.pl/2020/05/nieznany-bohater-z-bielin-stanislaw-mikolajczyk-ps-harpun/

Wkrótce postać Stanisława Mikołajczyka zostanie upamiętniona na Murze Pamięci OMPiO.

Przy okazji zwracamy się z apelem i prośbą do mieszkańców Gmin Bieliny i Nowa Słupia o informacje i zdjęcia osób aresztowanych przez Niemców, które zostały osadzone w więzieniu kieleckim przy ul. Zamkowej i stąd wysłanych na śmierć.

06/05/2020

👉🏻KONKURS Z NAGRODAMI😄‼️👈🏻
Tęsknisz za długimi spacerami po Kielcach i ulubionymi miejscami? Może są wśród nich zabytkowe budynki, urocze zakątki? Pokaż je nam🙂
Uczniów szkół podstawowych zapraszamy do udziału w konkursie plastycznym „Moje ulubione miejsce Kielc”. Technika dowolna. Prace zamieszczamy pod postem👇🏻 w komentarzu. Wygrają TRZY prace z największą ilością polubień👍🏻❤️
Konkurs trwa do 15 maja (piątek) do godziny 12:00❗️
#ompiowdomu #edukacjawompio

Szykujemy się do ponownego otwarcia ekspozycji stałej OMPiO! Od wczoraj trwają intensywne prace nad zapewnieniem bezpiec...
05/05/2020

Szykujemy się do ponownego otwarcia ekspozycji stałej OMPiO! Od wczoraj trwają intensywne prace nad zapewnieniem bezpieczeństwa i maksimum komfortu zwiedzania dla naszych Gości. Do zobaczenie wkrótce 😀

„Pamiętasz kartki? A puste półki w sklepach?”- tak wielu z nas zaczyna swoje wspomnienia o życiu w Polsce Ludowej. Nie p...
05/05/2020

„Pamiętasz kartki? A puste półki w sklepach?”- tak wielu z nas zaczyna swoje wspomnienia o życiu w Polsce Ludowej. Nie pamiętający tych czasów zastanawiają się, jak to było kiedy w sklepach były pustki, a w portfelach kartki. System reglamentacji towarów wprowadzano w powojennej Polsce trzykrotnie (w latach 1944-1949, 1951- 1953 i 1976- 1989), to ten ostatni był pełen absurdów i uciążliwości stał się ikoną niewydolności gospodarki PRL. Jak wyglądały kartki można zobaczyć na naszej ekspozycji, a aby dowiedzieć się więcej co można było na nie kupić, czego nie i po co była potrzebna książeczka zdrowia dziecka na zakupach, zapraszamy na naszą stronę : http://ompio.pl/2020/05/zycie-na-kartki/

“Za jeden znak krzyża, za jedną modlitwę można było być zbitym lub zabitym...” - tak wspomina jeden z okresów pobytu w K...
04/05/2020

“Za jeden znak krzyża, za jedną modlitwę można było być zbitym lub zabitym...” - tak wspomina jeden z okresów pobytu w KL Dachau ks. Jan Wolniak, numer obozowy 21969. W tym, założonym w marcu 1933 r. w pobliżu Monachium, niemieckim obozie koncentracyjnym, w latach 1939 -1945 uwięziono 1778 polskich duchownych. 868 z nich zostało zamordowanych.

29 kwietnia 1945 r. KL Dachau został wyzwolony przez niewielki oddział żołnierzy armii amerykańskiej. Na pamiątkę tego dnia obchodzony jest Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.

Dzisiaj przedstawiamy księży osadzonych w więzieniu kieleckim przy ul Zamkowej, wywiezionych stąd i straconych w egzekucjach lub w obozach koncentracyjnych:

➡️ o. Jan Finc
http://ompio.pl/wiezniowie/finc-jan/

➡️ ks. Bolesław Gromko
http://ompio.pl/wiezniowie/gromko-boleslaw/

➡️ o. Jan Wilhelm Kulawy
http://ompio.pl/wiezniowie/kulawy-jan-wilhelm/

➡️ o. Paweł Kulawy - zm. 30.08.1941 r. w Auschwitz

➡️ ks. Franciszek Mazurek
http://ompio.pl/wiezniowie/mazurek-franciszek/

➡️ ks. Wojciech Michałowicz
http://ompio.pl/wiezniowie/michalowicz-wojciech/

➡️ ks. Feliks Nowacki
http://ompio.pl/wiezniowie/nowacki-feliks/

➡️ bł. ks. Józef Pawłowski
http://ompio.pl/wiezniowie/pawlowski-jozef/

➡️ o. Jan Pawołek - zm. 13.11.1941 r. w Auschwitz

Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach's cover photo
04/05/2020

Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach's cover photo

229 lat temu, w 1791 roku uchwalono pierwszą spisaną w Europie a drugą na świecie ustawę zasadniczą która przeszła do hi...
03/05/2020

229 lat temu, w 1791 roku uchwalono pierwszą spisaną w Europie a drugą na świecie ustawę zasadniczą która przeszła do historii pod nazwą Konstytucji Trzeciego Maja.
Dokument uchwalony przez Sejm Czteroletni wprowadził trójpodział władzy, ograniczył w dużym stopniu demokrację szlachecką, zapowiadał reformę sądownictwa, zniósł wolną elekcję wprowadzając monarchię konstytucyjną. Gwarantował tolerancję religijną. Regulował prawa i obowiązki obywateli Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Konstytucja przetrwała tylko czternaście miesięcy ale przez 123 lata zaborów była symbolem dumy narodowej, patriotyzmu i wolności.
Po odzyskaniu niepodległości, 29 kwietnia 1919 roku uchwałą Sejmu Ustawodawczego rocznicę uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja uznano za święto narodowe. Po II wojnie światowej do świętowania 3 Maja powrócono dopiero 6 kwietnia 1990 roku.
Na naszej stronie przeczytają Państwo dlaczego w PRL władza zabraniała obchodzenia dzisiejszego święta i jak Polacy sobie z tym poradzili- https://ompio.pl/2020/05/3-maja-w-prl/

Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach's cover photo
02/05/2020

Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach's cover photo

2 maja to Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej!🇵🇱🇵🇱🇵🇱Więcej o tym święcie możesz przeczytać w naszym najnowszym artykul...
02/05/2020

2 maja to Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej!
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Więcej o tym święcie możesz przeczytać w naszym najnowszym artykule ⬇️⬇️⬇️
http://ompio.pl/2020/05/dzien-flagi/

Te pamiątkowe medaliki zostały wykonane przez Jana Pękalskiego z więziennego chleba. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej ...
01/05/2020

Te pamiątkowe medaliki zostały wykonane przez Jana Pękalskiego z więziennego chleba. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, odsyłamy do naszego najnowszego wpisu na Blogu ⬇️⬇️⬇️
http://ompio.pl/2020/05/wiezienne-medaliki-z-chleba/

🔍🔍🔍
Przy okazji zapraszamy do odwiedzania naszej strony internetowej 🔥 http://ompio.pl/ 🔥 gdzie na bieżąco publikujemy artykuły i ciekawostki dotyczące dawnego więzienia kieleckiego.

Na naszej stronie pod linkiem: https://ompio.pl/category/zrob-to-sam/ znajdą Państwo nową zakładkę- Zrób to sam. Jest on...
29/04/2020

Na naszej stronie pod linkiem: https://ompio.pl/category/zrob-to-sam/ znajdą Państwo nową zakładkę- Zrób to sam. Jest ona dedykowana wszystkim którzy szukają dodatkowych treści i aktywności dedykowanych najmłodszym. Zamieszczane tam treści są dostosowane dla dzieci. Zachęcamy rodziców do wspólnej pracy z maluchami, a tych nieco starszych pasjonatów historii do samodzielnego odkrywania nowych treści. Mamy nadzieję, że dostarczymy masy dobrej, rodzinnej zabawy a także zainspirujemy do wspólnego odkrywania historii Polski, naszego regionu i Kielc.

#ompiowdomu #edukacjawompio

3 maja obchodzimy polskie święto państwowe w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja (1791), ustanowione w 1919 i ponowni...
29/04/2020

3 maja obchodzimy polskie święto państwowe w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja (1791), ustanowione w 1919 i ponownie w 1990. Ponieważ nadal nasz kraj zmaga się z epidemią, prezentujemy kolejne ćwiczenia, które rodzice mogą w domu wykonać z dziećmi, tym razem poświęcone bardzo ważnemu wydarzeniu w historii Polski.
Zapraszamy na naszą stronę:
http://ompio.pl/2020/04/wiwat-majowa-jutrzenko/

#ompiowdomu #edukacjawompio

Nazywana „stonką ziemniaczaną w płynie” dziś wspominana z sentymentem przez ówczesnych koneserów- gierkowska pepsi-cola....
28/04/2020

Nazywana „stonką ziemniaczaną w płynie” dziś wspominana z sentymentem przez ówczesnych koneserów- gierkowska pepsi-cola. Historię pojawienia się pepsi w Polsce lat 70-tych możecie Państwo przeczytać na naszej stronie : https://ompio.pl/2020/04/pepsi-cola/. Jedna z butelek znajduje się na naszej ekspozycji w części poświęconej historii PRL-u.

Na pewno znacie go z serialu “Czterej pancerni i pies”, ale czy wiecie, że w okresie okupacji niemieckiej był osadzony w...
27/04/2020

Na pewno znacie go z serialu “Czterej pancerni i pies”, ale czy wiecie, że w okresie okupacji niemieckiej był osadzony w więzieniu przy ul. Zamkowej ?

Urodzonemu w Kielcach Wiesławowi Gołasowi, zanim został znanym aktorem filmowym i teatralnym, przyszło mierzyć się z okrucieństwami II wojny światowej. W tym czasie, jako nastolatek, był harcerzem i angażował się w działalność “Szarych Szeregów” - konspiracyjnej organizacj Związku Harcerstwa Polskiego, gdzie przyjął pseudonim “Wilk”. W listopadzie 1944 roku, podczas próby kradzieży amunicji, 14-letni Wiesław dostał się w ręce Wehrmachtu. Żołnierze znależli przy nim również konspiracyjne gazetki “Powstaniec”. Został przekazany gestapo.

W więzieniu przy ul. Zamkowej siedział od listopada 1944 roku do stycznia 1945 roku. Każde przesłuchanie młodego Gołasa połączone było z biciem. Nie wydał nikogo. Powtarzał, że gazetki znalazł przypadkiem, a kradzież amunicji była tylko chłopięcym wybrykiem. Po latach wspominał, że gdy słyszał nadlatujące samoloty nad więzieniem, modlił się o to, żeby to miejsce zostało zbombardowane, poniósłby śmierć, ale jego cierpienia wreszcie dobiegły końca. Tortury pozostawiły po sobie ślad w postaci długo niegojących się ran i późniejszych problemów z kręgosłupem.

Z więzienia został wypuszczony przez Niemców, którzy w pośpiechu rzucili się do ucieczki przed ofensywą radziecką.

Co ciekawe, w tym samym więzieniu przetrzymywany był również ojciec Wiesława Gołasa – Teofil, który po klęsce wrześniowej uciekł z transportu do niemieckiego obozu jenieckiego i po powrocie do Kielc zaangazował się w działalność konspiracyjną. Aresztowany przez Niemców został osadzony w kieleckim więzieniu, skąd trafił transportem do obozu na Majdanku. Tam, w niewyjaśnionych okolicznościach, zginął. Teofil Gołas upamiętniony jest na Murze Pamięci OMPiO.

