Piotr Bartosz

Piotr Bartosz Przedsiębiorca w branży budowlanej, Prezes Ruchu Narodowego Kraków, Kandydat Konfederacji w wyborach do Sejmu.

PUŁAPKA „DARMOWYCH” MILIONÓW, CZYLI JAK UNIA ZAWIĄZAŁA PĘTLĘ NA SZYI KRAKOWA 🚌W debacie o krakowskim MPK i podwyżkach bi...
15/06/2026

PUŁAPKA „DARMOWYCH” MILIONÓW, CZYLI JAK UNIA ZAWIĄZAŁA PĘTLĘ NA SZYI KRAKOWA 🚌
W debacie o krakowskim MPK i podwyżkach biletów ciągle słyszymy te same frazy: „biletowy populizm”, „dziura budżetowa”, „pasażerowie muszą płacić więcej”.

Mało kto jednak zagląda do sprawozdań finansowych, a to tam kryje się prawdziwy dramat.
Spójrzmy na fakty. W 2024 roku koszty działalności operacyjnej MPK Kraków dobiły do ok. 1 miliarda złotych. Z czego to wynika?
- Zużycie materiałów i energii: ok. 300 mln zł
- Wynagrodzenia: ok. 300 mln zł
- Usługi obce (w tym nowy tabor Mobilisu): ok. 200 mln zł

➡️ AMORTYZACJA: ok. 200 mln zł!
Tak, dobrze widzicie. Sama amortyzacja, czyli księgowy koszt starzenia się i zużywania majątku, to aż 20% wszystkich kosztów operacyjnych spółki! Dlaczego ta liczba jest tak gigantyczna? Bo głównym majątkiem MPK są środki transportu. I tu dochodzimy do brutalnej prawdy o unijnych dotacjach.
🇪🇺 Przez lata kolejne władze Krakowa dumnie prężyły piersi do zdjęć na tle nowych, lśniących autobusów i tramwajów. „Kupiliśmy za unijne!” – krzyczały nagłówki. Bruksela chętnie sypała groszem (Kraków wyciągnął ponad 1,2 mld zł), ale w ten sposób Unia Europejska zastawiła na miasto genialną pułapkę.
Dotacja pokrywa jedynie sam zakup (i to nie w całości). W momencie, gdy nowoczesny, naszpikowany elektroniką autobus elektryczny czy wodorowy wyjeżdża na krakowskie ulice, Bruksela umywa ręce. Włodarze Krakowa zostają sami z kosztami jego kosmicznie drogiego serwisu, ubezpieczenia i... olbrzymią amortyzacją.
W mojej opinii to przerost formy nad użytecznością.
Pod presją unijnych celów klimatycznych i Strefy Czystego Transportu Kraków dał się wciągnąć w morderczy wyścig wymiany taboru. Kasowano autobusy, które mogłyby bez problemu jeździć jeszcze przez dekadę, tylko po to, by zastąpić je na t z napisem „eko”.
Pokusa „darmowego pieniądza” z UE oślepiła decydentów. Zamiast racjonalnego zarządzania, postawiono na PR. Efekt? Wpływy z biletów pokrywają zaledwie ok. 32% kosztów funkcjonowania transportu, a dług Krakowa zbliża się do 90% rocznych dochodów!
Władze Krakowa dały sobie założyć na szyję pętlę, którą Unia zaciska z każdym kolejnym „zielonym” wymogiem. Dziś pasażer płaci drożej za bilet nie dlatego, że autobus jedzie szybciej albo rzadziej utyka w korku. Płaci więcej, bo jedzie pojazdem, na którego utrzymanie Krakowa po prostu nie stać.
Czy ten morderczy pęd po nowy tabor w takim wymiarze naprawdę był konieczny? Czy może czas wreszcie przyznać, że unijna „pomoc” trwale zadłużyła nasze miasto?

15/06/2026

Pan Łukasz Warcholiński twierdzi, że ukrywany postulat Konfederacji to kobiety do garów i do gwał*ów.
Wtóruje mu radny hutas Sebastian Piekarek, i znana %Alicja Szczepańska.

Konfederacja uzyskała więcej głosów kobiet w 2023 r. niż Lewica, w dodatku mamy setki działaczek w całym kraju. Dbamy o kobiety od poczęcia do naturalnej śmierci, a nie tak jak pozostali, kiedy im się to opłaca.

Dziękuję za wsparcie, wszystkie lajki i udostępnienia materiałów. Jest nas już ponad 2️⃣5️⃣0️⃣0️⃣0️⃣ obserwujących, a w ...
15/06/2026

Dziękuję za wsparcie, wszystkie lajki i udostępnienia materiałów.
Jest nas już ponad 2️⃣5️⃣0️⃣0️⃣0️⃣ obserwujących, a w ostatnim czasie dołącza coraz więcej kobiet, które przeciwstawiają się masowej imigracji do Polski. Dziękuję!

