Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie

Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie Działalność archiwalna, lustracyjna, śledcza, poszukiwawcza, upamiętnianie, badania naukowe, edukacja

W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w Krakowie odbyły się uroczystości ku czci ofiar niemieckiej agresji na Polsk...
01/09/2026

W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w Krakowie odbyły się uroczystości ku czci ofiar niemieckiej agresji na Polskę, zorganizowane przez krakowski oddział IPN i wojewodę małopolskiego. We mszy świętej w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Rakowickiej oraz w ceremonii z udziałem Wojska Polskiego przy pomniku Żołnierzy Września i Armii „Kraków” na Cmentarzu Rakowickim wzięli udział zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski i dyrektor krakowskiego oddziału dr hab. Filip Musiał.

– Polacy, obywatele Rzeczpospolitej, obywatele różnych wyznań, stanęli do obrony swojej ojczyzny. Walka, którą wówczas stoczono zakończyła się niepowodzeniem, wobec przewagi najpierw agresora niemieckiego, którego wspierały siły słowackie [...], a od 17 września w sukurs Niemcom przyszli ich sojusznicy – Armia Czerwona i Stalin. Tej walki nie można było wówczas wygrać. , zawiodły sojusze, ale Polacy nigdy się nie poddali. Nigdy nie podpisano aktu kapitulacji. Kiedy trwały jeszcze walki Polacy [...] tworzyli już zalążki polskiej armii podziemnej i Polskiego Państwa Podziemnego. Agresorzy, którzy zaatakowali we wrześniu 1939 r. spalili polski dom. Spalili go i wymordowali prawie sześć milionów naszych obywatel. Ta zbrodnia, zbrodnia ludobójstwa, w niewielkim zakresie doczekała się osądzenia zbrodniarzy w Niemczech, nie mówiąc już o Związku Sowieckim. Większość zbrodniarzy uniknęła kary , uniknęła odpowiedzialności, a Polska do dzisiaj oczekuje od Niemiec reparacji za okupację, za mordy, grabież i cierpienie polskich obywateli – powiedział w swoim wystąpieniu zastępca prezesa IPN.

– Kiedy spotykamy się tu – w Krakowie, by oddać hołd bohaterom 1939 r., od tygodnia Instytut Pamięci Narodowej prowadzi prace ekshumacyjne żołnierzy września we lwowskim Hołosku. Odkrywamy mogiły pochowanych tam ponad 130 żołnierzy Wojska Polskiego. To nasz obowiązek, aby ekshumować ich i przenieść na kwaterę wojenną – tam, gdzie jest ich miejsce – wśród towarzyszy broni. Zawsze wracamy po swoich! Nasza pamięć o tamtych wydarzeniach, o bohaterskiej walce, o ofierze, którą złożył naród polski, jest obowiązkiem. Powinnością wobec tych, którzy wówczas bronili Polski – dodał dr Polejowski.

▶️ Znicze na grobach westerplatczyków

Po zakończeniu oficjalnej uroczystości delegacje zapaliły znicze na grobach pochowanych w Krakowie żołnierzy z Westerplatte – Franciszka Dąbrowskiego (Cmentarz Rakowicki, ul. Prandoty, kwatera LXVII, rząd płd. 1, miejsce 4) i Mieczysława Słabego (Cmentarz Wojskowy przy ul. Prandoty, kwatera 6 WOJ, rząd 6, miejsce 4, pas podoficerski).

▪️ Franciszek Dąbrowski (1904-1962). Urodził się w 1904 r. w Budapeszcie. Służył w Wojsku Polskim od 1918 r. Ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Warszawie i rozpoczął służbę w 3. Pułku Strzelców Podhalańskich w Bielsku. Od 1937 r. służył w Wolnym Mieście Gdańsku jako zastępca komendanta Oddziału Wartowniczego Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Był jednym z kierujących walkami obronnymi Westerplatte we wrześniu 1939 r. Wojnę spędził w obozach jenieckich. Po 1945 r. służył w marynarce wojennej. Współtworzył organizację kombatancką – Związek Obrońców Westerplatte. W związku ze służbą wojskową wstąpił do PPR. W 1950 r. został usunięty z partii i zwolniony ze służby. Zmarł w 1962 r.

▪️ Mieczysław Słaby (1905-1948). Urodził się w 1905 r. w Przemyślu. W 1933 r. ukończył studia medyczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Dwa lata później został powołany, jako lekarz, do wojska. Służył m.in. w 38. Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich. Od sierpnia 1939 r. był lekarzem w Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Opiekował się rannymi w czasie obrony półwyspu. Następnie został, mimo posiadania stopnia oficerskiego, umieszczony w stalagu. Po zakończeniu wojny jako lekarz trafił do ambulatorium VIII Oddziału Wojsk Ochrony Pogranicza w Przemyślu. W listopadzie 1947 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. W wyniku brutalnego śledztwa zmarł w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie 15 marca 1948 r.