"[..]pijcie dzieci płyn Lugola to radziecka coca-cola”.34 lat temu- 26 kwietnia 1986 roku, o godzinie 1:23 w reaktorze n...
26/04/2020

"[..]pijcie dzieci płyn Lugola
to radziecka coca-cola”.
34 lat temu- 26 kwietnia 1986 roku, o godzinie 1:23 w reaktorze numer 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu na Ukrainie wybuchł wodór. Wynikiem eksplozji był pożar i chmura radioaktywnego pyłu który rozprzestrzenił się nad Europą.
Jak zachowały się władze PRL w pierwszych dniach po katastrofie? Kiedy kielczanie oficjalnie dowiedzieli się sytuacji w kraju? Jak wyglądały artykuły w lokalnej prasie? Tego wszystkiego dowiecie się z artykułu na naszej stronie:
https://ompio.pl/2020/04/to-nie-bomba-nuklearna/
Zapraszamy do lektury.

Pułkownik Wojska Polskiego, adiutant prezydenta Ignacego Mościckiego, nazywany "ojcem cichociemnych"; poznaj historię Jó...
24/04/2020

Pułkownik Wojska Polskiego, adiutant prezydenta Ignacego Mościckiego, nazywany "ojcem cichociemnych"; poznaj historię Józefa Sławomira Hartmana:
⬇️⬇️⬇️ http://ompio.pl/2020/04/cichociemny-ze-swaryszowa/

Przy okazji zapraszamy na naszą stronę internetową http://ompio.pl/ gdzie przez cały tydzień publikujemy nowe artykuły.

Jan Kowalczyk zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz 23 kwietnia 1942 roku.Był rolnikiem w Bielinach. Już w listopa...
23/04/2020

Jan Kowalczyk zginął w obozie koncentracyjnym w Auschwitz 23 kwietnia 1942 roku.

Był rolnikiem w Bielinach. Już w listopadzie 1939 r. rozpoczął działalność konspiracyjną. Był komendantem gromadzkim i dowódcą plutonu. Został aresztowany przez gestapo w Wielkanoc 13 kwietnia 1941 r. wraz z ks. Feliksem Nowackim, ks. Bolesławem Charzewskim i dwudziestoma innymi mieszkańcami Bielin. Z więzienia w Kielcach trafił transportem 23 maja 1941 r. do obozu w Auschwitz. Miał numer obozowy 15856.

Zachęcamy do przeczytania artykułu na temat procesu w sprawie tzw. "pomnikowców".Jeśli jesteś ciekawy, jakie kary zasądz...
23/04/2020

Zachęcamy do przeczytania artykułu na temat procesu w sprawie tzw. "pomnikowców".

Jeśli jesteś ciekawy, jakie kary zasądzono uczniom kieleckiego technikum za próbę wysadzenia w 1951 roku pomnika Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej, który znajdował się na dzisiejszym Skwerze im. Stefana Żeromskiego, obok Bazyliki Katedralnej, zapraszamy tutaj ⬇️⬇️⬇️
http://ompio.pl/2020/04/proces-pomnikowcow/

22 kwietnia 1943 roku Franciszek Koza ps. "Siódmy" został zabrany przez gestapo z więzienia przy ul. Zamkowej. Tego same...
22/04/2020

22 kwietnia 1943 roku Franciszek Koza ps. "Siódmy" został zabrany przez gestapo z więzienia przy ul. Zamkowej. Tego samego dnia rozstrzelano go na cmentarzu żydowskim na Pakoszu w Kielcach.

Urodził się 15 maja 1918 r. Mieszkał w Zagórzu. W latach 1927-1935 był uczniem Gimnazjum im. św. Stanisława Kostki. Żołnierz Armii Krajowej ps. „Siódmy”, brał udział przy przyjmowaniu zrzutów na Ameliówce. Od początku wojny był poszukiwany przez Niemców. 31 marca 1943 roku został zatrzymany w jednym z konspiracyjnych mieszkań przez funkcjonariuszy policji kryminalnej i uwięziony w więzieniu kieleckim. W czasie zatrzymania został ranny. Przesłuchiwany przez gestapo nie zdradził żadnych szczegółów swojej działalności. Do rodziny przekazał gryps, w którym napisał „nic nie wychlapałem”.

21 kwietnia 1948 roku doszło do potyczki między oddziałem Ryszarda Szelocha „Kruka” i Aleksandra Życińskiego „Wilczura” ...
21/04/2020

21 kwietnia 1948 roku doszło do potyczki między oddziałem Ryszarda Szelocha „Kruka” i Aleksandra Życińskiego „Wilczura” z grupą operacyjną KBW-UB w pobliżu wzgórza Wykus koło Wąchocka. W dawnym miejscu stacjonowania Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” żołnierze podziemia próbowali wybudować bunkier. W czasie prac ziemnych doszło do starcia z KBW-UB. W walce zginął jeden z partyzantów, a drugi Marian Matla „Kajtek” został ranny i aresztowany. Reszcie oddziału udało się zmylić pościg i wycofać w okolice Suchedniowa.

Marian Matla został przewieziony do więzienia kieleckiego. Wojskowy Sąd Rejonowy w Kielcach skazał go na karę śmierci. 21-letni „Kajtek” został rozstrzelany 11 grudnia 1948 roku w lesie w Zgórsku.

