15/08/2017
Drodzy Państwo,
z ogromną przykrością to piszę, ale od pierwszego września nie będę już prowadziła zajęć z ceramiki w Centrum Młodzieży :(
Pod koniec lipca dostałam od Dyrektora wypowiedzenie umowy ze zmianą warunków pracy i płacy. Niestety zaproponowane warunki są dla mnie nie do przyjęcia dlatego jestem zmuszona odmówić podpisania nowej umowy co wiąże się z bardzo trudną decyzją o rezygnacji z pracy w Centrum Młodzieży i szukaniem nowego miejsca.
Mam nadzieję, że zostanie zatrudniony nowy nauczyciel i nieprzerwanie będzie kontynuował pracę w ramach ceramiki. Wszystkich zainteresowanych będę informowała. Do końca sierpnia jestem w Krakowie.
Żyjąc w przekonaniu, że jednak ilość chętnych przekona Dyrektora o wartości mojej pracy i powstrzyma go przed wprowadzaniem zmian w czerwcu nie zdążyłam się z Państwem, a przede wszystkim z młodymi artystami pożegnać :(
Serdecznie dziękuję za ten wspólnie spędzony czas. Dużo się od Waszych dzieci nauczyłam. Potrafili mnie rozśmieszyć, kiedy miałam gorszy dzień, dawali energię na kolejne tygodnie pracy. Lubiłam przychodzić na Krupniczą, bo mogłam się z nimi spotkać. Ilość wrażeń, których dostarczali jest niewiarygodna. Myśląc o nich uśmiecham się przez łzy :( Nie powinnam się rozczulać, ale przywiązałam się do nich ogromnie i potwornie ciężko mi to wszystko zostawić. Mam nadzieję, że ja też ich czegoś nauczyłam. Jestem dumna z każdego z nich i pewna, że wyrosną z nich cudowni, wyjątkowi dorośli. Pielęgnujcie w nich tę artystyczną wrażliwość, którą niewątpliwie posiadają. Podziękujcie, że chcieli tworzyć razem ze mną to wspaniałe miejsce.
Dziękuję także osobom, które przychodziły na sobotnie warsztaty. Tworzyliście niepowtarzalną atmosferę, którą będę chciała przenieść w nowe miejsca pracy. Bardzo miłe było to, że wracaliście na kolejne spotkania, a grupa chętnych w błyskawiczny sposób się rozrastała. Mam nadzieję, że nowy instruktor ceramiki równie chętnie będzie zapraszał Was do pracowni na rodzinne spotkania przy glinie.
Będę bardzo tęskniła :(
Pozdrawiam ciepło
Kasia Grudniewska
ps. Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła, jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła - jak pisał pan Młynarski. Mam nadzieję, że do zobaczenia kochani! :)