▶️ Niemiecka agresja na Polskę

1 września 1939 r. III Rzesza zaatakowała Polskę. O godz. 4.45 niemiecki pancernik szkolny „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał Westerplatte – Wojskowej Składnicy Tranzytowej na terenie Wolnego Miasta Gdańska, bronionej przez załogę (około 200 żołnierzy) pod dowództwem mjr. Henryka Sucharskiego i kpt. Franciszka Dąbrowskiego. Przez siedem dni Polacy bohatersko odpierali niemieckie ataki z morza, ziemi i powietrza.

Do historii przeszła także obrona Poczty Polskiej w Gdańsku. Polacy poddali się dopiero po południu, gdy budynek został podpalony. Miesiąc później zostali rozstrzelani przez Niemców.

1 września 1939 r. na Polskę napadła także sprzymierzona z Niemcami armia słowacka.

Jedną z pierwszych zaatakowanych miejscowości był Wieluń, zbombardowany przez Luftwaffe. Liczbę ofiar szacuje się na około 1200 cywilów. W pierwszych dniach września 1939 r. w wielu miejscach w Polsce doszło do masowych egzekucji cywilów. Zbrodnie te popełnili żołnierze Wehrmachtu. Zgodnie z rozkazami Hitlera agresorzy dążyli nie tylko do odniesienia zwycięstwa militarnego, lecz także do wyniszczenia ludności cywilnej. Gdy 17 września na wschodnie rubieże Rzeczpospolitej wkroczyła Armia Czerwona, rozbiór Polski został przesądzony.

Mimo że w wielu miejscach trwał bohaterski opór, 27 września z powodu dramatycznego położenia ludności cywilnej, pozbawionej żywności, prądu i bieżącej wody, zdecydowano o przerwaniu obrony Warszawy. Dwa dni później poddała się twierdza Modlin, a 2 października skapitulował Hel. Ostatnie strzały kampanii padły na Lubelszczyźnie, dokąd dotarły w końcu września oddziały Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. Franciszka Kleeberga, maszerujące na pomoc Warszawie. 6 października 1939 r. po zaciętej bitwie z Niemcami pod Kockiem, z powodu wyczerpania amunicji, Polacy złożyli broń.

Już we wrześniu 1939 r. powstały pierwsze zalążki konspiracji niepodległościowej. 27 września 1939 r. w oblężonej przez Niemców Warszawie gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz utworzył wraz z grupą oficerów Służbę Zwycięstwu Polski. 4 grudnia premier rządu RP na uchodźstwie gen. Władysław Sikorski powołał Związek Walki Zbrojnej. 14 lutego 1942 r. przekształcił go w Armię Krajową.

Kalendarium. 1 września 1939 r. hitlerowskie Niemcy, po zawarciu sojuszu ze Związkiem Sowieckim, dokonały zbrojnej agres...
01/09/2026

Kalendarium. 1 września 1939 r. hitlerowskie Niemcy, po zawarciu sojuszu ze Związkiem Sowieckim, dokonały zbrojnej agresji na Polskę, dając początek II wojnie światowej. O godz. 4.45 oddziały Wehrmachtu przekroczyły granicę RP. Uderzenie na Polskę nastąpiło z zachodu, północy i południa (razem ze Słowacją). Tak rozpoczęła się II wojna światowa, która potrwała sześć lat.

Z okazji 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, na Wawelu odprawiona została uroczysta msza święta. Po nabożeń...
31/08/2026

Z okazji 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, na Wawelu odprawiona została uroczysta msza święta. Po nabożeństwie przewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność” Tomasz Zaborowski oraz dr hab. Filip Musiał, dyrektor krakowskiego Oddziału IPN wygłosili okolicznościowe przemówienia. Na koniec uczestnicy złożyli kwiaty pod Krzyżem Katyńskim na pl. o. Studzińskiego.
▶31 sierpnia 1980 r. przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego L**h Wałęsa i wicepremier komunistycznego rządu Mieczysław Jagielski podpisali w Stoczni Gdańskiej porozumienie zawierające 21 postulatów strajkujących robotników (m.in. prawo do strajku i utworzenia wolnych związków zawodowych). Podobne porozumienia podpisano w Szczecinie (30 sierpnia), Jastrzębiu-Zdroju (3 września) i w Hucie Katowice (11 września). W 2005 r. Sejm ustanowił 31 sierpnia Dniem Solidarności i Wolności.