Więcej na temat Mariana Matli ps. „Kajtek” ⬇️⬇️⬇️
https://ompio.pl/wiezniowie/matla-marian/

Na zdjęciach:

➡️ Ryszard Szeloch ps. „Kruk”
➡️ Aleksander Życiński ps. „Wilczur”
➡️ Marian Matla ps „Kajtek”
➡️ Szkic potyczki KBW-UB z grupą „Kruka” i „Wilczura” na Wykusie

Zbliża się 2 maja. Tego dnia obchodzimy  Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej – polskie święto wprowadzone na mocy usta...
21/04/2020

Zbliża się 2 maja. Tego dnia obchodzimy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej – polskie święto wprowadzone na mocy ustawy z 20 lutego 2004. W tym dniu starajmy się wyeksponować naszą flagę na domu, balkonie, w oknie, szczególnie w tym trudnym czasie dla nas Polaków.
Jest to także trudny czas dla rodziców, którzy nagle stali się także nauczycielami. W kwietniu i maju nasz Ośrodek odwiedzały zawsze liczne grupy przedszkolaków i uczniów, aby poznać historię polskich znaków narodowych oraz wykonać małą flagę, aby posłużyła 2 i 3 maja. Niestety nie możemy się teraz spotkać z naszymi małymi gośćmi. Na nasze stronie, pod linkiem http://ompio.pl/2020/04/ompio-dla-rodzicow-i-dzieci/ proponujemy kilka ćwiczeń, które rodzice mogą wykonać ze swoimi pociechami w domu. Życzymy miłej zabawy 🙂

#ompiowdomu #edukacjawompio

20 kwietnia 1873 roku urodził się Wojciech Korfanty, działacz społeczny i polityczny, przywódca III powstania śląskiego,...
20/04/2020

20 kwietnia 1873 roku urodził się Wojciech Korfanty, działacz społeczny i polityczny, przywódca III powstania śląskiego, który w świadomości zbiorowej zapisał sią jako bojownik przyłączenie Górnego Śląska do Polski.

Od października do grudnia 1923 r. był wicepremierem w rządzie Wincentego Witosa i jego doradcą z ramienia Chrześcijańskiej Demokracji.

Korfanty jako przeciwnik Piłsudskiego potępił przewrót majowy, za co był atakowany przez nowy rząd sanacyjny; w 1930 roku został aresztowany i osadzony w twierdzy brzeskiej. Po zwolnieniu powrócił na Górny Śląsk, został jednak zmuszony do emigracji. Wyjechał do czeskiej Pragi, a następnie do Francji.

W kwietniu 1939 r. po wypowiedzeniu przez III Rzeszę układu o nieagresji i niestosowaniu przemocy, postanowił wrócić do kraju. Został jednak ponownie aresztowany i osadzony na Pawiaku. Pomimo protestów opinii publicznej spędził tam prawie 3 miesiące. Zwolniono go 20 lipca z powodu ciężkiej choroby. Zmarł 17 sierpnia.

Pogrzeb Wojciecha Korfantego, na który przyszło ok. 5 tys. osób, przekształcił się w wielką manifestację patriotyczną Ślązaków i stał się wyrazem poparcia dla prowadzonej przez niego polityki niepodległościowej.

Prezentujemy najnowsze biogramy więźniów osadzonych w dawnym więzieniu kieleckim przy ul. Zamkowej 3!➡️ Jerzy Bellon ps....
19/04/2020

Prezentujemy najnowsze biogramy więźniów osadzonych w dawnym więzieniu kieleckim przy ul. Zamkowej 3!

➡️ Jerzy Bellon ps. "Cygan"
http://ompio.pl/wiezniowie/bellon-jerzy/

➡️ Ludwik Bilski ps. "Lanca"
http://ompio.pl/wiezniowie/bilski-ludwik/

➡️ Feliks Konderko ps. „Jerzy”
http://ompio.pl/wiezniowie/konderko-feliks/

➡️ Stanisław Szwarc – Bronikowski ps. „Roman”
http://ompio.pl/wiezniowie/szwarc-bronikowski-stanislaw/

➡️ Wacław Mądzik ps. „Sęp”, „Górka”, „Winicjusz”
http://ompio.pl/wiezniowie/madzik-waclaw/

➡️ o. Antoni Leszczyk
http://ompio.pl/wiezniowie/leszczyk-antoni/

➡️ Jan Jamioł
http://ompio.pl/wiezniowie/jamiol-jan/

➡️ Józef Jamioł
http://ompio.pl/wiezniowie/jamiol-jozef/

Przy okazji wysyłamy apel, jeśli ktoś z Państwa dysponuje zdjęciami Jerzego Bellona albo Ludwika Bilskiego, serdecznie prosimy o kontakt z nami poprzez naszą stronę interentową lub media społecznościowe.

Na naszej stronie internetowej publikujemy niezwykle przejmujący i wzruszający list napisany z celi kieleckiego więzieni...
18/04/2020

Na naszej stronie internetowej publikujemy niezwykle przejmujący i wzruszający list napisany z celi kieleckiego więzienia. Autorem listu był skazany na śmierć dowódca oddziału partyzanckiego NSZ na Kielecczyźnie, Kazimierz Nowak ps. „Łoś", a pisał do swojej ukochanej żony.

Na fotografii Kazimierz Nowak z żoną Bożeną i teściową Wiktorią Chołodkowską.

Zapraszamy do czytania ⬇️⬇️⬇️
http://ompio.pl/2020/04/list-z-wieziennej-celi/

Dzisiaj na naszym Blogu prezentujemy Wam wspomnienie o niezwykłym aptekarzu, który zaangażował się w organizację spisku ...
17/04/2020

Dzisiaj na naszym Blogu prezentujemy Wam wspomnienie o niezwykłym aptekarzu, który zaangażował się w organizację spisku ks. Piotra Ściegiennego w okresie międzypowstaniowym.