Epidemia kolesiostwa i politycznych synekur z Krakowa oficjalnie przerzuciła się do Warszawy! Pamiętacie, jak Szczęsny F...
15/06/2026

Epidemia kolesiostwa i politycznych synekur z Krakowa oficjalnie przerzuciła się do Warszawy! Pamiętacie, jak Szczęsny Filipiak – szef krakowskiej PO – dostał „tajemniczą”, utajnioną posadę doradcy prezesa w Krakowskim Holdingu Komunalnym? Stolica postanowiła nie być gorsza, ale tu poszli po całości. 28-letni radny KO bez specjalizacji i z krótkim stażem lekarskim właśnie wygrał „konkurs” na kierownika SOR-u w Warszawie. Efekt? 1,6 MILIONA złotych zarobku w rok! 🤯
W tym samym czasie w polskich szpitalach dzieje się dramat:

Prywatny folwark za publiczne pieniądze – od Krakowa po Warszawę!
Czy to jest ta „nowa jakość” i powód do uśmiechu? Polakom pluje się w twarz, a bezczelność bije kolejne rekordy.

Jeżeli ktoś imigracją chce poprawić tragiczną demografię Polaków, wiąże pętlę na szyi, stojącemu na krześle naszemu pańs...
15/06/2026

Jeżeli ktoś imigracją chce poprawić tragiczną demografię Polaków, wiąże pętlę na szyi, stojącemu na krześle naszemu państwu.

Ten człowiek porównał Armię Krajową do szowinistów z UPA. Ten człowiek powinien mieć odebrane polskie obywatelstwo.
14/06/2026

Ten człowiek porównał Armię Krajową do szowinistów z UPA.
Ten człowiek powinien mieć odebrane polskie obywatelstwo.

14/06/2026

14 czerwca to jedna z tych dat, które przypominają o najbardziej tragicznych kartach historii XX wieku. Tego dnia wspominamy ofiary niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i zagłady, utworzonych przez III Rzeszę na terenach okupowanej Europy.

Dla Polaków data ta ma szczególne znaczenie. W czerwcu 1940 roku do Auschwitz przywieziono pierwszy transport polskich więźniów politycznych. Obóz, który później stał się symbolem niemieckiego ludobójstwa, początkowo był przede wszystkim miejscem terroru wymierzonego w polskie społeczeństwo. Trafiali tam przedstawiciele inteligencji, działacze społeczni, harcerze, duchowni oraz osoby podejrzewane o działalność niepodległościową.

Pamięć o tych wydarzeniach wymaga precyzji. Obozy nie powstały same z siebie, nie były też dziełem anonimowych „nazistów”. Zostały stworzone, zarządzane i strzeżone przez niemieckie państwo oraz jego aparat terroru. Dlatego tak istotne jest przeciwstawianie się próbom zacierania odpowiedzialności sprawców i fałszowania historii.

System obozowy obejmował dziesiątki różnych placówek: od obozów koncentracyjnych i pracy przymusowej po obozy przejściowe, przesiedleńcze i zagłady. Wszystkie służyły realizacji polityki przemocy wobec narodów uznanych przez Niemców za gorsze lub wrogie. Wśród nich szczególne miejsce zajmowali Polacy, których elity miały zostać zniszczone, a społeczeństwo pozbawione zdolności do oporu.

Przez niemieckie więzienia i obozy przeszły miliony obywateli II Rzeczypospolitej. Wielu z nich nie doczekało wyzwolenia. Wśród ofiar znaleźli się zarówno zwykli mieszkańcy okupowanej Polski, jak i osoby znane z działalności społecznej, naukowej czy politycznej.

Wśród bohaterów związanych z historią obozów pozostają rotmistrz Witold Pilecki oraz ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Ich postawy pokazują, że nawet w warunkach skrajnego okrucieństwa możliwe były odwaga, poświęcenie i wierność wartościom.

Ofiarami niemieckiego systemu obozowego byli również liczni działacze ruchu narodowego. Mimo nieludzkich warunków wielu z nich angażowało się w organizowanie pomocy współwięźniom oraz tworzenie struktur oporu wewnątrz obozów. Auschwitz stało się miejscem kaźni m.in. Jana Mosdorfa, jednego z liderów Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego, Romana Rybarskiego, wybitnego ekonomisty i profesora Uniwersytetu Warszawskiego, Witolda Teofila Staniszkisa, profesora SGGW i działacza Narodowej Demokracji, a także Stanisława Sedlaczka, harcmistrza oraz jednego z czołowych organizatorów harcerstwa narodowego. Ich los jest świadectwem tego, że niemieckie represje były wymierzone również w środowiska zaangażowane w działalność społeczną, patriotyczną i niepodległościową.