W Rabce-Zdroju odbyły się uroczystości poświęcone pamięci ofiar zagłady społeczności żydowskiej sprzed 84 lat. Wydarzeni...
31/08/2026

W Rabce-Zdroju odbyły się uroczystości poświęcone pamięci ofiar zagłady społeczności żydowskiej sprzed 84 lat. Wydarzenie miało formę spaceru pamięci, który rozpoczął się na deptaku przy Kawiarni Zdrojowej, skąd uczestnicy przeszli pod willę „Tereska”, gdzie w latach okupacji Niemcy urządzili szkołę policyjną. Kolejny punktem było odsłonięcie tabliczki z nazwą „Aleja Pamięci Ofiar Holokaustu” przy leśnej drodze do żydowskiego cmentarza wojennego – miejsca spoczynku kilkuset Żydów z Rabki i okolic, wymordowanych przez okupantów. Do zebranych zwróciła się m.in. Anna Janowska-Ciońska, ocalała z Holokaustu mieszkanka Rabki, a modlitwy w intencji pomordowanych poprowadzili ks. prof. Maciej Ostrowski, rabin Eliezer Gurary i pastor Robert Boryczka. Na zakończenie uroczystości uczestnicy złożyli kwiaty i inne symbole pamięci przed tablicą upamiętniającą Żydów zamordowanych przez Niemców w Rabce w latach 1941-1942. W wydarzeniu uczestniczył Jakub Ryba z krakowskiego oddziału . Organizatorem był Zespół Historia Rabki.

W Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbyły się uroczystości z okazji Święta Lotnictwa Polskiego. W oficjalnej części...
30/08/2026

W Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbyły się uroczystości z okazji Święta Lotnictwa Polskiego.
W oficjalnej części uroczystości wziął udział dr Michał Wenklar, zastępca dyrektora krakowskiego IPN, który złożył kwiaty pod ścianą pamięci.
Nasi pracownicy wystawili stoisko edukacyjne z grami historycznymi oraz darmowymi publikacjami .

W Balatonboglár na Węgrzech odbyły się uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej oraz powstanie w tym miaste...
29/08/2026

W Balatonboglár na Węgrzech odbyły się uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej oraz powstanie w tym miasteczku nad Balatonem liceum i gimnazjum dla polskich uchodźców. Po mszy świętej w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego zebrani, m.in. dyrektor krakowskiego dr hab. Filip Musiał wraz z delegacją oddziału, złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikiem dwukrotnego premiera Węgier Pála Telekiego oraz w krypcie, gdzie pochowany jest ks. Béla Varga. Obaj położyli wielkie zasługi w udzielaniu pomocy Polsce i Polakom.

Podczas oficjalnego spotkania z delegacjami i uczestnikami uroczystości w Miejskim Domu Kultury im. Béli Vargi w Balatonboglár dr Musiał odczytał list wystosowany do uczestników uroczystości przez zastępcę prezesa IPN dr. Karola Polejowskiego.

„Istnienie polskiej szkoły na Węgrzech było świadectwem niezwykłej troski o zachowanie języka, kultury, tożsamości i więzi z utraconą Ojczyzną. Należy się wdzięczność założycielom oraz nauczycielom – to dzięki nim dzieci i młodzież otrzymały nie tylko edukację, ale również namiastkę codzienności odebranej im po rozpętanej przez III Rzeszę Niemiecką wojnie. [...] To właśnie takie miejsca i ludzie przypominają nam, że patriotyzm to również codzienna praca, nauka, wychowanie młodzieży i troska o narodowe dziedzictwo – napisał m.in. zastępca prezesa IPN.

Zgromadzeni wysłuchali także wykładu dr. Zsolta Balazsa Pétsyego. Edukatorzy z krakowskiego oddziału IPN ponownie otworzyli dla publiczności nasze stoisko z materiałami historycznymi. Delegacja Instytutu przyjechała do Balatonboglár na zaproszenie Veroniki Piętki, dyrektor polonijnego Centrum Edukacyjno-Wypoczynkowego „Mazurek”.

▶️ Hrabia Pál Teleki

Dwukrotnie dwukrotny premier Węgier odegrał ważną rolę w polskiej historii. Za jego postawę latem 1920 r. i w pierwszym okresie II wojny światowej jesteśmy mu winni wdzięczność.

Premierem Węgier został w lipcu 1920 r. czyli tuż przed decydującym momentem wojny polsko-bolszewickiej. Obejmując funkcję tak przedstawiał stosunki z Polską: „Oto widzimy naród polski, który przez wieki był nam bratnim narodem w walkach ze Wschodem, a który i dziś tak samo bohatersko toczy tę walkę, jak po wielekroć w przeszłości bohatersko stawiał czoła przeważającym siłom wrogów. My z naszej strony możemy tylko żałować, że w tej chwili nie jesteśmy w stanie pospieszyć mu z pomocą. Ale i my, ile tylko mamy dziś sił i znaczenia w Europie, z całą mocą żądamy, aby Europa wsparła Polskę – w interesie Polaków, nas samych i własnym interesie Europy. Przez stulecia byliśmy chorążymi Europy i chrześcijaństwa. W zmaganiach tych będziemy Polakom wiernymi towarzyszami i również dziś uczynimy wszystko, aby uważano tak na Zachodzie, my zaś udzielimy im wszelkiej możliwej pomocy”.

