06/05/2023
Dzisiejszymi zdjęciami zabieram Was w krótką podróż do Monako i Monte Carlo🇫🇷🥂
I od razu zagadka: dlaczego w tym regionie Francji nie należy używać telefonu, a tym bardziej kręcić filmików na Instagram (choćby najkrótszych)?
Odpowiedź: bo po trzech sekundach takiego filmiku można dostać od operatora ostrzeżenie, że twój rachunek za transmisję danych w osiągnął 200 zł i jeśli będziesz nagrywać dalej, operator zablokuje ci internet w telefonie. Dla twojego bezpieczeństwa. I twojego konta też🤪
Księstwo Monako nie jest członkiem UE, wiec ceny połączeń i internetu są delikatnie mówiąc dość wysokie😆
Ale żebym jeszcze o tym nie wiedziała! Wiedziałam, bo przeczytałam wcześniej na blogu Tomka ale pomyślałam sobie, że przecież nie zapłacę dużo za kilka sekund filmu…i dzięki temu jestem uboższa o 200 zł za to bogatsza o wiedzę😂
Więc zapamiętajcie tę historię i najlepiej w Monako od razu włączajcie tryb samolotowy. Filmiki nagrywacie i wrzucajcie później. A mój najdroższy filmik w historii profilu oczywiście możecie obejrzeć na story - w końcu jak już tyle za niego zapłaciłam, to niech przynajmniej ujrzy światło dzienne!😅
Inne wrażenia z Monako? Zachwyciła nas dzielnica Monako-Ville, z której pochodzi poprzednie zdjęcie. Przepiękna architektura i ciche, wręcz puste uliczki. Gdyby nie to, że czekał nas dłuższy spacer do Monte Carlo, na pewno byśmy pokręcili się tam znacznie dłużej. No i gdybyśmy nie spędzili tyle czasu w Muzeum Oceanograficznym - ale to był przystanek zdecydowanie wart dłuższego zatrzymania. Wybudowany nas samym morzem z inicjatywy księcia Alberta naprawdę robi wrażenie!
Zupełnie przeciwnie do arcypopularnego placu przed kasynem w Monte Carlo. I choć było tam to, z czego słynie to miejsce, czyli najdroższe samochody i zapach bogactwa unoszący się w powietrzu, to jakieś ogrodzenia i żurawie budowlane na samym placu kompletnie popsuły odczucie leniwego luksusu, które mieliśmy, kiedy byliśmy tu kilka lat temu.
Uciekliśmy więc stamtąd szybko i zanurzyliśmy się w niesamowicie zadbane uliczki Monte Carlo, gdzie zostaliśmy do samego wieczora.