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady jest nie tylko okazją do wspomnienia pomordowanych. To również przypomnienie, że prawda historyczna wymaga obrony, a pamięć o ofiarach nie może zostać sprowadzona do ogólników pozbawionych wskazania sprawców tych zbrodni.

NIE DLA FAŁSZOWANIA HISTORII!
WIECZNA CZEŚĆ I PAMIĘĆ OFIAROM!

🧠 Sztuczne równanie w dół kosztem polskich dzieci w polskich szkołach. W przestrzeni publicznej dużo mówi się o imigracj...
14/06/2026

🧠 Sztuczne równanie w dół kosztem polskich dzieci w polskich szkołach.

W przestrzeni publicznej dużo mówi się o imigracji w kontekście ogólnych haseł, ale warto zejść na poziom konkretów i przyjrzeć się temu, co dzieje się tam, gdzie te procesy dotykają nas najmocniej w polskich szkołach.

Głosy docierające w ostatnich tygodniach ze strony dyrekcji, nauczycieli oraz rad rodziców układają się w bardzo niepokojący obraz.
Z rozmów i oficjalnych sygnałów płynących ze środowiska oświatowego wyłaniają się konkretne fakty.

W wielu placówkach przeprowadzono wewnętrzne diagnozy poziomu nauczania, zwłaszcza w klasach 1–3. Wyniki w oddziałach, w których uczy się duży odsetek obcokrajowców, są alarmujące i wynoszą średnio zaledwie 65%. Dyrektorzy szkół wprost wskazują, że tak słaby rezultat to bezpośrednia konsekwencja braku przygotowania dzieci zza granicy do nauki w polskim systemie.

Nauczyciele i wychowawcy coraz głośniej mówią o bezradności wobec bariery komunikacyjnej. Podczas, gdy polscy uczniowie na tym etapie potrafią już płynnie czytać ze zrozumieniem, w tych samych klasach zasiadają dzieci obcokrajowców, które nie rozumieją absolutnych podstaw języka polskiego. Z relacji pedagogów wynikają sytuacje wręcz kuriozalne: na prosty komunikat typu „podaj długopis”, uczeń potrafi wyciągnąć gumkę do ołówka . Nie ma tu mowy o złośliwości, to po prostu brak elementarnej znajomości języka.

Stwarza to gigantyczną dysproporcję poziomu w obrębie jednej klasy. W realiach 45-minutowej lekcji nauczyciel staje przed wyborem: albo realizować program z dziećmi, które są gotowe iść do przodu, albo poświęcić czas na tłumaczenie podstaw od zera. W efekcie system próbuje wyrównywać poziom kosztem polskich dzieci, które tracą możliwość systematycznej i efektywnej nauki na miarę swoich realnych możliwości.

Głosy dyrektorów i zaniepokojonych rodziców są jednoznaczne: polskie szkoły zostały z tym problemem zostawione same sobie bo rejonizacja nakazuje przyjmowanie takich dzieci. Sprowadzanie imigrantów bez wcześniejszego stworzenia systemowych mechanizmów takich jak obowiązkowe, intensywne kursy językowe przed włączeniem do regularnych klas uderza bezpośrednio w poziom wykształcenia młodego pokolenia Polaków.

Czy w Waszych lokalnych szkołach dyrekcja i nauczyciele również sygnalizują takie problemy? Jak na te doniesienia reagują rady rodziców w Waszych rejonach? Zapraszam do merytorycznej dyskusji. 👇

Jak informują Służby w akcji rośnie przestępczość w Polsce popełniana przez cudzoziemców. Stosunek 2023 do 2025 roku to ...
13/06/2026

Jak informują Służby w akcji rośnie przestępczość w Polsce popełniana przez cudzoziemców. Stosunek 2023 do 2025 roku to wzrost aż o 17,4%.

Tymczasem na bulwarach policjanci dojeżdżają kibiców Cracovii za odpalone race na oprawie.

Jest tam ktoś w tym rządzie Koalicji Obywatelskiej, który potrafi przekierować policjantów do poważnych spraw?

Wśród wystawców na Dniach Nowej Huty pojawili się również chłopaki z Cywilnego Centrum Działań - CCD Skills. To oni budu...
13/06/2026

Wśród wystawców na Dniach Nowej Huty pojawili się również chłopaki z Cywilnego Centrum Działań - CCD Skills. To oni budują świadomą obronę cywilną nie tylko w Krakowie, ale i w całej Polsce edukując zarówno samorządowców, jak i mieszkańców, by wspólnie stworzyć najbardziej odporny na kryzysy kraj w Europie.

Adres

Kraków

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48793731533

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piotr Bartosz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Piotr Bartosz:

Udostępnij