Węgierska propozycja wysłania do Polski kawalerii została przez mocarstwa odrzucona, ale mimo sprzeciwów Czechosłowacji udało się dostarczyć Polsce amunicję i wyposażenie wojskowe. Transport kilkudziesięciu wagonów z Budapesztu, okrężną drogą przez Rumunię i Lwów, dotarł do Skierniewic 12 sierpnia 1920 r., w krytycznym momencie wojny z bolszewikami, gdy Armia Czerwona szturmowała przedpola Warszawy, a zapasy materiałowe armii polskiej były na wyczerpaniu. Amunicja ta odegrała ogromną rolę w polskich zwycięstwach w kolejnych tygodniach.

Po raz drugi stanowisko premiera Teleki objął w połowie lutego 1939 r. Próbował realizować narodowy interes węgierski, balansując pomiędzy agresywnymi Niemcami Hitlera a Wielką Brytanią i Francją. Szukał dla Węgier pola manewru, próbując wzmacniać więzi z Włochami i Polską. Rozpad Czechosłowacji w połowie marca 1939 r. umożliwił Węgrom zajęcie Rusi Podkarpackiej, w wyniku czego powstała ponownie granica polsko-węgierska.

Spodziewając się, że Niemcy zechcą wykorzystać terytorium Węgier do uderzenia na Polskę, 24 lipca w listach do Hitlera i Mussoliniego, Teleki podkreślił, że „Węgry, z uwagi na względy moralne, nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciw Polsce”. Wywołało to wściekłość Hitlera. 10 września 1939 r. ponownie odmówił wodzowi III Rzeszy pisząc, że spełnienie jego prośby „nie godzi się z węgierskim honorem narodowym”. Mało tego, otworzył granicę dla uchodźców cywilnych i wojskowych z Polski.

W następnych latach niemieckie naciski na Węgrów nie słabły i spowodowały, że w styczniu 1941 r. zamknięto poselstwo RP w Budapeszcie. Premier Teleki oświadczył wówczas, że osobiście będzie sprawował opiekę nad polskimi obywatelami. „To, co zrobimy dobrego dla Polaków w czasie wojny, będzie przemawiało na naszą korzyść na konferencji pokojowej” – mówił.

Polityka sojuszu z Niemcami, ale bez wiązania losu Węgier z agresywnymi działaniami Hitlera załamała się wiosną 1941 r., gdy kolejnym celem III Rzeszy stała się Jugosławia, z którą Węgry podpisały pakt wieczystej przyjaźni. Nie mogąc przeciwstawić się udziałowi Węgier w tej agresji, 3 kwietnia Teleki popełnił samobójstwo. Rycerskie zasady moralności i honoru w polityce cenił wyżej niż życie.

Przez lata jego postać budziła na Węgrzech kontrowersje, głównie ze względu na rolę, jaką odegrał w uchwaleniu ustaw antyżydowskich. O roli w sprawach polskich milczano. To Polacy starali się o upamiętnienie Telekiego. Gdy nie udało się umieścić jego pomnika w Budapeszcie, 3 kwietnia 2004 r. odsłonięto monument w miejscu symbolicznym dla przyjaźni polsko-węgierskiej – w Balatonboglár. Musiało minąć kilkanaście lat, by następny pomnik powstał w 2020 r. w Segedynie. Niemal równocześnie rzeźba przedstawiająca hrabiego stanęła w ogrodzie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej przy ul. Rajskiej w Krakowie.

▶️ Ksiądz Béla Varga

Był opiekunem młodych polskich uchodźców w czasie II wojny światowej, pilotem przez wojenną Europę emisariusza polskiego rządu, marszałkiem węgierskiego Zgromadzenia Narodowego, uchodźcą politycznym i przywódcą węgierskiej emigracji.

Urodził się w 1903 r. we wsi koło Győr w zachodniej części Węgier. W 1926 r. ukończył studia teologiczne i podjął posługę kapłańską w wiejskich parafiach, w 1929 r. trafiając jako proboszcz do Balatonboglár. Zainicjował budowę nowego kościoła i przy tej okazji nawiązał współpracę z właścicielem ziemskim i politykiem Gastonem Gaalem, przywódcą Niezależnej Partii Drobnych Rolników. Za zgodą biskupa ks. Varga wstąpił do tego ugrupowania i w 1937 r. został jego wiceprzewodniczącym, a od czerwca 1939 r. z jego ramienia zasiadał w parlamencie. Partia pozostawała w opozycji, sprzeciwiała się wiązaniu Węgier z Niemcami, domagała się reformy rolnej i demokratyzacji ordynacji wyborczej.