Zapraszamy do lektury ⬇️⬇️⬇️
http://ompio.pl/2020/04/spisek-w-aptece/

Kolejny wpis na Blogu już w następny piątek!

Sytuacja w jakiej wszyscy musimy funkcjonować, nałożyła na nas ograniczenia i restrykcje. Przestrzegamy ich dla wspólneg...
16/04/2020

Sytuacja w jakiej wszyscy musimy funkcjonować, nałożyła na nas ograniczenia i restrykcje. Przestrzegamy ich dla wspólnego dobra. #zostanwdomu zapobiega rozprzestrzeniania wirusa covid-19. Jednak wiosenna pogoda, słońce i ciepła aura powoduje tęsknotę za ruchem i sportem. Na chwilę obecną polecamy gimnastykę we własnym salonie i zapoznanie się z nowym wpisem na naszej stronie: http://ompio.pl/2020/04/sport-w-miedzywojennych-kielcach/
W artykule przedstawiamy jak wyglądało dbanie o tężyznę fizyczną w Kielcach w okresie dwudziestolecia międzywojennego, jakie kluby sportowe funkcjonowały i która dyscyplina cieszyła się największym powodzeniem.

Adres

Ul. Zamkowa 3
Kielce
25-009

Godziny Otwarcia

Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 10:00 - 18:00
Niedziela 10:00 - 18:00

Telefon

+48413152639

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach:

