28/08/2026
36 KONKRETNYCH PYTAŃ O SZPITAL W KOLBUSZOWEJ. ANI JEDNEJ PEŁNEJ ODPOWIEDZI.
W ramach interwencji poselskiej skierowaliśmy do dyrekcji szpitala w Kolbuszowej 36 konkretnych pytań dotyczących funkcjonowania placówki. Nie były to pytania o rzeczy błahe. Dotyczyły spraw fundamentalnych z punktu widzenia pacjentów, pracowników szpitala i mieszkańców całego powiatu.
Pytaliśmy między innymi o sytuację finansową szpitala, jego zadłużenie i zobowiązania, rozliczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia, dostępność świadczeń i czas oczekiwania na leczenie, bezpieczeństwo pacjentów, zamówienia publiczne, wyniki przeprowadzonych kontroli, realizowane i planowane inwestycje oraz problemy kadrowe.
To są podstawowe informacje pozwalające ocenić rzeczywistą kondycję publicznego szpitala.
I co otrzymaliśmy?
Na 36 zadanych pytań nie uzyskaliśmy ANI JEDNEJ pełnej odpowiedzi.
Dyrekcja częściowo odniosła się jedynie do 3 kwestii. Pozostałe 33 pytania zostały całkowicie pominięte.
Zamiast konkretnych liczb, dokumentów, zestawień i rzeczowych wyjaśnień otrzymaliśmy przede wszystkim polemikę z posłem wykonującym swój ustawowy mandat.
Nie o to chodzi w interwencji poselskiej.
Poseł nie zadaje takich pytań dla własnej ciekawości. Robi to w imieniu obywateli, którzy finansują funkcjonowanie państwa i mają prawo wiedzieć, w jaki sposób działają instytucje realizujące zadania publiczne i korzystające ze środków publicznych.
Nie przesądzamy, dlaczego dyrekcja szpitala nie przekazała żądanych informacji. Nie będziemy również spekulować, czego możemy dowiedzieć się z dokumentów, których nam nie przedstawiono.
Jedno jest jednak pewne: bez tych danych nie można rzetelnie ocenić sytuacji szpitala w Kolbuszowej.
Dlatego sprawa nie może zakończyć się na tej odpowiedzi.
Publiczny szpital potrzebuje przejrzystości, odpowiedzialności i rzeczywistego nadzoru. Szczególną odpowiedzialność ponoszą tutaj władze powiatu kolbuszowskiego, które powinny wyjaśnić, w jaki sposób korzystają ze swoich kompetencji nadzorczych wobec placówki.
Czy znają odpowiedzi na pytania, na które nie odpowiedziała dyrekcja?
Czy posiadają pełną wiedzę o finansach, zadłużeniu, rozliczeniach z NFZ, sytuacji kadrowej, inwestycjach, zamówieniach i wynikach kontroli?
Jeżeli tak, mieszkańcy powinni mieć możliwość poznania tych informacji. Jeżeli nie, pojawia się jeszcze poważniejsze pytanie o jakość nadzoru nad szpitalem.
Interwencji poselskiej nie można po prostu zbywać. Pytań dotyczących zdrowia mieszkańców i wydawania publicznych pieniędzy nie wolno pozostawiać bez odpowiedzi.
Nie oczekujemy uprzejmości. Oczekujemy konkretów.
Nie oczekujemy polemiki. Oczekujemy dokumentów i danych.
Nie oczekujemy komentarzy na temat działalności posła. Oczekujemy odpowiedzi na 36 jasno sformułowanych pytań dotyczących publicznego szpitala.
Na dziś dokumenty pokazują bardzo prosty bilans:
36 zadanych pytań.
0 pełnych odpowiedzi.
3 odpowiedzi częściowe.
33 pytania całkowicie pominięte.
W świetle tych informacji niedzielne referendum dotyczące odwołania starosty kolbuszowskiego nabiera dla mnie jeszcze większego znaczenia. Jeżeli władza sprawuje nadzór nad publicznym szpitalem, musi również brać odpowiedzialność za jakość tego nadzoru i sposób, w jaki mieszkańcy są informowani o sytuacji placówki.
Dlatego zachęcam mieszkańców powiatu kolbuszowskiego do udziału w niedzielnym referendum. To właśnie przy urnie mieszkańcy mają możliwość ocenić sposób sprawowania władzy w swoim powiecie.
Ja po tym, czego dowiedzieliśmy się w ramach interwencji poselskiej, mam jeszcze więcej powodów, by uważać, że decyzja o przeprowadzeniu tego referendum była słuszna.
Sprawę szpitala będziemy dalej wyjaśniać. 33 pytania bez odpowiedzi nie znikną tylko dlatego, że dyrekcja postanowiła je pominąć.