Wybuch II wojny światowej związał proboszcza z Balatonboglár z Polakami. Na terenie jego parafii powstały obozy internowanych polskich wojskowych i cywilnych uchodźców, a przede wszystkim od września 1940 r. znalazło tu siedzibę polskie gimnazjum i liceum. Ks. Varga mobilizował do pomocy Polakom swoich parafian i sam dbał o ich potrzeby. W styczniu 1943 r. na siedzibę gimnazjum przeznaczył świeżo ukończony przykościelny dom kultury, a klasy licealne umieścił w starej plebanii.

Na posiedzeniu parlamentu w sprawie węgierskiej pomocy dla uchodźców 30 września 1942 r. stwierdził: „Dla Węgrów tysiącletnia przyjaźń z Polską jest dziedzictwem równie świętym i ważnym, jak dom i ziemia. Węgrzy od tysiąca lat żywią do Polski głęboką sympatię i przyjaźń. Kto nie ma tego uczucia, nie jest Węgrem”.

Od października 1942 r. ks. Varga stał się opiekunem także internowanych żołnierzy francuskich, którzy uciekli z niemieckiej niewoli i umieszczeni zostali w obozie nad Balatonem. Gdy w maju 1943 r. odwiedził uchodźców i internowanych nuncjusz papieski abp Angelo Rotta, na wieży kościoła proboszcz wywiesił, obok flagi węgierskiej i watykańskiej, flagi polską i francuską.

Oprócz działalności jawnej ksiądz brał udział w wielu przedsięwzięciach konspiracyjnych. Filmową wręcz akcją było pilotowanie do neutralnej Szwajcarii emisariusza polskich władz Tadeusza Chciuka „Celta”. Zrzucony do okupowanej Polski ze spadochronem w grudniu 1941 r., po wypełnieniu misji krajowej, dotarł on w czerwcu roku następnego do Budapesztu, ale tam utknął w drodze do Londynu. Dopiero ks. Varga podjął się wywieźć go z Węgier jako swego chorego na gardło młodszego brata – jezuitę Ándora. W listopadzie 1942 r. przez Chorwację, skrawek III Rzeszy i Włochy dotarli do Berna. Tam ksiądz starał się zrealizować jeszcze jeden cel – zainicjować kontakty przygotowujące przejście Węgier na stronę aliantów.

Węgierskie próby uwolnienia się od sojuszu z Hitlerem doprowadziły do tego, że 19 marca 1944 r. wojska niemieckie rozpoczęły okupację Węgier. Aby nie stać się ofiarą gestapo, ks. Varga opuścił Balatonboglár i ukrył się w jednym z klasztorów na prowincji. Pod koniec roku przeniósł się do Budapesztu, gdzie pomagał ratować skazanych na zagładę Żydów.

Na początku 1945 r. ks. Varga został aresztowany przez Sowietów, którzy zdobyli węgierską stolicę. Po szybkim procesie miał być skazany na śmierć, ale uciekł z celi dzięki pomocy węgierskiego tłumacza pracującego dla Rosjan. Według innej wersji wolność odzyskał, gdy na początku kwietnia został członkiem Tymczasowego Zgromadzenia Narodowego. Jego partia, której przewodził w Budapeszcie, w listopadzie 1945 r. miażdżąco wygrała wolne wybory, a ksiądz w grudniu został członkiem Najwyższej Rady Narodowej, zaś w lutym 1946 r. przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego. Niezależna Partia Drobnych Rolników została jednak zmuszona przez Sowietów do utworzenia koalicyjnego rządu z komunistami, a ci, dysponując policją polityczną (AVO), pod zmyślonymi zarzutami zaczęli eliminować niezależnych członków władz.

Pętla wokół ks. Vargi też się zaciskała i w końcu 2 czerwca 1947 r., gubiąc śledzących go funkcjonariuszy AVO, uciekł do okupowanej Austrii, a stamtąd do Szwajcarii. Jednak i tam próbowali go dopaść komunistyczni agenci, więc po okresie ukrywania się w klasztorze cystersów wyemigrował do USA. Jako najwyższy rangą, przebywający w wolnym świecie przedstawiciel władz węgierskich zaczął reorganizować emigracyjne struktury polityczne. Pod koniec 1947 r. współtworzył Węgierską Radę Narodową (nieoficjalny rząd na emigracji), której następnie przewodniczył.