Widea

Our Story


Komentarze

CUD ŚWIĘTEGO ANTONIEGO — PATRON DOBREJ NADZIEI URATOWAŁ ŻYCIE DWÓCH BRACI SKAZANYCH NA ŚMIERĆ W dniu ogłoszenia Amnestii z dnia 27 kwietnia 1956 w celach śmierci w więzieniu śledczym Warszawa-1 na Mokotowie na egzekucję oczekiwali czterej skazańcy: Antoni Nadolny „ENERGICZNY”, Ignacy Nadolny ps. „KUKUŁKA”, Stanisław Dziduszko „Heron” i Miler Jan „Robert”, „RF-17” oraz „Cichy”, „Swobodny”. Wszyscy czterej zostali skazani za szpiegostwo, jako współpracujący z ośrodkiem wywiadowczym Polskiego Rządu na Emigracji w Londynie agenci angielskiej inteligencji MI6, pod ubecką nazwą „Siatka Milera”. WYROKI 1-2 : Bracia Antoni i Ignacy Nadolni zostali skazani 27 grudnia 1955 z art. 15 § 2 w zw. z art. 7 MKK, oraz z art. 6 MKK, roku na podwójne kary śmierci. TRZEJ sędziowie Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie (Sg 122/55) odręcznie napisali rekomendację do Rady Państwa, ze „Antoni Nadolny i Ignacy Nadolny na łaskę nie zasługują”. To byli: kpt. Krzysztof Zwoliński, kpt. Stanisław Gutaker, i kpt. Eugeniusz Dudzik. Te wyroki pierwszej instancji uprawomocnił 23.2.1956 Najwyższy Sąd Wojskowy w składzie: płk. płk Mieczysław Widaj, oraz sędziowie: ppłk Sieracki Władysław i Mjr Kruszka Andrzej (Sygn. 73/56). 3. Ten sam Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie 16 stycznia 1956 skazał na karę śmierci Stanisława Dziduszko ps. „Heron” z art. 15 § 2 w zw. z art. 7 Dekretu z 13-06-1946 r. „o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa”, czyli za szpiegostwo, jako współpracujący z ośrodkiem wywiadowczym Polskiego Rządu na Emigracji w Londynie agenci angielskiej inteligencji MI6, pod ubecką nazwą „Siatka Milera”. 4. Miler Jan, pseudonimy „Robert”, „RF-17” oraz „Cichy”, „Swobodny” został skazany na karę śmierci z art. 7 Dekretu z dnia 13-06-1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa 16 lutego 1956 przez ten sam Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie, w nieomal identycznym składzie: przewodniczący - ppłk Roman Różański Sędziowie: kpt. GUTAKER Stanisław, kpt. Krzysztof Zwoliński, Prokurator: kpt. Bilicki Józef, protokolant Kazimierz Kądzior, adwokat „z urzędu” Arnold Rak. To co tymczasowo stało pomiędzy wykonaniem wyroków śmierci i rozstrzelaniem, czyli strzałem kata w tył głowy i zakopaniem w nieoznaczonym dole gdzieś pod płotem, były prośby rodziny o ułaskawienie. PROŚBY RODZINY O UŁASKAWIENIE Komunistycznemu rządowi PRL zależało na pokazywaniu światu zachodniemu pozorów praworządności, i dlatego przestrzegali formalnych wymóg procedur sądowych. Dlatego rejestrowali wpływające listy z prośbami o prawo łaski do głowy państwa, według norm miedzynarodowych. Ale Rada Państwa, wówczas towarzysz Bolesław Bierut, nieomal zawsze podpisywał odmowę: „z prawa łaski nie skorzystam”, bardzo małymi wyjątkami. Bolesław Bierut podpisał setki odmów ułaskawienia. Każdy z tym jego morderczym podpisem na świstku papieru został niegodnie zabity, a ciało wyrzucone jak zwłoki bezpańskiego psa bez pochówku i bez grobu. Władza absolutna uderzyła do głowy temu bliskiemu przyjacielowi Stalina, a szczególnie bycie panem życia i śmierci. Od niego nauczył się skuteczności kultu jednostki i despotyzmu. Być może czuł się jak sam Bóg wszechmogący kiedy podpisywał odmowy ułaskawienia wysyłając ludzi na brutalną egzekucję. A przecież, paradoksalnie, dla całkowicie oddanego komunisty Bóg przecież nie istniał. Bierut, prawdziwe nazwisko Biernacki, uwielbiał delektować się swoimi własnymi słowami: „nie skorzystam z prawa łaski”... tak jak na lakonicznej i straszliwej w swojej bezwzględności notce ostatecznie skazującej na śmierć młodą Inkę. Odmówił prawa łaski miedzy innymi: Gen. August Emil Fieldorf „Nil” Danuta Siedzikówna „Inka” Ksiądz kapelan wojskowy kpt. Rudolf Marszałek Chorąży Zygmunt Maciejec Jan Kaim ps. „Krzysiak”, „Filip”, „Wiktor” dyplomata kpt. Włodzimierz Marszewski kpt. Kapelan WP Rudolf Marszałek płk. Bronisław Chajęcki Kiedy płk. Mieczysław Widaj uprawomocnił wyroki na rodzeństwo Nadolnych 23 lutego 1956 roku, Bolesław Bierut znajdował się w Moskwie, biorąc udział w XX Zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, który rozpoczął się 14 lutego 1956 w Pałacu Kremlowskim. Wnioski o ułaskawienie czekały na jego powrót do Polski. Zamrożenie wykonania egzekucji na czas dopełnienia formalności wymaganych prawem uratowało nie tylko życie mojemu ojcu i jego bratu, ale i jeszcze dwojgu innych skazanych przez ten sam sąd, z tych samych paragrafów, z tej samej Siatki Milera, Stanisław Dziduszko, i Jan Miler. CUD WYMODLONY - AMNESTIA - KAT TRACI SWOJE WŁASNE ŻYCIE Rodziny Nadolnych, dzieci, żony, rodzice, w najgłębszej rozpaczy chwytali się ostatniej deski ratunku. Pozostała już tylko nadzieja, i niezłomna wiara. Kiedy już wszystkie drogi do uratowania skazanych od nieuchronnej egzekucji zawiodły, rodzina i wszystkie dzieci modliły się żarliwie - o CUD. Nasze babcie mówiły: „Módlmy się razem. Pan Bóg wysłucha modlitwy niewinnego dziecka”. I modliliśmy się żarliwie całymi godzinami klęcząc, przy świecach, dzień i noc wypełnione tylko modlitwą, na spuchniętych kolanach i twarzach mokrych od łez. O CUD modliły się dzieci i żony Antoniego Nadolnego i Ignacego Nadolnego z całego serca i tak gorąco, ze czasem czułyśmy się jak gdyby ze łzami spływały krople krwi z serca rozdartego rozpaczą po utracie TATUSIA. Cała rodzina modliła się razem z nami. A nasza krewna ze szczerą troską mówiła: „Stasiu, czy już poszyłaś córkom czarne sukienki, bo nie będzie na to czasu kiedy pojedziemy odebrać ciało”. I właśnie wówczas, zanim Bierut zdążył wrócić do Polski i złożyć swój fatalny podpis „nie skorzystam z prawa łaski” na śmiercionośnym świstku papieru dla braci Nadolnych, ten namiestnik szatana/Stalina i nieubłagany morderca Polaków patriotów w tej jego ukochanej Moskwie dostał niestrawności i „zmarł”. I tak się stało, że nie było komu podpisać pisma zawierającego ostateczną i nieuniknioną egzekucję kary śmierci dla braci Nadolnych: „nie skorzystam z prawa łaski”... Nie było głowy Państwa! Bolesław Bierut zmarł w Moskwie 12 marca. Śmiertelny wróg polskich patriotów wrócił do kraju w trumnie. Jego umiłowani towarzysze politycznych mordów i wyniszczania Polski włożyli go do trumny i nam go „zwrócili”. 