Gdy po ponad 40 latach na Węgrzech upadła reżim komunistyczny, nowe władze zaprosiły ks. Vargę do powrotu, co nastąpiło 29 kwietnia 1990 r. Na inauguracyjnym posiedzeniu wybranego w wolnych wyborach parlamentu został przyjęty z wielkim szacunkiem. Wygłosił przemówienie, w którym wzywał Węgrów do jedności. Schorowany nie mógł już odegrać czynnej roli w polityce. Zmarł w Budapeszcie 13 października 1995 r. Jego ciało spoczęło w krypcie parafialnego kościoła w Balatonboglár.
▪️ Wykorzystano opracowania autorstwa dr. Wojciecha Frazika.

Kalendarium. 29 sierpnia 1946 r. w więzieniu karno-śledczym przy ul. Montelupich w Krakowie zamordowani zostali bracia S...
29/08/2026

Kalendarium. 29 sierpnia 1946 r. w więzieniu karno-śledczym przy ul. Montelupich w Krakowie zamordowani zostali bracia Srogowie: Henryk ps. „Pszczółka”, „Zamek”, żołnierz AK w Inspektoracie AK Miechów i partyzant powojennego podziemia niepodległościowego w Miechowskiem oraz Jan, współpracownik oddziału brata. Ich zgon stwierdzono o godz. 20.15.

Henryk Sroga urodził się 26 października 1927 r. w Podmiejskiej Woli koło Miechowa. Ukończył 5 klas szkoły powszechnej, a następnie praktykował jako malarz. W okresie okupacji był żołnierzem Placówki AK Miechów krypt. „Mewa”. Po wkroczeniu Sowietów nie ujawnił się z działalności konspiracyjnej, a w lutym 1945 r. dołączył do poakowskiego oddziału samoobrony, dowodzonego przez Henryka Niklewicza „Czarnego”. 5 sierpnia 1945 r. został zatrzymany przez UB; w wyniku postrzału trafił do szpitalu, skąd cztery dni później odbiła go grupa „Czarnego”. Po wykurowaniu uczestniczył m.in. w akcji na działaczy PPR we wsi Jaksice. 19 wrześniu 1945 r. ujawnił się w PUBP w Miechowie i złożył posiadaną broń.

Jego starszy brat Jan Sroga urodził się 16 listopada 1914 r. w Zagorzycach w powiecie miechowskim, mieszkał w Podmiejskiej Woli Dolnej. Ukończył 4 klasy szkoły powszechnej, następnie uczył się stolarki u boku ojca, który był stolarzem. W latach 1936-1938 odbył służbę wojskową w 16. batalionie Korpusu Ochrony Pogranicza stacjonującym w Sienkiewiczach na Polesiu, na polsko-sowieckiej granicy. W okresie okupacji niemieckiej nie należał do konspiracji zbrojnej. Ożenił się w 1940 r. Miał dwoje dzieci.

Na początku 1946 r. Franciszek Zawrzykraj „Wicher” zorganizował w pobliżu Miechowa kilkunastoosobowy poakowski oddział niepodległościowy (na pozostawianych pokwitowaniach posługiwano się nazwą „Armia Podziemna”), do którego dołączył Henryk Sroga, zostając zastępcą „Wichra”. Akcje oddziału charakteryzowały się wyraźnym obliczem ideologicznym – zwalczano funkcjonariuszy UB i MO, a przede wszystkim aktywnych w tym rejonie działaczy PPR oraz osoby wspierające władze komunistyczne. Członkowie oddziału w miarę swoich ograniczonych możliwości prowadzili również akcje propagandowe na rzecz Polskiego Stronnictwa Ludowego w okresie poprzedzającym referendum ludowe. Akcje rekwizycyjne wymierzone były w instytucje państwowe i spółdzielcze. Dzięki nim oddział posiadał zasoby pozwalające na przeżycie w lesie.

W lutym i marcu 1946 r. partyzanci zaatakowali posterunki MO w Siedliskach i Wielko Zagórzu, skąd odbili zatrzymanych przez milicję członków oddziału, zarekwirowali broń, amunicję, mundury i maszynę do pisania. Wieczorem 7 marca 1946 r. podczas akcji na stacji PKP w Słomnikach ostrzelali czterech żołnierzy sowieckich, dwóch z nich raniąc. Przed referendum ludowym oddział zaktywizował się do działań o charakterze politycznym, wymierzonych w działaczy PPR. Sporządzano ulotki o treści antyreżimowej oraz wysyłano do aktywistów komunistycznych upomnienia, wzywające ich do zaprzestania działalności politycznej. Na początku czerwca 1946 r. członkowie oddziału zdemolowali lokal PPR w Wierzchowisku, spalili dokumenty partyjne i ostrzegli obecnych tam peperowców, że dalsza działalność polityczna źle się dla nich skończy. Zażądali rozwiązania tamtejszej komórki partyjnej. Jednemu z działaczy nakazali zwołać we wsi zebranie, w czasie którego miał poinformować mieszkańców „ile to we wsi mamy zdrajców PPR-owców, co im się chce Rosji Sowieckiej”.

13 czerwca 1946 r. w Zagórzu koło Będzina jeden z partyzantów oddziału został zatrzymany przez UB. Wykorzystano go do przeprowadzenia zasadzki na Zawrzykraja, którą zorganizowano wieczorem tego dnia koło stacji PKP Nowy Będzin. W wyniku postrzału „Wicher” zmarł w szpitalu, a zdobyte od partyzanta informacje pozwoliły uderzyć w pozostałych członków i współpracowników oddziału w Miechowskiem.

14 czerwca 1946 r. funkcjonariusze UB przeprowadzili rewizję u Jana Srogi, który był współpracownikiem oddziału Zawrzykraja. Jan uczestniczył tylko w jednej akcji – na posterunek MO w Siedliskach. Ponadto utrzymywał kontakt z członkami oddziału, którzy korzystali z gościny w jego domu, a na prośbę brata w swoich zabudowaniach gospodarczych przechowywał używaną przez oddział broń, m.in. 7 karabinów ręcznych, karabin maszynowy, broń krótką, klika granatów i ponad tysiąc sztuk amunicji, którą funkcjonariusze UB znaleźli u niego podczas rewizji.

Tego samego dnia UB aresztował Henryka Srogę. Młodszy z braci przeszedł brutalne śledztwo, ale nawet w tych trudnych warunkach był w stanie określić podłoże ideologiczne prowadzonej walki. W sporządzonym przez funkcjonariusza UB protokole odnotowano, że był „wrogiem obecnego ustroju, gdyż w Polsce rządzą Rosjanie, a nie Polacy i my jesteśmy pod dyktaturą rosyjską, a nie jesteśmy samorządni tylko Rosjanie nami kierują i dlatego jestem wrogo nastawiony do obecnego ustroju polskiego, jestem zaciętym wrogiem tego rządu, jaki obecnie jest, gdyż jest to dyktatura rosyjska”.

Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie wyrokiem z 19 sierpnia 1946 r. skazał braci na karę śmierci. Starszy ze Srogów otrzymał wyrok śmierci, choć tylko współpracował z oddziałem, uczestniczył w jednej akcji na posterunek milicji w Siedliskach oraz magazynował broń oddziału. Nie można wykluczyć, że wpływ na surowość wyroku miała przedwojenna służba w KOP na polsko-sowieckiej granicy, w formacji, która nie tylko fizycznie zabezpieczała granicę, ale również organizowała działania operacyjne, paraliżujące akcje dywersyjne ZSRS.

Ponad 400 zawodników wystartowało w XV marszu „Śladami gen. Nila – od zmierzchu do świtu”. W nocy z 28 na 29 sierpnia 20...
28/08/2026

Ponad 400 zawodników wystartowało w XV marszu „Śladami gen. Nila – od zmierzchu do świtu”. W nocy z 28 na 29 sierpnia 2026 r. muszą pokonać 47 km górzystej trasy w Beskidzie Wyspowym i Makowskim o łącznym przewyższeniu 2500 metrów. Tym razem wśród startujących jest dr Michał Wenklar, zastępca dyrektora Oddziału w Krakowie oraz dr Dawid Golik z krakowskiego Stanowiska do spraw Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Ideą marszu jest uczczenie pamięci gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, urodzonego w Krakowie, dowódcy Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, a także propagowanie wiedzy o działaniach zgrupowań partyzanckich AK w Beskidzie Wyspowym i Makowskim. IPN jest od lat patronem tych ekstremalnych zawodów, organizowanych przez Jednostkę Wojskową NIL oraz Fundację Rozwoju Sportu i Promocji Obronności „Murawa”.

W zawodach startują żołnierze jednostek specjalnych Wojska Polskiego z całego kraju i cywile uprawiający biegi ekstremalne. Początek trasy – jak zawsze na Suchej Polanie nieopodal Poręby koło Myślenic. Aby zostać sklasyfikowanym, trzeba ukończyć marsz/bieg przed świtem. Zwykle udaje się to ok. 60-70 proc. startujących.

Do sportowej walki zagrzewała nocnych piechurów Cecylia Radoń zastępca dyrektora krakowskiego oddziału IPN. Nasi pracownicy rozdawali uczestnikom materiały edukacyjne.

Przed startem biegu złożono kwiaty pod partyzanckim pomnikiem Zgrupowania AK „Kamiennik” na Suchej Polanie, a nilowcy dali pokaz swoich umiejętności.