18 marca 1956 roku został pochowany na cmentarzu bohaterów na Powązkach z wielkimi honorami i państwową pompą. I tym najmniej oczekiwanym sposobem - ale jedynym skutecznym, życie braci Nadolnych zostało uratowane. My dzieci, wymodliliśmy łaskę u samego Boga! USTAWA O AMNESTII Od razu po pogrzebie Bieruta nastąpiło przesilenie polityczne wywołane chwilową próżnią z powodu nieoczekiwanego zniknięcia satrapy z ramienia Moskwy w Polsce. Minęły też już trzy lata od śmierci wszechwładnego Stalina. Na fali tej odwilży ludzie zaczęli znajdować odwagę żeby okazywać niezadowolenie ze zniewolenia Polski i zgrozy mordów politycznych antykomunistów, co doprowadziło do amnestii przyjętej 27 kwietnia i ogłoszonej 28 kwietnia 1956 roku, niespełna kilka tygodni po nagłej i niespodziewanej śmierci Prezydenta Bieruta. Wielka liczba więźniów politycznych została zwolniona, a najbardziej nawet znienawidzonym wyroki zostały obniżone. Amnestia ogłosiła: — Darowanie kar poniżej 5 lat — Złagodzenie o połowę kary więzienia od 5 do 10 lat; — Złagodzenie o 1/3 kary więzienia powyżej 10 lat — Zamianę kary dożywotniego więzienia na karę 12 lat więzienia — Zamianę kary śmierci na 15 lat więzienia Ustawa o Amnestii została zastosowana do Rodzeństwa Nadolnych, i kara śmierci Nadolnego Antoniego i jego brata Nadolnego Ignacego została automatycznie zamieniona na 15 lat wiezienia, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na pięć lat, i przepadek całego mienia. Już w dwa dni później, 30 kwietnia odbyło się posiedzenie niejawne Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie, na którym Przewodniczący - ppłk Rożański Roman, Sędzia - kpt. Kozłowski Stanisław, Sędzia - kpt. Gutaker Stanisław, Prokurator - kpt. Józef Bilicki, z udziałem Protokólanta - Konkowski Sylwester, wydali decyzję o zastosowaniu amnestii do wszystkich wyroków na rodzeństwo Nadolnych. CUD PRAWDZIWY - MODLITWY DZIECI ZOSTAŁY WYSŁUCHANE! To był CUD! Bo to właśnie o CUD modliły się dzieci i żony i rodzice Antoniego Nadolnego i Ignacego Nadolnego. Modliliśmy się z całego serca i tak żarliwie, ze czasem czułyśmy się jak gdyby ze łzami spływały krople krwi z serca rozdartego rozpaczą po utracie TATUSIA. Cała rodzina modliła się razem z nami. Tylko natychmiastowe usunięcie Bieruta mogło zapobiec nieuchronnej egzekucji braci Nadolnych. Niezbadane są wyroki Boskie, niepojęte drogi jakie Pan Bóg czasem otwiera dla zrozpaczonych i prześladowanych. Bracia Nadolni w ten sposób byli pierwszymi skazanymi na kary śmierci więźniami politycznymi PRL na których wyroki nie zostały wykonane. Ostatnią osobą straconą w więzieniach PRL-u z przyczyn politycznych był Napoleon Robert Idzikowski, skazany za szpiegostwo i stracony 23 listopada 1955 w więzieniu na Mokotowie. W tym samym więzieniu, tego samego dnia, 23 listopada Nadolnemu Antoniemu został przedstawiony do podpisania PROTOKÓŁ ZAPOZNANIA PODEJRZANEGO Z AKTAMI ŚLEDZTWA. Protokół ten, zawierający się w 4 tomach na 948 arkuszach, oraz jeden tom opisujący dowody rzeczowe, okazał mu oficer śledczy por. Stefan Niepsuj, „celem zapoznania się z całą sprawą śledczą” i przedstawił mu do podpisania zgodności z jego zeznaniami. Towarzysz porucznik Niepsuj stwierdza dumnie, ze Nadolny Antoni „nie wnosi żadnych próśb o uzupełnienie śledztwa”. Następnego dnia, 24 października 1955 roku został zatwierdzony liczący 35 stron AKT OSKARŻENIA przeciwko Rodzeństwu Nadolnym, Kubickiemu i innym. Akt Oskarżenia zatwierdził swoim podpisem Józef Kratko, Zastępca dyrektora Departamentu VII Komitet d/s Bezpieczeństwa Publicznego. Podczas śledztwa Rodzeństwa Nadolnych w tym samym więzieniu na Mokotowie, Rakowiecka 37, w 1955 roku, zostały wykonane cztery wyroki śmierci za te same oskarżenia o szpiegostwo na rzecz polskiego rządu na emigracji w Londynie: — major Jerzy Lewszecki i Marian Szymczak zostali straceni na Mokotowie 2 sierpnia 1955, — ppor. Władysław Dubielak został stracony 27 października 1955; — Napoleon Idzikowski został zamordowany 23 listopada 1955. Nadolny Antoni wiedział z grypsów więziennych o tych egzekucjach, i był w pełni świadomy swojego losu. A jednak, w żadnym momencie nie poddał się, nie uległ najokrutniejszym nawet torturom i presjom do podpisania cyrografu współpracy z UB, i zobowiązania do pracy szpiegowskiej przeciwko rządowi londyńskiemu. Nawet za cenę życia. Wyrok śmierci na ppor. Władysława Dubielaka, zamordowanego 27.10.1955 wydany przez ten sam Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie i w podobnym składzie sędziowskim, został wykonany W DWA DNI PO ODMOWIE PRAWA ŁASKI PRZEZ Radę Państwa pod przewodnictwem Bieruta. Władysław Dubielak był przedostatnim więźniem politycznym skazanym na karę śmierci, na którym wykonano egzekucję. To samo czekało braci Nadolnych. Porucznika Dubielaka skazał ten sam Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie i w podobnym składzie, kpt. Krzysztof Zwoliński, kpt. Eugeniusz Dudzik, choć zamienili się rolami. Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie na posiedzeniu 12 września 1955 roku podobnie jak w przypadku wyroków rodzeństwa Nadolnych, jego skargę rewizyjną pozostawił bez uwzględnienia. Rada Państwa, w osobie Bieruta, decyzją z dnia 25 października 1955 roku „nie skorzystała z prawa łaski”. Już dwa dni po odmowie prawa łaski wyrok śmierci na Władysławie Dubielaku wykonano na Mokotowie 27/10/1955. Został stracony tym samym wiezieniu na Rakowieckiej gdzie byli w tym samym czasie przesłuchiwani w śledztwach rodzeństwo Nadolni, czekając na ich własne nieuniknione wyroki śmierci. Jego ciało nie zostało do dzisiaj odnalezione, i miejsce „pogrzebania” jest nadal nieznane. Ten sam los oczekiwał braci Nadolnych! Bracia Nadolni zostali uratowani od kuli w tył głowy, tylko cudem. CUDEM ŚWIETEGO ANTONIEGO!! Mojego ojca komuniści nie zastrzelili po uprawomocnieniu jego wyroku, ponieważ musieli czekać na podpis masowego mordercy Bieruta, jako głowy państwa, na piśmie odmawiającym prawa łaski, zawierającym jego zwykłą formułkę „postanowiłem nie skorzystać z prawa łaski”. Nawet oni, zdrajcy z najgorszymi zbrodniczymi instynktami katów, morderców, bezbożników, okrutników bez sumienia, nie odważyli się wykonać egzekucji bez tego podpisu. Ale z bezsilnej mściwej wściekłości za Jego niezłomność robili mu bezkarnie wielokrotne fingowane egzekucje!! Śmierć Bieruta, przeklętego kata i zdrajcy narodu polskiego z rąk jego własnych mocodawców jest pod każdym względem znacząca i symboliczna. Nikt nie lubi zdrajców. O wiele częściej giną z rąk własnych mocodawców, niż mścicieli. Pan Bóg, albo jakakolwiek to była siła w świecie, ratując życie naszego Tatusia uratował jeszcze życie kilku innych ludzi. Jednym z takich uratowanych „przy okazji” był ktoś kto z punktu widzenia sprawiedliwości ludzkiej nie zasługiwał na życie, ponieważ posłał kilku ludzi na smierć, a kilkaset na tortury, na rozbicie ich rodzin, na głód, chłód, prześladowania i poniewierkę. Dlaczego? Uprawiał ten proceder donoszenia na kolegów, rodzinę, znajomych z chciwości, dla pieniędzy, dla wygodnego życia, jak dziesiątki, a może setki tysięcy jednostek złamanych przez sowieckie metody UB. Powszechnie uwielbiany czarujący oszust i kłamca wszystkich omamił, wszystkich oszukał. Tylko dwie osoby i pies nie dały się nabrać na jego czar: nasza Mamusia i ja, jako niemowlę. Zawsze płakałam, kiedy brał mnie na ręce. Nasza Mamusia zawsze widziała go jako nieszczerego który ciagle coś ukrywał. Nasz pies zawsze na niego warczał, pokazywał kły, i Jan Miler bał się przychodzić do naszego domu. Ja nie przyjmuję na siebie roli sędziego Jan Milera, choć wzdrygają mnie wspomnienia o nim. Mam na sumieniu grzech odczuwania satysfakcji, że umierał na raka w męczarniach. Mógł mieć życie uczciwego człowieka, gdyby zaraza komunistyczna nie stanęła na jego drodze dając trudny wybór człowiekowi o słabym charakterze. Walczył w obronie twierdzy Modlin, był podobno ranny. Był potem w obozie. Po wojnie próbował zaangażować się w konspiracji „Warta”. Gdyby nie diabelska pokusa i ultimatum UB, ze będzie pływał na statkach jeśli podpisze zobowiązanie o współpracy, albo pójdzie do do administracji, do pracy biurowej. Wybrał pływanie do obcych krajów, paradowanie w atrakcyjnym mundurze, dostatnie życie, i 1000 złotych tajnego dodatku do wypłaty. Jan Miler nie był materiałem na bohatera. Był powszechnie lubiany, czarujący, wysoki, przystojny, łagodny, potulny, „cichy” typu „cicha woda brzegi dwie”. Nie miał własnego zdania na żaden temat, nie miał ideałów o które chciałby walczyć, cechował go „brak kręgosłupa”. W wieku lat 14 wstąpił do Małego Seminarium Duchownego w Lublińcu na Śląsku, z którego uciekł po roku, i poszedł do szkoły, kończąc „małą maturę” w 1939 r. Jako osiemnastolatek wstąpił do wojska i został skierowany do obrony Twierdzy Modlin, podobno był nawet ranny i w obozie. Należał krótko do organizacji „Warta”, organizując gromadzenie broni. Ucieczka przed aresztowaniami z Wolsztyna do Gdyni i Wstąpienie do Państwowej Szkoły Morskiej w 1945 roku uratowały go wówczas od dekonspiracji i aresztowania. Wystarczył minimalny nacisk, groźne pokiwanie ubeckim palcem typu: „Wy Miler lepiej współpracujecie z nami, jeśli wiecie co jest dla was dobre, bo inaczej pójdziecie spać bez kolacji”. Od pierwszego dnia aresztowania 14 kwietnia 1955 roku codziennie przez długie godziny „śpiewał” zdradzając własną rodzinę, poczynając od własnej żony i jej rodzeństwa, a potem już jak rzeka płynęły jego zeznania obciążające każdą osobę z którą się zetknął, choćby krótko, nawet swoją kochankę. Czwartą osobą której życie uratował nasz „cud świetego Antoniego” był skazany na karę śmierci 16 stycznia 1956 przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie za szpiegostwo Stanisław Dziduszko, pierwszy oficer na statku „Jarosław Dąbrowski” i innych, po osobnym procesie wytoczonym członkom Siatki Milera. Ten cud Świętego Antoniego, Patrona Spraw Beznadziejnych, powinien być dostrzeżony, zanotowany i uhonorowany przez Watykan, ponieważ jest to cud prawdziwy i oczywisty, i niezbędny dla podtrzymania wiary i nadziei ludzi zrozpaczonych w sytuacjach beznadziejnych. 2020 © Bożysława Maria-Magdalena Nadolna KEY-WORDS: AMNESTIA, AMNESTIA KWIETNIOWA 1955, Bolesław Bierut, PRAWO ŁASKI, UŁASKAWIENIE, kara śmierci, SZPIEGOSTWO PATRIOTYCZNE, Antoni Nadolny „ENERGICZNY”, Ignacy Nadolny ps. „KUKUŁKA”, Stanisław Kostka Nadolny „POWOLNY”, Maria Nadolna „ŁĄCZNICZKA”, Stefan Kubicki „KOLEJARZ”, Miler Jan „Robert”, „RF-17” oraz „Cichy”, „Swobodny”, Stanisław Dziduszko „Heron”, Rudolf Plocek, „Jerzy Ostrowski”, Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie, WIĘZIENIE WARSZAWA-1 MOKOTÓW, WYROKI, ŚWIĘTY ANTONI, CUD, EGZEKUCJA, RADA PAŃSTWA, komunistyczni zbrodniarze sądowi, Mieczysław Widaj, Władysław Sieracki, Andrzej Kruszka, Krzysztof Zwoliński, GUTAKER Stanisław, Eugeniusz Dudzik, Bilicki Józef, sędzia, Najwyższy Sąd Wojskowy, dzieci, modlitwa.