Na zaproszenie Veroniki Piętki, dyrektor polonijnego Centrum Edukacyjno-Wypoczynkowego „Mazurek” ekipa krakowskiego oddz...
28/08/2026

Na zaproszenie Veroniki Piętki, dyrektor polonijnego Centrum Edukacyjno-Wypoczynkowego „Mazurek” ekipa krakowskiego oddziału przyjechała do Balatonboglár, gdzie w czasie II wojny światowej działało polskie gimnazjum i liceum. To było jedno z wielu miejsc, w których Bratankowie przyjęli polskich uchodźców.

Piątek upłynął w Balatonboglár pod znakiem polsko-węgierskiego wydarzenia plenerowego, na którym wystawiliśmy stoisko edukacyjne IPN. Przeprowadzimy warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz rozdawaliśmy nasze publikacje historyczne. Na koniec dr Wojciech Frazik z krakowskiego oddziału IPN wygłosił wykład poświęcony wszechstronnej pomocy, jakiej Węgrzy udzielali Polakom w czasie II wojny światowej. Jak to było możliwe, skoro nasze kraje formalnie znalazły się po przeciwnych stronach barykady?

▶️ Mówi się, że Polska i Węgry to dwa kraje połączone odwieczną przyjaźnią. Nie inaczej było w drugiej połowie lat 30. XX wieku. Węgrzy pamiętali, że Polska nie ratyfikowała zawartego po I wojnie światowej traktatu trianońskiego, uważanego przez nich za niesprawiedliwy dyktat. Natomiast Polacy mieli w pamięci propolskie inicjatywy polityków węgierskich w czasie I wojny, udział ochotników – Węgrów w walkach Legionów Polskich, a przede wszystkim pomoc materiałową podczas wojny polsko-bolszewickiej, zwłaszcza w krytycznych momentach latem 1920 r.

▶️ Gdy w 1938 r. nastąpił kryzys czechosłowacki, Polska dostrzegła szansę uzyskania wspólnej granicy z Węgrami. Liczyła, że zyska w ten sposób przyjaznego sąsiada, który niejeden raz w dziejach okazał jej pomoc. Jesienią 1938 r. polski wywiad przeprowadził akcję dywersyjną, która miała ułatwić odzyskanie przez Węgry Rusi Podkarpackiej. W marcu 1939 r. w Karpatach Wschodnich powstała 180-kilometrowa granica polsko-węgierska.

▶️ Przed wybuchem II wojny światowej i we wrześniu 1939 r. Węgry zdecydowanie odmówiły Niemcom udostępnienia swojego terytorium do ataku na Polskę. Gdy opór armii polskiej został złamany, najpierw przez wojska niemieckie, a potem sowieckie, część polskich żołnierzy mogła się wycofać do zaprzyjaźnionego kraju. Już 10 września na polsko-węgierskiej granicy pojawili się pierwsi uchodźcy, a 19 września została ona oficjalnie otwarta dla Polaków. Konstytucyjne władze polskie znalazły się we Francji i od razu zorganizowały ewakuację żołnierzy polskich formalnie internowanych na Węgrzech.

▶️ W grudniu 1939 r. w Budapeszcie powstała tajna baza wojskowa (kolejne kryptonimy „Romek”, „Liszt”, „Pestka”), której głównym zadaniem było utrzymywanie łączności z okupowanym krajem i pośredniczenie między wojskowym podziemiem w Polsce a sztabem naczelnego wodza na emigracji.

▶️ Przez całą wojnę w węgierskiej stolicy działały polskie radiostacje, które nadawały meldunki i raporty wywiadowcze dostarczane z kraju. Był taki czas, że radiotelegrafista nawiązywał łączność z Londynem z zamku węgierskiego regenta Miklósa Horthyego.

▶️ Początkowo kurierzy Polskiego Państwa Podziemnego przebywali całą drogę między Budapesztem a okupowaną Polską, ale już w 1940 r. stworzono kilka tras sztafetowych, w ramach których poruszali się na krótszych, a przez to bezpieczniejszych odcinkach.

▶️ W 1943 r. zaczęto tworzyć z polskich uchodźców Oddziały Armii Krajowej na Węgrzech (dowódca płk Jan Korkozowicz „Barski”). Prowadzono tajne rozmowy, by w przełomowym momencie wojny armia węgierska uzbroiła Polaków. Rozwój sytuacji militarnej przekreślił jednak plany użycia Oddziałów AK na Węgrzech.
Cdn...
▪️ Wykorzystano opracowania autorstwa dr. Wojciecha Frazika.

Adres

Ulica Czarnieckiego 3
Kraków
30-536

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Telefon

+48124211961

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie:

Skróty

Udostępnij